*współpraca reklamowa*
Jeździliście kiedyś konno? Ja wychowując się na wsi wiele razy miałam styczność z końmi, ale to nie były które bardziej pracowały, niż by na nich jeździć. Jednak wiadomo, każdy w okolicy raz lub dwa na nich jeździł. Ja też miałam tą nieprzyjemność, bo dla mnie to wcale nie była frajda, więc fanką jeździectwa nie zostałam. Książka przybliża nam nietypowy zawód jakim jest instruktor jazdy konnej, dla fanów tego typu atrakcji książka będzie frajdą, a dla innych po prostu kopalnią wiedzy na temat tego zawodu.
Lenka odwiedza swoją przyjaciółkę w stadninie. Tam dziewczynka patrzy jak postępuje się z końmi, jak się je przygotowuje, co jest dla nich niezbędne dowiaduje się też jakie obowiązki mają ich opiekunowie czy jeźdźcy. Instruktorka wyjaśnia jest też na czym polega lekcja jazdy konnej. Lenka poznaje nowe słowa i ich znaczenie, dowiaduje się wiele o pracy instruktora i zaczyna się zastanawiać czy w przyszłości nie zostać instruktorką jazdy konnej.
Końmi jakoś nigdy za bardzo się nie interesowałam, ale mam kuzynkę, która ma na ich punkcie fioła, więc chcąc nie chcąc wiele o nich wiedziałam. Jednak przy tej książce jestem wdzięczna romansom kowbojskim, bo przez nie wiele słów było mi już znanych i ogarniałam o co chodzi, niewiele mnie zaskoczyło. Jednak jeśli ktoś nie ma takiej wiedzy, to na spokojnie tutaj sobie wszytko ogarnie i przyswoi, niezależnie czy ma kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Książka bawi i uczy, ma w sobie wiele ciekawostek, które pomagają poznać zawód instruktora jazdy konnej, a oprócz tego daje wiele ciekawostek o koniach, czy tych potrzebnych przy nauce jazdy, wiec ci co mają w planach, lub już się uczą moim zdanie powinni na tę lekturę zwrócić uwagę.
Książeczka pełna pięknych i kolorowych ilustracji, które wiernie oddają to co dzieje się w historii, ale też mocno nawiązują do rzeczywistości. Tekstu jest sporo, ale myślę, że raczej tak w punkt, choć czcionka mogłaby być nieco większa. Moja pierwszoklasistka choć podejmuje próby samodzielnego czytania, to na tych stronach, gdzie tekstu jest nieco więcej zaczyna się denerwować i woli jednak całości wysłuchać, niż samodzielnie czytać. Jednak ten kto dobrze sobie radzi z czytaniem czy ten ciut starszy czytelnik bez problemu ze wszystkim sobie poradzi.
Książka przyjemna i wartościowa, oryginalna i edukacyjna, z której można się wiele nauczyć, poznać nowe rzeczy, a może i przekonać do nowej pasji, bo jeździectwo mam wrażenie robi się coraz bardziej popularne. Nam się bardzo podobało i polecamy.
Przed Hanią i jej kolegą niezwykła przygoda - jego mama pokaże dzieciom, jak wygląda szkolenie astronauty. Najpierw w specjalnych kombinezonach są ćwiczenia...
W piękny majowy dzień idę odwiedzić moją przyjaciólkę w jej sklepie ogrodniczym. Tylu ludzi kupuje tu rośliny do ogrodu lub na balkon. Oglądam szklarnię...