W styczniu 1796 roku zdetronizowany przez Katarzynę II Stanisław August Poniatowski pod eskortą Rosjan udaje się do Grodna. W drodze zatrzymuje się w Białymstoku u swojej siostry, Izabeli Branickiej. Księżna, aby rozproszyć smutek brata, sprasza do pałacu gości, w tym słynnego hrabiego Cagliostra. Za jego sprawą w pałacu zaczynają się dziać dziwne rzeczy, a król nagle zapada na zdrowiu.
„Awantura o królową Bonę” to potraktowana przez autorkę z przymrużeniem oka historia, w której mają szansę się spotkać Stanisław August i Bona Sforza. On, wygnany z Polski przez carycę, nie widzi sensu życia, ona zaś ucieka do Bari, by tam być szczęśliwą. Król, wiedząc, co spotka królową w Italii, zrobi wszystko, by ją zatrzymać i odwrócić los, Bona zaś uczyni wszystko, by mu się to nie udało. Czy tych dwoje znajdzie wspólny język? I czy zdoła się przeciwstawić spiskom przebiegłego dworzanina królowej – Pappacody?
Wydawnictwo: Axis Mundi
Data wydania: 2025-09-10
Kategoria: Historyczne
ISBN:
Liczba stron: 220
Dzień dobry ! 😃 Zima ❄️ nie odpuszcza, ale powiem Wam, że jakoś mnie to nie przeraża 😃 Czytelniczo też nie mogę narzekać, bowiem ostatnio czytanie mi idzie 📖♥️ Mam nadzieję, że ta tendencja się utrzyma, gdyż wiele ciekawych lektur jeszcze czeka u mnie w kolejce do przeczytania. Dziś chcę się z Wami podzielić opinią o książce z elementami historii, humoru i literackiej fikcji. Serdecznie zapraszam do zapoznania się z moja subiektywną oceną.
Jest rok 1796. Król Stanisław August Poniatowski został zdetronizowany przez carycę Katarzynę II i pod eskortą Rosjan musi udać się do Grodna. Po drodze, na kilka dni zatrzymuje się wraz ze świtą w Białymstoku, u swojej siostry Izabeli Branickiej. Ta, by poprawić ukochanemu bratu humor, organizuje przyjęcie, na którym pojawić ma się wielu znamienitych gości. Jednak, podczas pobytu Poniatowskiego na Podlasiu, zaczynają dziać się bardzo nietypowe rzeczy, a sam Stanisław niespodziewanie zaczyna podupadać na zdrowiu… Jaką rolę w tej historii odegra królowa Bona Sforza? Jakie przygody spotkają uciekających władców? Czy finalnie, tej dwójce uda się ze sobą dogadać? Kim tak naprawdę okaże się sługa królowej Bony – Pappacoda? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w trakcie czytania tego tomu.
Przyznam się Wam, że zabrałam się teraz akurat za tę pozycję, bo historia obu poruszanych w powieści krajów jest mi bliska. Kocham miłością wielką zarówno Polskę jak i Włochy, dlatego pomyślałam sobie, że to będzie idealne, literackie połączenie. I w zasadzie się nie zawiodłam, dobrze spędziłam czas z tą opowieścią. Bardzo podobała mi się postać Stanisława Augusta oraz Anety. To były takie iskierki w tej powieści. No i oczywiście królowa Bona. Była absolutnie bezbłędna. Konkretna babka. Lubiła robić i działać. Nie rzucała słów na wiatr. Była bardzo bezpośrednia ale też sprawiedliwa. Bardzo kibicowałam i jej i królowi, aby ich podróże doszły do skutku. Ale czy to się udało? O tym musicie przeczytać sami. Mogę Wam jedynie zdradzić, że działo się wiele, a nie zawsze w przyjemnych okolicznościach.
Jednak, gdyby udało mi się Was zaciekawić, to będzie mój mały sukces, ponieważ to będzie oznaczało, że przeczytacie tę książkę. Lojalnie uprzedzam, że nie znajdziecie odpowiedzi na wszystkie postawione przeze mnie pytania😃 A dlaczego? Już odpowiadam, Dlatego, że jest to dopiero pierwszy tom przygód o królu Stanisławie Poniatowskim i królowej Bonie. Domyślam się, że kolejne odpowiedzi uda się odnaleźć w następnej części. Dlatego już teraz gorąco Was zachęcam zarówno do czytania tej historii jak i jej kontynuacji. Książka jest podzielona na rozdziały i zawiera przyjemną dla oka czcionkę, dlatego tez przedstawianą historię czyta się dosyć szybko i z dużym zainteresowaniem. Również bohaterowie drugoplanowi, odgrywają w tej opowieści dość istotną rolę, co czyni historię dodatkowo wciągającą. Autorka umiejętnie połączyła historię i humor, przez co trudno się od niej oderwać. Jest to pierwsza książka Autorki, którą miałam możliwość przeczytać, ale sądząc po stylu pisarki, który przypadł mi do gustu, z pewnością nie ostatnia.
Podsumowując. Czy polecam tę historię? Tak, choć nie wywołała ona we mnie efektu wow. Warto się z nią zapoznać, gdyż jest to ciekawa pozycja, pozwalająca mile spędzić czas. Cieszę się, że trafiła w moje ręce, ponieważ udało mi się przy tym odkryć twórczość kolejnej olskiej Autorki. Zatem twórczość Pani Renaty zapisuje na listę. A Was, jeśli lubicie książki przeplatane historią i humorem zachęcam gorąco do przeczytania. Myślę, że będziecie zadowoleni. Bardzo dziękuję Wydawnictwu Axis Mundi za egzemplarz do recenzji a moja ocena tej historii to 7⭐️/10 📖😃
"Każdy musi grać swoją rolę do końca. Spektakl jeszcze trwa, a przed nami najważniejszy akt sztuki."
Czego może sobie życzyć skazaniec przed wykonaniem egzekucji? Może dobrego słowa, rozgrzeszenia, sutego posiłku czy ostatniego spotkania z kimś bliskim. Czy tego samego może sobie życzyć król, który utracił swoje królestwo i, wygnany ze swojej siedziby, udaje się w swoją ostatnią drogę ku niewiadomej? Ich pragnienia mogą być zbliżone albo zupełnie się od siebie różnić. W przypadku Stanisława Augusta Poniatowskiego można liczyć na coś absolutnie niespodziewanego. Bo czyż rzucenie się w poszukiwania królowej Bony nie wydaje się odrobinę szalone?
"A jeśli jednak to sen, to mam nadzieję, że nim podłożą ogień pod nasz stos, zdążymy się obudzić…"
Zdetronizowany Poniatowski, z woli carycy Katarzyny II, udaje się w podróż do Grodna. Po drodze zatrzymuje się u swojej siostry Izabeli Branickiej w Białymstoku, gdzie czeka na niego wiele atrakcji. Jednak tego, co tam się wydarzy się, nie przewidział nikt (nie ujmując nikomu pomysłowości). Bo czy podążanie za kimś, kto żywo przypomina (a nawet nią jest!) dawno już zmarłą królową Bonę, może wydarzyć się naprawdę? A najbardziej rozchodzi się właśnie o tę śmierć rzeczonej osoby, której król Stanisław próbuje zapobiec. Czyż to nie brzmi jak pomieszanie zmysłów w połączeniu ze zbyt wybujałą wyobraźnią? W dodatku przez kogoś, kto z racji sprawowanego urzędu powinien kierować się rozsądkiem i faktami (w tym przypadku tymi dokonanymi).
"I nie martw się na zapas, los przynosi rozwiązania, których nawet nie śnimy."
