Ścieżki północy

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2015-10-08
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788308060391
Liczba stron: 480
Dodał/a książkę: elibri

Ocena: 5.26 (19 głosów)

Australijska Wojna i pokój. Nagroda Bookera 2014

Osadzony w japońskim obozie, którego jeńcy są wykorzystywani do pracy przy budowie Kolei Śmierci w Birmie, chirurg Dorrigo Evans nie może przestać myśleć o romansie z żoną swego wuja sprzed dwóch lat. Bliski rozpaczy codziennie musi walczyć o ocalenie podlegających mu żołnierzy przed głodem, cholerą, torturami... Pewnego dnia otrzymuje list, który zmieni jego życie na zawsze.

Jest to opowieść o wielu rodzajach miłości i śmierci, o wojnie i prawdzie, do której dochodzi się z wiekiem, o sukcesie, który osiąga się po to tylko, by uświadomić sobie, co się straciło.

Są lata, kiedy Nagrodą Bookera wyróżniamy bardzo dobre książki, w tym roku przypadła ona w udziale prawdziwemu arcydziełu.

A.C. Grayling, sekretarz kapituły Nagrody Bookera

Zostaje w pamięci na zawsze.

,,The Times"

Znakomity pisarz.

Ian McEwan

Wielka powieść.

,,The New York Times"

Od czasu ,,Drogi" Cormaca McCarthy'ego żadna książka nie wstrząsnęła mną jak ta.

,,Washington Post"

Kup książkę Ścieżki północy

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - en-ca_minne
en-ca_minne
Przeczytane:2015-12-13, Przeczytałam,
A potem właściwie nikt nie będzie o tym pamiętał. Tak jak w przypadku największych zbrodni, będzie się nam wydawać, że nigdy do tego nie doszło. Cierpienie, śmierć, żal i podła, żałosna bezsensowność olbrzymiego bólu rzeszy ludzi — może to wszystko istnieje tylko na kartach tej i kilku innych książek. Można zamknąć koszmar w książce, jeśli nada formę i znaczenie, w prawdziwym życiu koszmar nie ma jednak formy ani znaczenia. On po prostu jest. A kiedy króluje koszmar, to jest tak, jak gdyby na całym świecie nie było nic prócz niego.   Miłość do książki może przechodzić różne fazy. Może wybuchnąć płomieniem od razu, ale też bardzo szybko się wypalić. Może płonąć równomiernie od pierwszej do ostatniej strony albo stopniowo rozgrzewać atmosferę po każdym rozdziale. Czasem może się pojawić dopiero po lekturze, jakby nie potrafiła wcześniej znaleźć dla siebie miejsca. Może też zmaterializować się nagle w połowie książki i zostać w czytelniczym sercu na zawsze, nieodwołalnie. Takim właśnie uczuciem obdarzyłam Ścieżki północy. Pełnym, prawdziwym i szczerym. Ale nie od pierwszego wejrzenia.     Ścieżki północy to po części historia miłosna, ale też relacja z życia wielu osób żyjących w obarczonych przekleństwem, bo ciekawych czasach. Fabuła skupia się w dużej mierze wokół postaci chirurga, Dorrigo Evansa, który rozlicza się ze swoim ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Ścieżki północy

