Recenzja książki: Brotopia. Kobiety a Dolina Krzemowa

Recenzuje: Magdalena Galiczek-Krempa

Kiedy sięgamy po książkę z Doliną Krzemową w tytule, spodziewamy się, że poznamy kolejną historię sukcesu założyciela (rodzaj męski nieprzypadkowy) firmy, która zmieniła świat. I choć Brotopia Emily Chang opowiada o ludziach, którzy odnieśli sukces, to skupia się przede wszystkim na tym, z jakimi problemami musieli się zmagać. W centrum uwagi autorki pozostają bowiem kobiety. A Dolina Krzemowa to skrajnie niekorzystne „środowisko” dla kobiet.

Emily Chang zastanawia się nad tym, jak to się stało, że kobiety, początkowo bardzo cenione jako programistki, zostały w branży zepchnięte na margines. Jak to się stało, że słowo „programista" kojarzy się dziś często z aspołecznym facetem, przykutym do biurka w ciemnym pokoju? Jak to się stało, że 90% pracujących w Dolinie Krzemowej kobiet było świadkami zachowań seksistowskich? Nie, nie 50 lat temu. Nie w miejscowości, gdzie czas zatrzymał się w latach sześćdziesiątych XX wieku. W ostatnim dziesięcioleciu, w miejscu, gdzie swe siedziby mają najnowocześniejsze firmy świata.

Brotopia to „świat bracholi”. Ludzi uważających się za wizjonerów, ludzi, którzy łamią reguły. Mają zawsze rację. Nie będą „zaniżać standardów, zatrudniając kobiety”. Nie, nie jest to powszechny wśród mężczyzn ideał systemu społecznego, wzorzec zachowań, do którego dążą. To zbiór postaw, bardzo często nieświadomych, które prezentują zarówno faceci zasiadający na stanowiskach kierowniczych (nie tylko w spółkach technologicznych), jak i szeregowi pracownicy firm czy korporacji.

Emily Chang wymienia wiele takich postaw i zachowań. Pokazuje tysiące „drobnych sprawek”, które sprawiają, że kobiety kończą dzień, będąc całkowicie wykończonymi psychicznie. Uwypukla to, jak wiele jest z pozoru nieistotnych, błahych zachowań, głupich odzywek, które świadczą o braku dojrzałości – albo po prostu o nieświadomości, jak bardzo słowa mogą boleć. Ale i wielkich nadużyć, które dotyczyły także kobiet, które później odniosły wielki sukces. Takich kobiet, jak Sheryl Sandberg (Facebook), Susan Wojcicki (YouTube), Marissa Mayer (Yahoo!) czy Susan Fowler (Uber). Co musiały zrobić, by znaleźć się na szczycie? Jak wiele poświęciły? Czy zrezygnowały z własnej kobiecości i grały „po męsku"? O tym właśnie pisze w swej publikacji Emily Chang.

Brotopia jest feministyczna w wymowie, jednak nie ma tu retoryki związanej z wojną płci. I bardzo słusznie, bo powinni po tę książkę sięgnąć zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Panowie – by mogli stać się bardziej wrażliwymi, by bardziej zważali na własne słowa i zachowania. Kobiety – by zobaczyły, że nie muszą niczego poświęcać. Że mogą być sobą i osiągnąć sukces. A potem wspólnie ze współpracownikami (płci dowolnej) tworzyć firmy lepsze, bardziej otwarte, bardziej różnorodne. Emily Chang udowadnia zresztą, że w wymierny sposób może to przełożyć się na wyniki finansowe przedsiębiorstwa.

Książka Chang to lektura pokazująca przede wszystkim, że firmom szkodzi brak różnorodności jako taki. I że zbyt mały odsetek zatrudnionych na najróżniejszych stanowiskach kobiet może tak samo negatywnie wpływać na firmę, jak zbyt mały udział pracujących w niej mężczyzn. Świetnie napisana – z werwą, bez zadęcia czy agresywnej retoryki, rzeczowa, bardzo przystępna i dotycząca aktualnego, ważkiego problemu – Brotopia to w XXI wieku lektura obowiązkowa. Nie tylko dla osób pracujących w firmach technologicznych, nie tylko dla menedżerów zarządzających większymi czy mniejszymi firmami.

Tagi: #it #biznes #start-up #kobieta #metoo #feminizm #równouprawnienie #SiliconValley

Kup książkę Brotopia. Kobiety a Dolina Krzemowa

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Brotopia. Kobiety a Dolina Krzemowa
Recenzje miesiąca
Topielice
Sylvia Wilczyńska
Topielice
Siódma ofiara
Aleksandra Marinina;
Siódma ofiara
N.P.
Banana Yoshimoto
N.P.
Cyklon
Przemysław Semczuk
Cyklon
Hotel Aurora
Emilia Teofila Nowak;
Hotel Aurora
Pokaż wszystkie recenzje