Cudze jabłka

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2015-08-27
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-08-06002-5
Liczba stron: 523
Dodał/a książkę: edytka222

Ocena: 4.83 (6 głosów)

Od pucybuta do milionera – tę ścieżkę znamy bardzo dobrze. Ewie i Markowi, bohaterom Cudzych jabłek przyszło jednak pokonać drogę o wiele trudniejszą. Żyli dostatnio, nie brakowało im na prywatną szkołę dla córki Poli, zagraniczne wypady w środku roku, ogrodnika, sprzątaczkę. Mieli dwa samochody, dom i basem w ogrodzie. Nigdy nie mieli poczucia, że żyją rozrzutnie, że trwonią pieniądze. A jednak… Gdy długo przygotowywany nowy interes Marka wziął w łeb, zer na koncie zaczęło ubywać, a oczekiwany kredyt nie przychodził, musieli zmienić swoje spojrzenie na życie i… zakasać rękawy. Co za ironia! Jedyną pracą dostępną od zaraz dla niedoszłej pani psycholog okazało się… sprzątanie. Markowi nie poszło dużo lepiej. Czy uda im się ocalić związek? Czy potrafią jeszcze patrzeć na siebie bez wyrzutu, jak przed laty, gdy pieniądze nie miały znaczenia? Jak bardzo zmienia się życie, gdy ubywa zer na koncie? "Cudze jabłka" to mądra, wzruszająca i jednocześnie zabawna książka o tym, że „kupujemy rzeczy, których nie potrzebujemy za pieniądze, których nie mamy, aby imponować ludziom, których nie lubimy”. Może nie warto…

Kup książkę Cudze jabłka

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - Nidaba
Nidaba
Przeczytane:2015-08-17, Przeczytałam,
Jak domek z kart – tak runęło życie Ewy. Jej poczucie bezpieczeństwa zostało zrównane z ziemią. W jednej chwili na słonecznej plaży w Grecji planowała uroczystą kolację dla sąsiadów, by w następnej w pośpiechu pakować walizki i wracać do Polski – bez pieniędzy, z zablokowanymi kontami bankowymi.   Co się stało?   Z czarnych chmur, które od jakiegoś czasu gromadziły się nad firmą męża Ewy (z chmur, o których nie miała pojęcia), spadł grom, niszcząc wszystko, co Dragonowie posiadali. Plany, marzenia, a przede wszystkim inwestycje Marka legły w gruzach, uniemożliwiając dostatnie życie, do jakiego przywykła jego rodzina – z dwoma samochodami, wygodnym mieszkaniem, sprzątaczką, prywatną szkołą i treningami córki.   Stopniowo Ewa i Marek tracą niemal wszystko. Ale – jak to zwykle bywa – czas klęski jest też czasem próby. Jak sobie poradzą? Czy utrata dotychczasowego komfortu przyniesie tylko rozpacz i użalanie się nad sobą, czy raczej zmobilizuje ich do zakasania rękawów? Jak nowa sytuacja wpłynie na ich małżeństwo? Na kontakty towarzyskie? Uznawane priorytety?   Chociaż Cudze jabłka, druga powieść Agnieszki Krakowiak-Kondrackiej, scenarzystki serialu Na dobre i na złe, reprezentuje typ literatury „lekkiej i przyjemnej”, autorka dotyka kilku nie-lekkich i nie-przyjemnych kwestii. Opowiadając historię Ewy, pokazuje, jak ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Cudze jabłka

