Okładka książki -  Atlas motyli i ciem

Atlas motyli i ciem


Ocena: 4 (1 głosów)

Lgniemy do miłości jak ćmy do światła

Krzysiek i Robert. Adam i Marcin. Dwa związki, w których od dłuższego czasu nie układa się najlepiej.

Pierwszą parę dopadła rutyna, a skrajnie różne charaktery mężczyzn utrudniają im znalezienie wspólnego rytmu. Druga – balansuje na granicy lojalności i zdrady. Gdy ich drogi krzyżują się na wrześniowej domówce, niespodziewana fascynacja przeradza się w coś więcej. Spotkania, wyjazdy, coraz śmielsze gesty oraz zbliżenia wywołujące motyle w brzuchu tworzą skomplikowaną więź.

Zawiła relacja skłania czterech mężczyzn do zawarcia układu, który już wkrótce przedefiniuje ich podejście do związków, miłości oraz samych siebie. Ale… czy więcej zawsze znaczy lepiej?

Informacje dodatkowe o Atlas motyli i ciem:

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2025-06-12
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788383737928
Liczba stron: 402
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Atlas motyli i ciem

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Atlas motyli i ciem - opinie o książce

„Atlas motyli i ciem” to powieść, która od pierwszych stron obiecuje — i deklaruje — coś więcej niż typowy romans. To historia czterech mężczyzn: dwóch par, których relacje są skomplikowane, naznaczone rutyną, pragnieniami, lękami. Z jednej strony mamy Krzyśka i Roberta — związek, w którym kiedyś było dobrze, ale teraz codzienność zmieniła się w ciągłość obietnic bez emocji, chłód, odległość. Z drugiej: Adam i Marcin — para balansująca na granicy lojalności i zdrady. Losy tych dwóch par splatają się niespodziewanie, na pewnej imprezie: znajomość, drobna fascynacja, spotkania, które początkowo wydają się tylko „odskocznią”, przyciągają się magnetycznie. Z czasem relacje się komplikują, a uczucia — motyle w brzuchu — przeradzają się w coś, co wymaga od bohaterów konfrontacji z samym sobą, ze swoimi pragnieniami, granicami, zasadami. 

 

To, co najbardziej w tej książce zyskało moją sympatię, to odwaga autora, by pisać o miłości i związkach — również tych niesztampowych, skomplikowanych, nieidealnych. Żelazowski nie maluje lukrowanych portretów: nie obiecuje błogich uniesień, szczęśliwych zakończeń, idealnych dialogów. Zamiast tego pokazuje relacje jako coś żywego — pełnego sprzeczności, lęku, pożądania, winy, wątpliwości i nadziei. W świecie, gdzie często romantyzm przeplata się z brutalnością uczuć, „Atlas motyli i ciem” zdaje się mówić: miłość nie zawsze jest jasna i cudowna. Czasem — bywa ciemna, niepokojąca, trudna. I to ją czyni prawdziwą.

 

Podoba mi się też, że książka stawia pytania — nie daje gotowych odpowiedzi. Czy związek można zbudować na więcej niż jednej relacji? Czy miłość, lojalność i pragnienie wolności mogą ze sobą współistnieć? Co to znaczy być szczerym — wobec partnera, wobec siebie, wobec własnych potrzeb? W tym sensie powieść ma wartość nie tylko rozrywkową, ale i refleksyjną. Dla mnie, jako czytelniczki, stała się pretekstem do zastanowienia się nad tym, co w relacjach jest najważniejsze, co mnie pociąga, a co — odrzuca.

 

Z drugiej strony — i tu już wchodzę w moje zastrzeżenia — „Atlas motyli i ciem” nie do końca unika pułapek. Narracja i styl są bardzo nierówne, momentami język brzmi… zwyczajnie, jak z amatorskiego tekstu, albo jak „szkolnego wypracowania". Mimo erotycznego ładunku książki, sceny intymne bywają opisywane topornie lub zbyt prosto. 

 

Czułam to — kiedy czytałam — że autor momentami się waha: chce poruszyć tematy trudne, pragnienia, które zwykle zostają w cieniu, ale jednocześnie nie zawsze potrafi je ubrać w słowa z odpowiednim ciężarem. Zdarzały się fragmenty, które mnie zanudzały, bo dialogi były płaskie, a emocje – niedopowiedziane lub wymuszone. Czasem miałam wrażenie, że postacie stoją w miejscu, że więcej tu fizycznego spotkania niż głębszego rozwoju psychologicznego. I to sprawiało, że trudno było mi uwierzyć, że relacja między nimi mogłaby faktycznie przetrwać w realnym życiu.

 

Mimo to — uważam, że warto tę książkę przeczytać, zwłaszcza jeśli interesują Cię związki nieoczywiste, temat wolności w miłości, potrzeby bliskości i lęki, które są z tym związane. „Atlas motyli i ciem” może nie jest ideałem — ma swoje słabości, nie zawsze porywa stylem — ale zawiera w sobie autentyczną próbę opowiedzenia o czymś, co bywa marginalizowane, wypierane, ukrywane. I to czyni ją ważną.

 

Osobiście — zyskałam z tej lektury coś więcej niż historię w stylu „miłość, seks, skandal”. Zyskałam poczucie, że uczucia są płynne, zmienne, kruche. Że czasem to, co najbardziej kuszące, bywa jednocześnie najbardziej niestabilne. Że „więcej” nie zawsze znaczy „lepiej” — i że czasem trzeba się zatrzymać, posłuchać siebie, zanim podejmie się decyzję.

 

Jeśli miałabym opisać „Atlas motyli i ciem” jednym zdaniem — to byłaby to opowieść o tym, jak bliskość i pożądanie potrafią rozsadzać relacje, a jednocześnie jak bardzo ludzie pragną być kochani, niezależnie od tego, ile to może kosztować. I chociaż nie wszystkie fragmenty mnie przekonały, to i tak jestem przekonana, że ta książka zostanie ze mną na długo — z pytaniami, które powinna zadać każda osoba, która kiedyś kochała, pożądała albo bała się zbliżenia.

Link do opinii
Reklamy