Wskoczyłam na drewnianą barierkę otaczającą werandę, więc widziałam, jak odchodzi niepyszny tak zwanym kurcgalopkiem w stronę kempingu, oglądając się co trzy kroki za siebie z przestrachem.
Wskoczyłam na drewnianą barierkę otaczającą werandę, więc widziałam, jak odchodzi niepyszny tak zwanym kurcgalopkiem w stronę kempingu, oglądając się co trzy kroki za siebie z przestrachem.
Książka: Krwawa kąpiel nad Krutynią
Tagi: strach, natura, ludzie