Avatar użytkownika - KsiazkowoLC
KsiazkowoLC
Przeczytane:2016-03-19, Ocena: 5, Przeczytałam, 2016, Wyzwanie 2016, Mam, Recenzenckie/Autorskie,
Druga powieść autorstwa Agnieszki Krakowiak - Kondrackiej pt. ,,Cudze jabłka" jest kolejnym tomem serii z fasonem ukazującej się pod szyldem Wydawnictwa Literackiego. Autorka w swojej książce ukazuje nam historię małżeństwa Ewy i Marka Dragonów. Mają oni 11-letnią córkę Polę, a ich życie zdawać by się mogło opływa we wszystko, co potrzebne jest do szczęścia, gdyż Marek posiada własną firmę, zarabia więc na dom i rodzinę. Sielanka rozsypuje się jednak w mgnieniu oka, kiedy okazuje się, iż biznesowi partnerzy oszukali Marka w efekcie czego firma chyli się ku upadkowi, a do drzwi Dragonów puka komornik... Ewa, która do tej pory zajmowała się domem i nie pracowała zawodowo podejmuje pracę w hotelu należącym do męża jej dawnej przyjaciółki Iwony. Jej zajęciem jest sprzątanie, nasza bohaterka jednakże przez dłuższy czas nikomu z otoczenia nie przyznaje się do wykonywanego zajęcia. Mimo, iż ciąży jej zatajanie prawdy, cały czas uważa, że nie nadszedł jeszcze właściwy moment na to, aby wyjawić najbliższym swój sekret. Prawda wychodzi na jaw w dosyć przypadkowy sposób, gdy Pola pojawia się wraz z koleżanką na hotelowym basenie i zastaje matkę w uniformie firny sprzątającej. Świat Poli po raz kolejny - pierwszy raz miało to miejsce, gdy Ewa i Marek podjęli decyzję o rozstaniu - rozsypuje się w drobny mak. Początkowo dziewczynka reaguje na całą sytuację ogromnym buntem i poczuciem krzywdy; stopniowo jednak zaczyna oswajać się z nową sytuacją, w której się znalazła i szuka sposobów radzenia sobie z nią. Jedną z takich metod jest organizacja szkolnej wymiany rzeczowej. Dzięki temu każdy może znaleźć dla siebie coś nowego bez konieczności ponoszenia nakładów pieniężnych. Tak oto obie bohaterki powoli odnajdują się w sytuacji, w jakiej się znalazły. Ewa uświadamia sobie, iż żadna praca nie hańbi, Pola natomiast stopniowo zaczyna coraz bardziej doceniać nie tylko to, co ma, lecz również relację ze swoją mamą. Książka ta jest opowieścią nie tylko o skomplikowanych relacjach rodzinnych i koleżeńskich, ale także, a może nawet przede wszystkim, o tym, że z każdego życiowego dna można się podnieść o ile tylko starczy nam ku temu sił, wewnętrznej determinacji i samozaparcia. Autorka w sposób bardzo wyrazisty ukazała, iż wiara w siebie i swoje umiejętności oraz tkwiące w nas, często głęboko ukryte, możliwości jakimi dysponujemy, choć niejednokrotnie jest dla nas niebywale trudna w realizacji jest też równie niezbędna do tego, by stanąć na nogi po tym jak znana nam codzienność ulegnie niezależnie od nas obrotowi o 180 stopni. Powieść czyta się szybko i bardzo dobrze, mimo, iż dotyka ona wielu trudnych i bolesnych życiowych kwestii. Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Literackiemu. * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta * http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2016/04/mae-szanse-sa-czesto-poczatkiem.html
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:,
