Okładka książki - Acqua alta

Acqua alta


Ocena: 6 (1 głosów)
Akcja kolejnej powieści kryminalnej Donny Leon, osadzona jak zwykle w Wenecji, toczy się w czasie corocznej zimowej powodzi, zatapiającej nieubłaganie miasto. Amerykanka Brett Lynch, archeolog, podstępnie zaatakowana w drzwiach swego mieszkania i dotkliwie pobita, nie wzbudza większego zainteresowania ani współczucia miejscowej społeczności: jest cudzoziemką, w dodatku nie kryje swych lesbijskich skłonności. Kiedy jednak dwa dni później ginie gwałtowną śmiercią dottor Semenzato, powszechnie szanowany kustosz muzeum, w całym mieście aż kipi. Komisarz Brunetti szybko kojarzy oba te zdarzenia - Lynch i Semenzato wspólnie zorganizowali wystawę starożytnych chińskich wykopalisk. Lynch odkryła przy tym, że kustosz pokątnie handlował bezcennymi eksponatami z wystawy; wie także o innych ciemnych sprawkach. Dlatego grozi jej śmierć. Wydaje się, że nawet "wysoka woda" nie zdoła powstrzymać bezwzględnych zabójców przed następnym morderstwem... [Oficyna Literacka Noir sur Blanc, 1999]

Informacje dodatkowe o Acqua alta:

Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Data wydania: 1999 (data przybliżona)
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 8386743190
Liczba stron: 310

więcej

Kup książkę Acqua alta

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Acqua alta - opinie o książce

Avatar użytkownika - zielony_motyl
zielony_motyl
Przeczytane:2014-09-02, Ocena: 6, Przeczytałam,
Inne książki autora
Gra pozorów
Donna Leon0
Okładka ksiązki - Gra pozorów

Pewnego popołudnia komisarz Guido Brunetti otrzymuje telefon od roztrzęsionej dyrektor prestiżowej weneckiej Biblioteki Merula - ktoś ukradł część stron...

Kto sieje wiatr
Donna Leon0
Okładka ksiązki - Kto sieje wiatr

Czarująca Wenecja, początek listopada. Niezastąpiony komisarz Guido Brunetti podejmuje kolejne śledztwo. Po kilku spokojnych miesiącach śmierć ponownie...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy