Do czego służy kotlet?

Wydawnictwo: Adamada
Data wydania: 2015-10-22
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 9788374206259
Liczba stron: 128
Dodał/a książkę: Adamada

Ocena: 5.5 (2 głosów)

Zwariowane przygody szkolnej paczki urwisów, którzy nigdy się nie nudzą, a ich głowy pełne są szalonych pomysłów.

 

Czy nauczyciel od angielskiego jest Papuasem, a pani od przyrody poławiaczką pereł? Czy stołówka to dobre miejsce na mecz hokeja? Jak to jest całować się po filmowemu? Jak zagrać na scenie kiszonego ogórka? No i właściwie do czego służy kotlet?

 

Kiedy ma się głowę pełną szalonych pomysłów, łatwo wpaść w niezłe tarapaty. Kajetan i jego kumple coś o tym wiedzą. 

 

Historie z życia wzięte, opowiedziane ze swadą, pełne dobrego humoru. W sam raz dla rozpoczynających naukę i tych, którzy już chodzą do szkoły.

 

Książka Do czego służy kotlet? została wyróżniona w konkursie „Świat przyjazny dziecku” organizowanym przez Komitet Ochrony Praw Dziecka.

 

Kup książkę Do czego służy kotlet?

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - madak
madak
Przeczytane:2016-01-14, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki w 2016 roku, Książki dla dzieci,
Kto pyta, nie błądzi. To stare stwierdzenie okazuje się prawdziwe szczególnie w przypadku najmłodszych dzieci, które poznają otaczający je świat właśnie poprzez zadawanie wielu – nierzadko trudnych – pytań. O ileż łatwiejsze byłoby życie Kajetana i jak wielu kłopotliwych sytuacji udałoby mu się uniknąć, gdyby wcześniej zadał - albo przynajmniej spróbował zadać - odpowiednie pytanie! Chociażby: „do czego służy kotlet?”. Książka Anity Głowińskiej to zabawna, ale i pouczająca książka o perypetiach Kajtka i jego szkolnych kolegów. Kajetan chodzi do jednej z pierwszych klas szkoły podstawowej. W klasie jest ogólnie lubiany i dobrze radzi sobie w kontaktach z rówieśnikami. Ma też kilku dobrych kumpli, a wśród nich najbliższych przyjaciół – Tolka i Karola, którzy jak na nieszczęście raczej za sobą nie przepadają. Kajtek ma też starszą siostrę, Majkę, i bardzo fajnych rodziców oraz kochaną babcię. Życie Kajetana jest szczęśliwe, jednak nie brakuje w nim też zdumiewających przygód i zaskakujących sytuacji. A wszystko to za sprawą pomysłowości chłopca i poszukiwania odpowiedzi na przeróżne pytania – bez uciekania się do wsparcia ze strony dorosłych. I tak Kajtek popełnia faux pas przy chłopaku swojej siostry, którego informuje o pryszczu Majki. Wraz z Tolkiem zaskakuje babcię, ofiarowując jej niecodzienny, kotletowy ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Do czego służy kotlet?

