Nie potrafiłam nic wyczytaćz jego niebieskich oczu, wiedziałam jedynie, że nie jest zły.
Że nie zrobiłam z siebie idiotki, nie zakryłam głowy rękoma ani nie zaczęłam krzyczeć i kiwaćsię w kącie. To był postęp.
Nasza relacja była popieprzona, tak samo jak nasze życie.
Zupełnienie miała wprawy w postępowaniu z mężczyznami, azwłaszcza z takimi, którzy mają milion tajemnic, którzy sąjedną wielką zagadką.