W swojej brawurowej podróży w pogoni za Boną, towarzystwa dotrzymuje królowi wnuczka jego brata Aneta – dziewczę pogodne, pomysłowe i złaknione przygód, które zbytnio się chyba nie zmartwiło, że właściwie wpadli z królem w nie lada kłopoty. Na obcej ziemi, bez większego pomysłu czy jakiegokolwiek planu, co do dalszych swoich kroków. Nazwać ich nieodpowiedzialnymi to jakby nic nie powiedzieć, a tylko patrzeć czy uda im się wyjść cało z lochów, spod macek inkwizycji i kardynała Karalucha oraz z zamku rozbójników. Czego się jednak nie robi, kiedy kobieta jest w opałach i w dodatku o tym nie wie, a wszechwiedzący król zna przyszłość i próbuje na siłę ją zmienić.
"Mamy determinację i spryt, a to już jest wiele."
Kiedy w jednej opowieści spotyka się wiek XVI i XVIII, to czegóż się można spodziewać? Pomieszania z poplątaniem, zagadek i niedomówień, sekretów i tajemnic oraz całej gamy pomyłek i niezrozumienia (międzywiekowego, jeśli taki oczywiście istnieje:-) Nie wspominając o różnicy gustów, stylów i szeroko pojętego designu. Król Stanisław, choć wiekowy, dorównuje Anecie sprytem, kondycją i miłością do przygód, żeby nie powiedzieć szaleństwem, które nie baczy na obyczajność, konwenanse i bezpieczeństwo. Czy z takiej mieszanki może wyniknąć coś dobrego? Czy daleka podróż do Italii podniesie króla na duchu, czy zupełnie go pozbawi? Gdzie zaprowadzi bohaterów wiara w słuszność swoich czynów i, trzeba to głośno przyznać, w podróże w czasie? Nudy na pewno nie będzie.
„Awantura o królową Bonę” to taka powieść w krzywym zwierciadle. Odrobina fantazji, historii i zdarzeń połączona z dużą dawką humoru, ironii i przygód rodem z łotrzykowskiej powieści. Trudno powiedzieć kto w tym teamie to D’Artagnan, a kto jest szeregowym muszkieterem. Z całą pewnością znajdziemy w niej także kardynała, pościgi, porwania i czające się tuż za rogiem… tortury. Co będzie dalej? Kto z tej podróży powróci żywy, a kto (pozostanie) martwy? Odpowiedzi pewnie nadejdą wraz z kolejnym tomem. Brawo za klimat, różnorodność, tempo akcji i wzbudzenie ciekawości, co do dalszych poczynań królewskiej pary.
Polecam.
Współpraca recenzencka z wydawnictwem Axis Mundi.
*Wszystkie cytaty pochodzą z książki Król i królowa bez królestwa. Awantura o królową Bonę. Tom 1, Renata Czarnecka, Wydawnictwo Axis Mundi, 2025
Król i królowa bez królestwa - Renata Czarnecka
(Awantura o królową Bonę tom 1)
Dziękuję wydawnictwu Axis Mundi za możliwość przeczytania tej książki.
To moje pierwsze spotkanie z piórem autorki.
Byłam bardzo ciekawa jak zostanie przedstawiona ta historia.
I powiem szczerze, że w bardzo dobry sposób przedstawiła historię Króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i Królowej Bony.
To jest mój ulubiony sposób zdobywania wiedzy, czyli poprzez dialogi. Tak jak w tej powieści.
Duży procent osób, zapewne tak jak i ja, nie przepada za sztywnym schematem podręcznika rodem z lekcji historii. Dlatego uważam, że znajdą się chętni na tę pozycję. Trzeba tylko pamiętać, że to lektura, pół prawda, pół żartem. Realizm fikcyjny.
Jak sami zobaczcie, te dwie postacie historyczne nie spotkały się w ramach czasowych. To tak dobre jest ze 200 lat różnicy między władcami.
Autorka zachowała tamtejszy styl mowy w języku polskim.
Lektura pełna emocji, przygód, oraz intryg.
Czy uda się im uniknąć śmierci?
Tego już dowiemy się w kontynuacji.
Z niecierpliwością wyczekuję kolejnego tomu tej serii.
