Adam

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2018-07-18
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788324048083
Liczba stron: 440

Ocena: 5.18 (11 głosów)

Adam nie zaznał w życiu szczęścia. Po trudnym dzieciństwie i tragicznej śmierci matki trafił do domu tymczasowego, żeby doczekać osiemnastych urodzin. Później miał być zdany sam na siebie, sam stawiać czoła swoim lękom, koszmarom i niebezpieczeństwu, od którego nikt nie mógł go uchronić.

Nie spodziewał się, że los postawi na jego drodze dziewczynę o zielonych oczach i wielkim sercu, które czuje zbyt mocno. Nie wiedział, że ona także skrywa bolesną tajemnicę, której dotychczas nikomu nie wyjawiła. Nie mógł przewidzieć, że zrodzi się między nimi miłość – czysta i młodzieńcza, ale też namiętna i obezwładniająca.
Miłość, która uratuje ich na tysiąc różnych sposobów.

Kup książkę Adam

Zobacz także

Opinie o książce - Adam

Avatar użytkownika - Ksebardo
Ksebardo
Przeczytane:2019-04-24, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2019,

Adam to chłopak, który wiele w życiu przeszedł i na pewien czas ma trafić do rodziny zastępczej. Ma odnaleźć tam spokój i bezpieczeństwo. Jednak przeszłość nie da o sobie zapomnieć. Skrywane tajemnice krok po kroku będą się ujawniać. Czy jest szansa, żeby w końcu zacząć normalnie żyć? Okazuje się, że nie jest on sam... W tym domu spotka kogoś, kto jest równie samotny jak on... ale mają zakaz spotykania się... a i tak przyjdzie moment, gdzie kategorycznie będą musieli się rozstać.
Książka pełna emocji, smutku i cierpienia zadawanego przez najbliższych... każdy z bohaterów coś skrywa i musi radzić sobie z trudną, rzeczywistością...

Link do opinii

Książka pochłonięta błyskawicznie i od razu bardzo mnie ona wciągnęła. Porusza ważne kwestie i na pewno da nam do myślenia. Mimo wszystko uważam, że jest to prosta i nie wymagająca lektura. Typowe new adult.

Link do opinii

Adam nie miał łatwego życia. Cierpiał i doznawał niewyobrażalnych krzywd. Jednak nie doczekał się pomocy, aż do czasu wielkiej tragedii, która bezpowrotnie odmieniła jego życie. Tragiczna śmierć matki zmusza go do walki o samego siebie i w końcu zaczyna rozumieć, że nie wszystko stracone. Adam trafia do domu tymczasowego, gdzie ma doczekać swoich osiemnastych urodzin. W ciągu tych kilku miesięcy zaczyna rozumieć, czym jest prawdziwa rodzina. Jednak to poznanie pewnej dziewczyny coś w nim zmienia. To ona motywuje go do walki, a ona zatraca się w Adamie, bo w końcu czuję, że żyje! 


Nie spodziewałam się tak pięknej i wstrząsającej książki. Od pierwszej strony przepadłam i delektowałam się każdym słowem. Morze uczuć i jeszcze więcej tajemnic, które potrafią wstrząsnąć czytelnikiem.


Adam to prawdziwa zagadka. Autorka bardzo oszczędnie ujawnia skrywane przez niego tajemnice. Chłopak z trudnego domu, który został skrzywdzony na wiele sposobów. Być może nie brzmi to oryginalnie, ale uwierzcie mi, ta książka ma w sobie magie i po skończonej lekturze, uważam, że to jedna z lepszych książek tego roku!


Narratorka i główna bohaterka jest jedną z najlepiej wykreowanych postaci, z jakimi ostatnio się zetknęłam. Samotna dziewczyna, która czuje zbyt wiele. Czy jest to możliwe? Uważam, że tak! Bardzo wrażliwa młoda osoba. Jej rodzice prowadzą pogotowie opiekuńcze. Szybko i mocno przywiązuje się do dzieci, które przewijają się przez jej dom. Kocha, tęskni i często wspomina. Czuje się samotna i wyobcowana. Nie jest to jakiś młodzieńczy bunt, czy wymysł. Poczułam z nią więź dosłownie od pierwszej strony i co najdziwniejsze, dopiero w połowie książki zorientowałam się, że nie wiem jak ma ta dziewczyna na imię. Początkowo myślałam, że to wynika z mojej nieuwagi, lecz do końca nie dowiedziałam się, jakie imię nosi główna bohaterka! Ciekawy zabieg i szalenie mi się to podobało. Dodatkowo podkreślało jej sytuację i uczucia, których była pozbawiona.

Wątek domu tymczasowego, to kolejny ważny temat warty uwagi i głębszego zastanowienia. Dzieci przewijają się przez ten dom, lecz nie bez echa. Łatwo przywiązać się do tak młodych osób, szczególnie tych zranionych, które łakną miłości i troski. Wcale się nie dziwie głównej bohaterce, że tak silnie odczuła stratę każdego z ich. Rodzice chyba najbardziej mnie frustrowali i nigdy ich w pełni nie zrozumiem. Kolejny plus dla bajek! Bo one stanowią ważną część tej historii. Główna bohaterka snuje opowieści, które mają w sobie wiele prawdy i to jest bardzo klimatyczne. Tylko zakończenie może być nieco szokujące i pozostawiające po sobie wielki niedosyt. Nie zawsze finał musi być idealny i nie chodzi mi o to, że ta opowieść potoczyła się nie po mojej myśli, lecz dlatego, że Adam nadal pozostaje dla mnie zagadką. Niby wszystko zostało wyjaśnione, a mimo to mam wrażenie, że ten młody mężczyzna ma jeszcze kilka tajemnic.


„Adam” to bez wątpienia hit tego lata! Piękne mazurskie jeziora stanowią piękne tło dla toczących się wydarzeń!  Jednak to historia skrzywdzonego Adama oraz bezimiennej dziewczyny chwyciła mnie za serce i nieco je zmaltretowała. Jest burzliwie, wzruszająco i nieco strasznie! Czyli po prostu idealnie. Świetna powieść. Nie tyko dla młodzieży! Czy polecam? Koniecznie musicie przeczytać! 9/10

Link do opinii
Avatar użytkownika - redgirl_books
redgirl_books
Przeczytane:,

"Nic nie bierze się z niczego, a życie nie może być sumą przypadkowych zdarzeń. I gdybym mogła cofnąć czas, nie zmieniłabym niczego, ponieważ wierzę w efekt motyla. Wierzę, że najmniejsza ingerencja w przeszłość totalnie zmieniłaby bieg wydarzeń. Zmieniłaby moją teraźniejszość."

Kiedy pierwszy raz ujrzała Adama, miała szesnaście lat. Jej rodzina prowadziła pogotowie ratunkowe. W ich domu często pojawiały się dzieci po traumatycznych przeżyciach i te, które były niechciane przez swoich rodziców. Było jesienne popołudnie, kiedy Adam wraz z pracownikiem socjalnym przekroczył próg jej domu. Zamknięty w sobie, tajemniczy, o przenikliwym spojrzeniu. Dziewczyna rozpoznała w nim maltretowanego nastolatka, dzieliła takich jak on na dwie kategorie: tych, w których oczach tli się życie i tych, które za życia są martwe. Rozpoznawała to po oczach. Adam żył, a w jego oczach tliła się wola walki i nadzieja. Trafił do nich po trudnym dzieciństwie i śmierci matki, aby przeczekać czas do swoich siedemnastych urodzin. Obydwoje nie przYpuszczali, że zbliżą się do siebie na tyle, że uratują siebie nawzajem.

Pierwszy raz do czynienia z Agatą Czykierdą - Grabowską miałam wtedy, kiedy sięgnęłam po "Jak powietrze" jej autorstwa. Wiem, że ta książka podobała się wielu, ale mnie nie zachwyciła. Zniechęciła do sięgania po polskie książki, a w szczególności po inne powieści autorstwa Pani Agaty. Jeśli ktoś by mi powiedział kilka miesięcy temu, że sięgnę po jej książkę, to nie wiem, czy bym nie wyśmiała takiej osoby. Wierzycie w przeznaczenie? Kiedy dostałam propozycję zrecenzowania tej książki, widziałam tylko tą cudną okładkę. Od razu zgodziłam się ją zrecenzować, nie spojrzałam nawet czyjego jest autorstwa. Dopiero na drugi dzień zdałam sobie sprawę, że wzięłam do przeczytania książkę Pani Agaty. Pierwsza myśl? O nie! Jak sobie poradzę? Później doszłam do wniosku,że to może jakiś znak, aby móc przekonać się do twórczości tej autorki? Postanowiłam, że podejdę do niej bez żadnych uprzedzeń i z takim nastawieniem przystąpiłam do czytania "Adama". 

Nie wciągnęłam się od pierwszych stron. Początkowo odkładałam tę książkę, czekałam aż się rozkręci. Dopiero około 200 strony zaczęło się coś dziać. Autorka stopniowo rozwijała znajomość pomiędzy bohaterami. Obydwoje byli w jakiś sposób zranieni przez rodziców. Ona czuła się przez nich niekochana i mało ważna. Szczególnie przez matkę, która więcej uwagi poświęcała obcym dzieciom niż własnej córce. A Adam miał jeszcze trudniej. Z jego postacią najbardziej się utożsamiam, bo sama miałam trudne dzieciństwo i wiem jaki ból i cierpienie ze sobą niosą takie przeżycia. Pomimo tego, co obydwoje przeszlli nie zamknęli się całkowicie na świat. Nie brakowało im empatii, którą okazywali dzieciom jakie przebywały w domu dziewczyny. Wspierali się, byli dla siebie podporą i czytali z siebie jak z otwartej księgi. Adam sprawiał, że dziewczyna czuła się mniej samotna i dostrzegana, bo widział w niej to, czego inni nie potrafili dostrzec.

"Adam" to powieść, która zaskoczyła mnie swoją dojrzałością i kreacją bohaterów. Nie byli płytcy i infantylni. Pewne zachowania mieli typowe dla swojego wieku, ale wykazywali się ten dojrzałością i rozsądkiem. Mam wrażenie, że nawet styl pisania autorki się poprawił, co również miło mnie zaskoczyło. Najbardziej rozwaliły mnie ostatnie strony tej powieści. Po moim policzkach popłynęło parę łez. Powróciły wspomnienia, zabolało mnie to, że takie sytuacje faktycznie się przydarzają. Sama nie miałam łatwo, ale wiem, że są dużo gorsze historie i to powoduje we mnie smutek, niekiedy wściekłość na to, że po świecie chodzą zwyrodnialcy. To, co Adam przeżył nie zostało jakoś specjalnie przedstawione, zabrakło mi rozwinięcia tego wątku, ale jednak w jakiś sposób uderzyło to we mnie.

"Adam" to smutna i przejmująca historia o okrucieństwie, o ludziach, którzy nie chcieli czuć, a czuli zbyt wiele. Pokazuje, że pomimo zła, które nas spotyka, ostatecznie nie da wyłączyć emocji i być obojętnym na nie. Nie wywołała we mnie huraganu uczuć, ale nie czytałam jej też obojętnie. Ostatecznie nie żałuję sięgnięcia po tę powieść. Bardzo cieszę się, że autorka pozostawiła otwarte zakończenie, które czytelnik może sam sobie dopowiedzieć. Myślę, że postać Adama razem ze swoim bólem, siłą i tym, co pomimo zła potrafił w sobie zachować, pozostanie we mnie na dłużej. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Aga_love_books
Aga_love_books
Przeczytane:2019-06-24, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2019, Must have,

