Tylko ten jego wzrok, taki natarczywy, sprawiał,że trzęsły mi się ręce.
Nie potrafiłam nic wyczytaćz jego niebieskich oczu, wiedziałam jedynie, że nie jest zły.
Że nie zrobiłam z siebie idiotki, nie zakryłam głowy rękoma ani nie zaczęłam krzyczeć i kiwaćsię w kącie. To był postęp.
Nasza relacja była popieprzona, tak samo jak nasze życie.
Tylko ten jego wzrok, taki natarczywy, sprawiał,
że trzęsły mi się ręce.
Książka: Kastor