Moja ocena 10/10
Cytaty z książki:
"- Tak, tak - potaknęła. - Nawet to polubiłam. Wiesz, jak zimą tu nudno, a hrabia sprawia wrażenie poczciwca, jest bardzo grzeczny i nie narzuca się.
- Jak wszyscy, którzy służą carowej.
- Doprawdy, masz rację, gdyby nie służył Katarzynie, mogłabym uznać go za przyjaciela, uwierz mi, to dusza człowiek, jest łasy na dwie rzeczy, które powodują, że od razu mięknie.
- Niech zgadnę, czyż nie uwielbia wódki, jak każdy Rosjanin, niezależnie, czy jest hrabią, czy biednym kmieciem?
Izabela potaknęła, a wtedy król spytał:
- A drugie?
- Kobiety."
"Król spostrzegł, że siostra nagle zmarkotniała, więc rzekł:
- Co jest, Izabelo? Tak nagle posmutniałaś.
- Aneta daje mi tak wiele radości... - wyznała wzruszona. - Ale braku własnych dzieci mi nie zrekompensuje, ty przynajmniej masz gromadkę, niebawem doczekasz wnuków, one z kolei będą płodzić następne pokolenia, gdy nas dawno nie będzie na tym świecie.
- I może nie będzie nas już nigdzie, bo może nie ma tam drugiego świata, w który tak uparcie wierzymy... Jest tylko tu i teraz..."
"Życie jest zbyt nudne aby się z niego śmiać "
"Nacisnęła, rozległ się głuchy odgłos puszczającego zamka w pustym pistolecie, a potem z ulgą opuściła ramię.
- Widzisz? Sama się przekonałaś, że pistol nie jest dla kobiet - zauważył Poniatowski.
- Ach, w istocie! Używają go ci, których honor bardzo ucierpiał, zazdrośni kochankowie albo zdradzeni mężowie, zachichotała. - Ależ czemuż nam, kobietom, nie wolno mierzyć się w pojedynku o serce kawalera, który jest nam miły?
- Dobrze, że nie opuszcza cię humor - zauważył, odnajdując w niej tę, co zawsze, wesołą trzpiotkę, i zaraz stwierdził: - A pojedynkować się to bezsensowne.
- Dlaczegóż by to? Uważam to za ekscytujące. Niech dziadunio pomyśli! Widzi dziadek ten obraz? Białe pola nad rzecznym urwiskiem, śnieg sypie, tworzy gęstą zasłonę, dwóch dżentelmenów odmierza kroki po świeżym śniegu. Obaj piękni i młodzi. Raz, dwa, dziesięć, dwadzieścia, pięć - odwracają się i unoszą broń. Tymczasem kochanka jednego z nich, a żona drugiego zbudzona z głębokiego snu każe zaprzęgać sanie, ale zaspy uniemożliwiają przedarcie się przez pola, więc każe siodłać konia i pędzi na złamanie karku. Którego wybierze? Do którego z nich mocniej jej bije serce? Wszak obu kocha. I czyj trup skończy w wodach rzeki?
- Aneciu! - Król się roześmiał. - Chyba za dużo naczytałaś się romansów. Na szczęście to tylko wymysł pisarzy. Życie i miłość nie są tak romantyczne. [...]"
"Coś nie dawało mu spokoju, wreszcie skinął na krewniaczkę, a gdy się pochyliła powiedział do niej szeptem:
- Ona tu jest.
- Kto taki?
- Królowa.
- Bona? - Aneta zrobiła wielkie oczy.
Stanisław August potaknął.
- Ale przecież wasza królewska mość mówił, że to brednie, urojenia - przypomniała mu jego własne słowa.
- Tak mnie się zdawało - oświadczył. - Ale ostatniej nocy nakryłem ją.
- Na czym? - Panna zaintrygowana nadstawiła ucha.
- Na chrapaniu! - wystrzelił.
Hrabianka parsknęła śmiechem. Jednak Poniatowski nie podzielał jej rozbawienia, więc spoważniała, po czym spytała:
- Tutaj przyszła?
- Nie, dziecino. Była w pokoju obok - wyjaśnił i wzrok rzucił na gobelin. - Spójrz tam, za kobiercem są ukryte drzwi."
"- Jesteś podobna do niej - odgryzł się, wskazując na zwierzę, na którym przybył.
- Ja? Do tego mula? - spytała Maria.
- Do mulicy - sprostował i oświadczył: - Jest uparta i leniwa.
- Ja nie jestem leniwa - zaprotestowała. - Od świtu jestem na nogach."
"I skierowała uwagę w bok, a pochwyciwszy wzrok dworzanina królowej, zarumieniła się. Król zaraz zbliżył się do Bony i rzekł do niej cicho:
- Nie zdaje wam się, pani, że tych dwoje ma się ku sobie?
Królowa, rzuciwszy dyskretnie spojrzenie na młodych, odparła szorstko, jakby ta myśl zdała jej się niedorzeczna:
- Nie sądzę, hrabia jest tylko uprzejmy... Mam nadzieję, że wasza wnuczka jest tego świadoma.
- A jeśli się w nim zakochała? - spytał, oczekując odpowiedzi.
Przyparta do muru Sforzówna dała mu zdecydowaną ripostę.
- Tym gorzej! Będzie musiała wyleczyć się z tej miłości.
- Miłość jest najcięższą chorobą - westchnął niepocieszony.
- Niespełniona miłość - poprawiła go i nieoczekiwanie uśmiechnęła się."
Tego jeszcze nie było! Dwoje bohaterów pozbawionych władzy nad Rzeczypospolitą spotyka się przypadkowo, z dala od królewskiego dworu i związanego z nim splendoru, by przeżyć całe mnóstwo emocjonujących przygód. A to wszystko za sprawą Renaty Czarneckiej i jej najnowszej serii pt. „Awantura o królową Bonę”, którą otwiera książka o wymownym tytule „Król i królowa bez królestwa” z oferty Wydawnictwa Axis Mundo.
Pierwsza część planowanej serii pozwala Nam śledzić podróż ostatniego króla Polski, który po detronizacji ma udać się do Grodna. Po drodze zatrzymuje się jednak u swojej siostry i to tam rozpoczyna się seria niefortunnych zdarzeń z udziałem Stanisława i hrabianki Anety, która obejmie nawet podróż w czasie, wyprawę do księstwa Bari i poważne tarapaty z inkwizycją i fanatycznymi duchownymi w tle. Gotowi na szaloną, historyczną przygodę? To usiądźcie wygodnie i dajcie się ponieść tej nietuzinkowej narracji.
Renata Czarnecka w oryginalny sposób połączyła epizody i postaci historyczne z różnych okresów w dziejach, tworząc lekką i zabawną opowieść o przygodach bohaterów, których historia ocenia często w sposób niejednoznaczny. Poniatowski i królowa Bona niejako odczarowani przez autorkę, dają się poznać z nieco innej, bardziej prywatnej strony i trzeba przyznać, że ta perspektywa jest znacznie ciekawsza niż klasyczny wykład historyczny.
Nie brakuje w tej historii również postaci Naszych rosyjskich zaborców, ale i te są ujmujące, interesująco nakreślone, a momentami nawet chwytają za serce czytelników. W końcu nie taki diabeł straszny jak go malują.
Oczarowana tą historyczno-komediową narracją, polecam Wam lekturę losów Stanisława i Bony, a sama z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg tego obiecującego cyklu. 👌
79/52/2025
"Król i Królowa bez Królestwa. Awantura o Królową Bonę. Tom 1" Renata Czarnecka AxisMundi #recenzja #współpracabarterowa #współpracarecenzencka #bonasforza #stanisławaugustponiatowski
Historia pół żartem, pół serio
Gdyby teraźniejszość miała okazję spotkać się z przeszłością i mogła pozmieniać losy niektórych osób? Myślicie, że to dobry pomysł? Że ingerowanie w bieg historii jest w porządku?
