Noc, kiedy umarła

Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2019-09-18
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788381257336
Liczba stron: 416
Tytuł oryginału: The Night She Died
Język oryginału: Angielski
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska

Ocena: 4.79 (19 głosów)

To był najszczęśliwszy dzień w jej życiu. Co więc sprawiło, że skoczyła?

Tej nocy stała na klifie i patrzyła w dół, na fale, tak jak dziesiątki razy wcześniej. Ale tym razem było inaczej – miała na sobie suknię ślubną, na rozwianych blond włosach welon i… tym razem skoczyła.

Świadkowie stali na tyle blisko, że wszystko widzieli, nie zdążyli jednak jej zatrzymać. Policja prowadziła poszukiwania – bez skutku. Evie Bradley przepadła, a jej ciało zmyły fale morza.

I tylko jedna osoba wie, dlaczego. Jej najlepsza przyjaciółka, Rebecca. Miesiąc po tej tragedii zdruzgotana Rebecca dostaje wiadomość: Mogłaś mnie uratować. Ale umarli nie mówią ani nie piszą… Kto więc wciąga Rebeccę i męża Evie, Richarda, w chorą grę oskarżeń i iluzji? I, na litość boską, dlaczego?

Tagi:

Kup książkę Noc, kiedy umarła

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Polecana recenzja

Noc, kiedy umarła Jenny Blackhurst pozostaje gdzieś w połowie drogi pomiędzy thrillerem a powieścią domestic noir. To oparta na naprawdę niezłym pomyśle wciągająca książka, której autorka stopniowo odsłania przed czytelnikami kolejne rodzinne tajemnice bohaterów. Evie Bradley właśnie wzięła ślub. Wydawało się, że będzie to najpiękniejszy dzień w jej życiu, dlaczego więc wieczorem skoczyła prosto do morza z wysokiego klifu? Czemu jej ciała nie odnaleziono? Co wspólnego z całą sprawą ma mąż kobiety, Richard? I dlaczego przyjaciółka Evie, Rebecca, otrzymuje kolejne wiadomości o treści: „Mogłaś mnie uratować”? Kto jest ich nadawcą? Jakie były motywy Evie? I jakie jeszcze tajemnice kryła kobieta? Na tym skrótowym opisie i kilku pytaniach przybliżanie fabuły powieści Noc, kiedy umarła należy zakończyć, inaczej bowiem czytelnicy za szybko odkryją zdecydowanie zbyt wiele. Koncepcja Jenny Blackhurst jest bowiem bardzo prosta: równolegle poznajemy przeszłość Evie (a przynajmniej te jej fragmenty, którymi postanowiła podzielić się z najbliższą przyjaciółką), obserwujemy rozmowy, jakie toczą przytłoczony zniknięciem żony Richard i opiekująca się nim Rebecca, a także przebieg śledztwa. Kolejne rozdziały poświęcone są naprzemiennie różnym bohaterom – Rebece (tu pojawia się narracja pierwszoosobowa), Richardowi i Evie (w nich mamy do czynienia ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Noc, kiedy umarła

Avatar użytkownika - KasiaKatarzyna44
KasiaKatarzyna44
Przeczytane:,

Kiedy w ubiegłym roku zapowiadano premierę książki „Żona między nami”, wobec Hendricks i Pekkanen miałam wysokie oczekiwania. Tamtą powieść reklamowano bowiem jako najgłośniejszy thriller 2018 roku, więc spodziewałam się nie wiadomo czego. I chociaż jej lektura była dość przyjemna, to „Żona między nami” okazała się kolejnym – całkiem przyzwoitym, to trzeba autorkom przyznać – domestic thrillerem, który bazował niejako na rozwiązaniach powszechnie stosowanych przez popularnych współcześnie autorów.