W razie zgryzot - zwróć się do natury? Można dojść do takiego wniosku, czytając powieści obyczajowe. Historie osób, które decydują się na przeprowadzkę do małego miasteczka czy na wieś, są bardzo popularne i nietrudno zauważyć zależność: życie bliżej natury zmienia się na lepsze, zaś wielkie miasta sprzyjają pośpiechowi i unieszczęśliwiają bohaterów. Czyżby dystans mierzony w kilometrach pozwalał również nabrać dystansu do własnego życia? Nie inaczej jest w ,,Cudzych jabłkach", choć dla Ewy i jej rodziny zmiana otoczenia nie od razu jest lekiem na całe zło. Ba, traktują przeprowadzkę jako kolejny gwóźdź do trumny i powód do kłótni. Marek, mąż Ewy i Pola, jej córka, ciągle mocno związani z miastem, czują się na wsi jak na wygnaniu, tymczasem Ewa... Zaczyna wsłuchiwać się w głos, który niegdyś został zagłuszony przez wielkomiejski zgiełk i szum pieniędzy. Wszystko zaczęło się od sielanki. Duży dom w modnej dzielnicy, najlepsza, prywatna szkoła w mieście dla córki, przesiadywanie w eleganckich restauracjach, zagraniczne wakacje dla całej rodziny, drogie ubrania i kosmetyki oraz zero zmartwień czy starczy ,,do pierwszego". Życie Dragonów było godne pozazdroszczenia. Było, bo gdy nowa inwestycja Marka nie wypaliła, a o długi upomniał się komornik, z bogactwa nic nie pozostało. Odeszła kolorowa codzienność. Pogarszająca się jakoś życia, stres i kłopoty finansowe sprawiają, że małżeństwo Ewy i Marka zostaje wystawione na próbę. Czy w tym nieszczęściu zdołają odnaleźć choćby okruch szczęścia? ,,Cudze jabłka" mają potencjał, by być o wiele lepszą książką; lepszą, nie tylko dobrą obyczajówką - to w gruncie rzeczy komplement, bo historia kryje w sobie wiele interesujących zagadnień, które zdecydowanie powinny być pogłębione i rozbudowane. W obecnej formie budzą niedosyt i wrażenie, że niektóre elementy zostały pobieżnie opisane. W pozornie lekką, łatwą i przyjemną powieść wpleciono wątki dotykające konsumpcjonizmu oraz szaleńczej pogoni za pieniądzem. Autorka zastanawia się, czy i kiedy człowiek przekracza granicę, która oddziela spełnianie marzeń i potrzebę godnego życia od wyścigu szczurów i chorobliwej potrzeby gromadzenia. Bohaterowie twierdzą, że zarobią ,,jeszcze trochę" i już będzie dobrze; sęk w tym, że zawsze można zrobić coś więcej, kupić coś droższego, zaimponować nowej osobie. Przekładają rodzinny czas na później, bo są przekonani, że jeszcze zdążą na miłość i przyjaźń. Szczęście staje się metą w niekończącym się wyścigu. Gdy w tym maratonie tracą wszystko i muszą zaczynać od nowa, mają poczucie, że świat im się zawalił. Bo co pozostaje w życiu, gdy znikają pieniądze, zaś cała reszta była odkładana ,,na potem"? Dla Ewy i Marka przewartościowanie zostaje wymuszone przez bolesne zderzenie z rzeczywistością - nowa perspektywa może być inspirująca, albo może wszystko zrujnować. Bezsprzecznie pomysł na historię jest rewelacyjny i daje do myślenia, choć wiele refleksji czytelnik musi sam dołożyć do lektury. Warto by wyeksponować rozmaite przekonania, które tylko zasygnalizowano w wielu miejscach. W końcu jedni wierzą, że można być biednym i szczęśliwym, dla innych liczy się przede wszystkim zdrowie, są też tacy, który wierzą w biznes, a nie w miłość... Istnieje wiele poglądów opartych na różnych wartościach. Pomimo problemów, z którymi borykają się bohaterowie, powieść ma w sobie mnóstwo optymizmu i oferuje garść zdrowego rozsądku, dotykając aktualnego i przecież niezbyt wesołego zagadnienia. Nie ma w sobie bajkowości, która zadziwiająco często cechuje powieści obyczajowe, ale z drugiej strony nie pogrąża się w czarnej rozpaczy. Choć powiedzenie ,,zawsze może być gorzej" kojarzy się raczej ze śmiechem przez łzy, równie może stanowić ono punkt wyjścia do dostrzeżenia, co już mamy w życiu dobrego. Ewa może wam powiedzieć coś o zmianie perspektywy - niegdyś miejsce, w którym się znalazła, kojarzyło jej się z najgorszym scenariuszem. Później okazało się, że... akurat tego scenariusza nie doczytała do końca, bo na kolejnych stronach czekało coś dobrego. Doświadczenie