Okładka książki - Lawendowy poranek

Lawendowy poranek


Ocena: 4.6 (5 głosów)
Wspaniała Jude Deveraux.

W kolejnej książce zabiera nas w cudowną podróż sekretów ludzkich uczuć.

Jocelyn Minton jako mała dziewczynka traci matkę, a kiedy jej ojciec zakłada nową rodzinę, czuje się zagubiona i samotna. Jej jedyną radością są spotkania z Edilean Harcourt. Stara panna pokazuje małej Joce wspaniałości świata i uczy wielu nowych rzeczy.

Kiedy panna Edi umiera i zostawia jej w spadku tajemniczy stary dom w Wirginii, okazuje się, że wiele spraw wygląda inaczej niż myślała. Przyjaciółka miała wiele sekretów, które Jocelyn dopiero teraz zaczyna odkrywać.

Jedzie do rodzinnego miasta panny Edi, żeby poznać nie tylko jej przeszłość, ale, według zapowiedzi przyjaciółki, także miłość swojego życia.

Lawendowy poranek to książka, obok której trudno przejść obojętnie. Pozostaje w pamięci na długi czas.

Informacje dodatkowe o Lawendowy poranek:

Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: 2015-03-05
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-62502-88-2
Liczba stron: 392

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Lawendowy poranek

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Lawendowy poranek - opinie o książce

"Lawendowy poranek" to moje pierwsze spotkanie z prozą Jude Devereux.
Niespodziewany spadek, stary dom, do tego tajemnice, które przez lata nie zostały odkryte. Są to moje trzy ulubione motywy w literaturze, więc szybko rozpoczęłam swoją przygodę z książką. 


Jocelyn Minton była w nie małym szoku wsłuchując się w słowa wypowiadane przez prawnika. Ona, dziewczyna, która nigdy nie zaznała szczęścia, rodzicielskiej miłości nagle staje się właścicielką starej posiadłości. Będąc małą dziewczynką zaprzyjaźniła się z Edi, starszą kobietą, która pokazała jej, że świat nie do końca jest taki zły. To była piękna, wyjątkowa relacja, w której jak się okazuje, nie brakowało tajemnic i sekretów. 
Będąc już na miejscu poznaje dwóch kuzynów wiecznie rywalizujących ze sobą. Tym razem ich celem do zdobycia będzie...nowa mieszkanka Edilean Manor.
Ciekawi jaki będzie finał tego "pojedynku"? 


Relaks z książką, to coś co, sprawia mi dużo przyjemności po kolejnym ciężkim dniu. Powieść "Lawendowy poranek" jest do tego idealną propozycją. 
Wnętrze trochę przypomina historię o Kopciuszku Andersena. Tak jak dziewczyna z baśni, Jocelyn straciła matkę, ojciec związał się z inną kobietą, do tego dwie przyrodnie siostry, dla których jesteś nikim. To one są najpiękniejsze, najmądrzejsze. Chociaż jest zupełnie inaczej. Będąc małą dziewczynką spotkała na swojej drodze niezwykłą osobę, wróżkę, która istniała naprawdę. Towarzystwo Edi, jej ciepłe słowo, czułe gesty za którymi tak bardzo tęskniła były dla niej darem od losu. Dzieliła je duża różnica wieku, i Jocelyn brała pod uwagę to, że kiedyś jej najlepszej przyjaciółki po prostu nie będzie. Pozostanie poraz kolejny sama, ale tym razem będzie silniejsza wewnętrznie. Nie zaprzepaści tego, co Edi dla niej zrobiła. 
Tego, że podaruje jej w spadku dom, raczej nie brała pod uwagę. Niespodziewanie Jocelyn zamienia małe mieszkanko na posiadłość z duszą. Początkowo miała lekkie problemy z odnalezieniem się w nowej rzeczywistości, ale z pomocą poznanych mieszkańców miasteczka, wszystko stało się znacznie łatwiejsze. Mogła liczyć na kobiece wsparcie, jak i ze strony płci przeciwnej. Romsey i Luck, dwaj kuzyni, rywalizujący ze sobą o wszystko. Pierwszy z nich jest prawnikiem, trochę zbyt pewnym siebie cwaniaczkiem. Natomiast drugi pracuje na terenie posiadłości jako ogrodnik. Jest skryty, i chwilami gburowaty. Obaj panowie są bardzo interesujący, swoim sposobem bycie, wyglądem przyciągają damskie spojrzenia. 
Jocelyn to bardzo ciekawie wykreowana postać, której nie sposób nie lubić. Trzymałam za nią kciuki, żeby w końcu poczuła się spełnioną, szczęśliwą kobietą u boku ukochanego mężczyzny. Czy będzie to któryś z kuzynów? A może wkroczy trzeci kandydat w konkury? Musicie sprawdzić sami.
Nie mniej interesującą bohaterką była Edi, na temat której początkowo było mało informacji, jednak  z każdą kolejną stroną dowiadujemy się o niej znacznie więcej. Cofamy się w czasie, a dokładnie do II wojny światowej. Na jaw wychodzą skrywane przez lata tajemnice, fakty, wydarzenia, które rzucają zupełnie inne światło jeśli chodzi o życie Edi. Emocji w tym wątku z pewnością nie brakuje.


