Wzgórze wisielców

Wydawnictwo: Papierowy Motyl
Data wydania: 2013-01-23
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-63818-04-3
Liczba stron: 154

Ocena: 4 (1 głosów)

Recenzja: Wzgórze wisielców

Recenzuje: Justyna Gul

Lament duszy

 

Charakterystyczną cechą Inkwizycji był nacisk nie tyle na ukaranie oskarżonego, co na zbawienie jego duszy. O ile już w drugiej połowie XVI wieku dokładano starań, by nawrócić grzeszników, dostarczając więźniom odpowiednie lektury czy wstrzymując wykonanie wyroków, gdy pojawiła się szansa na zbawienie heretyków, to w XII wieku toczyły się walki z tak zwanymi czarownicami - osobami podejrzewanymi o uprawianie magii, a karą za oddawanie się magicznym praktykom było spalenie na stosie.

 

Do tego niechlubnego procederu nawiązuje Piotr Prokopiak w swojej najnowszej i najmroczniejszej powieści Wzgórze wisielców, opublikowanej nakładem wydawnictwa Papierowy Motyl. Autor znany wielu czytelnikom z takich tomików poezji, jak Narodzeni z wiatru, Przedcisze, Pastwisko losu oraz Homo Hereticus, a także powieści psychologicznej  Odsypiając przeszłość i zbioru opowiadań Trzecia piętnaście i inne opowiadania, tym razem postawił na fantastykę, a raczej horror rozgrywający się na pograniczu jawy i snu. Tym samym wysoko postawił sobie poprzeczkę, wysokie były i moje oczekiwania. Wychowana na książkach Kinga, Mastertona czy Koontza, wiele wymagam od powieści niosących ze sobą nie dreszczyk emocji, ale przerażenie, które paraliżuje i odbiera zdolność do racjonalnego myślenia. Teraz, po lekturze Wzgórza wisielców muszę przyznać, że choć Prokopiakowi do mistrzów gatunku daleko, to jednak zdołał na kartach powieści stworzyć atmosferę tajemniczości i strachu – strachu przed tym, co nieznane i przed tym, co nieuchronne.

 

Zanim jednak zagłębimy się w mroczną historię Szczecinka, gdzie autor umieścił rozgrywające się wydarzenia, będziemy świadkami spotkania z Igą, młodszą o dziesięć lat od głównego bohatera studentką historii oraz pełnego pasji i miłości związku, zakończonego przedwczesną śmiercią dziewczyny. Rak zabrał Pawłowi sens jego życia, jego szansę na szczęśliwą przyszłość u boku ukochanej. Po śmierci Igi, otumaniony alkoholem i bólem po stracie, doświadcza niezwykłych wizji, pełnych mroku i nierealności, wypełnionych obecnością zakapturzonych postaci oraz kobiet wijących się w płomieniach. Wkrótce te makabryczne obrazy wkraczają także w świat realny – Szczecinek staje się centrum makabrycznych zdarzeń. Ludzie zaczynają płonąć na ulicach, a wydobywający się spod ubrań niebieski ogień budzi skojarzenia z siłami nieczystymi i z klątwą. Śledztwo prowadzone przez Piotra wskazuje, że wszystkie ofiary przed śmiercią zostały wystawione na pewnego rodzaju próbę, egzamin, którego - niestety - nie zdały. Wśród zmarłych jest też najlepszy (jedyny) przyjaciel mężczyzny – Marek…

 

W jaki sposób wydarzenia te związane są z jego ukochaną Igą? Czy ma z nimi coś wspólnego jej fascynacja lokalną historią, mitami i legendami? Dlaczego jej matka uparcie twierdzi, że dziewczyna była ostatnią nicią, łączącą współczesność z niejaką Elżbietą von Dobersitz, spaloną w wyniku procesu, jaki miał miejsce w 1578 roku? Co oznaczają słowa bezdomnego, którego Paweł wspomógł finansowym datkiem mówiąc: Nigdy nie wiadomo, komu pomagasz, a życie składa się z drobnych decyzji, z których każda może diametralnie odmienić twoje losy? Te pytania pojawiają się w lawinowym tempie, zaś odpowiedzi nie tylko prowokują do myślenia, ale składają się na ponury obraz rzeczywistości XXI wieku, rzeczywistości pełnej ludzkiej ignorancji, próżności, zawiści i egoizmu.

 

Chciałabym, aby Wzgórze wisielców stało się impulsem do zmiany, do modyfikacji zachowań, do zwiększenia udziału pierwiastka ludzkiego w... ludziach. Chciałabym, choć to nadzieje płonne… Jeśli jednak choć jednostka przystanie na chwilę, na moment,  zastanawiając się nad swoim "tu i teraz", nad tym, z jakiego powodu uczestniczy w tak powszechnym "wyścigu szczurów", to będzie to mały sukces Prokopiaka. Wszak każdy ma szansę na ratunek – jak mówi poznany przez Pawła Filozof. Sedno w tym, by tej szansy nie zaprzepaścić, by nauczyć się dostrzegać człowieka w... człowieku.

 

Tagi: Wzgórze wisielców , Wzgórze wisielców recenzja, Wzgórze wisielców książka, Piotr Prokopiak Wzgórze wisielców , Piotr Prokopiak recenzja, Piotr Prokopiak książka, Piotr Prokopiak

Kup książkę Wzgórze wisielców

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Wzgórze wisielców
Recenzje miesiąca
Wszechświaty
Leonardo Patrignani
Wszechświaty
Święta dobrych życzeń
ks. Jan Twardowski
Święta dobrych życzeń
Franek i miotła motorowa
Agnieszka Frączek
Franek i miotła motorowa
Nowe gry i zabawy ćwiczące odwagę
Brigitte Wilmes-Mielenhausen
Nowe gry i zabawy ćwiczące odwagę
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy