Recenzja książki: Kim i Ktoś z Nikim

Recenzuje: Karolina Mucha

Na początku konsternacja.

Dziwne „imiona”. Specyficzny dialog. Ilustracje nietypowe, można by rzec – plamiaste. Do tego jeszcze zapowiedziany na okładce konkurs z nagrodami.

Potem – refleksja. I zrozumienie.

Chodzi o przyjaźń! O to, jak ją znaleźć. Jak komuś nieśmiałemu, dobrze schowanemu, pomóc wyjść z ukrycia. I jak pomóc mu uwierzyć w swoją wartość.

Wszystko zaczęło się od tego, że Kim ostrożnie uchyliła drzwi, które swym skrzypieniem zakłóciły panującą tu od dawna CISZĘ. Szukająca towarzystwa dziewczynka zadała nieśmiałe pytanie: Jest tam ktoś? Po chwili usłyszała odpowiedź, która z pewnością ją zaskoczyła: nie ma! Tak rozpoczął się dialog, prowadzony na kolejnych stronach książki. Po jakimś czasie dołączyła do niego jeszcze trzecia osoba - chłopiec o imieniu Ktoś.

Rozmowa prowadzona przez Kim i Ktosia z tym, kto nazywał siebie Nikim, toczy się dość powoli, a wypowiadane kwestie stopniowo się wydłużają. Na początku odpowiedzi Nikogo są jednosylabowe, później – gdy widzi, że jego rozmówcy okazują się być łagodni, a przy tym uważnie słuchający – dialog nieco ożywa. W końcu Nikt otwiera się na tyle, by przyznać, jak nisko siebie ocenia:

No właśnie, bo kogoś takiego jak ja nikt nie chce poznać... Ktoś to jest coś, a do Nikt – nie ma nawet dobrego rymu.

Kim i Ktoś reagują błyskawicznie i postanawiają pomóc Nikomu. A choć tak naprawdę nie znajdują w końcu obiecanego rymu, udaje im się osiągnąć coś o wiele ważniejszego: wydobyć Nikogo z ukrycia, a nawet rozpocząć wspólną zabawę!

Prosta historia, przedstawiona za pomocą dialogu i oryginalnych, niepowtarzalnych ilustracji, opatrzona została komentarzem, ukazującym jej przesłanie i sens. Autorka, Jolanta Marcolla, przypomina czytelnikom, że mieć Przyjaciela jest wielkim przywilejem, dlatego o przyjaźń trzeba dbać, jak o największy skarb. Udziela też prostych rad dla tych, którzy czują się samotni i nie wiedzą, jak i gdzie mogliby znaleźć przyjaciela. Wskazuje na potrzebę okazania zainteresowania, bliskości, udzielenia pomocy.

Właśnie to proste, ale ważne przesłanie można uznać za największy atut książki. Do wychodzenia naprzeciw innym, życzliwości i wyciągania pomocnej dłoni na pewno warto namawiać – i to nie tylko najmłodszych.

Tagi: Kim i Ktoś z Nikim, Kim i Ktoś z Nikim recenzja, Kim i Ktoś z Nikim książka, Jolanta Marcolla Kim i Ktoś z Nikim, Jolanta Marcolla recenzja, Jolanta Marcolla książka, Jolanta Marcolla

Kup książkę Kim i Ktoś z Nikim

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Kim i Ktoś z Nikim
Książka
Kim i Ktoś z Nikim
Jolanta Marcolla
Inne książki autora
Wiedźmy i czarownice, czyli oswajanie tajemnicy
Jolanta Marcolla0
Okładka ksiązki - Wiedźmy i czarownice, czyli oswajanie tajemnicy

Autorska książka, znanej od wielu lat na rynku wydawniczym ilustratorki. Koncepcja graficzna, sugestywne i pełne wyrazu kolorowe ilustracje, ciekawa formuła...