Styczeń, 1796 rok, zdetronizowany przez carycę Katarzynę II Stanisław August Poniatowski pod eskortą Rosjan zmierza ku Grodnu. Po drodze zatrzymuje się w Białymstoku u swojej siostry, Izabeli Branickiej. Księżna chcąc choć trochę poprawić nastrój bratu w zaistniałej sytuacji zaprasza do pałacu gości, w tym słynnego hrabiego Cagliostra. On to organizuje tajemny wieczorek, podczas którego dzieją się zaskakujące rzeczy, a Poniatowski nagle podupada na zdrowiu i zaczyna widzieć coś, a raczej kogoś, kogo nie widzi nikt inny, prócz jednej osoby, jego wnuczki Anety Tyszkiewiczówny. I tak to dziadek wraz z wnuczką zamierzają zrobić wszystko by uratować Królową Bonę przed przeznaczeniem.
Pani Renata opowiada historię polską z przymrużeniem oka, ale czyni to w tak wysublimowany sposób, że lektura wciąga, a ty przeżywasz wraz z bohaterami ich przygody i chcesz więcej ! Pytam się zatem, gdzie jest tom drugi ?! Chcę poznać zakończenie tej historii! Już sam pomysł na spotkanie bohaterów historycznych, których dzieli przedział czasowy ponad dwustu lat jest zaskakujący, ten wątek magiczny, paranormalny wprowadza zamieszanie, wiele przygód w życie naszych głównych bohaterów, ale uważam, że ta cała historia ma głębszy przekaz, że pozwoli bohaterom coś zrozumieć, czegoś się nauczyć.
Książka ta, to wspaniałe połączenie rozrywki i historii, stawia przed czytelnikami również pytanie, jakby nie patrzeć filozoficzne, czy można zmienić bieg historii i jakie miałoby to skutki w przyszłości? Bardzo barwna, ciekawa i pełna dobrego humoru powieść, którą polecam Wam z całego serca, a ja czekam na tom drugi ! Niecierpliwie!
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Axis Mundi.
Historia nie bywa ulubionym przedmiotem w szkole. Ach te okropne daty, które trzeba wykuć na pamięć, a ciągle się mylą! Jak wyjdziemy poza szkolne ramy to okazuje się, że jest fajna. Bo historia to tak naprawdę opowieść o ludziach. Jak ich troszkę odbrązowimy, pozwolimy rozluźni sztywną pomnikową postawę i puścimy wodze wyobraźni to okażą się świetnymi przewodnikami po swoich epokach. Zdetronizowany nasz ostatni król Stanisław August, przybity rozbiorami, klęska kraju, zostaje zaproszony przez swoją siostrę na modny wówczas seans spirytystyczny. Organizatorem będzie sam hrabia Cagliostro. Ulubieniec europejskich dworów, mój stary znajomy z powieści Aleksandra Dumasa. Coś poszło nie tak , a może tak. W każdym razie król z nastoletnią cioteczną wnuczką Anetką zostali przeniesieni do Bari, gdzie zamieszkała owdowiała królowa Bona. Poniatowski chciałby odwrócić jej los. Przybysze z innej epoki, w innych strojach, inaczej mówiacy, do tego znający przyszłość zostają przez Włochów uznani za czarowników. Do tego chcieliby wrócic do swoich czasów. Tylko jak odbyć kolejną podróż w czasie?
Książka wpisuje sie w nurt powieści przygodowych łączących historię z fikcją. Przyjemnych, lekkich, z emocjonującą fabułą. Książek, które nie tylko bawią ale też wprowadzają w historyczne zawiłości. Egzemplarz otrzymałam dzięki akcji recenzenckiej Wydawnictwa Lira.
Barwny fresk historyczny ukazujący walkę o władzę i miłość między władcami dynastii andegaweńskiej Kontynuacja serii o jednym z najpotężniejszych rodów...
XVI-wieczny Kraków po elekcji na tron francuskiego księcia, Henryka Walezego, czeka na swojego króla. Zagorzali katolicy widzą w nim obrońcę...