Quantcast

Recenzja książki: Cieszę się, że moja mama umarła

Recenzuje: truskawka2

Gdy stracimy najbliższą osobę, otoczenie spodziewa się, że będziemy zrozpaczeni. Najczęściej faktycznie tak jest. Jednak czasem prócz lub zamiast rozpaczy pojawiają się w nas inne emocje, na przykład ulga. Jest tak w dwóch przypadkach. Po pierwsze, gdy bliska osoba przed śmiercią bardzo cierpiała. Czujemy ulgę, a nawet radość, że jest już wolna od bólu. Po drugie, gdy byliśmy ofiarą przemocy ze strony zmarłej bliskiej osoby, a nie mieliśmy siły zerwać relacji. Ta druga sytuacja dotyczy narratorki książki Cieszę się, że moja mama umarła. Jej matka wymarzyła sobie, że dziewczynka zostanie aktorką. Dążyła do kariery córki za wszelką cenę, nie zwracając uwagi na to, jaką dziewczynka, a potem kobieta płaci cenę za spełnianie marzeń. Poza tym uzależniła córkę od siebie. Nie umiała pogodzić się z jej dojrzewaniem, ponieważ bała się jej niezależności. W relacji matka-córka istniała tu wyłącznie matka. Nic więc dziwnego, że dla Jennette śmierć rodzicielki była jedynym sposobem wydobycia się z piekła.

Wstrząsające studium toksycznej relacji. Nikogo nie pozostawi obojętnym.

dr Kalina Beluch

Tagi:

Kup książkę Cieszę się, że moja mama umarła

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Cieszę się, że moja mama umarła
Książka
Recenzje miesiąca
Zagadka czarnego psa
Marta Guzowska
Zagadka czarnego psa
Izabela. Świat w płomieniach
Krzysztof P. Czyżewski
Izabela. Świat w płomieniach
Potem
Kristin Harmel
Potem
Wzloty i upadki mojego życia
Hans Kammerlander; Verena Duregger; Mario Vigl
Wzloty i upadki mojego życia
Też jestem mamą
Karolina Staszak
Też jestem mamą
Wicierz
M.M. Perr ;
Wicierz
Mentalista
Camilla Läckberg
Mentalista
Spróbuj jeszcze raz, Adelko
Anna Bichalska ;
Spróbuj jeszcze raz, Adelko
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy