"Ogień ma to do siebie, że trzymany pod kontrolą rozjaśnia mrok. Kiedy jednak w oswobodzi się poza knot świecy, może pochłonąć wszystko i wszystkich, którzy znajdą się w jego zasięgu. Płomień nie spocznie, póki nie zostawi po sobie samych popiołów"
Lubicie jak się dużo dzieje? Bo tutaj zdecydowanie nie ma miejsca na nudę.
Wszystko się zmieniło. Nic nie jest takie same. Po pierwszej części akcja ani na chwilę nie zwalnia. Intrygi, spiski i wielkie plany. Każdy rozdział przynosi coś nowego– kolejne zaskoczenie i zwrot akcji. Jeśli wydawało się, że w pierwszym tomie wiele się działo, to tutaj dzieje się jeszcze więcej.
Książka wciąga od samego początku i dostarcza mnóstwa emocji. Nie da się przewidzieć tego, co za chwilę się stanie. Nadal dominują losy Falen i Ellie i tym razem zabrakło mi nieco więcej Aleca i Rin, a są to również bardzo ciekawe postacie, które polubiłam.
Ellie i Falen bardzo się zmieniają. Tylko czy na lepsze? Przemiana Ellie nie do końca przypadła mi do gustu - momentami wręcz za pewna siebie, a nawet egoistyczna. Falen z kolei bardzo chętnie korzysta ze swoich nowo odkrytych umiejętności, a nawet zaczyna czuć się niezwyciężony. Nieustannie znajduje się w centrum wydarzeń i wiele ma wobec niego pewne plany, o których bohater nie ma pojęcia. A ich relacja? Coraz bardziej się rozwija.
Rewolucja rusza pełną parą, tylko że wszystko pójdzie według planu? A przede wszystkim, czy odbywa się to we właściwy sposób?
Autorka wprowadza wiele nowych wątków, które powodują, że historia jest jeszcze ciekawsza. Również więcej miejsca poświęca przyjaciołom Falena, co bardzo mi się podobało, bo ich polubiłam.
Momentami robi się brutalnie. Jest krwawo a trup ściele się gęsto. To było dla mnie zaskoczeniem, ale zarazem bardzo mi się podobało. Wiele postaci przychodzi gwałtowne przemiany, ale niestety w większości nie są to zmiany na lepsze.
Trzeba też przyznać, że Strażnicy mają naprawdę bardzo dużo szczęścia, jak zawsze, bo pomoc zawsze pojawia się w ostatniej chwili. Z jednej strony trudno mieć o to pretensje, bo ich lubię, ale z drugiej strony było już to przewidywalne.
Na uwagę zasługuje również rozwinięcie postaci Hadriana – jest złożony i niejednoznaczny. Nie wiadomo czego się po nim spodziewać, każde jego zachowanie zaskakuje.
"Kocham Cię Falenie. Tak jak nikogo jeszcze nigdy nie kochałam, ale czasy są, jakie są. Jeśli chcemy podziwiać świt, musimy najpierw przeżyć zmierzch"
To naprawdę solidny kawał fantastyki. Świat jest rozbudowany i przemyślany, a mimo intensywnej akcji nic nie przytłacza. Wszystkie wątki bardzo dobrze się ze sobą łączą, a zmieniające się perspektywy w rozdziałach skutecznie utrzymują napięcie.
Choć całość bardzo mi się podobała, to jednak końcówka trochę już mi się dłużyła - głównie przez zmianę w zachowaniu Ellie i Falena. Zdecydowanie bardziej ich polubiłam w poprzedniej części. Nie zmienia to jednak faktu, że książkę czyta się bardzo przyjemnie i z pewnością sięgnę po kontynuację.
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2025-12-12
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 624
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię:
ilovebook26
Rozpoczyna się rozgrywka między bogami a demonami. Po której stronie staniesz? W Karterze, Państwie Żywiołów, co siedem lat powoływani są Strażnicy. Czworo...