scenarzystki uwidacznia się w zręcznym splataniu ludzkich losów. Co prawda, nie mamy tutaj serialowego przeskakiwania w obrębie jednego odcinka pomiędzy rodzinami, które z różnych względów są ze sobą połączone, bo cały czas trzymamy się postaci Ewy, ale poprzez perspektywę kobiety uwzględniono namiastkę tej sieci powiązań. Dawni przyjaciele, nowi współpracownicy i osoby napotkane po drodze stają się zalążkiem nowych historii. Autorka ,,ma oko" do obserwacji ludzi, ich zachowań i nawyków, dzięki czemu postacie są zróżnicowane i realistyczne. Ich perypetie mogą być naszymi perypetiami. Powiedziałabym nawet, że bohaterowie drugoplanowi w ,,Cudzych jabłkach" zasługują na to, by obszerniej opisać ich losy oraz zachodzące pomiędzy nimi interakcje, szczególnie myślę tutaj o przyjaciółkach Ewy. Każda z nich ma swoje sekrety i odmienny stosunek do pieniądza i miłości, a ten pojedynek rozumu z sercem mógłby dołożyć ważną cegiełkę do opisywanego tematu. Jeśli jesteśmy już przy losach postaci, to warto wspomnieć o tym, że wątek związku Ewy i Marka rozpoczął się świetnie. Krótkie wspomnienia z młodości z powodzeniem mogłyby stanowić kanwę osobnej powieści dla młodych dorosłych. Mamy szkolną miłość, dylematy związane z przyjaźnią, tragedię, plany na przyszłość oraz pierwsze kroki w rodzicielstwie. Brakowało mi za to uważniejszego wejrzenia w relację doświadczonego już małżeństwa. Ich relacja jest niejako podporą powieści, dlatego chętnie poznałabym więcej wspomnień, więcej refleksji odnośnie samego związku. Ponieważ autorka skupia się przede wszystkim na Ewie, postać Marka, jakże ważna, nie otrzymuje odpowiedniej dawki uwagi. Mężczyzna przemyka przez karty powieści, nie zdradza swoich myśli ani motywacji i przez cały czas pozostaje zagadką dla czytelnika. Jak na dwie strony związku, to niestety miał bardzo mało do powiedzenia. Myślę, że dobrym rozwiązaniem dla tej powieści byłoby wprowadzenie dwóch płaszczyzn czasowych w przeplatających się rozdziałach. Wymienne opisywanie przeszłości i teraźniejszości jest dość wyświechtanym zabiegiem, ale to wcale nie znaczy, że nie można z niego zrobić użytku. Zestawienie młodej pary, borykającej się z poważnymi problemami oraz tych samych osób, bogatych w przeżyte lata i doświadczenia, mogłoby świetnie podkreślić nie tylko metamorfozę bohaterów, ale i łączącego ich uczucia. Historie z cyklu ,,od pucybuta do milionera" często kryją w sobie przesłanie, że to w pieniądzach kryje się szczęście. ,,Cudze jabłka" postanowiły pójść pod prąd i sprawdzić, co pozostaje z życia, gdy zostaje ono oddarte z materialnego bogactwa. Czy da się znaleźć złoty środek bez posiadania złotej biżuterii? W swojej najnowszej powieści, Agnieszka Krakowiak-Kondracka zastanawia się, czy można wyznaczyć granicę pomiędzy pragnieniami a chciwością i czy żądając zbyt wiele, można stracić w życiu rzeczy najcenniejsze. ,,Cudze jabłka" to interesująca powieść obyczajowa, która zawiera w sobie spory ładunek optymizmu i przede wszystkim skłania do refleksji. Tak na koniec - powieść zainspirowała się cytatem utrzymanym w klimacie ,,Fight Clubu"*, co zaowocowało ciekawym zderzeniem dwóch podejść do tematu materializmu. Filozofia Tylera Durdena wygrywa z miażdżącą przewagą, ale i tak doceniam włożony wysiłek. ___________ *napisałam ,,utrzymanym w klimacie" zamiast ,,pochodzącym z", bo sam cytat ma kilka, odrobinę różniących się wersji i każda z nich przypisywana jest do innego nazwiska (Rogers, Ramsey, Hamilton, Slezak).
Link do opinii
Avatar użytkownika - jeke5
jeke5
Przeczytane:2015-08-18, Przeczytałam,

