Jest rok 1941. Liliana po stracie bliskich podróżuje po kraju, poszukując swojego narzeczonego- Cypriana. Jednak w miejscu, gdzie narodziła się ich miłość, trafia w ręce funkcjonariusza NKWD, mężczyzny znanego jej z przeszłości, który pała do niej nienawiścią. Zostaje osadzona w baranowickim więzieniu, znanym z wyjątkowo brutalnych przesłuchań. Zostaje wywieziona z innymi więźniami na tereny ZSRR.
Nina Zawadzka jest cenioną autorką powieści z historią w tle. Jest to moja pierwsza przeczytana książka jej pióra, wiem już, że muszę poznać pozostałe! Jestem pod wrażeniem tej lektury, wywołała wiele emocji.
To niesamowicie piękna, choć bolesna, przejmująca historia, która pozostaje w pamięci na długo.
Opisy tortur podczas przesłuchań, ściskają serce i wyciskają łzy. Podziwiam tych, którzy nie złamali się, mimo bólu jaki im zadano, nie zdradzili.
Niepewność o los bliskich, stracona młodość, wyniszczenie organizmu katorżniczą pracą, niedożywieniem i przejmujące zimno Syberii.
Miłość, przyjaźń, patriotyzm, nadzieja, która podtrzymuje przy życiu.
Choć nie mieli niemal nic, potrafili się dzielić, wspierać, często ryzykując swoim życiem.
Nie pozostali bierni, nie pogodzili się z losem, a walczyli o wolność. W tej historii mamy też wątek bitwy pod Monte Cassino i słynnej armii generała Andersa.
Czytając czy słuchając opowieści o czasach wojny, myślę zawsze o tym jak różnili się Ci ludzie od współczesnych. Charakteryzowali się niezwykłą wolą życia, każdy dzień to walka o przetrwanie, wielokilometrowe wędrówki w poszukiwaniach bliskich, praca ponad siły, głód, brak odzieży, środków higienicznych, brak dostępu do leków, odmrożenia.
Czy dla nas żyjących współcześnie życie ma aż tak wielką wartość? Czy bylibyśmy w stanie tyle znieść? Czy kochamy nasz kraj i drugiego człowieka, tak by poświęcić za nie swoje życie? Obawiam się, że nie. Jestem pewna, że nie wytrwalibyśmy długo, jesteśmy słabi i poddalibyśmy się.
Autorka niezwykle realistycznie opisuje świat w tamtych czasach, w taki sposób, iż czytelnik czuje jakby był uczestnikiem tych wydarzeń. Widzimy ten krajobraz, bohaterów, współodczuwamy ich emocje.
Moje serce zdobył Przemek i bardzo chciałam, żeby dla Lilki stał się ważny.
Jest zaręczona z innym, widzimy w związku z tym targające nią uczucia.
Jednak wiem, że to trudne doświadczenia łączą ludzi mocniej. Do końca jednak nie wiemy jak dziewczyna postąpi, którego z mężczyzn darzy większym uczuciem. Nie zdradzę zakończenia, przekonajcie się sami.
Gorąco polecam, jeśli lubicie literaturę wojenną będziecie z pewnością zachwyceni równie mocno jak ja.
"[...] czasem ważniejsze niż pieniądze są dla mnie emocje, porywy serca, uniesienia, przyjacielskie spotkania. [...] Na nic pieniądze, na nic sława i ordery, jeśli nie ma się z kim dzielić tego sukcesu. Pieniądze to jedynie narzędzie, dzięki któremu możemy nakarmić ciało. Emocje zaś karmią naszą duszę. To one często wyznaczają bieg naszych dni, to one wyznaczają nam drogę w życiu".
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-02-25
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 400
Dodał/a opinię:
Judyta Szostak
PRZEJMUJĄCA OPOWIEŚĆ O ZAKAZANEJ MIŁOŚCI W OBLICZU NADCIĄGAJĄCEJ KATASTROFY Zofia Buchowska czuje, że jest u schyłku życia. Za wszelką cenę chce zdążyć...
NIEZAPOMNIANA OPOWIEŚĆ O PRZETRWANIU, KONSPIRACJI, BOHATERSTWIE I POŚWIĘCENIU LUDZI, KTÓRZY ZOSTALI UZNANI ZA ZDRAJCÓW. W 1938 roku Bruno Wojciechowski...