Półtora roku później polski wydawca znów postanowił użyć chwytających haseł marketingowych. Z tą różnicą, że „Anonimowa dziewczyna” to thriller, który naprawdę warto reklamować. Najnowsza powieść Greer Hendricks i Sarah Pekkanen to trzymający w napięciu thriller psychologiczny, w którym obsesyjna dbałość o moralność staje się pretekstem do popełniania czynów niezgodnych z kodeksem etycznym. Czytelniku, przygotuj się na pełną niedomówień, kłamstw i nieszczerości grę w kotka i myszkę!

„Anonimowa dziewczyna” to prawdziwa psychologiczna uczta, która hipnotyzuje, pochłania i uzależnia. Greer Hendricks i Sarah Pekkanen udowadniają, że jak mało kto potrafią manipulować umysłem czytelnika, który zostaje wciągnięty w psychologiczną rozgrywkę, z której zwycięsko mogą wyjść jedynie najwytrawniejsi gracze. Najnowsza powieść znakomitego duetu pisarskiego Hendricks & Pekkanen to pełen kłamstw, niedopowiedzeń i pułapek trzymający w napięciu thriller, który wywołuje u czytającego mnóstwo emocji. Niesamowicie mi się podoba umiejętność autorek do konstruowania intryg, które chwytają nas w swoje szpony, łapią za gardło i nie pozwalają na oddech od pierwszej do ostatniej strony. „Anonimowa dziewczyna” wymaga od nas pełnego zaangażowania, przewijające się na kartach powieści kłamstwa i próby manipulacji zmuszają nas do poświęcenia się czytanej historii w stu procentach. Jeśli powieść Pekkanen i Hendricks zamierzacie czytać z doskoku, między obowiązkami, po dwie, trzy strony dziennie, to lepiej ją sobie odpuśćcie. Ta historia jest na tyle absorbująca, że trzeba mieć dla niej czas. W przeciwnym razie coś ważnego może Wam umknąć.

Dobre tempo, mistrzowsko skonstruowana intryga, koncept i świetnie nakreślone postaci, które muszą stawić czoła swoim obsesjom i demonom. Do idealnego thrillera „Anonimowej dziewczynie” brakuje chyba tylko zaskakującego zakończenia – to zaserwowane przez Hendricks i Pekkanen z łatwością da się przewidzieć, mimo że autorki co i raz zręcznie podsuwają nam fałszywe tropy. Dzięki kłamstwom, które bohaterowie mają na swoim sumieniu, czytelnik niemal do samego końca nie wie, komu może ufać. „Anonimowa dziewczyna” nie jest może najbardziej wyczekiwanym thrillerem tego roku, ale na pewno jednym z lepszych thrillerów psychologicznych, jakie czytałam w ostatnim czasie. Polecam!

www.zliteraturazapanbrat.wordpress.com

Link do opinii

Wiele osób chętnie sięga po książki w których wie czego ma się spodziewać, czyli jak okładka i tytuł wskazują nam co będzie tutaj motywem przewodnim, patrząc na tę książkę wiemy że tutaj będą intrygi, emocje i że ktoś tutaj na pewno umrze.
Kiedy Evie zaledwie kilka godzin po swoim ślubie skacze z klifu zmienia świat jej męża i przyjaciółki nie do poznania, Rebecca ma koszmary przez które nie może spać a Richard dniami i nocami zastanawia się dlaczego ona to zrobiła. Na jaw wychodzi że kiedyś przez nią zginął w pożarze ojciec chłopaka w którym była zakochana oraz to że w dniu popełnienia samobójstwa była w ciąży, jej mąż jest coraz bardziej zbity z tropu bo wydawało się że wie o niej wszystko. Rebecca zaczyna dostawać dziwne wiadomości od nieznanego nadawcy który podaje się za zmarłą Evelyn.
Od samego początku zastanawiałam się czy samobójstwo było na prawdę czy tylko było mistyfikacją, w grę wchodziło też morderstwo bo przecież ktoś mógł chcieć śmierci Evelyn i się do tego przyczynić. W miarę jak akcja szła do przodu to pytań zamiast mieć mniej to miałam coraz więcej i sama nie wiedziałam kto mówi prawdę a kto kłamie, coraz bardziej zaczęłam też podejrzewać Rebecckę że to ona przyczyniała się do śmierci. Przyjaciółkę Evelyn ciągle żyła w jej cieniu nawet dwa razy dała sobie odbić chłopaków i nawet nie miała jej tego za złe, bynajmniej nigdy nie dała po sobie tego poznać, robiła wszystko żeby być blisko niej bo wtedy czuła się ważna.
Ta książka może nie wywołuje gęsiej skórki ale zdecydowanie trzyma w napięciu, do samego końca czytelnik nie wie jak było na prawdę, ja uwielbiam takie książki które dopiero na końcu układają się w prawdziwą całość a do tego zostawiają małe ziarenko nie pewności czy bohaterowie będą żyć dalej długo i szczęśliwie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - BarbaraAndHerBoo
BarbaraAndHerBoo
Przeczytane:2019-10-12, Ocena: 4, Przeczytałem,

