Recenzja książki: Biała Plama. Powieść sensacyjno-filozoficzna

Recenzuje: Damian Kopeć

Dokonując wyborów

Demokratyczna Republika Konga, Afryka równikowa. W 1960 roku kraj ten, znany dotąd jako Kongo Belgijskie ,odzyskał niepodległość. Liczne bogactwa naturalne powinny były zapewnić dobrobyt obywatelom. Wyzwolone spod opieki krwawych belgijskich kolonizatorów państwo zapewnia jednak swym mieszkańcom plagę wojen domowych, bezprawia, przemocy. Wojska rządowe, rebelianci, zwyczajni bandyci przemierzają kraj, mordując, gwałcąc, okradając zwykłych ludzi. Niektórych z nich zamieniają w niewolników. Wszechobecna korupcja, żądza władzy i pieniędzy rozpaliły ogniska okrucieństwa. Przeszłość kolonialna również nie pozwala o sobie zapomnieć. Międzynarodowe koncerny i różnoracy biznesmeni pilnują swoich interesów. Państwa kolonialne wcale nie zamierzają rezygnować z dotychczasowych stref wpływu. Zyski są zbyt duże. Również Belgia, do której należało Kongo Belgijskie, przymyka oko na metodę "dziel i rządź", która w tym rejonie sprawdza się znakomicie. Tutsi mordują Hutu i nawzajem. W tych warunkach prowadzi swoje badania dr Ron Weber – badacz szympansów bonobo. Może to czynić, dopóki jego działalność i jej wyniki nie okażą się zagrożeniem dla czyichś interesów. Badacze – i nie tylko oni - przypadkiem stają na drodze ludzi pragnących zarobić krocie na dostępie do rzadkich surowców mineralnych. Ci ludzie nie cofną się przed niczym, by dopiąć swego. Sytuację komplikuje fakt, że do Webera przyjeżdża pewna amerykańska doktorantka. Atrakcyjna kobieta, psycholog ewolucyjny. Kobieca uroda jest jednak w tej części Afryki dwuznacznym atutem. Doktor Nowak ma zapoznać się z rewelacyjnymi wynikami obserwacji Webera. Takimi, które mogą stanowić duży przełom w nauce, ale i zmienić statut miejsca pracy jego grupy.

Na teren pracy zespołu Webbera trafiają również – i to z zupełnie innego powodu – dwaj poszukiwacze skarbów. Byli żołnierze Legii Cudzoziemskiej, Robert i Ludwik pracują na ogół na zlecenie. Tym razem jednak próbują rozwikłać zagadkę związaną z ich kolegą, który prawdopodobnie z jej powodu został zamordowany. Poszukując zaginionego przed laty samolotu i przewożonego w nim tajemniczego skarbu, spotykają na swojej drodze ukrywających się w dżungli naukowców. Razem będą musieli stawić czoła ludzkiemu okrucieństwu i bezwzględności. Walczyć o życie i własną godność.

Styl Lecha Muchy, autora Białej Plamy, jest w pewien sposób oszczędny. Dominuje akcja, wydarzenia, mniej jest słów. Nie ma tu rozbudowanych zdań, barwnych opisów, gier słownych. Jest zwięzłość nieomal techniczna. Pisanie wprost, z detalami, ale bez nadmiaru ozdobników. Nie przeszkadza to jednak w lekturze. Prostota i bezpośredniość odnosi się zarówno do dialogów, jak i opisu wydarzeń. Trochę więcej złożoności pojawia się w niebanalnych refleksjach natury filozoficznej, choć i one są wyrażone zrozumiałym językiem.

Biała Plama łączy dynamiczne wydarzenia z nutą refleksji. Wydarzeń jest więcej, tylko w niektórych momentach – nie zawsze jest to wprowadzane całkowicie naturalnie – bohaterowie pozwalają sobie na snucie filozoficznych, etycznych rozważań. To właśnie one jednak nadają powieści wyjątkowy rys. Książek sensacyjnych jest bowiem wiele, ale większość z nich nie niesie głębszego przesłania, intrygujących przemyśleń, koncentrując się na mniej czy bardziej wyrafinowanej rozrywce.

