„Zeszyt w skórzanej oprawie” Dagmary Rek to taka książka, którą czyta się z cichym wzruszeniem i poczuciem, że ta historia mogłaby wydarzyć się naprawdę. To ciepła powieść obyczajowa o dorastaniu, rodzinach i o tym, jak bardzo przeszłość potrafi wpłynąć na teraźniejszość — nawet jeśli długo o niej nie mówimy.
Poznajemy dwie nastolatki, które dzieli właściwie wszystko. Sandra żyje w domu pełnym zasad i ograniczeń. Rodzice są surowi, oszczędni, wymagający — uważają, że wiedzą najlepiej, a jej potrzeby i marzenia schodzą na dalszy plan. Zamiast beztroski ma obowiązki, zamiast wsparcia — ciągłą kontrolę. Z kolei Karolina dorasta w zupełnie innym świecie: pełnym rozmów, ciepła i poczucia bezpieczeństwa. Ma rodziców, którzy słuchają i są obok. Te dwa różne doświadczenia młodości spotykają się w momencie, gdy dziewczyny trafiają na zeszyt w skórzanej oprawie należący do babci Karoliny. W zapiskach kobiety kryją się życiowe przemyślenia, ale też tajemnica z przeszłości, która zaczyna poruszać nie tylko dziewczyny, lecz także ich rodziny.
Bohaterki są bardzo prawdziwe — łatwo zrozumieć frustrację i poczucie niesprawiedliwości Sandry, ale też wrażliwość i empatię Karoliny. Ich wspólne odkrywanie historii zapisanej w zeszycie staje się czymś więcej niż ciekawością — to droga do lepszego zrozumienia siebie, swoich rodziców i tego, że dorośli też noszą w sobie niewypowiedziane historie. Autorka pokazuje relacje rodzinne bez idealizowania, ale z dużą czułością i wyrozumiałością.
W książce jest dużo emocji, ale podanych spokojnie, bez przesady. Jest wzruszenie, tęsknota, momenty smutku i poczucia krzywdy, ale też nadzieja, bliskość i ciepło. To opowieść o potrzebie bycia wysłuchanym, o marzeniach, o dorastaniu i o tym, jak ważne są więzi — nawet jeśli bywają trudne. Podczas czytania łatwo się zatrzymać i pomyśleć o własnych relacjach z rodzicami czy dziadkami, o tym, ile rzeczy zostaje niewypowiedzianych.
To powieść obyczajowa z mocnym wątkiem młodzieżowym, więc dobrze odnajdą się w niej zarówno nastolatki, jak i dorośli. Młodsi zobaczą swoje emocje i codzienne zmagania, starsi spojrzą na historię z perspektywy rodzica i przeszłości, która czasem wraca niespodziewanie. To ciepła, mądra historia o rodzinie, zrozumieniu i o tym, że nawet stare zapiski mogą zmienić czyjeś życie — i naprawdę warto dać się jej poruszyć.
Wydawnictwo: WasPos
Data wydania: 2025-10-29
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 346
Dodał/a opinię:
Małgorzata Styczeń
„Emerytki w akcji” to historia dwóch seniorek. Halina Marchwicka z domu Konfitura wraz ze swoim mężem Stanisławem przeprowadza się do małego...
Julia jest szanowaną Panią Dyrektor, prowadzi stateczne życie u boku swojego męża. Jej celem jest kariera, jednak dowiaduje się, że zaszła w nieplanowaną...
"My, rodzice, tak bardzo chcemy chronić swoje dzieci, że nie zawsze podejmujemy mądre decyzje. Wydaje nam się, że jak was zamkniemy w jakiejś klatce, jak będziecie chronieni przez nas, to wyjdzie wam to na dobre. Zapominamy o tym, że kiedyś nas zabraknie i musicie sami małymi krokami odnaleźć się w życiu. Ale też wzorujemy się na zachowaniach naszych rodziców czy dziadków, a co za tym idzie: postępujemy podobnie jak oni, bo myślimy, że to tak ma być."
Więcej