Podczas przyjęcia weselnego panna młoda - Evie Bradley rzuca się do morza z klifu, jednak jej zwłoki nie zostają odnalezione. Policja, podobnie jak jej mąż mają wątpliwości, czy Evie popełniła samobójstwo. Co więcej, Richard nie traci nadziei, że jego ukochana wciąż żyje.
Jedynie przyjaciółka Evie – Rebecca Thompson wie, że kobieta zginęła. Wie również z jakiego powodu, bo znała ją jak nikt inny. Kiedy dostaje SMS-a o treści „MOGŁAŚ MNIE URATOWAĆ” nadal jest pewna tego, że znała wszystkie najmroczniejsze tajemnice swojej przyjaciółki. Tylko, czy tak faktycznie było?
.
.
Głównym narratorem książki jest Rebecca, która w zasadzie żyje życiem Evie, nie ma własnego zdania, i za którą praktycznie każdą najprostszą decyzję podejmowała przyjaciółka. Jej osoba od początku nie przypadła mi do gustu i czułam, że jest z nią coś nie tak. Oczywiście nie pomyliłam się, ale nie zdradzę Wam więcej, aby nie popsuć Wam frajdy z czytania książki.
Autorka przeplata w niej wydarzenia z teraźniejszości z tymi, które wydarzyły się w przeszłości, dzięki czemu poznajemy historię zarówno Evie Bradley, jak i jej przyjaciółki Rebecci, a także historię ich poznania i późniejszej przyjaźni.
Nie czytałam poprzednich książek Jenny Blackhurst, więc ciężko mi się odnieść, czy ta pozycja jest lepsza, czy też gorsza od pozostałych. Bardzo lubię thrillery psychologiczne i niestety moim zdaniem zabrakło tutaj zaskoczenia, bo historia była dość przewidywalna. Zdecydowanie miała większy potencjał, którego autorka do końca nie wykorzystała. Na szczęście dzięki opisom przeszłości Evie i Rebecci chwilami robiło się znacznie ciekawiej. Obawiam się, że niestety wielbiciele thrillerów psychologicznych poczują się zawiedzeni. Nie zmienia to jednak faktu, że książka mi się podobała i jest bardzo fajnie napisana, dzięki czemu bardzo szybko i płynnie się ją czyta.
Podsumowując, uważam, że „Noc, kiedy umarła” ani nie zachwyca, ani nie jest totalnie bublem. Z pewnością zapewnia dobrą rozrywkę, ale nie powala na kolana. Oceniam ją jako średnią książkę. Czy chcecie po nią sięgnąć zdecydujcie sami ;)

Link do opinii

Z nutką ciekawości sięgnęłam po twórczość Jenny Blackhurst. Nie miałam wcześniej okazji na lekturę żadnej powieści autorki. I jak pierwsze wrażenie? Pozytywne. Ciekawe i interesujące spotkanie, obfitujące w nadmiar emocji i napięcia. Zabrakło stanowczego tąpnięcia mną i nagłego wstrząsu, ale odkrywane po kolei karty tajemnicy wciągały mnie coraz bardziej. Ciekawość zżerała mnie od środka …

