Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2002-05-08
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 528
Kiedy ,,Białe zęby" ukazały się na początku XXI wieku, czytano je przede wszystkim jako żywą, ironicznie napisaną opowieść o wielokulturowym Londynie. Panował wówczas pewien optymizm: wierzono, że globalizacja i demokracja liberalna stopniowo oswoją napięcia między kulturami, a społeczeństwa Europy staną się coraz bardziej pluralistyczne. Czytając tę powieść w 2026 roku, trudno jednak nie zauważyć, jak bardzo zmienił się kontekst, w którym ją odbieramy.
Minęło zaledwie ćwierć wieku, a Europa wygląda dziś niestety inaczej. W wielu krajach narastają nastroje antyimigranckie, coraz mocniej brzmią głosy skrajnej prawicy, a język nacjonalizmu i kulturowego lęku powraca do politycznego centrum. W takim świecie ,,Białe zęby" brzmią inaczej niż w momencie swojego debiutu. Tam, gdzie dawniej widziano przede wszystkim ironiczną, satyryczną opowieść o energii wielokulturowego społeczeństwa, dziś łatwiej dostrzec napięcia, niepewności i pęknięcia, które dopiero zaczynały się wtedy ujawniać. To, co na przełomie wieków mogło wydawać się początkiem trudnego, ale możliwego dialogu między kulturami, dziś coraz częściej wygląda jak zapowiedź konfliktów, które dopiero miały nadejść. Powraca pragnienie prostoty: jednolitej tożsamości, czystych tradycji, wyraźnych granic między ,,nami" a ,,nimi".
Dlatego ,,Białe zęby" pozostają książką ważną nie dlatego, że oferują pocieszającą wizję harmonijnej wielokulturowości. Przeciwnie, ponieważ pokazują jej nieporządek, napięcia i sprzeczności. Smith opisuje świat głośny, chaotyczny, pełen konfliktów i wzajemnych nieporozumień. Dziś widać wyraźniej niż kiedyś, że nie jest to etap przejściowy prowadzący do zgody, lecz obraz rzeczywistości, z którą współczesne społeczeństwa nie potrafią się pogodzić i którą coraz częściej próbują zwalczyć zamiast zrozumieć.
Tym bardziej imponujące jest, że tak przenikliwą diagnozę świata stworzyła autorka mająca zaledwie dwadzieścia kilka lat. ,,Białe zęby" są powieścią o imponującym rozmachu, niemal epicką, wielopokoleniową i wielowątkową, obejmującą szeroki fragment historii: od doświadczenia wojny, przez powojenne migracje, aż po koniec XX wieku. Największą siłą tej książki pozostaje galeria postaci. Bohaterowie są pełni sprzeczności, często irytujący, czasem groteskowi, ale niemal zawsze prawdziwi. Smith nie idealizuje nikogo - ani tradycjonalistów kurczowo trzymających się przeszłości, ani liberałów przekonanych o własnej moralnej wyższości. Wszyscy są w pewnym sensie zagubieni w świecie, który zmienia się szybciej, niż potrafią to zrozumieć.
Powieść ma swoje dobre momenty, ale jest ich zdecydowanie za mało. Sama historia mnie nie porwała, a z bohaterów nie polubiłem do końca żadnego. Uważam wręcz, że niektórzy są mocno nienormalni...Jakoś nie przekonało mnie też opisywanie w lekki i żartobliwy sposób przeróżnych złych, dramatycznych, czy nawet tragicznych zjawisk i zdarzeń.
Podobnie jak bestsellerowe "Białe zęby", nowa powieść Zadie Smith "O pięknie" opowiada historię dwóch rodzin, a poprzez tę opowieść...
Książka opowiada o najdziwniejszym tygodniu z życia dwudziestosiedmioletniego Aleksa-Li Tandema, z zamiłowania i zawodu łowcy autografów. Gdy budzi się...
Przeczytane:2019-10-21, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Nie słyszałam wcześniej ani o autorce, ani o tym tytule. Jednak gdy zobaczyłam tę książkę na półce w księgarni, musiałam ją mieć. Nie pożałowałam.
Interesująca historia. Przeplatające się wątki bohaterów są niezwykle dopasowane do realiów,rzeczywiste w swym opisie. Błyskotliwa i zabawna. Polecam :-)