Zło nie zawsze ma twarz potwora
Białystok. Miasto, które od dawna nie zaznało wytchnienia od grozy.
Człowiek uważany za Tatuatora, bezwzględnego mordercę młodych kobiet, został zatrzymany. Wszystkie dowody zdają się potwierdzać jego winę, a jednak… koszmarne zbrodnie, jakich się dopuszczał, nie ustają.
Zespół śledczy, w którym działa doświadczony policjant, Siwy, musi zmierzyć się z przerażającą wizją: w mieście grasuje naśladowca. Albo – co gorsza – prawdziwy zabójca nigdy nie został ujęty i przez ten cały czas ukrywał się na widoku…
„Bestia” to kontynuacja książki „Zasłużyłeś”. Przerażający kryminał o pułapkach ludzkiego umysłu, sile manipulacji oraz mordercy, który nie jest tropiony.
To on tropi innych i wymierza im karę.
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2026-04-02
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 458
Język oryginału: polski
Czy można poczuć ulgę, gdy zło trafia za kratki… a kilka dni później odkryć, że ono nigdy nie zniknęło? Że nadal chodzi tymi samymi ulicami, oddycha tym samym powietrzem i… patrzy? Właśnie z takim niepokojem zaczyna się historia w książce „Bestia” autorstwa Mariusz Matan.
Wracamy do Białegostoku w drugiej części serii, która jest bezpośrednią kontynuacją wydarzeń z „Zasłużyłeś”. To właśnie tam udało się schwytać człowieka uznawanego za „Tatuatora”, co miało być końcem koszmaru i początkiem spokoju dla mieszkańców. Wszystko wskazywało na to, że sprawa została zamknięta. Jednak w „Bestii” szybko okazuje się, że ta pewność była tylko złudzeniem. Bo zbrodnie nie ustają, a wszystko, co wydawało się zamknięte, nagle przestaje mieć sens. Czy policja złapała niewłaściwego człowieka? A może ktoś próbuje wejść w buty mordercy i kontynuować jego „dzieło”? A co, jeśli prawda jest jeszcze gorsza…?
Najciekawsze dla mnie w tej książce są momenty, kiedy grunt usuwa się spod nóg. Gdy pojawiają się kolejne ofiary, a schemat zbrodni pozostaje niepokojąco znajomy. Gdy śledztwo zaczyna krążyć w miejscu, a napięcie rośnie do granic. I kiedy zaczynam podejrzewać absolutnie każdego, nawet tych, którym wcześniej ufałam. Autor świetnie pogrywa z czytelnikiem, podrzuca tropy, by za chwilę je podważyć. Ile razy byłam przekonana, że już wiem… tylko po to, żeby za chwilę zwątpić?
Ogromną rolę odgrywa tu Siwy – doświadczony policjant, który niesie na barkach ciężar nie tylko tej sprawy, ale i własnych błędów. To bohater, którego się czuje. Nie jest idealny, nie jest niezniszczalny. Wręcz przeciwnie, widać w nim zmęczenie, frustrację i narastające zwątpienie. I to właśnie sprawia, że tak łatwo wejść w jego skórę. Obserwując jego walkę z czasem, z presją i z własnymi myślami, miałam wrażenie, że sama jestem częścią tego śledztwa.
Ta historia pokazuje, jak cienka jest granica między sprawiedliwością a obsesją. Jak łatwo manipulować faktami, ludźmi, emocjami. I jak bardzo możemy się mylić, będąc przekonani o czyjejś winie. To nie jest tylko kryminał o mordercy. To opowieść o ludzkim umyśle, jego słabościach, pułapkach i mroku, który potrafi się w nim zagnieździć.
Emocje? Tu nie ma miejsca na oddech. Jest niepokój, napięcie, momentami wręcz strach. Ale jest też fascynacja... taka mroczna, trudna do wytłumaczenia. Bo chcesz wiedzieć więcej. Chcesz zrozumieć. Nawet jeśli to, co odkryjesz, wcale nie będzie łatwe do przyjęcia.
Najbardziej podobało mi się to, jak autor prowadzi czytelnika przez tę historię, bez uproszczeń, bez oczywistych odpowiedzi. Nic tu nie jest czarno-białe. Każdy szczegół ma znaczenie, a zakończenie… zostawia z myślami, które jeszcze długo nie dają spokoju.
Jeśli lubisz kryminały, które nie tylko wciągają, ale też zmuszają do myślenia, „Bestia” to zdecydowanie coś dla Ciebie. Tylko przygotuj się na to, że tu nic nie jest takie, jak się wydaje.
