Nico i Meghan nie polubili się przy pierwszym spotkaniu, a wręcz przeciwnie. On dla niej był zwykłym chamem ze wsi, ona dla niego księżniczką z miasta. Niestety nie mają możliwości unikania się. Dziewczyna przyjechała na ślub przyjaciółki i zostaje na jakiś czas, a on jest tam pracownikiem.
Oboje uparci, żadne nie zamierza odpuścić. Między tą dwójką zaczyna się dziać coś, na co żadne nie jest przygotowane, a napięcie jest dosłownie wyczuwalne. Co z nim zrobią? Jak potoczy się ta znajomość? Jakie demony skrywają? Czy znajdą swoje szczęśliwe zakończenie?
Wiem, że zarys historii jest dość krótki, jednak jest to książka, w której po prosto nie mogę zdradzić więcej. Każde zdarzenie jest na tyle ważne, że pisząc o nim, odebrałabym radość odkrywania historii samemu. Książka jest tomem drugim. Recenzji pierwszego u mnie nie znajdziecie, jednak moim zdaniem nie ma konieczności jego znajomości. Każdy tom to inni bohaterowie (ja jednak mam zamiar go nadrobić).
Jakie mam wrażenia po przeczytaniu książki? Same pozytywne. Mnie się podobała i to bardzo. Była to historia dynamiczna, wciągająca, pełna akcji. To jedna z tych książek, od których mnie ciężko się oderwać, w których naprawdę dużo się dzieje, z którymi ja nie nudzę się ani chwilę. To opowieść pełna nienawiści (przynajmniej na początku), namiętności, przeszłości, która powoduje, że bohaterowie skrywają się za maskami.
Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.
Bohaterowie zdecydowanie ciekawi, wywołujący emocje w czytelniku.
Nico, uwielbia przygody, kobiety, to taki miejscowy podrywacz, który bardzo często zmienia swoje towarzyszki. Z jednej strony męski, twardy, gorący, lubiący wyzwania. Z drugiej taki, na którego bliscy mogą liczyć, który ma za sobą przeszłość, który nosi maskę, a prawdziwą twarz skrywa głęboko.
Meghan zdecydowanie nie należy do szarych myszek, a wręcz przeciwnie. Ma własne zdanie, jest zadziorna, uparta, a przy tym naprawdę ładna. Dla tych, co lubi jest naprawdę miła i oddana, jednak lepiej z nią nie zadzierać, wtedy zmienia się w bestię. To kobieta, która głęboko skrywa własne uczucia, która przeszła w życiu coś, co mocno na nią wpłynęło.
Oboje ich polubiłam, chociaż nie będę ukrywać, że nie zawsze zgadzałam się z ich decyzjami.
„Nie moja bajka” to świetna książka, z ciekawą, dynamiczną historią. Z wielką przyjemnością polecam.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA
Minęło dziesięć lat od dramatycznych wydarzeń, które na zawsze odmieniły jego życie. Alex w końcu odnalazł spokój - żyje przewidywalnie, bez zbędnych komplikacji...
To nie bajka o księciu. To legenda o wilku. Nadchodzi wilcze romantasy, w którym przeznaczenie ma kły i pazury!Był Alfą, lecz ciążyła na nim klątwa, której...