Co jej zrobiłeś? Fragment książki „Noc, kiedy umarła"

Data: 2019-09-26 11:41:51 Autor: Sławomir Krempa

To był najszczęśliwszy dzień w jej życiu. Co więc sprawiło, że skoczyła?

Tej nocy stała na klifie i patrzyła w dół, na fale, tak jak dziesiątki razy wcześniej. Ale tym razem było inaczej – miała na sobie suknię ślubną, na rozwianych blond włosach welon i… tym razem skoczyła.

Świadkowie stali na tyle blisko, że wszystko widzieli, nie zdążyli jednak jej zatrzymać. Policja prowadziła poszukiwania – bez skutku. Evie Bradley przepadła, a jej ciało zmyły fale morza.

I tylko jedna osoba wie, dlaczego. Jej najlepsza przyjaciółka, Rebecca. Miesiąc po tej tragedii zdruzgotana Rebecca dostaje wiadomość: Mogłaś mnie uratować. Ale umarli nie mówią ani nie piszą… Kto więc wciąga Rebeccę i męża Evie, Richarda, w chorą grę oskarżeń i iluzji? I, na litość boską, dlaczego?

– Myślę, że każdy z nas nosi w sobie ciemniejszą stronę, która w ten czy inny sposób wychodzi na światło dzienne. My, autorzy kryminałów, robimy to w swoich książkach, dlatego możemy być sympatycznymi ludźmi w prawdziwym życiu

-> przeczytajcie zamieszczony w naszym serwisie wywiad z Jenny Blackhurst

Do lektury powieści Jenny Blackhurst Noc, kiedy umarła, zaprasza Wydawnictwo Albatros. W naszym serwisie znajdziecie premierowe fragmenty książki oraz recenzję powieści Noc, kiedy umarła. Dziś czas na kolejną odsłonę tej historii:

Rebecca

– Co tu się, kurwa, dzieje?

Mocny francuski akcent, władczy ton – przyjechał ojciec Evie. Dominic Rousseau mija detektywa Thomasa i wchodzi do pokoju, a ja wzdrygam się na widok rozpaczy, która maluje się na jego twarzy. Mężczyzna, który latami sprawiał, że kobiety padały mu do stóp, prawdziwy rekin świata biznesu, wydaje się kompletnie zdruzgotany. Detektyw Michelle Green cofa się na dźwięk tego głosu. Kilka sekund później Richard robi krok do przodu.

– Mówią, że ona skoczyła… – zaczyna i Dominic odwraca się w jego stronę, podczas gdy detektyw Thomas spina się, gotów zareagować, gdyby sytuacja zmieniła się na gorsze… jakby mogło wydarzyć się coś jeszcze gorszego.

– To niemożliwe! To dzień jej ślubu! Po co miałaby się zabijać w ponoć najszczęśliwszy dzień w życiu?

– Widziano ją, proszę pana – bąka detektyw Green. Dwoje świadków z klifu naprzeciwko zadzwoniło na policję po tym, jak zobaczyli kobietę w sukni ślubnej, która rzuciła się do morza. Robimy, co w naszej mocy, żeby ją odnaleźć.

– Najwyraźniej robicie za mało. Ty… – Odwraca się w moją stronę. – Mówiła ci coś na ten temat? Coś ją zdenerwowało?

– Ja… nie, proszę pana. Kiedy widziałam ją ostatni raz, zachowywała się normalnie.

Chyba trudniej mi okłamywać Dominica niż Richarda czy policję. Mam wrażenie, że zagląda w głąb mnie i odczytuje moje myśli, jak ludzki wykrywacz kłamstw.

– Co jej zrobiłeś? – Drzemiący we mnie zdradziecki tchórz oddycha z ulgą, kiedy Dominic Rousseau odwraca się w stronę Richarda.

– Jak to, co jej zrobiłem? – Richard odzyskuje głos, w którym pobrzmiewa teraz wściekłość. – Nic jej nie zrobiłem! Kocham ją. Właśnie się pobraliśmy.