"Chciałam zamknąć swoje serce jak dziewczynka z bajki, ale nie mogłam tego zrobić. Nie potrafiłam przejść obojętnie obok jego rozpaczy." Pani Agata po raz kolejny mnie nie zawiodła. Wręcz dostałam chyba najlepszą powieść autorki! To była absolutnie cudowna książka!
Historia tutaj opowiedziana, należy do takich, od których nie da się oderwać i zdecydowanie nie można zapomnieć. Mimo, iż są tutaj sceny pełne bólu, cierpienia, smutku (które tak na marginesie robią wielką robotę) to mogę śmiało powiedzieć, że jest to piękna lektura! Czytałam ją z zapartym tchem i wręcz nie chciałam kończyć. To było świetne - po prostu! 
Do tego książka to istny rollercoaster emocjonalny! Dosłownie! Właśnie takie powieści sprawiają, że chce mi się czytać. A co najważniejsze pozostawiają po sobie ogromny ślad. Po "Adama" będę sięgać nie raz! Jestem tego pewna. Obok takich historii nie przechodzi się obojętnie! Aaa chciałabym przeczytać kontynuację. 
Ostatni rozdział pobudził i tak już rozbudzoną wyobraźnię! 
Tak na koniec. Nikt mi już nie wmówi, że w Polsce nie ma dobrych autorów. Przykładem na to jest właśnie Pani Agata!
Jeśli jeszcze się zastanawiacie - nie ma nad czym! To była zdecydowanie cudowna przygoda spędzona z książką! Jestem przekonana, że się spodoba! :)

Link do opinii

Mam ogromny problem z oceną tej książki. Na jej przeczytanie zdecydowałam się, dlatego że podobała mi się książka autorki "Jak powietrze", do tego "Adam" miał same dobre recenzje i oceny. Według opinii czytelników książka miała mnie zostawić ze złamanym sercem i zalaną łzami, a że bardzo lubię, gdy książka wywołuje takie emocje, to "Adam" miał bardzo wysoko zawieszoną poprzeczkę. Zaczęłam czytać, historia mnie wciągała z każdą przeczytaną stroną coraz mocniej, ale automatycznie zaczęły mi się pojawiać w głowie pytania, z czego wynika cały ten zachwyt nad tą książką i kiedy w końcu moje serce zostanie złamane. Tego się niestety nie doczekałam, nie było też łez. Choć książka mi się podobała, to jednak coś mi w niej przeszkadzało. Chyba po prostu  nie przekonała mnie historia miłości dziewczyny, która jest narratorem powieści i Adama. Siła tej nastoletniej miłości była zbyt piękna i wyidealizowana. Wciąż rozmyślam, czy można kochać kogoś aż tak bardzo mocno, że można mu wybaczyć każdy popełniony czyn? Choć historia miłosna mi nie przypadła do gustu, to jednak książka spełniła swoje zadanie, bo wciąż o niej rozmyślam. Zastanawiam się nad zakończeniem, nad historią Adama, na którego w młodym wieku spadło tak wiele zła. Motyw do zadumy związany jest takie z dziećmi, które przebywały w domu tymczasowym rodziców bohaterki. Ocena książki byłaby niższa, gdyby nie znalazły się w niej baśnie. Historia o ptaku, który potrafi zmieniać się w chłopca oraz dziewczynki, która czuła zbyt mocno, stanowią ogromny plus "Adama". I za takie nawiązanie do baśni bardzo dziękuję.

Link do opinii
Inne książki autora
Stand by me
Agata Czykierda-Grabowska0
Okładka ksiązki - Stand by me

Sara właśnie zakończyła fatalny związek z Damianem. Sposobem na uleczenie jej zranionego serca i pozbycie się złych wspomnień mają być wakacje spędzone...

Pod skórą
Agata Czykierda-Grabowska0
Okładka ksiązki - Pod skórą

Oskar wraca do domu po kilku latach nieobecności. Remont rodzinnego domu łączy z pracą w lokalnym klubie. To właśnie tam jego wzrok przykuwa dziewczyna...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Człowiek nigdy nie wie, do czego jest zdolny, aż nie przyjdzie decydujący moment.


Więcej

"Tylko ulotne momenty są tak naprawdę piękne.."


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
Recenzje miesiąca
Pasażer na gapę
Adrian Bednarek
Pasażer na gapę
Plan Huberta
Kluss Ewelina, Prokopek-Pyśk Marta
Plan Huberta
Trefny Tatuś
David Walliams;
Trefny Tatuś
Nigdzie indziej
Tommy Orange
Nigdzie indziej
Dom lalek
Edyta Świętek
Dom lalek
Pokaż wszystkie recenzje