Młoda bibliotekarka wyjedża do Anglii i zamieszkuje w zamku angielskiego lorda. Ma niezwykle ważną misję do wypełnienia. Zbadać sprawę i odkryć sekret guwernantki. Sekret, którego historia sięga dawnych czasów, historycznych czasów. Są jednak osoby, które pragną, aby owa tajemnica nigdy nie ujrzała światła dziennego. Robią wszystko, aby przeszkodzić naszej bohaterce. Uciekają się do coraz bardziej niebezpiecznych środków. Kim są Ci ludzie? Jakie są motywy ich postępowania? Czy głównej bohaterce uda się wypełnić misję?
To co wciąga w lekturę tej powieści to niewątpliwie fabuła. Stary zamek, angielski klimat, tajemnica, książki, artefakty, niebezpieczeństwo, duchy, zjawiska nadprzyrodzone, romans, zaskakujące zakończenie. Mamy tu taki trochę miks gatunków: trochę obyczajówki, szczypta kryminału z odrobiną romansu i historii w tle. . Brzmi jak idealna i wciągająca lektura.
Jest jednak jeden minus. Powieść czyta się bardzo powoli i mozolnie. Fabuła jest bardzo rozwleczona, przez co ciągnie się jak przysłowiowe flaki z olejem. Wielokrotnie chciałam lekturę porzucić, jednak jedynie chęć poznania odpowiedzi na powyższe pytania sprawiała, że sięgałam po książkę. Żeby jakoś przez nią przebrnąć, czytałam po rozdziale, dwóch każdego dnia.
Według mnie powieść ma potencjał dzięki ciekawej fabule. Jednak czy każdy czytelnik będzie miał w sobie tyle cierpliwości by przebrnąć przez trudny styl i rozwleczoną treść? Zawsze możecie się przekonać sami.