Autorka przedstawiła ciekawy sposób na główny wątek powieści. Evie Bradley ginie w dniu swojego ślubu, skacze ze skarpy. Kto czyni takie rzeczy w tak ważnym dniu? Od razu pojawiają się liczne pytania i spekulacje, dlaczego to zrobiła? Musiała zapewne mieć powody, aby zdecydować się na tak szaleńczy i odważny krok. Ale co dziwne, nie odnaleziono jej ciała. Więc co wytrawniejszy czytelnik zada pytanie: czy na pewno zginęła? A może to była uknuta misternie mistyfikacja? Im dalej brnie się w gąszcz kłamstw i ujawnianych tajemnic, tym bardziej ta ewentualność staje się realna. Ale jak było naprawdę, warto dowiedzieć się samemu? Trzeba spróbować przeżyć wspólną przygodę z bohaterami i skorzystać z bukietu emocji oferowanych przez autorkę.

Cała fabuła jest przedstawiana z punktu widzenia zarówno Evie, jej męża Richarda oraz jej przyjaciółki Rebeccy. Akcja dzieje się zarówno w czasach obecnych, jak też przenosimy się do przeszłości. Liczne retrospekcje pozwalają nam zrozumieć, dlaczego Evie postąpiła tak, a nie inaczej, ukazują wiele spraw z jej punktu widzenia, dla nas być może niezrozumiałego i niedostępnego. Jej dzieciństwo, buntownicze wkraczanie w świat dorosłości, trudne relacje z ojcem wpłynęły na jej postawę w przyszłości. I jej pierwsza miłość, która odbiła piętno na całym życiu.

Noc, kiedy umarła to świetnie skonstruowana, przemyślana i dopracowana w każdym szczególe powieść, obfitująca w szeroki wachlarz emocji. Każda z postaci jest niezbędnym elementem układanki, nie wyobrażam sobie, aby kogoś z bohaterów nie było, umniejszyłoby to znacznie jej wartość. Każdy z nich dokłada swoją osobistą cegiełkę do całości, sprawia, że całość jest tworem pełnym i skończonym, otoczonym kokonem aury tajemniczości. Autorka stopniuje nam emocje, nie pozwala, abyśmy od początku zmagali się z nadmiarem i przesytem wrażeń, nic z tego, powolutku i cierpliwie odkrywany smakowite kąski tej powieści, delektujemy się nimi, aby na długo pozostał ich smak w naszych ustach. Tajemniczość emanująca z tej historii rozprzestrzenia się i unosi wokół nas, nawet po przeczytaniu tej książki, odczuwa się mrok i mrowienie na plecach.

Noc, kiedy umarła to lekcja budowania i zdobywania zaufania bliskich, to historia trudnej i niemożliwej miłości, ale i nadziei i wiary we własne możliwości. Ale z drugiej strony to smutny obraz zakłamania, skrywania tajemnic przed bliskimi. Nie wiem, czy bohaterowie kierują się w tym względzie dobrem bliskiej osoby czy też nie chcą, aby ich przeszłość zaważyła na relacjach z bliskimi, boją się ich stracić ? Na każdym kroku w tej powieści króluje kłamstwo i niewyobrażalne intrygi.

Świetny i przyjazny język, zrozumiały, bez zbędnych upiększeń i udziwnień, szybko mknie się ku zaspokojeniu naszej ciekawości. Krótkie i zwięzłe rozdziały bardzo szybko przenoszą nas w czasie, nie ma miejsca na zbędne ceregiele. Bohaterowie prawdziwi i realni, normalni, żądni przeżyć i emocji, potrafiący kochać i nienawidzić, a nawet zabijać, nie potrafiący czasem zapanować nad swoim postępowaniem, zranieni przez życie.