Avatar użytkownika - RenKa76
RenKa76
Ocena: 3, Przeczytałam,
Z reguły nieufnie podchodzę do tych wszystkich „Zachwycające, „Objawienie”, „Cudowne” na okładce nowej książki. Myślę sobie wtedy :”Za pieniądze to i ksiądz się modli…” i idę dalej, bo półki w księgarni są długie. Co innego w bibliotece- widzę taką okładkę i mam odruch: „biorę z przekory, sprawdzę co to warte” :) Na okładce „Ścieżek północy” R. Flanagana pisze:” Zniewalająco piękna powieść”. Australijczyk pisał ją dwanaście lat (?!) i dostał za nią Nagrodę Bookera. Idąc tropem mojego pokrętnego myślenia- Leonard Cohen pisał „Hallelujah” cztery lata i co mu wyszło?! Trzeba przeczytać, zweryfikować, może – oby!- też się zachwycić…Bohaterem książki jest Dorrigo Evans, lekarz. Rzecz dzieje się w trzech przedziałach czasowych- po pierwsze primo- Evans ma ponad siedemdziesiąt lat i wspomina swoje życie; po drugie primo- jest młodym żołnierzem i romansuje z żoną wuja; po trzecie primo- jako jeniec wojenny buduje przez dżunglę linię kolejową Syjam- Birma. Ten wątek jest najciekawszy i gdyby TYLKO o tym była ta książka- zachwyt murowany. Wątek romansowy – mocno akcentowany- niestety, mało mnie i wzrusza, i rusza. Mnie ogólnie wątki romansowe mało wzruszają; no, chyba że to jest „Anna Karenina”. Ale nie przyrównujmy świetlika do latarni morskiej, chociaż i to świeci, i to świeci…Mam ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - nasturia
nasturia
Przeczytane:2015-10-06, Przeczytałam,
Człowiek to tylko jedna z wielu form istnienia, wszystkie formy chcą istnieć, a najwyższą formą życia jest wolność, dzięki której człowiek może być człowiekiem, chmura chmurą, a bambus bambusem. Dorrigo Evans jest człowiekiem sukcesu. Jest znakomitym chirurgiem, ma wspaniałą żonę, dzieci. Kobiety darzą go uwielbieniem, które skwapliwie wykorzystuje. Jednak on sam nie czuje się szczęściarzem. Przeszłość kładzie się cieniem na mężczyźnie, bowiem Dorrigo kiedyś kochał. Kochał miłością szaloną i piękną, a jednak niemożliwą do spełnienia. Kiedy zostaje osadzony w japońskim obozie, każdego dnia walczył o ocalenie siebie i podlegających mu żołnierzy. Okrutne warunki, w jakich przyszło żyć jeńcom, zmaganie się z głodem, brutalnym traktowaniem oraz chorobami odbiły się na całym ich przyszłym życiu. Takie przeżycia muszą pozostawić ślad, wszak jestem częścią wszystkiego, com przeżył. O tym, jak wiele barw ma miłość, samotność i śmierć Richard Flanagan pisze w najnowszej powieści Ścieżki północy, uhonorowanej w 2014 roku nagrodą The Man Booker Prize. I nie będzie to żadnym nadużyciem, jeśli stwierdzę, że oto mam przed sobą powieść wielką. Tak wspaniałą, że obojętnie co napiszę i jak pięknych słów będę starała się użyć, nie uda mi się oddać jej charakteru. Flanagan nazwał nienazwane, ubrał w słowa najbardziej okrutne czyny, które człowiek może zrobić drugiemu człowiekowi. Mimo ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - bambi12
bambi12
Przeczytane:2015-10-05, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Historia ta powstawała bardzo powoli. Pisarz wiele razy rozmawiał na ten temat ze swym ojcem. Odwiedził także Japonię i tam spotkał się osobiście z wieloma byłymi strażnikami obozu jenieckiego. Flanagan ukończył powieść dopiero po 12 latach. Pogarszający się stan zdrowia jego ojca zmobilizował autora do szybszej finalizacji powieści. W tej nagrodzonej Bookerem powieści twórca wspomina jednocześnie o okrucieństwie wojny, ulotności życia i niespełnionym uczuciu. Wypada także wspomnieć, że tytuł tej książki nawiązuje do dzieła Bashō Matsuo. Historia została zainspirowana losami ojca autora, który był jeńcem wojennym podczas II wojny światowej i pod przymusem brał udział w budowie kolei śmierci. Pisarz skupił się tu na ukazaniu losów poszczególnych