Avatar użytkownika - magdalenardo
magdalenardo
Przeczytane:2015-12-06, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki w 2015 roku, Mam,
Sprawy błahe dla dorosłych ludzi w oczach dzieci mogą osiągać niebotyczne rozmiary. Rzeczy, nad którymi my nigdy się nie zastanawiamy, tylko bierzemy takie jakie są, dla maluchów bywają przedmiotem wielu rozmów i rozważań. Kajetan i jego przyjaciele należą właśnie do takich ciekawych życia osób. Kajetan to uczeń szkoły podstawowej. Przyjaźni się z Karolem, który lubi te same zabawy co on. Chłopcy świetnie się razem dogadują. Kajetan lubi też Tolka, choć ten często bywa niezadowolony i ciągle marudzi. Najgorsze jest to, że Tolek nie przepada za Karolem i to utrudnia chłopcom wspólną zabawę. Na kolejnych stronach książki poznajemy rozmaite przygody i troski Kajetana, i jego kolegów. Moją ulubioną opowieścią jest ta na temat pana od angielskiego. Kajetanowi nowy nauczyciel bardzo przypadł do gustu, dlatego bardzo się obawiał, czy ten nie jest przypadkiem... wykolejeńcem! Niech Was nie przeraża to słowo, to skąd taki pomysł wpadł Kajetanowi wyjaśniony jest w tekście, a za sprawą inteligentnych rodziców rozwiewają się wątpliwości chłopca. Historia z kotletem też jest świetna, pokazała mi "inną stronę medalu". Bo gdyby moje dziecko pokazało mi "do czego służy kotlet" to pewnie bym się bardzo zezłościła i załatwiła sprawę krzykiem. Z punktu widzenia dziecka sprawa wygląda zupełnie inaczej. Oj warto jest zawsze wysłuchać tego co ma do powiedzenia dziecko, gdy w naszym mniemaniu coś "przeskrobie", a dopiero potem reagować. Może się okazać, że krzyki i kara w ogóle nie powinny mieć miejsca. Z początku nie spodobał mi się jeden rozdział dotyczący całowania się szóstoklasistów, byłam nawet trochę oburzona, ale gdy doczytałam go do końca to uznałam, że temat jest równie istotny, jak pozostałe :) Książka ma mnóstwo walorów, wśród nich te najważniejsze - wychowawczy i humorystyczny - raczej skierowane na dziecko, ale rodzic czytający tę pozycję dziecku także wiele się z niej nauczy. Z pewnością łatwiej mu będzie zrozumieć sposób myślenia dziecka, racjonalność pytań, które do nas kieruje. Tu muszę się przyznać, że czasem w żaden sposób nie potrafiłam pojąć zasadności niektórych pytań kierowanych do mnie przez uczniów czy Kornelię, kiedy była jeszcze mała - dopiero książka uzmysłowiła mi jak wiele dzieje się w główkach dzieci i jak wielką potrafią mieć wyobraźnię. To co najbardziej mnie w książce urzekło to sposób, w jaki rodzice rozmawiają z Kajetanem. We wszystkich nurtujących go pytaniach (nawet gdy wprost nie wyraża ich przyczyn) odpowiadają zgodnie z prawdą, tylko w sposób odpowiednio dobrany do wieku chłopca. Obok mamy zestawienie matki Tolka, która ciągle "ucina" wszelkie dylematy syna, odpowiadając tak jak jej wygodnie (najczęściej w taki sposób, by odciągnąć dziecko od dalszych rozważań wokół tematu), zupełnie nie zdając sobie sprawy z konsekwencji tych bzdurnych odpowiedzi. Poza dialogiem jaki łączy Kajetana i jego rodziców, bardzo podobają mi się ich relacje rodzinne. To kochająca się, wspierająca i ciepła rodzina, w której każdy na każdego może liczyć, nawet na linii Kajetan - Majka (siostra), gdzie pozornie, jest konflikt, a tak naprawdę rodzeństwo za sobą przepada. Tak się złożyło, że w ubiegłym tygodniu prawie codziennie miałam zastępstwa w klasach IV za polonistkę, dlatego postanowiłam wykorzystać ten czas i przeczytać uczniom kilka rozdziałów z książki. Już przy drugim zastępstwie w każdej z klas słyszałam pytania "czy możemy kontynuować czytanie książki?". No cóż... to chyba najlepsza rekomendacja, zwłaszcza, że wśród uczniów większość w ogóle nie przepada za czytaniem, a podobne pytania padały kilkakrotnie z różnych stron klasy. Co więcej, uczniowie sugerowali, że takie książki powinny być w kanonie lektur szkolnych. Kilkoro uczniów od razu książkę chciało wypożyczyć... niestety tytułu nie mamy na stanie biblioteki szkolnej... koniecznie muszę to zmienić!
Link do opinii
Inne książki autora
Kicia Kocia ma braciszka Nunusia
Anita Głowińska0
Okładka ksiązki - Kicia Kocia ma braciszka Nunusia

Kicia Kocia będzie miała braciszka! Mała kotka przygotowuje się na jego przybycie, ścieli mu łóżeczko i podarowuje ulubiona zabawkę. Kiedy jednak Nunuś...

Kicia Kocia mówi: "Dzień dobry"
Anita Głowińska0
Okładka ksiązki - Kicia Kocia mówi: "Dzień dobry"

Kicia Kocia i Pacek przekonują się, że uśmiech ma wielką moc. Na spacerze mówią z uśmiechem napotkanym osobom "dzień dobry" i zauważają, że wszystkim natychmiast...

Reklamy