Zaskakujący thriller, z mistrzowskim zakończeniem. Rzeczywisty i prawdziwy. Pełen emocji i mrocznych tajemnic. Czy czegoś potrzeba więcej, aby miło spędzić jesienny wieczór? Tak, dużego kubka gorącej kawy, aby przetrwać do rana, mając w ręce najnowszą powieść Jenny Blackhurst. Obok niej nie można przejść obojętnie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - mojemisiowelove
mojemisiowelove
Przeczytane:,

Zdecydowanie najlepsza książka jaką czytałam , od początku do końca trzyma w ciągłej ciekawości, lekko i szybko się czyta a to lubię najbardziej. Nie odwraca uwagi od głównego wątku a im dalej tym bardziej zaskakuje no i koniec nie do przewidzenia. Jak dla mnie rewelacja, poproszę o więcej takich książek :)

Link do opinii

Książka , która od pierwszych stron mnie urzekła i sprawiła, że nie mogłam się od niej oderwać. Ogromnym plusem na pewno jest druk, nie jest napaćkane i bez problemu można czytać i bez okularów:)

Każdy rozdział odnosi się do innej osoby  oraz niejednokrotnie do zupełnie innych lat, stąd czytając mamy wrażenie, że wciąż sie coś dzieje. cała powieść jest bardzo dynamiczna.

Nawet jeśli jesteśmy w stanie przewidzieć koniec ( u mnie tak było) to również mimo to autorka zaskakuje nas . Nie czytam tego rodzaju literatury a po tę sięgnęłam z polecenia i nie żałuję. Teraz już wiem, że na pewno będę chciała przeczytać inne tej autorki.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Palinka1109
Palinka1109
Przeczytane:2020-03-01, Ocena: 5, Chcę przeczytać, 52 książki 2020,

Książka ciekawa, bardzo lekko się ją czytało i odkrywało co tak naprawdę wydarzyło się w dniu ślubu Evie.. zaskoczyło mnie odkrycie że to jednak nie była taka czysta i bezinteresowna przyjaźń z Rebbecą.. że ta chciała zająć miejsce Evie przy jej mężu bo kochała go od wielu lat a przyjaciółka zabrała jej miłość .. z czasem już można było przewidzieć co będzie dalej ale ze Evie odkryła plany przyjaciółki i ją ubiegła było zaskoczeniem..

Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2020-02-04, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,

"Stoi na skraju klifu... fale znają jej imię i jej historię."

Intrygująco pokręcona fabuła, częste zmiany kierunków podążania akcji, różnorodny koloryt życia bohaterów, przyjmujący barwy od czarnego do białego, i odwrotnie. Wiele się dzieje, warto cały czas być w trybie uważnego czuwania, aby wychwycić niuanse frapująco skonstruowanego głównego planu i ciekawie odmalowanego tła. Bohaterowie przyciągająco nakreśleni, nie są sztywno obsadzeni w przypisanych rolach, nieoczekiwane zdarzenia potrafią odwrócić naszą sympatię lub antypatię wobec postaci. Jenny Blackhurst ma moc zaskakiwania, kiedy wydaje się, że wszystko już przejrzeliśmy, to właśnie gdzieś z boku wyłania się kolejna odsłona historii, istotna z punktu widzenia rozszyfrowania, tego co tak naprawdę się dzieje.

Okazuje się, że patrząc z różnych perspektyw snujemy odmienne przypuszczenia, a te są umiejętnie podsycane przez wątpliwości i wahania. I tego właśnie oczekujemy po dobrze skonstruowanym thrillerze, aby swobodnie niósł, angażował intelektualnie i emocjonalnie, sympatycznie budując napięcie. Mam wrażenie, że autorka coraz lepiej radzi sobie na tym polu, znakomity pomysł na fabułę podpiera coraz lepszym warsztatem pisarskim. Z zainteresowaniem wyczekiwać będę kolejnych książek wychodzących spod jej pióra. Nawet jeśli kierowane są do młodszego ode mnie czytelnika, to i tak lekko w nie wchodzę i mam poczucie familiarnego poruszania się. Zerknijcie też na wrażenia po przeczytaniu "Tak cię straciłam", "Czarownice nie płoną", "Zanim pozwolę ci wejść", wszystkie powieści prezentują dobry poziom.