bohaterów, ich moralnych dylematów. Dużo miejsca poświęcił postawie głównej postaci, która jest jakby ogniwem łączącym ofiary i ich ciemiężycieli. Ten smutny obraz z przeszłości trochę rozświetla wspomniana tu miłość do literatury i wątek romantyczny. To pewnie do tego ostatniego nawiązuje polska okładka. Momentami, podczas lektury, wydawało mi się, że autor użył zbyt kwiecistego języka i za dużo metafor. Jego styl można nazwać nawet trochę wydumanym. Brak tu równowagi pomiędzy poruszaną tematyką i sposobem przekazu. Niestety podszedł do tego tematu zupełnie inaczej niż twórca Mostu na Rzece Kwai. Flanagan jednocześnie ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - blackbird
blackbird
Przeczytane:2015-10-03, Przeczytałam,
tekst pochodzi z mojego bloga: http://zakurzone-stronice.blogspot.com/2015/10/walka-z-wiatrakami-recenzja-ksiazki.html   Kiedy opadł radioaktywny kurz w Hiroszimie i Nagasaki, a hitlerowscy zbrodniarze wojenni zostali powieszeni w Norymberdze, ludzkość stanęła przed kolejnym trudnym zadaniem – odbudową. Ale nie tylko miast – szczególnie tych najbardziej zniszczonych, jak Warszawa, Berlin czy Londyn, ale przede wszystkim wartości. Idei wypracowanych przed straszliwą katastrofą, jaką były obie wojny. Jednak to nie było takie łatwe jak postawienie murów. Moralność, religia, etyka, poszanowanie praw człowieka, wiara w homo sapiens bezpowrotnie obróciły się w popiół, spalone w piecach krematoryjnych Auschwitz, przywalone przez budynki japońskich miast i Pearl Harbor, zagłodzone w Leningradzie i zabite w każdym kawałku świata. Wobec tego wszystkiego wiara w Boga traciła sens. Bo jak jakikolwiek Bóg pozwoliłby na coś takiego? Moralność i etyka, pieczołowicie zachowywane przed wojną, stały się teraz śmiesznym wspomnieniem – jak komuś nie ukraść ostatniego kawałka chleba, skoro a) umieram z głodu, b) inni robią o wiele straszliwsze rzeczy.  Znacznie bardziej straszliwe, takie, których okrucieństwo przechodzi granice wszelkiej imaginacji. Obozy koncentracyjne. Katyń. Tortury zarówno rosyjskich jak i niemieckich oprawców. I przede wszystkim liczby tortur ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - adreswyobraznia
adreswyobraznia
Przeczytane:2016-02-18, Ocena: 5, Przeczytałam, 12 książek 2016,
"Tylko martwi ujrzeli koniec wojny." II wojna światowa opętała właściwie całą Ziemię. Naród powstał przeciwko narodowi, a brat podniósł rękę na brata. W tym całym chaosie zniszczeń i śmierci już nie wiadomo kto zaczął i dlaczego. O co była ta cała wojna. Dlaczego. "Ścieżki Północy" to powieść z wojną w tle - duża część akcji rozgrywa się w japońskim obozie jenieckim. Poznajemy tam młodego lekarza Dorriga Evansa, który w zielonym piekle dżungli stara się zachować jak najwięcej swoich żołnierzy przy życiu. I to w rzeczywistości przepełnionej przemocą, głodem i niewolniczą pracą ponad siły, przy braku właściwie jakichkolwiek lekarstw. I mimo, że książka zawiera również wątki obyczajowe, a nawet romantyczne, bo niespełniona miłość Dorriga - Amy wypełnia jego myśli właściwie przez cały pobyt w obozie i późniejsze życie, to jednak zawsze ostatnie słowo będzie należało do Wojny. Czytanie tej książki momentami zdaje się sprawiać fizyczny ból - tak bardzo żałujemy, że nie wszystko kończy się happy endem. Trudno pogodzić się z tym, że nie wszyscy dobrzy przeżyją, nie wszystkich złych dosięgnie kara. A później nawet granica między tymi dobrymi, a złymi rozmywa się. I to też boli, bo w życiu jest podobnie. Przeraża do szpiku kości bezsens tego całego cierpienia. Trudno to wszystko zrozumieć. Ale "Ścieżki Północy" to także, a może przede wszystkim, powieść o samotności. Takiej permanentnej, która sprawia, że w niczym nie znajdujemy prawdziwego spełnienia. Dorrigo mimo, że