To powieść kryminalna, która od samego początku przykuwa uwagę i trzyma w napięciu aż do ostatniej strony. Fabuła rozwija się w sposób przemyślany, a kolejne wątki odkrywane są tak, że trudno oderwać się od lektury. Autor bardzo plastycznie przedstawia miejsca i sytuacje, dzięki czemu łatwo wczuć się w klimat historii i towarzyszyć bohaterom na każdym etapie śledztwa. Centralna postać jest wyjątkowo intrygująca – to bohater o skomplikowanej psychice, pełen sprzeczności i wewnętrznych napięć. Jego sposób myślenia i działania sprawia, że staje się on jednym z najmocniejszych elementów całej książki. W powieści pojawia się wiele scen związanych z morderstwami, opisanych szczegółowo i bez upiększeń. Narracja jest intensywna, momentami wręcz surowa, co nadaje historii wyrazisty charakter i silny wydźwięk. Ze względu na dosadność opisów, nie jest to książka odpowiednia dla młodszych czytelników. To propozycja dla osób, które cenią sobie mocne, wciągające kryminały z pogłębionym portretem psychologicznym bohaterów.
Marcel Kownacki, doktor habilitowany nauk chemicznych, ma jasno sprecyzowane plany zawodowe. Jego marzeniem jest stworzenie nowoczesnego leku z grupy antydepresantów...
Przeczytane:2026-05-11, Ocena: 6, Przeczytałam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku,
Data premiery: 02.04.2026
Nie każdy debiut zachwyca od razu. Czasami dopiero kolejne książki pokazują pełnię możliwości autora. Dlatego dawanie drugich szans to najlepsze, co możemy zrobić jako czytelnicy.
Niektóre kontynuacje naprawdę potrafią zaskoczyć. Rozwijają się w najmniej oczekiwanym momencie i pokazują zupełnie nowe oblicze autora. Właśnie tak było u mnie z kontynuacją „Zasłużyłeś” Mariusza Matana. ,,Bestia" okazała się mocnym, mięsistym kryminałem z arcyciekawie wykreowaną postacią mordercy.
W tej części wracamy do Białegostoku - miasta, które tylko pozornie może odetchnąć po złapaniu groźnego seryjnego mordercy. Szybko dochodzi do kolejnych morderstw o niemal identycznym modus operandi. Czyżby policja złapała nie tego, kogo trzeba? A może Marcel ma wspólników lub naśladowców? Wątpliwości narastają, podobnie jak niebezpieczeństwo. Jak się okazuje, to nie koniec gry, a na szali jest też życie bliskich policjantów zaangażowanych w śledztwo. Zegar tyka!
Jeżeli w pierwszym tomie mieliśmy za mało kryminału, a zbyt wiele obyczajówki, to tutaj diametralnie się to zmieniło. Wątki kryminalne są soczyste, brutalne, pełne emocji i zwrotów akcji. I choć my, czytelnicy, już praktycznie od samego początku znamy tożsamość mordercy, to cała policyjna machina mająca na celu jej rozszyfrowanie staje się bardzo intrygującym przedsięwzięciem. Jak się okazuje, Bestia jest nie tylko mroczna, śmiertelnie groźna, ale i wyjątkowo nieprzewidywalna. Najwyższy czas, by to policjanci byli krok przed mordercą.
W tej części możemy bliżej przyjrzeć się doświadczonemu policjantowi, który sam w życiu nie ma lekko. Siwy pokazuje twarz zmęczonego, sfrustrowanego mężczyzny żyjącego pomiędzy pracą a dziećmi, który nadal cierpi po śmierci żony, oddalając od siebie szansę na szczęście. Jego postać nabiera zatem bardziej rzeczywistych kształtów, przez co łatwiej zapałać do niego sympatią.
Akcja od początku do końca jest bardzo dynamiczna i nieobliczalna, pełna niebezpieczeństw, niedomówień i manipulacji. Wszystko jest jednak bardzo spójne i niezwykle ekscytujące. Nie brak tutaj dosadnych i dość wulgarnych scen seksualnych, które idealnie oddają charakter pewnej osoby, podkreślając jej niepohamowane żądze, dzikość i mroczność.
„Bestia” jest świetnym kryminałem z akcją, emocjami i frapującymi postaciami, szczególnie z dobrze rozwiniętym profilem psychologicznym mordercy, z którym nuda Wam nie grozi. Ta historia jest mocna, brutalna i intensywna, więc nie sposób się od niej oderwać. Jak tak ma wyglądać dalszy rozwój literacki Mariusza Matana, to ja jestem pod dużym wrażeniem i bardzo chętnie będę śledzić Jego dalsze poczynania.
Moja ocena: 9/10.