Przychodzę dzisiaj do Was z recenzją książki, na premierę której bardzo czekałam 🤩 ale i też się ogromnie zastanawiałam jak sobie autorka poradziła, gdyż ta powieść jest o 180 stopni inna od poprzednich autorstwa Ewy Pirce. Mroczna odsłona, ale czy także na tyle dobra aby skrada moje serce? Powiem Wam tak. Do niedawna mówiłam, że książki Ewy mogę brać w ciemno. Romanse w jej wykonaniu to mistrzostwo świata, komedia, która nas zaszczyciła rok temu przegenialna, a ta mroczna powieść? Hmmm....... Jak by to powiedzieć..... Chyba najbardziej trafnym określeniem będzie tutaj stwierdzenie iż jest to diabelnie mroczna i wciągająca powieść! Ewa Pirce na każdym kroku udowadnia, że nie ważne co będzie miała napisać to napisze to genialnie! A wiecie dlaczego? Bo autorka w swoich książka daje 110% z siebie co czuć w każdym rozdziale. Gratuluję Ewka!!!!
Jeśli chodzi o fabułę to fantastyczny pomysł. Bohaterowie jak zawsze wyraźnie wykreowani dzięki czemu książka jest tak wyrazista. Samozwańczy Mesjasz to bardzo Interesująca postać, wierzącą, że to co robi jest dobre. Z każdym rozdziałem akcja coraz bardziej się zaostrza i pojawiają się nowe elementy układanki, które na koniec tworzą poruszającą całość. No ja jestem na tak!
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2021-05-17
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 192
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Danuta Perszewska
Powiadają, że cierpienie jest miarą szczęścia. Matthew Preston po paśmie nieszczęść, z którymi przyszło mu się zmierzyć, w końcu odnalazł upragniony spokój...
Są wydarzenia, które poruszają do głębi.Są ludzie, obok których nie jesteś w stanie przejść obojętnie.Są opowieści, co – raz opowiedziane...