Ewa i Marek Dragonowie od czternastu lat są szczęśliwym małżeństwem. Ich jedenastoletnia córka Pola chodzi do prywatnej szkoły, dobrze się uczy i zdobywa medale w zawodach pływackich. Marek rozkręca swój własny biznes związany z konserwowaniem owoców w puszkach, a Ewa, która nie ukończyła studiów psychologicznych po urodzeniu dziecka, zajmuje się prowadzeniem domu. Do pomocy ma sprzątaczkę. Dragonowie żyją jak w bajce. Mieszkają ,,na modnym warszawskim Powiślu w apartamencie z widokiem na Wisłę." Jeżdżą po świecie i wydają pieniądze na różne zachcianki. 

Piękna bajka jednak się kończy, gdy firma Marka bankrutuje, a wszystkie dobra zajmuje komornik. Rodzina musi opuścić apartament i przenieść się do domku letniskowego w Sokolinie pod Warszawą. Nie mają pieniędzy i Ewa w tajemnicy przed Markiem podejmuje pracę sprzątaczki w hotelu, który należy do jej szkolnej przyjaciółki Iwony i jej męża Teda.

,,Cudze jabłka" to mądra powieść o miłości, której nie można kupić za żadne pieniądze, bo jest szczera i prawdziwa. Ewa i Marek poznali się jeszcze w szkole, ich pierwsza miłość przetrwała młodzieńcze lata, a zwieńczyło ją małżeństwo.

,,Napisałem tam, że zawsze będziesz dla mnie najważniejsza. To jest moja obietnica. Zapisana w niebie."

Gdy w wypadku zginęli rodzice Ewy, to właśnie Marek, jako młody chłopak zaopiekował się nią.

,,Jestem tu, jestem przy tobie-szeptał. Po prostu przytul się i płacz. Kiedyś smutek minie, ale teraz nie musisz udawać, że jesteś silna."

Całość recenzji znajduje się tutaj: http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/2015/08/cudze-jabka-agnieszka-krakowiak.html#gpluscomments

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - KKS
KKS
Przeczytane:2016-12-14, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2016-11-29, Ocena: 5, Przeczytałam, 2016,
Avatar użytkownika - sw3112
sw3112
Przeczytane:2015-10-27, Ocena: 4, Przeczytałam, 56 książek w 2015,
Avatar użytkownika - chabrowacczyteln
chabrowacczyteln
Przeczytane:2015-08-11, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Inne książki autora
Jajko z niespodzianką
Agnieszka Krakowiak-Kondracka0
Okładka ksiązki - Jajko z niespodzianką

Powieściowy debiut scenarzystki serialu ,,Na dobre i na złe", który w każdą środę przyciąga przed telewizory sześć milionów widzów...

Zostań do rana
Agnieszka Krakowiak-Kondracka0
Okładka ksiązki - Zostań do rana

Kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością i... gromada porzuconych czworonogów. Będziesz śmiać się przez łzy! Bo Agnieszka Krakowiak-Kondracka...

Reklamy