Odsypiając przeszłość

Wydawnictwo: Papierowy Motyl
Data wydania: 2011
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788362222209
Liczba stron: 200
Dodał/a recenzje: Justyna Gul

Ocena: 0 (0 głosów)

Zamuleni

Kiedy nie można zaufać sobie, kiedy nie można liczyć na zaufanie innych, każdy alternatywny sposób wydaje się nierealny, to cóż pozostaje…”- pisze Piotr Prokopiak w swojej książce „Odsypiając przeszłość”. No właśnie, cóż pozostaje? Ucieczka w alkohol? W chorobę? Przypięcie łatki „zamulonego” i złudna egzystencja w bezpiecznym, wyizolowanym środowisku? Prokopiak wybiera trzecią opcję (jak gdyby zamuleni mieli jakiś wybór) i przenosi nas wraz z głównym bohaterem do szpitala psychiatrycznego.

 

To osobliwe miejsce akcji stało się pretekstem do rozważań na temat ludzkiej egzystencji, a w starym, poniemieckim budynku, w którym mieści się Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej „Soterion”, rozgrywają się wewnętrzne dramaty jednostek, swoista wiwisekcja zaś często prowadzi do smutnych wniosków. Większość pensjonariuszy to życiowi wykolejeńcy, wyrzuceni poza nawias społeczeństwa. Sam bohater określa siebie „pierwszym heretykiem, pierwszym rozwodnikiem, pierwszym zamulonym i do tego poetą”, co czyni z niego automatycznie czarną owcę w rodzinie, a takich jak on jest w zakładzie wielu.

 

Dzień po dniu uczestniczymy w terapeutyczno-farmakologicznym ciągu wydarzeń, przetykanych rozmowami z innymi zamulonymi. W otoczeniu bohatera jest Migos, nerwowy Arek, melancholijny Banasiewicz, osiłek Manik czy Zbrojarz, a wspólnie spędzane chwile są pretekstem do rozmów na temat Boga i religii, polityki i systemów ustrojowych czy nawet kobiet. O historii pensjonariuszy przed wizytą w ośrodku dowiadujemy się niewiele, za to o ich wnętrzu - dość dużo, rysując niemal w myślach ich portrety psychologiczne.

 

„Odsypiając przeszłość” jest bez wątpienia prozą nieszablonową, zwracającą uwagę swoją innością. Nie jest to lektura lekka i łatwa, po którą sięga się dla przyjemności, ale raczej materiał do rozważań na temat życia i śmierci. Życia, które za murami szpitala często bywa brutalne i nieprzyjazne, usiane trudnościami, którym trzeba stawić czoła. „Tam za murami czyha na mnie drapieżność niezałatwionych spraw, przewlekła depresja wystawiająca każdego kanału”- mówi bohater. A jednak nie da się wiecznie uciekać, nawet szpital ze swoimi lekarzami, pielęgniarkami i „dropsami”, czyli farmaceutykami, nie zapewni bezpiecznego schronienia przed największym wrogiem człowieka - samym sobą.

 

Kup książkę Odsypiając przeszłość

Zobacz opinie o książce Odsypiając przeszłość
Reklamy