przez społeczeństwo postrzegany jest jako bohater, ma ciepłą żonę i dzieci, a liczne kochanki dostarczają mu rozrywki i dodają życiu adrenaliny, jest wciąż głęboko samotny. Wydaje mi się, że poczucie odosobnienia towarzyszyło mu nawet w ramionach ukochanej Amy. Cała historia składa się z fragmentów, w których zmienia się perspektywa i czas. Na początku trudno się w tym połapać, przez co ciężko się wkręcić w powieść. To takie jakby migawki, z których w pamięci zostają te najbardziej wstrząsające. To smutna, gorzka książka, która nie zostawia wiele miejsca na nadzieję. Jeśli jednak macie ochotę na bardziej ambitną literaturę to może Wam się spodobać.
Link do opinii
Avatar użytkownika - danonk
danonk
Przeczytane:2016-02-14, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Już od długiego czasu, żadna książka nie zrobiła na mnie tak wielkiego wrażenia jak "Ścieżki północy". I niby jest to kolejna książka, która rozlicza z przeszłością, z potwornościami wojny, z przeżyciami w japońskim obozie jenieckim. i niby jest to kolejna książka opowiadająca o miłości, przyjaźni, samotności. I wydaje się, że wszystko już było. A jednak. Flanagan napisał wielką powieść. Nie stworzył czarno białego obrazu, gdzie wszystko jest proste, gdzie łatwo jest oceniać i przypinać łatkę. Napisał książkę mądrą, pełną emocji ale nieoceniającą.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Azzmon
Azzmon
Przeczytane:2016-02-03, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książek 2016, Przeczytane,
Takie książki chciałoby się czytać bezustannie. Tragiczna historia jeńców australijskich w niewoli japońskiej podczas II wojny światowej przy budowie Kolei Birmańskiej. Cholera, malaria, głód i bestialskie traktowanie jeńców. Realizm Flanagana jest wręcz powalający. "Król Szczurów" to przy tym niewinna opowiastka.
Link do opinii
Dorrigo Evans wychowywał się wraz z licznym rodzeństwem w małej australijskiej osadzie na wyspie. Życie w tym miejscu nie było łatwe, a warunki w jakich żyła cała jego rodzina były raczej opłakane. Jednak pomimo wielu przeciwności losu mężczyźnie udało się zdobyć wykształcenie i zostać szanowanym chirurgiem. Niestety wkrótce nastały niespokojne czasy i rozpętała się II wojna światowa siejąca spustoszenie na prawie całym świecie. Dorrigo wstąpił do wojska i wraz ze swoim oddziałem walczył o bezpieczeństwo swojej ojczyzny. Jednak nic nie było w stanie przygotować mężczyzny na to, co wkrótce miało spotkać jego towarzyszy oraz jego samego. Już wkrótce Dorrigo stanie przed niezwykle trudnym wyzwaniem, które stanie się prawdziwym testem jego odwagi oraz wytrzymałości... ,,Można zamknąć koszmar w książce, jeśli nada mu się formę i znaczenie, w prawdziwym życiu koszmar nie ma jednak formy ani znaczenia. On po prostu jest. A kiedy króluje koszmar, to jest tak, jak gdyby na całym świecie nie było nic oprócz niego." Mężczyzna zostaje wkrótce osadzony w japońskim obozie, w którym jako jeniec wraz z innymi Australijczykami musi bardzo ciężko pracować. Japończycy każdego dnia zmuszają ich do prawdziwej katorgi, która trwa od świtu do nocy. Jeńcy są wykorzystywani do budowy Kolei Śmierci w Birmie, która miała odegrać kluczową rolę w zaopatrywaniu japońskich oddziałów. Warunki w jakich żyli Australijczycy były opłakane, a panujący głód oraz choroby takie jak malaria, czy beri-beri zabijały tysiące jeńców. Okrucieństwo Japończyków nie miało granic i niejednokrotnie znęcali się oni nad słabymi oraz wycieńczonymi osobami. Każdy dzień był prawdziwym wyzwaniem i tylko nielicznym udawało się wytrzymać w tym miejscu. ,,Szczęśliwy człowiek nie ma przeszłości, a nieszczęśliwy nie ma nic poza nią." Dorrigo jest na skraju wyczerpania i za wszelką cenę stara się nie tracić nadziei na odzyskanie wolności. Każdego