W Białej plamie jest sporo elementów thrillera, a nawet conspiracy thrillera: świetnie wyszkoleni żołnierze bądź byli żołnierze, wpływowi szemrani biznesmeni, hakerzy, dla których Sieć to otwarta księga. To, co dla zwykłego człowieka może być wielkim problemem, tu nim nie jest: pieniądze, czas, przestrzeń, wychodzenie z kłopotliwych sytuacji. Pogryzienie przez krokodyla nie oznacza utraty kończyny, cios w głowę niesie raczej ból niż wstrząs mózgu i powikłania.

Powieść jest bardzo dynamiczna, co uwypukla nie tylko wartka akcja, również liczne krótkie rozdziały. Składa się na nią kilka wątków, które jak dopływy rzeki zmierzają do jednego celu. Nie brakuje scen mocnych, z dużą dawką okrucieństwa, ale i inspirujących do przemyśleń z dziedziny socjologii, teorii ewolucji, religii, biologii ewolucyjnej, etyki. Poznajemy na przykładzie Konga mało atrakcyjne oblicze współczesnej Afryki – odzyskana przez zniewolony kraj niepodległość nie poprawia losu mieszkańców, wszechobecna korupcja, przemoc, wojna domowa i bezkarność bandytów, podejrzane interesy byłych kolonizatorów – to wszystko dzieje się kosztem zwykłych ludzi. Dzika przyroda – tak fascynująca, ale i niepokojąca dla ludzi z krajów rozwiniętych – wydaje się w tym kontekście mniej groźna niż ludzie. Ci gwałcą, zabijają, okradają bez skrupułów, a nawet dla przyjemności.

W powieści Biała plama stają do konfrontacji co najmniej dwa sposoby działania, dwa podejścia do życia. W walce o przeżycie, ale i w walce o ocalenie własnej godności różni ludzie muszą się porozumieć. Jak walczyć z nie stosującym się do żadnych zasad wrogiem? Co poświęcić, by przeżyć? Jak zachować życie i szacunek do siebie?

Główne postaci są intrygujące i raczej jednoznaczne. Czy to naukowcy, czy byli legioniści zwracają na siebie uwagę. Postaci kobiece zaskakują swoją siłą, niekoniecznie zresztą fizyczną, raczej determinacją, wytrzymałością, odpornością na ciosy. Tzw. czarne charaktery dotrzymują im kroku. Niektórzy są może nieco zbyt dobrzy w tym, co robią, jak sobie radzą w skrajnie trudnych warunkach. 

Człowiekowi czasami wydaje się, że jest bohaterem, przynajmniej dla samego siebie. Świetnie sobie radzi, jest zdrowy, wysportowany, coś osiągnął. W warunkach ekstremalnych może zobaczyć prawdziwego siebie, to kim jest, a nie tylko wykreowany obraz. Może zmierzyć się z lękiem, słabością, realnym zagrożeniem. Musi zaufać drugiemu i samemu nie zawieść czyjegoś zaufania. To również możemy odnaleźć w tej powieści. Biała Plama pokazuje ludzi, którzy dokonują wyborów. Są to bardzo różne wybory, zależne od nich samych. Mimo rozumu, potrafią mordować z wyrafinowanym okrucieństwem. Niszczyć bez skrupułów, okradać, poniżać innych. W tym kontekście zwierzęta czy ludzie prości, jak żyjący blisko przyrody tubylcy, wydają się dużo lepsi. Nie czerpią przyjemności z zabijania, dręczenia, bezmyślnego niszczenia. Lepiej rozumieją życie i otaczający ich świat.

Biała Plama to świetna powieść sensacyjna, z intrygującymi, ciekawie przedstawionymi wątkami filozoficznymi. Warta lektury i warta głębszego przemyślenia.

Tagi: Filozofia sensacja powieść

Kup książkę Biała Plama. Powieść sensacyjno-filozoficzna

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Biała Plama. Powieść sensacyjno-filozoficzna
Recenzje miesiąca
Pod naszym niebem
Sylwia Kubik
Pod naszym niebem
Tylko dla dorosłych
Nina Majewska-Brown
Tylko dla dorosłych
My Secret Youtube Life
Charlotte Seager
My Secret Youtube Life
Cecylio, obudź się!
Dorota Wójcik
Cecylio, obudź się!
Marzycielka
Katarzyna Michalak
Marzycielka
Ojciec, czyli o Pieronku
Szymon Wróbel
Ojciec, czyli o Pieronku
Kolory pawich piór
Jojo Moyes;
Kolory pawich piór
Wariat na wolności. Autobiografia
Wojciech Eichelberger;
Wariat na wolności. Autobiografia
Pokaż wszystkie recenzje