Recenzja książki: Medalion z bursztynem

Recenzuje: Magdalena Galiczek-Krempa

Tajemnicze, osnute legendami znaleziska, odnalezione, pożółkłe już listy sprzed wielu lat i sekrety, które nie powinny ujrzeć światła dziennego od zawsze fascynowały nie tylko historyków czy archeologów, ale także zwyczajnych ludzi, przypadkowych świadków tych zdumiewających odkryć. Taki właśnie punkt wyjścia – odkrycie zaskakującego, ukrytego przed okiem postronnych i niebezpiecznych osób skarbu – obrała Anna Klejzerowicz w swojej powieści Medalion z bursztynem.

Po śmierci babci, z nie lada – bo niemal rocznym – opóźnieniem Ewa wraz z mężem Andrzejem postanawiają uporządkować i przygotować do wynajmu, sprzedaży bądź zamieszkania mieszkanie staruszki, Marii Kuc. Oprócz sterty śmieci, zapomnianych dawno i bezwartościowych przedmiotów, małżonkowie natrafiają na skrzętnie schowany w komodzie, cenny medalion z wielkim bursztynem i dołączony do niego wiekowy list. Babcia Maria zwraca się w nim do swojej córki, Haliny, matki Ewy i wyjawia jej zaskakującą rodzinną tajemnicę. Niestety, słowa babki dotyczące faktów z życia Haliny wydają się zupełnie niemożliwe, a cała opowieść tak zaskakująca, że brzmi jak wyssana z palca. Ewa, mimo niechęci matki, postanawia dokładnie zbadać sprawę i odkryć rodzinną tajemnicę. Kobieta nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że ktoś skrupulatnie dba o to, by nie odkryto sekretów, po które próbuje sięgnąć.

Historia nakreślona na stronach Medalionu z bursztynem już od pierwszych stron nabiera tempa. Zaskakujące znalezisko staje się motorem napędowym kolejnych, coraz bardziej makabrycznych zdarzeń. Przypadkowe, zdawać by się mogło, odkrycie – ot, rodzinna pamiątka i list starowinki – rozpędza machinę, której nie sposób zatrzymać, a która zbiera krwawe żniwo wśród niemalże wszystkich, którzy związani są z całą sprawą. Wydarzenia zmieniają się jak w kalejdoskopie. Akcja powieści rozgrywa się w samym centrum Gdańska, ale wraz z nowymi rewelacjami, bohaterowie książki wyruszają do pobliskich wiosek, gdzie znajdują kolejne niesamowite odpowiedzi na wciąż mnożące się pytania.

Ewa, główna bohaterka powieści, od pierwszych stron wzbudza sympatię czytelnika. Jest dojrzałą kobietą, która próbuje nawiązać nić porozumienia z wyniosłą, zimną matką, wiecznie zapracowanym mężem i z żyjącym we własnym, „młodzieżowym” świecie synem. Ewa jest nie tylko najbardziej barwną bohaterką Medalionu z bursztynem, ale sprawia też wrażenie najbardziej wiarygodnej postaci, osoby, którą możemy spotkać w sklepie, pracy czy u fryzjera. Oczywistym jest, że Ewa nie dałaby rady sama rozwiązać rodzinnej tajemnicy. Zwłaszcza, jeśli po piętach depcze jej gotowy na wszystko i bezwzględny zabójca. Pomocnikiem Ewy jest gdański dziennikarz, którego zaangażowanie w sprawę wydać się może zdumiewające. Postać Jacka, choć starannie zarysowana, również budzi szczerą sympatię, ale nie jest tak interesująca jak postać Ewy. Jest w powieści również tajemniczy, pijący do lustra bohater. Wiemy o nim tylko tyle, że to on w dużym stopniu odpowiada za kolejne opisane na kartach książki morderstwa, że jest niezrównoważony psychicznie i że za wszelką cenę chce uchronić swój sekret, który w jakiś sposób wiąże się z medalionem. Postać ta jest odrażająca, do przesady wulgarna, ale też sprytna i potrafiąca radzić sobie w najtrudniejszych, nawet podbramkowych sytuacjach.

Na pochwałę zasługują zaprezentowane w Medalionie z bursztynem opisy przestrzeni – zarówno współczesnego Gdańska, jak i terenów, na których rozgrywają się wydarzenia w czasie II Wojny Światowej. Opisy te przypadną do gustu przede wszystkim mieszkańcom Kaszub oraz wszystkim, którzy tereny te znają z dzieciństwa czy też wakacyjnych wyjazdów.

Medalion z bursztynem to wciągająca, pełna licznych zwrotów akcji i meandrująca opowieść, którą określić można jako dobrze rokujący kryminał, jak rówież jako poprawną, dobrze skonstruowaną powieść obyczajową. I chociaż ostateczne rozwiązanie zagadki medalionu może być dla niektórych czytelników nieco mgliste z uwagi na wiele niedopowiedzeń, przypuszczeń i luźnych faktów, to należy przyznać, że całościowo powieść jest równa, spójna, dynamiczna. A, co najważniejsze, nie sposób się od niej oderwać.

Tagi: Medalion z bursztynem, Medalion z bursztynem recenzja, Medalion z bursztynem książka, Anna Klejzerowicz Medalion z bursztynem, Anna Klejzerowicz recenzja, Anna Klejzerowicz książka, Anna Klejzerowicz

Kup książkę Medalion z bursztynem

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Medalion z bursztynem
Książka
Medalion z bursztynem
Anna Klejzerowicz
Inne książki autora
Sekret czarownicy
Anna Klejzerowicz0
Okładka ksiązki - Sekret czarownicy

Kolejna po „Czarownicy” i „Córce czarownicy” powieść, traktująca o poszukiwaniu siebie, własnych korzeni czy może źródeł, z których...

Królowa śniegu
Anna Klejzerowicz0
Okładka ksiązki - Królowa śniegu

CZY DOBRO - TAK JAK W BAŚNI - POKONA ZŁO? Wyjątkowo długa i mroźna zima, małe miasteczko pod Gdańskiem i morderca, który zbiera krwawe żniwo. W lasach...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
W głębi lasu
Harlan Coben
W głębi lasu
Najgorsze dzieci świata 2
David Walliams;
Najgorsze dzieci świata 2
Gdy byłem kimś innym
Stéphane Allix
Gdy byłem kimś innym
Oddaj to morzu
Joanna Sykat
Oddaj to morzu
Spalona
Laura Bates
Spalona
Niech prawda śpi
Alicja Masłowska-Burnos;
Niech prawda śpi
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Małgorzata Czerwińska-Buczek
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Letnie marzenie
Cathy Cassidy;
Letnie marzenie
Ulica Pazurkowa. Na tropie Ogryzka
Aleksandra Struska-Musiał;
Ulica Pazurkowa. Na tropie Ogryzka
Pokaż wszystkie recenzje