W zarazie tkwiło jednak coś, co nakazywało odrzucać normalne do tej pory uczucia i wartości, normalne sentymenty. Zapewne wokół było zbyt dużo śmierci, aby rozmyślać o miłości.
Patrzy na mnie w jednoznaczny sposób, chce tego. Jest moja, nie tylko dlatego, że nie ma wyjścia. Ona chce być moja.