Recenzja książki: Widzenia nad Zatoką San Francisco

Recenzuje: auraliteracka

Zanurzenie się w tę lekturę to doświadczenie formujące, z którego wychodzi się z zupełnie inną wrażliwością. To nie jest książka, którą można po prostu przeczytać i odłożyć na półkę, a literacki esej najwyższej próby, który wymaga od nas absolutnego skupienia, intelektualnej czujności i, co najważniejsze, zwolnienia tempa. W świecie, który nieustannie goni i ulega gwałtownym przeobrażeniom, ta proza działa jak głęboki, choć momentami bolesny oddech. To fascynujący, wewnętrzny portret człowieka rzuconego w tryby nowoczesności, spisany przez umysł o rzadko spotykanej skali erudycyjnej.

Pod względem formalnym mamy do czynienia z dziełem niezwykle specyficznym. Książka nie posiada klasycznej, linearnej fabuły; to raczej misternie utkany zbiór esejów, gęstych refleksji i osobistych, momentami intymnych zapisków. Stylistyka pulsuje specyficznym rytmem - Autor operuje językiem niezwykle precyzyjnym, wręcz chirurgicznym, a jednocześnie nasyconym głęboką poetyckością i filozoficznym zacięciem. Monolog wewnętrzny miesza się tutaj z chłodną, socjologiczną obserwacją. Przejścia od konkretnych, codziennych detali do potężnych, uniwersalnych uogólnień bywają nagłe, co zmusza do ciągłej redefinicji tego, co w trakcie lektury uznajemy za oczywiste. Ta proza nie karmi nas gotowymi odpowiedziami; ona nieustannie prowokuje do myślenia, drażni intelekt i zmusza do ponownego „rozpoznawania” otaczającej nas rzeczywistości.

Największym triumfem tej pozycji jest jej uderzająca aktualność oraz niesłychana przenikliwość w diagnozowaniu kondycji ludzkiej. Autor z niezwykłą intuicją uchwycił moment dziejowy, w którym technologia, konsumpcjonizm i wszechobecne media zaczynają dominować nad jednostką, odzierając ją z tradycyjnych punktów oparcia. Cudownie wypada tu kontrast między dwoma porządkami egzystencjalnymi. Z jednej strony mamy pamięć o starym świecie - pełnym historycznej gęstości, zakorzenionym w tradycji i duchowości, gdzie czas narastał powolnymi warstwami. Z drugiej strony zostajemy wrzuceni w nową, bezkresną rzeczywistość, symbolizowaną przez kalifornijską pustkę, autostrady i narodziny kultury masowej. Fascynujące jest to, jak Autor obserwuje rodzącą się kontrkulturę młodych ludzi: bez taniego moralizatorstwa czy jednoznacznych ocen, widząc w tym raczej rozpaczliwą próbę ucieczki przed bezdusznym, technicznym systemem. To genialne studium alienacji i poszukiwania sacrum na duchowym pustkowiu.

Ta sama erudycja, która stanowi o sile książki, dla wielu może okazać się barierą nie do przejścia. Momentami tekst staje się tak gęsty od filozoficznych odniesień, teologicznych sporów i wewnętrznych sprzeczności samego Autora, że grozi nam poczucie przytłoczenia. Można odnieść wrażenie pewnego rozchwiania - Autor kluczy, zmienia perspektywy, błądzi między wspomnieniami a chłodnym racjonalizmem, co chwilami wywołuje chaos poznawczy. Niektóre fragmenty, zwłaszcza te dotykające kwestii społecznych czy natury ludzkiej, niosą w sobie pewien anachronizm i autorski dystans, który może być trudny do zaakceptowania dla współczesnego odbiorcy poszukującego jednoznacznych, empatycznych diagnoz.

Dla mnie osobiście była to lektura wymagająca ogromnego wysiłku, ale i przynosząca gigantyczną satysfakcję. Tę książkę trzeba wręcz smakować zdanie po zdaniu, dawkować ją sobie, by nie uronić żadnego z głębokich sensów. To poruszający zapis zderzenia człowieka ukształtowanego przez europejską historię z przestrzenią, która tę historię unieważnia. Urzekło mnie, że powroty do przeszłości nie są tu tanią, ckliwą nostalgią, lecz próbą ocalenia własnej tożsamości. Mimo że momentami czułam zagubienie w tym gąszczu myśli i filozoficznych egzorcyzmów przeciwko współczesności, uważam to dzieło za absolutne arcydzieło eseistyki, które dziś rezonuje w nas mocniej niż kiedykolwiek wcześniej.

 

Tagi: Eseistyka literacka

Kup książkę Widzenia nad Zatoką San Francisco

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Widzenia nad Zatoką San Francisco
Książka
Inne książki autora
Wiersze ostatnie
Czesław Miłosz0
Okładka ksiązki - Wiersze ostatnie

Wiersze ostatnie trafiają do rąk czytelników przeszło dwa lata po śmierci Czesława Miłosza i zawierają utwory poetyckie powstałe w ostatnim okresie życia...

Jakiegoż to gościa mieliśmy
Czesław Miłosz0
Okładka ksiązki - Jakiegoż to gościa mieliśmy

Analiza życia i twórczości Anny Świrszczyńskiej dokonana przez Czesława Miłosza....

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy