W 2025 roku nakładem Wydawnictwa LeTra ukazała się powieść pod tytułem „Alchemia czarnego ptaka”, którą napisała Claire McMillan. Na język polski książkę przełożył Paweł Wieczorek. Jak przyznaje sama autorka, w powieści odnajdziemy fikcję literacką luźno opartą na faktach. Celem pisarki było zaprezentowanie istoty życia Remedios Varo i połączenie jej z tym, co jedyne i wyjątkowe w życiu artystki. „Alchemia czarnego ptaka” została uznana za jedną z najlepszych książek 2023 roku przez BookRiot.
Historia opisana przez autorkę wciągnęła mnie od pierwszej do ostatniej strony. To książka dla tych, którzy lubią zanurzyć się nie tylko w świecie sztuki, muz i inspiracji. Również tarota, który staje się nieodłączną częścią opowieści zaprezentowanej w książce. Tarot pomaga Remedios Varo i jej przyjaciółce Leonorze Carrington rozpalić płomień twórczy i dążyć do doskonałości w malarstwie. To powieść o dwóch kobietach, które trafiły do świata sztuki jako muzy znanych artystów, a dzięki swojej przyjaźni i inspiracji czerpanej z kart zdobyły uznanie, w znaczący sposób wpływając na kształt surrealizmu. Remedios również często rozkłada karty podczas spotkań towarzyskich, czy rozmów.
W konstrukcji powieści karty tarota pojawiają się przy poszczególnych bohaterach. Na przykład w rozdziale ósmym pojawia się Królowa Pentakli przy Madame Marie Helene Nouget. Obok karty znajdziemy informację o znaczeniu karty, a na następnej stronie wcześniejsza narracja trzecioosobowa zmieni się w narrację pierwszoosobową i przez moment czytelnik będzie poznawał bieg zdarzeń z perspektywy właśnie tej bohaterki. Ten zabieg powtarza się przy wielu rozdziałach oraz bohaterach. To zabieg, który niewątpliwie urozmaica fabułę, pozwalając spojrzeć z innej perspektywy.
Historia rozpoczyna się w roku 1939. Ukazuje nie tylko świat sztuki, ale także próby odnalezienia się w czasie wojny. Remedios Varo i jej ukochany Benjamin Peret (poeta) opuszczają Paryż, uciekając przed nazistami na południe Francji. Zanim to nastąpi artystka przechodzi trudne chwile, będąc uwięziona. Jak możemy przeczytać w opisie wydawcy, „(…) Trafiają do położonej w Marsylli Villa Air Bel, bezpiecznej przystani dla artystów i intelektualistów, prowadzonej przez amerykańską dziedziczkę Mary Jayne Gold. Wraz z innymi czekają tam na dokumenty, które umożliwią ucieczkę za granicę. (…)”. Kolejnym przystankiem jest Meksyk. To wszystko pozostawia wspomnienia, z którymi trzeba nadal żyć.
Remedios Varo jawi się jako bohaterka nie tylko będąca artystyczną duszą, ale także osoba praktyczna, która nie buja w obłokach. Podejmuje się wielu zajęć zarobkowych, wykorzystując swoje zdolności artystyczne. Pokazuje swoją postawą siłę w trudnych momentach. To też historia o poszukiwaniu miłości, która buduje, jest wsparciem, a przy tym daje możliwość podejmowania działań w sferze codziennej, artystycznej. W historii zaprezentowanej przez pisarkę pojawia się trzech partnerów różnych od siebie. Związek z każdym z nich to pewnego rodzaju doświadczenie.
Choć historia zawarta w książce „Alchemia czarnego ptaka” nie jest do końca zgodna z faktami, to z pewnością promuje surrealistyczną artystkę. Jak możemy przeczytać w słowie od autorki, „(…) Daty i ramy czasowe zostały pozmieniane i poskracane, aby lepiej służyły fabule. Dla utrzymania płynności niektóre wydarzenia i postacie zostały całkowicie pominięte, inne zostały ze sobą połączone albo wymyślone. Rozmowy i emocje zostały wymyślone i ubrane w formę pasującą do fikcji literackiej (…)”.
Książkę „Alchemia czarnego ptaka” rzeczywiście czyta się płynnie, z rosnącą ciekawością o to, co wydarzy się na kolejnych stronach. Rozdziały są krótkie, co nadaje tempa lekturze, która zachęciła mnie do sięgnięcia po książki na temat Remedios Varo. Autorka wykorzystała również wiedzę na temat tarota w tworzeniu powieści, co uważam za zaletę. Polecam książkę Claire McMillan na długie, zimowe wieczory.