Przed wami już tom trzeci cyklu ,,Zwyczajna magia" i wciąż nie mogę się nadziwić jak miła w odbiorze może być książka. Naprawdę napisana jest bardzo naturalnie, wydarzenia potrafią być autentyczne a postacie mądre, waleczne i lekko niepewne, w zależności kogo dana cecha dotyczyła. Pomiędzy tym wszystkim, co się u nich dzieje, a uwierzcie mi, że wcale kolorowo tutaj nie jest, spodobały mi się mądre przekazy, które ktoś do kogoś wypowiadał. Chodziło o to, że nikt nie zmieni swojego myślenia dopóki sam nie zauważy, że robi coś źle. Nie można nikogo naprostować samą rozmową, jeśli on nie widzi niczego złego w tym, co się z nim dzieje. Wszelkie techniki rozwijania są tylko dla tak zwanych przebudzonych, czyli ludzi, którzy potrafią zauważyć chwilę obecną. Jeśli choć raz zastanowili się jak to wszystko działa na tym świecie, że z małego ziarenka powstaje drzewo, ciężki maszyny potrafią latać, a my sami nie jesteśmy sobą, tylko duszą w ciele, którym możemy kierować. Takie osoby się tutaj pojawiają, a pomiędzy nimi inne, wycofane, takie bez celu w życiu. Jednak są też i takie, które na przekór wszystkiemu chcą odnawiać stare budownictwa, bo widzą w tym swój cel. Mają wizję i dążą do jej spełnienia. Oczywiście nie każdy będzie tutaj przychylny, już nie mówiąc o tym, że zawartość portfela będzie interesowała tutaj więcej osób aniżeli samego jego właściciela. Mamy tutaj też dobry przykład tego jak inni potrafią manipulować drugimi i znają chwyty, by wyprowadzić ich z równowagi. Rodzic nie zawsze świeci tutaj przykładem i tak naprawdę trudno wychwycić dlaczego. Czyżby zazdrość lub niewykorzystany czas własny tak bardzo był bolesny, by podrzucić wszystko co złe tak naprawdę do swojego gniazda? Ktoś też ładnie powiedział, że każdy zasługuje na szczęście w odwecie na to, że tylko nieliczni go dosięgają. Ja już wiem, że to nasz sposób myślenia wpływa na to co myślimy i gdzie kierujemy swoją uwagę. Są tutaj postacie, co znają prawdy życiowe i będą delikatnie chciały je pokazać innym, jednak jak świat szeroki i głęboki, to zawsze zależy, czy te słowa niczym ziarno trafią na żyzną glebę. Myślę, że większości z nich udało się tutaj dojrzeć, a to zdecydowanie na plus. Czytamy ją na spokojnie, choć bywa i żywiołowo. Zdecydowanie promowane jest tutaj piękno i dążenie do celu. Takie opowieści czyta mi się najmilej:-)
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2025-10-29
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 384
Dodał/a opinię:
Ewelina Przespolewska
Mały biały domek nad morzem, któż o nim nie marzył? Specjalistka od aranżowania nieruchomości na sprzedaż, Matylda Radwan, ma twardy orzech do zgryzienia...
Beztroskie i pełne niezmąconego szczęścia dni w Zmysłowie dobiegają końca – życie sióstr Niemirskich wkrótce bardzo się zmieni. Agata...