– Musiałeś zrobić coś, co sprawiło, że moja córka wywinęła taki numer w dniu własnego ślubu!

– Evie nigdy nie obarczała nikogo odpowiedzialnością za własne życie, ty najlepiej powinieneś o tym wiedzieć.

– Co to ma znaczyć, że niby ja najlepiej powinienem o tym wiedzieć? Nawet mnie tu nie było!

Przez krótką chwilę myślę, że właśnie tego chciałaby Evie. Lepiej by sobie tego nie wymyśliła, gdyby tu była. Dwóch mężczyzn jej życia wykłócających się o to, który kochał ją bardziej. Nawet w chwili, gdy jej ciało rozbija się o skały, a dusza płynie do morza, nadal jest najważniejszą osobą w każdym pomieszczeniu. No, proszę, teraz mam twoją duszę. I rzeczywiście tak było. Przez następne siedem lat Evie White miała moją duszę, a teraz, kiedy w końcu mi ją oddała, nie mam pojęcia, co z nią zrobić. Była najważniejszą osobą w moim życiu; tak często decydowała o tym, dokąd pójdziemy i co włożymy, że sama już nie wiem, kim jestem bez niej. Jakie filmy będę oglądała teraz, kiedy sama będę musiała je wybierać? Jaką lubię muzykę? Każdą z moich płyt kupiłam, bo poleciła mi ją ze swoim zaraźliwym entuzjazmem. „Posłuchaj tego, Becky, będziesz zachwycona”. „To zapach stworzony dla ciebie”. „Niebieski to zdecydowanie twój kolor”. Co ja teraz zrobię?

– Właśnie o tym mówię – warczy Richard. – Może gdybyś tu był, w najszczęśliwszym dniu jej życia…

Zasysam powietrze między zębami i czekam na wybuch, który nie następuje. Dominic sprawia wrażenie znużonego, przeciera twarz ręką i odwraca się do detektyw Green.

– Co robicie? Czy ktoś w ogóle jej szuka? Każda sekunda waszego czekania to sekunda, kiedy moja córka jest sama w ciemności. Zamarznie tam.

– Helikoptery przeszukują okolicę, proszę pana.

– Najwyraźniej to za mało.

Detektyw Green zamierza coś dodać, ale widząc jego podniesioną rękę, zamyka usta jak ryba.

– Nie będę słuchał tych pustych frazesów! Niech wasi przełożeni skontaktują się ze mną natychmiast w moim pokoju. Chcę wiedzieć, co zamierzają zrobić, żeby odnaleźć moją córkę. Po tych słowach wyszedł, nawet nie patrząc na mnie ani Richarda.

Powieść Noc, kiedy umarła kupicie w popularnych księgarniach internetowych: 

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Książka
Noc, kiedy umarła
0
Okładka książki - Noc, kiedy umarła

To był najszczęśliwszy dzień w jej życiu. Co więc sprawiło, że skoczyła? Tej nocy stała na klifie i patrzyła w dół, na fale, tak jak dziesiątki...

dodaj do biblioteczki
Wydawnictwo
Recenzje miesiąca
Orangeboy. Masz u nas dług
Patrice Lawrence
Orangeboy. Masz u nas dług
Nigdy nie będziesz mną
Anna M. Brengos;
Nigdy nie będziesz mną
Mały manipulator
Bartosz Sztybor;
Mały manipulator
Westerplatte
Jacek Komuda
Westerplatte
Zabójstwo na cztery ręce
Karolina Morawiecka;
Zabójstwo na cztery ręce
Harem
Alex Vastatrix, Waldemar Bednaruk
Harem
Manhattan Babilon
Lech Majewski
Manhattan Babilon
Noc, kiedy umarła
Jenny Blackhurst
Noc, kiedy umarła
Pokaż wszystkie recenzje