Martę Kisiel poznałam już kilka lat temu, gdy pokładałam się ze śmiechu podczas lektury “Nagle trup” i “Wtem denat”. Tym razem padło na młodzieżówkę pełną zjawisk nadprzyrodzonych, ale czytaj dalej
Nie spotkałam się jeszcze z kryminałem, które od razu ukazałby mi mordercę i prowadził historie wokół jego osoby o jego czynów, a to wszystko przy akompaniamencie bohaterki, która miała rozświetlać mrok historii czytaj dalej