dnia walczy o podlegających mu żołnierzy oraz stara się zrobić wszystko, co tylko może, aby pomóc im przetrwać to piekło. Dorrigo coraz częściej zaczyna rozmyślać o swoim romansie z Amy, która jest żoną jego wuja. Ich przypadkowe spotkanie już na zawsze zmieniło całe życie mężczyzny oraz sprawiło, że wszystko inne przestało się liczyć. Jednak czy uda mu się przeżyć wojnę oraz powrócić do ukochanej? Oraz czy będzie potrafił odnaleźć się w świecie po tym, czego każdego dnia doświadcza w obozie? Pewnego dnia Dorrigo otrzymuje pewien list, który sprawia, że nic nie będzie już takie jak przedtem... ,,Życie jest znośne wyłącznie dzięki naszej wierze w złudzenia [...]. To wiara w rzeczywistość zawsze nas pogrąża." Richard Flanagan zadedykował ,,Ścieżki północy" swojemu ojcu, który podczas II wojny światowej trafił do japońskiej niewoli. Historia przedstawiona przez autora nie jest jednak historią jego ojca. Richardowi Flanaganowi napisanie tej książki zajęło aż 12 lat, co ogromnie mnie zaskoczyło. Tematyka podejmowana w tej pozycji jest niezwykle trudna oraz bolesna. Książka wywołuje wiele skrajnych emocji i czasami naprawdę ciężko było mi zapanować nad wzruszeniem albo pogodzić się z taką niesprawiedliwością oraz okrucieństwem. Niedawno oglądałam film ,,Droga do zapomnienia" z Colinem Firthem i Nicole Kidman, który również podejmuję tematykę jeńców, którzy są zmuszani do niewolniczej pracy przy budowie Kolei Śmierci. Bardzo podobało mi się to, że w książce możemy poznać punkty widzenia wielu bohaterów, nie tylko Australijczyków, ale także ich oprawców. Przerażające było dla mnie to, że Japończycy byli dumni z tego co robią i nie czuli prawie żadnych wyrzutów sumienia, gdy zakatowali jakiegoś jeńca na śmierć. Dla nich najważniejsze było spełnienie woli cesarza oraz wybudowanie Kolei na czas. ,,Ścieżki północy" są przejmującą lekturą, która pokazuje różne oblicza wojny oraz różne rodzaje miłości. Autorowi udało się stworzyć niezwykle przejmującą, jak i zapadającą w pamięć historię, która uświadamia nam, jak wielkiego cierpienia doznały tysiące osób wykorzystywane przy budowie Kolei Śmierci. Książkę zdecydowanie polecam wszystkim!
Link do opinii
Avatar użytkownika - monweg
monweg
Przeczytane:2015-11-30, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2015, Egzemplarz recenzencki, Mam,
Tasmania słynie na całym świecie z tego, że na jej terytorium występują charakterystyczne torbacze, zwane diabłami. Od teraz Tasmania będzie słynęła także z literackiego anioła, Richarda Flanagana, którego Ścieżki Północy stały się dla mnie jednym z największych książkowych objawień tego roku. Powieść została nagrodzona Nagrodą Bookera w roku ubiegłym i okrzyknięta arcydziełem, a w tym roku trafiła na polskie półki dzięki Wydawnictwu Literackiemu, za co wydawca zasługuje na wyrazy uznania. Ścieżki Północy mówią o śmierci i bólu, miłości i stracie, przyjaźni i zrozumieniu, ale są przede wszystkim traktatem o życiu. Dorrigo Evans, chirurg w randze pułkownika, to główny bohater opowieści, który wraz z oddziałem australijskich żołnierzy trafia do japońskiego obozu jenieckiego. Japończycy wykorzystują jeńców do budowy Kolei Śmierci, łączącej Syjam i Birmę, zadania niewykonalnego. Nadludzka praca, głód, tropikalne choroby dziesiątkują zniewolonych żołnierzy, podległych Evansowi. W Ścieżkach Północy nie brakuje historii opowiadanych przez towarzyszy niedoli, a także japońskich strażników. I to stanowi bardzo mocny punkt tej książki. Autor nie przedstawił jednego spojrzenia na wojnę i męczarnię jeńców. Fragmenty prowadzone z punktu widzenia Japończyków (i jednego Koreańczyka) przedstawiają rozumowanie drugiej strony barykady. Przesadą nie będzie stwierdzenie, że Richard Flanagan Ścieżkami Północy przebojem wspiął się na literacki Parnas. Jeśli inne książki tego autora są choć w połowie tak dobre, jak ta, to możemy uznać Flanagana za jednego z najciekawszych współczesnych pisarzy. Dzięki tej powieści uzupełniona zostaje na swój sposób literacka mapa świata okresu II wojny światowej. Ale powiedzenie, że Ścieżki Północy to opowieść o wojnie byłoby rażącym błędem, bo mamy do czynienia z dziełem kompletnym. Kto potrafi czytać, niechaj czyta. Polecam Całość - http://monweg.blog.onet.pl/2015/11/30/sciezki-polnocy-richard-flanagan/
Link do opinii
Avatar użytkownika - karola27
karola27
Przeczytane:2015-11-10, Ocena: 6, Przeczytałam, wyzwanie: 52 książki w 2015 roku,
Chyba każdy pisarz, twórca literatury marzy o tym, aby jego dzieło otrzymało miano arcydzieła. W przypadku książki "Ścieżki Północy" autorstwa Richarda Flanagana, australijskiego powieściopisarza tak się właśnie stało. Przewodniczący jury Nagrody Bookera 2014 użył takiego słowa podsumowując werdykt: w tym roku wyróżniliśmy arcydzieło. Gdy powieść znalazła się w moich rękach, poczułam się tak, jakbym miała tremę przed ważnym występem. Trzymam przecież książkę, która była pisana przez 12 lat... Dorrigo Evans, z zawodu chirurg. Młody mężczyzna, który lada moment znajdzie się tam, gdzie śmierć zagląda człowiekowi prosto w oczy. Pragnie te ostatnie chwile przed wypłynięciem statku spędzić z nią. Z żoną swojego wuja. Kobieta z czerwonym kwiatem we włosach zawładnęła nim całą sobą. Ich zakazane uczucie przerodziło się w szaleńczą miłość, od której nie może się w żaden sposób uwolnić. W towarzystwie Amy spędza najpiękniejsze chwile w swoim życiu. Chociaż tych chwil w kobiecych ramionach było więcej, to w tym przypadku dzieje się z nim coś dziwnego. Japoński obóz jeniecki i on wśród ludzi, którzy umierają na jego oczach, na jego rękach. Jako lekarz pragnie za wszelką cenę nieść pomoc, ale w obozowych warunkach jest to ogromnie trudne, a w wielu przypadkach wręcz niemożliwe. Jednocześnie sam walczy o przetrwanie. Każda informacja, nawet krótki list od najbliższych traktowany jest przez jeńców, którzy pracują przy budowie tzw. Kolei Śmierci jak dar z niebios. Jedna z takich kopert zaadresowana była do Dorrigo Evansa... Decydując się na lekturę książki "Ścieżki Północy" tak naprawdę nie wiedziałam czego mogę się po niej spodziewać. Patrząc na okładkę można stwierdzić, że mamy do czynienia z historią o miłości. Czytając krótki blurb dochodzimy do wniosku, że owszem wątek związany z miłością będzie, ale w otoczce, która nie sprzyja miłosnym uniesieniom. Bo wojna z pewnością do takich należy. Ale za to byłam pewna jednej rzeczy, nie będzie to łatwa i przyjemna lektura. I właśnie z tego powodu miałam małe wątpliwości, czy dam radę. Czy moja psychika nie powie nagle STOP, jednak to nie dla ciebie. Po zakończeniu lektury, mogę powiedzieć, że nie żałuję ani jednej minuty, którą poświęciłam na czytanie tej książki. Temat wojny poruszany przez pisarzy wiąże się z tym, że możemy mieć do czynienia z opisami dramatycznych scen napisanych w sposób drastyczny i bardzo realistyczny. Ta prawdziwość w tym przypadku zasługuje na szczególną uwagę. Głównie za sprawą autora powieści i kunsztu pisarskiego jaki w sobie posiada, ale w dużej mierze przyczyniły się do tego opowieści jednego z jeńców, któremu udało się cudem przeżyć. Tym jeńcem był ojciec Richarda Flanagana. "Ścieżki Północy" to książka, w której nie ma literackiej cenzury. Czego dowodem jest scena, w której Dorrigo stara się za wszelką cenę uratować nogę jednego z mężczyzn. Obok wątku, w którym mamy do czynienia z brutalnym pobiciem również nie można przejść obojętnie. Takich opisów, scen, wątków jest więcej...Brutalność japońskich dowódców i strażników wobec jeńców nie miała granic. Postać Dorrigo Evansa została nakreślona w bardzo ciekawy sposób. Szaleńczo zakochany, ale nie w swojej żonie tylko w kobiecie, która ma męża. Codziennie walczy o ratunek dla chorych i katowanych jeńców. Tylko w nim ponoszą nadzieję na jakąkolwiek pomoc. Tylko co wtedy, gdy w żaden sposób nie da się już złagodzić ich cierpienia. Dla każdego lekarza śmierć człowieka staje się traumatycznym przeżyciem. Myśli, w których wraca do swojej ukochanej są dla młodego lekarza jedyną otuchą. Richard Flanagan przedstawił osobę głównego bohatera z dwóch perspektyw. Jako człowieka ratującego ludzkie życie w czasie pobytu w obozie jenieckim, oraz jako odważnego mężczyznę, który stał się bohaterem w oczach wielu ludzi. Tylko czy on sam tak się czuje, czy zasłużył na takie zaszczyty? Zawiodłem ich wszystkich, powinienem zrobić znacznie więcej. Kłamca, ten przymiotnik idealnie do mnie pasuje. Bezczelny kłamca, który zamiast ratować opowiadał brednie o nadziei, szczęściu i miłości. Miłość, piękne słowo, które niestety nie zawsze powiązane jest ze szczęściem... "Ścieżki Północy" to wyjątkowa powieść, która porusza do głębi. Przyznam się, że po raz pierwszy miałam problemy z napisaniem recenzji. Musiałam przejść przez emocjonalną stabilizację, która trwała kilka dni. Mam nadzieję, że wybaczycie mi ten poślizg. Tak to już jest z książkami, które wyciskają z czytelnika wszystkie soki. Powodują jeden wielki myślowy chaos, który potrzebuje czasu, aby mógł się wyregulować. Szczerze powiem, ale czułam małą presję. Czy recenzja będzie obiektywna. W końcu jak można negatywnie ocenić arcydzieło. Przecież to zwyczajnie nie wypada. Ale mówiąc bez ogródek, moja opinia jest jak najbardziej pozytywna. "Ścieżki Północy" to debiut, jeśli chodzi o książki Richarda Flanagana, które pojawiły się na polskim rynku. W związku z tym czekam cierpliwie na kolejne powieści, które mam nadzieję niebawem pojawią się na księgarnianych półkach. Ja już ustawiam się w kolejce...
Link do opinii
,,Ścieżki północy" to mocno wartościowa powieść. Nie warto uprzedzać się do niej przez realia obozu czy po prostu stwierdzeniem, że nie pasuje do naszego gustu czytelnika. Książka Richarda Flanagana to ten rodzaj historii, którą trzeba poznać. Świetnie się ją czyta mimo lekko przytłaczającego tekstu (a to też dopiero we fragmencie o przetrwaniu jeńców), a opowieść w niej zawarta naprawdę daje do myślenia. Fascynujący obraz człowieka, który w wędrówce przez życie dostrzega to, co jest ważne i ważniejsze, a finał tej wędrówki pokazuje mu prawdę o nim samym. Niebywale autentyczna powieść. Polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Antosia
Antosia
Przeczytane:2017-10-18, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Po angielsku,
Avatar użytkownika - AlaniemaKota
AlaniemaKota
Przeczytane:2016-07-24, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki w 2016,
Avatar użytkownika - edytka222
edytka222
Przeczytane:2016-03-07, Ocena: 6, Przeczytałam, II wojna światowa, Literatura australijska, Mam,
Avatar użytkownika - Mirania
Mirania
Przeczytane:2016-03-04, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki w 2016,
Avatar użytkownika - Olakolanus55
Olakolanus55
Przeczytane:2016-01-31, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Inne książki autora
Śmierć przewodnika rzecznego
Richard Flanagan0
Okładka ksiązki - Śmierć przewodnika rzecznego

,,Nie dająca spokoju, ambitna" zdaniem recenzenta z ,,The New York Times". ,,Osiągnięcie godne uwagi" według ,,The Washington Post". Richard Flanagan...

Klaśnięcie jednej dłoni
Richard Flanagan0
Okładka ksiązki - Klaśnięcie jednej dłoni

Tasmania - rozległa, tajemnicza kraina. Pewnej nocy 1954 roku osadę Butlers Gorge omiatała śnieżyca, a czarne chmury przesłoniły gwiazdy. Maria Buloh bez...

Reklamy