Targnięcie się na życie w dniu własnego ślubu? A może morderstwo pod wpływem chwili? Albo perfekcyjnie zaplanowane zabójstwo? Kilka alternatyw, ale żadna z nich zdaje się nie mieć solidnego wyjaśnienia i uzasadnienia. Intensywne śledztwo trwa, pojawiają się nowe tropy, lecz zbiór podejrzanych maleje. Mimo usilnych starań wciąż nie odnaleziono ciała panny młodej, która rzuciła się z klifu, albo została z niego zepchnięta. Krok po kroku, oczami męża i najlepszej przyjaciółki, poznajemy tajemnicze aspekty przedziwnej sprawy, tylko pozornie dostrzegając właściwe powiązania i zależności. Bo kiedy już prawie ułożymy układankę z niewiadomych, Blackhurst przyciąga naszą wyobraźnię w pobliże zupełnie innego brzegu, poszarpanego sekretami i zagadkami. Zakończenie pełne niespodzianek i atrakcyjnych zwrotów akcji, choć intuicyjnie domyślamy się jego barwy. Odpowiadało mi takie właśnie postawienie kropki nad i w tej osobliwej historii. Warto zapoznać się z książką, sympatyczne chwile relaksu z dreszczykiem.

bookendorfina.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2019-11-22, Ocena: 5, Przeczytałam,

Książka zaczyna się mocną sceną. Evie w dniu swojego wesela skacze z klifu. Nikt nie wie dlaczego, jej mąż Richard jest zrozpaczony. W ryzach trzyma go najlepsza przyjaciółka Evie - Rebecca, która ewidentnie nie mówi całej prawdy... W czasie gdy policja szuka ciała, a Richard próbuje pogodzić się z tym co się stało, czytelnik odkrywa przeszłość obydwu bohaterek, która doprowadziła ich do tego, co właśnie się wydarzyło...

"Noc, kiedy umarła" to ciekawy, lekki thriller, który w przeszłości bohaterów szuka uzasadnienia tragicznych wydarzeń bieżących. Głównymi bohaterkami są dwie młode kobiety, kompletne przeciwieństwa, a jednak najbliższe przyjaciółki. Postacie są ciekawe, intryga lekka, ale spójna. Przez całą lekturę miałam wrażenie, że podejrzewam o co może chodzić, jednak co chwilę też w to wątpiłam. Myślę, że autorka dobrze wiedziała co robi i jak kieruje uwagą czytelnika. Jestem zadowolona, to przyjemna lektura na relaksujące dwa – trzy wieczory.

Link do opinii
Inne książki autora
Czarownice nie płoną
Jenny Blackhurst0
Okładka ksiązki - Czarownice nie płoną

Ellie jako jedyna ocalała z pożaru, który zabił całą jej rodzinę. Doktor Imogen Reid, pracująca z nią psychoterapeutka, jest przekonana, że to po...

Ktoś tu kłamie
Jenny Blackhurst0
Okładka ksiązki - Ktoś tu kłamie

Ktoś wie, że to nie był wypadek. Ktoś wie, że popełniono zbrodnię. Minął rok, odkąd Erica Spencer zginęła w wyniku tragicznego wypadku. Wydaje się, że...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Gdy byłem kimś innym
Stéphane Allix
Gdy byłem kimś innym
Najgorsze dzieci świata 2
David Walliams;
Najgorsze dzieci świata 2
Oddaj to morzu
Joanna Sykat
Oddaj to morzu
Spalona
Laura Bates
Spalona
Niech prawda śpi
Alicja Masłowska-Burnos;
Niech prawda śpi
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Małgorzata Czerwińska-Buczek
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Kaprys milionera
Izabella Frączyk, Jagna Rolska
Kaprys milionera
Pieniądze albo kasa
Paweł Beręsewicz
Pieniądze albo kasa
Pokaż wszystkie recenzje