Recenzja książki: Ktoś tu kłamie

Recenzuje: Adrianna Michalewska

Ktoś tu kłamie to powieść z życia zamożnych sfer, w których wszyscy są… nieszczęśliwi. No, może nie wszyscy, ale na pewno nikt nie jest tak zadowolony ze swego życia, jak mogłoby się wydawać. Droga i prestiżowa okolica zwana Severn Oaks (od razu przypomniało mi się Dwanaście Dębów z Przeminęło z wiatrem – wiadomo, jeśli w nazwie jest dąb, to okolica nie może być zwyczajna), jej mieszkańcy: wyjątkowi, zamożni, wykształceni, eleganccy i w ogóle wspaniali. Jest ich dużo, spotykają się często, mają domki na drzewach i wszystko o sobie wiedzą. A może nie są aż tacy zamożni, bo Miranda jeździ Kią Sportage, która, choć miła dla oka, do wyjątkowo prestiżowych samochodów chyba nie należy? A może się mylę i wszystko jest zupełnie inaczej?

Dziwna to książka. Dziwna fabuła: mieszkancy Severn Oaks głowią się nad śmiercią Eriki Spencer, która podczas przyjęcia pół roku wcześniej spadła ze wspomnianego domku na drzewie i w wyniku poniesionych obrażeń opuściła ten padół łez. No, może nie do końca opuściła, bo choć Erika nie żyje, to przemawia do czytelnika, odkrywając przed nim kolejne tajemnice i plącząc kolejne wątki. A każda z nich wiąże się z tym, kto z kim ma romans, kto i gdzie bywa oraz jakie prowadzi życie. Takie Gotowe na wszystko, tylko w skromniejszym wydaniu.

Historię śmierci Eriki i skomplikowanych relacji pomiędzy jej sąsiadami czyta się dobrze. Nie znajdziemy w niej nadmiaru emocjonalnych zdarzeń, fabuła jest raczej przewidywalna, a zagadka – mało tajemnicza, ale nie na tym polega sens tej powieści. To relacja z uładzonego świata, zamkniętej enklawy dla zamożnych obywateli, ludzi, którym być może dokucza brak emocji, zatem komplikują co się da, skrzętnie ukrywając swoje małe nieprzyzwoitości. Nic nowego pod słońcem. Takiej literatury jest mnóstwo i znajduje ona swoich wiernych wyznawców. Jeśli Ktoś tu kłamie to thriller, to raczej soft – nie chodzi tu o to, że krew nie leje się strumieniami. Po prostu bohaterowie są mało wyraziści, mdławi, a ich intrygi raczej nie mrożą krwi w żyłach.

Dużą zaletą jest sposób ukazania zagadki. Całe środowisko regularnie skupia się przy mediach społecznościowych, aby wysłuchać kolejnej odsłony informacji o tym, kto zabił Erikę. Obserwacja mieszkańców Severn Oaks jest dodatkowym atutem powieści. Wydawałoby się, że nie można już być bardziej niedojrzałym i nieuczciwym. W tym przypadku wszystko jest jednak możliwe.

Polecam miłośnikom opowieści o życiu zamożnych z hrabstwa Cheshire.

Tagi: kryminał sensacja

Kup książkę Ktoś tu kłamie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Ktoś tu kłamie
Książka
Ktoś tu kłamie
Jenny Blackhurst
Inne książki autora
Czarownice nie płoną
Jenny Blackhurst0
Okładka ksiązki - Czarownice nie płoną

Ellie jako jedyna ocalała z pożaru, który zabił całą jej rodzinę. Doktor Imogen Reid, pracująca z nią psychoterapeutka, jest przekonana, że to po...

Noc, kiedy umarła
Jenny Blackhurst0
Okładka ksiązki - Noc, kiedy umarła

To był najszczęśliwszy dzień w jej życiu. Co więc sprawiło, że skoczyła? Tej nocy stała na klifie i patrzyła w dół, na fale, tak jak dziesiątki...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

To prawda, co mówią o plotce, że jest jak ogień: bez podsycania skwierczy i gaśnie.


Więcej
Recenzje miesiąca
Szczęśliwy zegar z Freiburga
Robert M. Rynkowski
Szczęśliwy zegar z Freiburga
Czarny Bałtyk
Maciej Paterczyk
Czarny Bałtyk
Ślady. Rudy warkocz
Katarzyna Kielecka
Ślady. Rudy warkocz
Wszyscy jesteśmy kosmitami
Krzysztof Kochański
Wszyscy jesteśmy kosmitami
Dobry od listopada
Mariusz W. Kliszewski
Dobry od listopada
Jak zdobyć supermoce
Ewa Martynkien
Jak zdobyć supermoce
Na wieki wieków Pani Amen
Bianka Kunicka - Chudzikowska
Na wieki wieków Pani Amen
Zmarnowany rozsądek
Izabela Grabda
Zmarnowany rozsądek
Apokalipsy według Joanny
Anna Robak-Reczek
Apokalipsy według Joanny
Wielki Post i Wielkanoc. Przewodnik
Christian Albini, Asunta Steccanella
Wielki Post i Wielkanoc. Przewodnik
Pokaż wszystkie recenzje