Recenzja książki: Brzoskwinia. Tom 9

Recenzuje: Magdalena Galiczek-Krempa

Spełniająca wymagania narzucone przez twórców mangi seria japońskich komiksów o przygodach nastoletniej Momo kierowana jest raczej do dziewcząt, choć niewykluczone, że wśród fanów „długonogiej blondynki” znajdą się także mężczyźni. „Brzoskwinia. Tom 9” Miwy Uedy opowiada o dalszych losach Momo, jednak skupia się przede wszystkim na jednym wydarzeniu – rodzącym się w dziewczynie uczuciu do nowego chłopaka.

Momo Adachi po zerwaniu z dotychczasowym chłopakiem, Tyjim, wikła się w kolejny, trudny związek. Kairi, jej nowy chłopak, niewiele o sobie opowiada, dlatego Momo w miarę upływu czasu wysnuwa coraz więcej niedorzecznych podejrzeń. Dziewczyna nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, że o miłość Kariego będzie musiała wkrótce walczyć z zawziętą rywalką.

Fabuła komiksu jest niezwykle prosta. Brak wątków pobocznych sprawia, że akcja płynie jednym torem, a w mandze pojawia się tylko kilka postaci. Dialogi, jakie bohaterowie ze sobą prowadzą, także nie należą do najświatlejszych. Ich rozmowy sprowadzają się raczej do zdań w stylu: „Dlaczego mi to robisz?” bądź pytań retorycznych: „Czy on mnie naprawdę kocha?”. Trudno zatem zachwycać się nad dziełem o tak niskiej wartości estetycznej, czy próbować doszukać się tu wartości dydaktycznych.

Tych zaś wyraźnie w komiksie brak. Nie domagałabym się ich tak nachalnie, gdyby nie fakt, że „Brzoskwinia” kierowana jest do nastolatek, które dopiero wkraczają w dorosłe życie. A Momo Adachi nie powinna zatem wzorem, który będą naśladować czytelniczki komiksu Miwy Uedy. Miłosne zawody i rozczarowania to właściwie jedyne elementy, jakie zaprzątają umysł uczennicy drugiej klasy liceum. Dziewczęta w takim wieku, zainteresowane płcią przeciwną, często angażując się uczuciowo w różne znajomości, nie myślą o konsekwencjach. W „Brzoskwini” Momo Adachi niestety nie myśli o przyszłości, a raczej zastanawia się, jak ukryć przed Kairim fakt, że miesiączkuje, po to tylko, żeby ten się z niej nie śmiał. Sfera seksualności jest traktowana w komiksie w sposób niezwykle liberalny. Uczniowie próbują swoich sił w tej materii nawet w szkolnym gabinecie lekarskim.

Szata graficzna „Brzoskwini” jest charakterystyczna dla japońskiego komiksu. Rysunki są czarno-białe, często jedna ilustracja zajmuje całą stronę komiksu. Autorka nie przykładała specjalnej uwagi do przedstawienia przestrzeni. Szczegółowo ukazani są jedynie bohaterowie. Postaci są wysokie, dziewczęta – przeraźliwie szczupłe i mają zazwyczaj bardzo długie nogi. Na szczególną uwagę zasługują twarze bohaterów. Zaskakują nienaturalnie duże oczy i drobne nosy oraz usta. Także fryzury są niebanalne. Często bohaterowie mogą pochwalić się długimi, gęstymi włosami, układanymi w dziwne, czasami wręcz śmieszne fryzury.

„Brzoskwinia. Tom 9” to propozycja przede wszystkim dla wielbicieli gatunku, choć i ci mogą poczuć się rozczarowani. Amatorów bowiem komiks pod żadnym specjalnie względem nie zachwyci. Banalna fabuła i prostackie dialogi wołają raczej o pomstę do nieba, a nie… o nowych czytelników. Seria „Brzoskwinia” Miwy Uedy nie będzie zatem dobrą inwestycją.

Kup książkę Brzoskwinia. Tom 9

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Brzoskwinia. Tom 9
Autor
Książka
Inne książki autora
Brzoskwinia. Tom 12
Miwa Ueda0
Okładka ksiązki - Brzoskwinia. Tom 12

Manga o miłości między nastolatkami. Momo odkrywa, że jej nowy chłopak, w którym naprawdę się zakochała, Kairi, nadal jest zadurzony w swojej korepetytorce...

Brzoskwinia. Tom 11
Miwa Ueda0
Okładka ksiązki - Brzoskwinia. Tom 11

Manga o nastolatkach. Dalsze przeżycia Momo, która wciąż nie może się zdecydować, kogo kocha. Daje się zaprosić na imprezę Ryo, starszemu bratu swojego...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy