48

Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Data wydania: 2017-09-27
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-65830-23-4
Liczba stron: 500
Tytuł oryginału: Todesfrist
Tłumaczenie: Magdalena Kaczmarek

Ocena: 6 (4 głosów)

„Jeżeli w ciągu czterdziestu ośmiu godzin odgadniesz, dlaczego uprowadziłem tę kobietę, zostanie ona przy życiu. W przeciwnym razie – zginie”.


Takim komunikatem rozpoczyna się perwersyjna gra seryjnego mordercy. Głodzenie, wlewanie atramentu do płuc, zamurowywanie żywcem w betonowym słupie...

Monachijska policjantka Sabine Nemez rozpaczliwie szuka motywu, wyjaśnienia. Tym bardziej, że chodzi również o życie jej matki. Dopiero gdy do śledztwa włącza się pewien Holender, schemat działania sprawcy staje się jasny. Przerażającą inspiracją psychopaty okazuje się stara książka obrazkowa...

„48” to jeden z najlepszych thrillerów, jaki ukazał się na rynku niemieckim w ostatnich latach. Przez wiele tygodni gościł na listach bestsellerów, a z Andreasa Grubera uczynił jedną z największych gwiazd niemieckiego thrillera obok Sebastiana Fitzka.

Wielowątkowa, pełna zagadek i zwrotów akcji opowieść to mistrzowski thriller psychologiczny, który fanów gatunku przyprawi o szybkie bicie serca i będzie trzymał w nieustannym napięciu aż do ostatniej strony.

Kryminalna uczta, której nie możesz przegapić!

Kup książkę 48

Zobacz także

Opinie o książce - 48

Avatar użytkownika - LaylaA
LaylaA
Przeczytane:,
" Nie zdobywam świata na raz i w całości, ale po kawałku, tak dobrze, jak tylko potrafię. " 


Kiedy patrzę w przeszłość to nie pamiętam, kiedy czytałam książkę z dreszczykiem. Mowa oczywiście o horrorach i thrillerach, które mrożą krew w żyłach i wzbudzają strach, więc książka „48” wydała mi się idealna, żeby to przerwać i powrócić do gatunku, w który kiedyś się tak namiętnie wczytywałam. Cieszę się, że akurat padło na tą powieść, gdyż była to bardzo ciekawa i przerażająca historia, ale z psychologicznym wątkiem, który sprawiał, ze książka nie zamieniła się w krwawą rzeź z niczego, ale w bardzo ciekawą historię z dreszczykiem.    „Jeżeli w ciągu czterdziestu ośmiu godzin odgadniesz, dlaczego uprowadziłem tę kobietę, zostanie ona przy życiu. W przeciwnym razie – zginie.“  Takim komunikatem rozpoczyna się perwersyjna gra seryjnego mordercy. Głodzenie, wlewanie atramentu do płuc, zamurowywanie żywcem w betonowym słupie... Monachijska policjantka Sabine Nemez rozpaczliwie szuka motywu, wyjaśnienia. Tym bardziej, że chodzi również o życie jej matki. Dopiero gdy do śledztwa włącza się pewien Holender, schemat działania sprawcy staje się jasny. Przerażającą inspiracją psychopaty okazuje się stara książka obrazkowa...  " Mówiąc szczerze, świat jest dość niebezpiecznym miejscem. Może się tu zdarzyć wszystko, co najgorsze i często tak właśnie się dzieje. " Jak to w takich książkach bywa nie mamy wyróżnionego głównego bohatera książki, na którym skupiałaby się cala historia. Narracja jest podzielona na kilka postaci, które mają mniejsza lub większą role do odegrania w całej historii. Książka rozpoczyna się od momentu, kiedy brutalnie zostaje zamordowana matka jednej z monachijskiej policjantki Sabine, co najdziwniejsze morderca dał znać jej ojcu, że ma 48 godzin na odkrycie dlaczego porwał jego żonę, jeżeli mu się nie uda to ona zginie. Rozpoczyna się walka z przerażającym mordercom, który porywa kolejne osoby i szantażuje ich najbliższych. Sabine ma w tej książce bardzo wielką rolę do odegrania i zarazem ciężką, gdyż tak naprawdę jest ona w trakcie żałoby i musi ścigać mordercę jej matki. Nawet sobie tego wyobrazić nie mogę, jednak policjantka nie poddaje się i jedyne o czym marzy to go znaleźć i dowiedzieć się dlaczego zabił jej matkę.    „48” to książka, która jest na pewno przerażająca, gdyż to co morderca robi ze swoimi ofiarami jest niewyobrażalne i okropne, ale ma również wątek psychologiczny, który wiele wprowadza do całej historii. Poznajemy całą historię człowieka, którego przeszłość zostawiła na nim piętno tak wielkie, ze doprowadziło to do nienawiści i braku człowieczeństwa, bo nie mogę tego inaczej opisać. Podziwiam, że autor potrafił stworzyć historię, w której jest nienawiść do drugiego człowieka tak ogromna, że doprowadza to do śmierci. Historie ofiar i ich śmierci są tak przerażające, że momentami miałam to wszystko przed oczami i nie mogłam się nadziwić, że ktoś może wymyślić coś tak okrutnego i odrażającego. Są to historię, które przeszywają na wskroś i sprawiają, że mam dreszcze na całym ciele.  " Badania w zakresie medycyny uczyniły tak niezwykły postęp, że praktycznie nie mamy już ani jednego zdrowego człowieka. " Na pewno nie polecam tej książki osobom o słabym żołądku, albo przynajmniej niech się zastanowią czy to przeżyją. Poza tym uważam, że jest to naprawdę głęboka powieść, przerażająca, ale głęboka. Pokazuje ona nienawiść do drugiego człowieka, a dokładniej do wszystkich kobiet, autor przedstawia nam historię w której przeszłość ma ogromne znaczenie. Razem z Sabine odkrywamy historię narodzin seryjnego mordercy, śledzimy jego poczynania w Niemczech i Austrii, odkrywamy coraz to nowe tajemnice i poznajemy najbardziej przerażające sposoby zabijania. „48” to powieść o prawdzie i kłamstwie, o ściganiu osoby, która kompletnie straciła człowieczeństwo i sumienie. Książka jest ogromnie wciągająca i czyta się ją z zapartym tchem do samego końca. Andreas Gruber nie pozwala nam się nudzić nawet przez sekundę, gdyż ciągle odkrywamy coraz to nowsze tropy i tajemnice, które posuwają naszych bohaterów i policje do przodu. Serdecznie wam polecam to dzieło, a ja czekam na kolejne dzieła tego autora, bo jest to moje pierwsze spotkanie z jego twórczością, ale mam nadzieję, że nie ostatnie i niebawem dostaniemy od niego nową książkę.
Link do opinii
Znam już całkiem sporo autorów kryminałów skandynawskich, polskich i rosyjskich, ale nie miałam jeszcze okazji czytać żadnego kryminału czy thrillera napisanego przez Niemca. Szczerze mówiąc, to jakoś nie bardzo do mnie przemawiały Niemcy jako miejsce akcji dla jakichś makabrycznych mordów. A jednak, 48 bardzo mi się podobało i wciągnęło na długie godziny czytania.   Sabine Nemez jest policjantką z Monachium. Jest niska i drobna, czasami się z niej śmieją na komendzie, a jej marzeniem jest dostać się do prestiżowej akademii BKA i zajmować się psychologią sądową. Bardzo ją polubiłam. Wkrótce jej matka zostaje znaleziona martwa w katedrze, została utopiona w atramencie, a Sabine zaczyna sama szukać sprawcy i powiązania z innymi zabójstwami. Niestety grzebie zbyt głęboko w bazach danych, co ściąga na miejsce słynnego holenderskiego profilera Maartena S. Sneijdera.Po namowach pozwala półoficjalnie włączyć do swojego śledztwa Sabine. Odnajdują więcej zbrodni, ale co łączy zatopienie w betonie, obcinanie palców i głodzenie? Jakim motywem kieruje się sprawca? Wszystko zawsze zaczyna się od jednego zdania: „Jeżeli w ciągu czterdziestu ośmiu godzin odgadniesz, dlaczego uprowadziłem tę kobietę, zostanie ona przy życiu. W przeciwnym razie – zginie.“   Ciekawe jest to, że nie szukamy w książce sprawcy. Wiadomo kto kim jest już od połowy. Oczywiście trzeba mordercę lub morderców złapać, ale cała zagadka skupia się na odkryciu motywu i dziwnych powiązań między ofiarami. Dużo jest psychologii i to nie tylko w trakcie śledztwa, bo równolegle jesteśmy świadkami innych wydarzeń, rozgrywających się kilka miesięcy przed pierwszym morderstwem. Te fragmenty nieco zamieszały w fabule i początkowo nie mogłam się w nich odnaleźć, ale im dalej tym wszystko stawało się klarowniejsze i składało w logiczną całość. Jedną z bohaterek jest właśnie pani psycholog, dzięki czemu dostajemy dość sporo informacji dotyczących jej zawodu i rodzajów terapii, które stosuje w praktyce.   Najlepszą postacią był jednak Maarten S. Sneijder. Super postać, a przy tym strasznie wkurzający gość, którego w sumie nikt nie lubi, a on nie lubi nikogo. Jednak dostrzegł jakiś potencjał w Sabine. Jest bardzo inteligentny i zorganizowany. Posiadaj również parę dziwnych nałogów jak waniliowa herbata oraz coś jeszcze, o czym nie napiszę, aby nie psuć niespodzianki.   Opisywane zbrodnie były naprawdę straszne. Pod koniec aż mi się źle o nich czytało, w tym sensie, że byłam mega przerażona ich opisami i tym co się działo z bohaterami. W książce panuje również nastrój grozy i czyhającego gdzieś w pobliżu niebezpieczeństwa. Autor napisał naprawdę świetną książkę z szybką, trzymającą w napięciu akcją. Bardzo polubiłam Sabinę i Maartena i z przyjemnością przeczytałabym o nich jeszcze więcej. Mam nadzieję, że ukarze się kolejna część, bo ta historia to naprawdę godny polecenia thriller psychologiczny. 
Link do opinii
Avatar użytkownika - MarysiaK
MarysiaK
Przeczytane:2017-10-26, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
W książce zatytułowanej "48" krwawo robi się już od samej okładki, więc moje oczekiwania były spore.

"Jeżeli w przeciągu czterdziestu ośmiu godzin odgadniesz, dlaczego uprowadziłem tę kobietę, zostanie ona przy życiu. W przeciwnym razie - zginie."   Telefon od porywacza, pudełko z "prezentem niespodzianką" i rozpoczyna się akcja. Terapeutka Helen Berger mieszkająca pod Wiedniem podejmuje wyzwanie i próbuje rozwiązać zagadkę.  W tym samym czasie w Monachium policjanci odnajdują zwłoki kobiety. Zamordowana okazuje się być matką policjantki Sabine Nemez. Ojciec dziewczyny przed 48-godzinami otrzymał telefon od porywacza, ale nie był w stanie podać rozwiązania zagadki. Rozpoczyna się oficjalne śledztwo, ale Sabine próbuje dowiedzieć się czegoś na własną rękę, takie działanie jednak może zaważyć na jej dalszej karierze. Dziewczyna mimo to próbuje znaleźć odpowiedź dlaczego jej matka stałą się celem ataku. Sprawę przejmuje irytujący holenderski profiler Maarten S. Sneijder. Postać niezwykle barwna, doskonale scharakteryzowana, to on nadaje akcji tempa. W toku śledztwa okazuje się że policjanci mają do czynienia z seryjnym mordercą. Helen Berger udaje się odkryć tożsamość sprawcy, czytelnik również ją poznaje. Najważniejszym pytaniem w tej sprawie jest zatem nie kto zabija, tylko dlaczego to robi i co łączy ofiary? Motywacja mordercy jest złożona, dobrze opisana i przekazywana stopniowo. Książka trzyma w napięciu, nie brak mocnych scen. Powieść wielowątkowa, ale nie zaplątana, brak zbędnych opisów Każdy kawałek układanki trafia na swoje miejsce tworząc spójną całość.    Krótkie rozdziały sprawiają że czyta się szybko. Motyw zbrodni i schemat według, którego postępował morderca trafiają w mój czytelniczy gust. Książka zaspokoiła moją potrzebę przeczytania mocnego, trzymającego w napięciu kryminału.   Polecam wielbicielom gatunku.
Link do opinii
Avatar użytkownika - MonikaP
MonikaP
Przeczytane:2018-09-15, Ocena: 6, Przeczytałam, Książki XXI wieku, 52 książki 2018,

Czy są tu fani krwawych historii, odcinanych palców i wymyślnych tortur? Lubicie czytać o psychopatach, którzy porywają swoje ofiary, a potem dzwonią do ich bliskich z dziwnym ultimatum? Lubicie kryminały Cartera? Jeśli choć na jedno pytanie odpowiedź brzmi "tak" to czytajcie "48"!
Wartka akcja, świetni bohaterowie, niezła zagadka, trochę ciekawostek o terapii psychologicznej, a wszystko napisane tak, że samo się czyta!
Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - posredniczkaa
posredniczkaa
Przeczytane:2017-12-22, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki w 2017,
Andreas Gruber - 48     Tytuł: 48 Cykl: Maarten S. Sneijder i Sabine Nemez (tom 1) Autor: Andreas Gruber Wydawnictwo: Papierowy Księżyc Data wydania: 27 września 2017 Stron: 500     Masz 48 godzin. Jeśli w tym czasie odpowiesz na pytanie, dlaczego uprowadziłem tę kobietę? Uratujesz jej życie, jeśli Ci się nie uda, ona zginie. Czas start, zegar tyka, znasz odpowiedź?   Andreas Gruber urodził się w 1968r w Wiedniu. Ukończył tamtejszy Uniwersytet Ekonomiczny. Obecnie mieszka z rodziną w Grillenberg w Dolnej Austrii. Jest autorem wielu opowiadań i powieści. Aktualnie skupia się na serii thrillerów, gdzie w rolach głównych występują zdziwaczały, aczkolwiek genialny śledczy Maarten S. Sneijder oraz młoda policjantka Sabine Nemez. 48 jest pierwszym z czterech tomów z tej serii.   Miałam opory przed tą książką, thriller psychologiczny i to niemiecki, podświadomie czułam że to nie moja bajka. Sam opis książki niewiele mówił i też nie zachęcił do lektury. Najbardziej spodobała mi się okładka, na szczęście...   Martwa kobieta odnaleziona w jednym z monachijskich kościołów okazuje się kolejną ofiarą seryjnego mordercy. Kiedy na miejsce przybywa policja, Sabine Nemez — jedna z policjantek, rozpoznaje w ofierze swoją matkę, o której zaginięciu dopiero co dowiedziała się od swojego ojca. Ambitna Sabine spycha na boczny tor żałobę i niekiedy naginając regulamin i przekraczając swoje uprawnienia, dąży do ujęcia sprawcy. Gdy do śledztwa dołącza analityk kryminalny z Holandii, Maarten S. Sneijder na jaw wychodzą nowe fakty, pojawiają się kolejne ofiary. Schemat jest ten sam, porwanie, telefon, przesyłka, która ma być wskazówką. Jest tylko jedna różnica, choć kobiety umierają w niewyobrażalnych męczarniach, to metoda za każdym razem jest inna. To okazuje się kluczowym odkryciem, daje nadzieje na złapanie psychopaty, nim ucierpi kolejna porwana kobieta.   48 jest powieścią, którą czyta się bardzo szybko. Styl autora trafia do czytelnika swoim wyważeniem. Nie ma tu rozwlekłego rozwodzenia się nad opisami, dialogi są ciekawe i w ilości całkowicie satysfakcjonującej. Ciekawym pomysłem było również to, że autor pozwolił wniknąć mi w umysł mordercy za sprawą terapii psychologicznych, zazwyczaj mamy do czynienia tylko ze śledztwem, podobała mi się ta odmiana.    Choć tożsamość mordercy poznajemy dość szybko, a zaraz potem motyw jego działania, to w żaden sposób nie ujmuje to książce. Akcja bowiem trwa niezmiennie na wysokim poziomie już od pierwszej, aż do ostatniej strony. Nie można tu mówić o znużeniu. Napięcie jest wyczuwalne od samego początku powieści. 48 jest świetnym thrillerem, niesamowicie mocnym i brutalnym przepełniony wieloma makabrycznymi scenami. Zagłębiając się w lekturę powieści Andreasa Grubera byłam zdziwiona, zszokowana i przerażona. Gorąco polecam.
Link do opinii