Recenzja książki: My przed, my po

Recenzuje: truskawka2

Elk i Mab. Nierozłączne od dzieciństwa przyjaciółki. Relacja umocniła się w szkole, trwała, gdy poszły na studia. Wydawać by się mogło, że nic ich nie rozdzieli przez długie lata. Jednak wydarzyła się tragedia. Dziewczyny poszły na imprezę. W pewnym momencie Mab przyłapała swojego brata i Elk, kiedy się całowali. Zdenerwowana wybiegła na zewnątrz, przyjaciółka za nią. Biegły ulicą. Nie zauważyły, że z wielką prędkością zbliża się samochód. Mab zginęła. Od tej pory przy Elk stale jest jej duch. Nie jest, bynajmniej, jasną, anielską postacią. Elk widzi przyjaciółkę smutną i z ranami powypadkowymi. Czy rzeczywiście jest nawiedzana przez ducha przyjaciółki? A może to reakcja umysłu na szok i żałobę? Gdy już każdy wyrobi sobie zdanie na ten temat, następuje niezwykły zwrot akcji. Alternatywna wersja wypadku, w którym to Elk ginie i staje się duchem, a Mab udaje się przeżyć. Która wersja jest prawdziwa? 

My przed, my po Jenny Valentine to niezwykła książka o umieraniu, żałobie, godzeniu się ze stratą. Mnie osobiście najbardziej za serce chwyciły słowa umierającej babci Elk: Jestem kroplą wracającą do oceanu. Przed lekturą przygotujcie sobie solidną porcję chusteczek. Wzruszenie co chwila będzie Was ściskać za serce i gardło.

dr Kalina Beluch

Tagi: Beletrystyka dla dzieci i młodzieży Problemy osobiste i społeczne dzieci i młodzieży Dzieci od ok. 12 lat

Kup książkę My przed, my po

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce My przed, my po
Książka
My przed, my po
Jenny Valentine
Reklamy