Całość oceniam jak najbardziej na plus. Książkę czyta się z lekkością, płynnie. Mamy tutaj kilka elementów, z których powstała ciekawa, warta uwagi opowieść. Język jest prosty, styl również. 
Urzekł mnie klimat małego miasteczka, jego mieszkańcy. No i oczywiście stara, zabytkowa posiadłość którą z chęcią zobaczyłabym na żywo. 
Bardzo miło spędziłam czas przy lekturze tej historii. Wszystko jest w niej wyważone, akcja toczy się w swoim rytmie. Jest humor, nostalgia, wzruszenie. "Lawendowy poranek" to naprawdę dobrze napisana powieść obyczajowa. 

 

 

 

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - dobraksiazka
dobraksiazka
Przeczytane:2015-10-07, Ocena: 5, Przeczytałem,
Po śmierci swojej bliskiej przyjaciółki Jocelyn otrzymuje w spadku ogromną posiadłość o wartości historycznej i właśnie odczytanie testamentu Edilean zapoczątkowało serię wydarzeń, w podczas których główna bohaterka dowiaduje się, jak wiele sekretów skrywała kobieta. Joce przyjeżdża do miasteczka z zamiarem rozpoczęcia nowego, lepszego życia z daleka od materialistycznych przyrodnich sióstr. Na miejscu poznaje dwóch kuzynów Ramseya i Lucka. Ten pierwszy jest prawnikiem i niestety informuje ją, że panna Edi nie pozostawiła jej domniemanych milionów i dziewczyna musi poradzić sobie z kiepską sytuacją finansową. Luck natomiast jest gburowatym ogrodnikiem, z którym często zaczyna spędzać czas. Oprócz wątku obyczajowego i delikatnego romansu autorka wprowadziła tu wątek II wojny światowej, który mnie oczarował. Otóż Joce i Luck odnajdują listy, w których spisana jest historia starszej pani i jej ukochanego, gdy razem wypełniali misję podczas wojny. Losy tej dwójki bardzo mnie poruszyły i żeby poczuć ten osobliwy klimat, jaki serwowano czytelnikowi trzeba to po prostu przeczytać. W "Lawendowym poranku" możemy poznać bardzo ciekawych i zabawnych bohaterów. Jocelyn jest rozsądną i dającą się polubić kobietą, a jej współlokatorki są urocze i aż szkoda, że nie istnieją naprawdę. Z męskich postaci do gustu przypadł mi ogrodnik. Choć skryty i momentami szorstki w obyciu, to ma w sobie coś, co potrafi człowieka urzec. Mimo, że jest to powieść obyczajowa to nie nudziłam się ani trochę. Akcja rozwijała się płynnie i momentami szybko, co jest ogromnym plusem. Podsumowując, książkę ogromnie Wam polecam, jeśli macie ochotę na wzruszającą historię, pełną tajemnic i zwrotów akcji zarówno tę, która dzieje się obecnie, jak i tę sprzed kilkudziesięciu lat. Dodam jeszcze, że Jude Deveraux stała się jedną z moich ulubionych pisarek.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Landrynka1987
Landrynka1987
Przeczytane:2015-08-10, Ocena: 3, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - golebica73
golebica73
Przeczytane:2015-04-01, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Inne książki autora
Freski
Jude Deveraux0
Okładka ksiązki - Freski

Miłość oślepia. Tej starej prawdy z pewnością doświadczył na własnej skórze doktor David Jason, lekarz z prowincjonalnego miasteczka, któremu...

Słodki kłamca
Jude Deveraux0
Okładka ksiązki - Słodki kłamca

Śmierć ojca nią wstrząsneła... a jego ostatnie życzenie odmieniło jej życie... Oznaczało, że Samantha musi pojechać do nowego Jorku, żeby szukać kogoś...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy