Bo nadal Cię kocham

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2020-11-25
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788324061044
Liczba stron: 384
Język oryginału: polski

Tom 6 cyklu Malownicze

Ocena: 5.13 (8 głosów)

Poczuj świąteczną magię miłości

Zdarza się, że los nie pozwala zapomnieć o tym, co wydarzyło się przed laty. Dwoje zakochanych młodych ludzi może rozdzielić wojenna zawierucha, ale całe życie pamiętać będą o pierwszej prawdziwej miłości. Ułożą sobie życie, spędzą je w otoczeniu bliskich, ale w sercu wciąż będą nosić puste miejsce. Tak jak Leontyna, która nie otwiera tajemniczych listów, bo nie chce pozwolić, by przeszłość wywróciła jej świat do góry nogami. Pewnego dnia jednak zatrzaśnięta od lat szuflada się otwiera i z dumą prezentuje zawartość, której nie można dłużej ignorować. Zwłaszcza że położone wśród gór miasteczko Malownicze zaczyna otulać przedświąteczna mgła, która niespodziewanie budzi w Leontynie dawno zapomnianą tęsknotę. Po raz pierwszy od bardzo dawna postanawia wrócić do miejsc z czasów młodości. Kogo tam spotka? Z kim spędzi wigilijny wieczór?

,,Bo nadal Cię kocham" jest jak światło rozjaśniające zimowe noce - to opowieść, która ogrzewa zmarznięte serce i niesie wiarę w siłę prawdziwych uczuć. Nikt tak jak Magdalena Kordel nie potrafi przypomnieć o tym, co jest w życiu najważniejsze, nie tylko w święta.

Kontynuacja serii Malownicze.

Tagi:

Kup książkę Bo nadal Cię kocham

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - pobarski
pobarski
Przeczytane:,
Święta Bożego Narodzenia to dla wielu osób czas szczególny. Czas miłości, ale także i przebaczenia. O tym właśnie mówi najnowsza powieść Magdaleny Kordel – Bo nadal cię kocham.  Magdalena Kordel ponownie przenosi nas do Malowniczego. Tym razem, wędrując po miasteczku, przechodzimy obok księgarni Madeleine i docieramy prosto do Kuferka – sklepiku ze starociami pani Leontyny. Staruszka, pomimo swojego wieku, z zapałem prowadzi sklep z antykami, dając nawet najbardziej przykurzonym gratom prawdziwe drugie życie.  Wszystko jednak się zmienia, kiedy Leontyna zaczyna otrzymywać tajemnicze listy w charakterystycznej papeterii. Już po odczytaniu pierwszego z nich wie, że przeszłość, o której z tak wielką siłą przez lata próbowała zapomnieć, teraz właśnie o sobie przypomniała.  Pojawiające się listy od nieznanego nadawcy stanowić będą dla Leontyny coraz większy problem. Właścicielka sklepiku zacznie zaniedbywać swój biznes. Wreszcie dojdzie do konfrontacji: Leontyna zmierzy się ze swoją przeszłością. A efekty będą dla niej wielkim zaskoczeniem.  Świąteczna atmosfera kojarzy nam się z kiermaszami wypieków z piernika i wesołym gwarem. W przedświątecznym szale gnamy za kolejnymi sprawunkami, dokupując kolejne prezenty i zapracowując się przy kuchennych blatach. W swojej najnowszej powieści Magdalena Kordel przypomina nam o tym, co najważniejsze jest w ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Bo nadal Cię kocham

Uwielbiam ciepłe i pełne nadziei powieści Magdaleny Kordel, która największe problemy doprawia szczyptą humoru. Dzięki temu stają się lżejsze i bliższe każdemu czytelnikowi. Jednak moje serce skradła seria 'Malownicze', o której szóstym tomie opowiem Wam dziś słów parę.
 
 
Mieszkańcy Malowniczego przygotowują się powoli do Wigilii ciesząc z pierwszych płatków śnieżnego puchu. W gwarnym domu Magdy wciąż coś się dzieje a ona sama chodzi niewyspana - jako młoda matka Zofii Marianny, niezmiernie zajmującego trzymiesięcznego bobasa. Mimo że w obowiązkach domowych, zajmowaniu się dziećmi oraz księgarnią wciąż ktoś jej pomaga to zabrakło jej czasu i nie zauważyła tego, co dostrzegli inni - coś złego działo się z Leontyną! Kuferek często zamknięty, wystawa nie zmieniona... Dobrze, że grubej warstwy kurzu wewnątrz sklepiku nie widać zza wystawowej szyby.


Czy Leontyna jest chora? Nie, po prostu w jej życiu pojawiła się przeszłość... Objawiła się pod postacią kolorowych kopert i wstrząsnęła starszą panią. Leontyna nie jest gotowa stawić jej czoła. Nie chce rozdrapywać starych ran, skoro udało jej się dotrwać do ich zabliźnienia. Nie jest pewna jaką decyzję podjąć. W jaki sposób spróbuje rozwiązać tę sprawę? Czy da przeszłości szansę? Czy tu jest jeszcze mowa o miłości? Czy pierwsze uczucie naprawdę potrafi przetrwać kilka dekad?


Zanim właścicielka Kuferka podejmie ostateczną decyzję, odnajdzie najpierw coś a potem kogoś, kto uświadomi jej kilka ważnych kwestii i przypomni lwowskie czasy. Dopiero wtedy postanowi okłamać wiele bliskich osób i zniknąć w najważniejszy dzień roku, bo chce to zrobić po swojemu... Tylko czy jej się to uda? Czy będzie potrafiła wybaczyć?

Kolejna cudowna opowieść Magdy Kordel, która pokazuje zwyczajne problemy, wyciąganie pomocnej dłoni oraz ludzi, na których w każdej sytuacji można liczyć. Teraźniejszość magicznie przeplata się z przeszłością i sama nie wiem, która z tych historii poruszyła mnie bardziej... Zaradność starszego pana w dotarciu do damy swego serca czy może jego wersja wydarzeń sprzed lat? Uniki przed listonoszem i kłamstwa Leontyny, która zna wydarzenia z warszawskich lat, ale przecież jakoś inaczej niż on...
 
W tej historii pojawili się znani nam już bohaterowie jak Magda i Michał wraz z dzieciakami, Klementyna i Kuba z Dobrochną, choć swoje wyborne pięć minut otrzymały też nowe postacie. Jednak, mimo że lubię ich wszystkich to główną bohaterkę - Leontynę - darzę szczególną sympatią. Wyobrażam ją sobie jako szykowną staruszkę w długim płaszczu, owiniętą długim szalem zrobionym na drutach i z zawadiackim błyskiem w oku. To oczywiście wersja szczęśliwej Leontyny.

Ponowny świąteczny powrót do Malowniczego dał mi to, czego oczekiwałam - dużą dawkę "kordelowego" humoru, wspaniałe dialogi, mega porcję miłości, przyjaźni i wsparcia. Magdalena Kordel położyła w tej powieści spory nacisk na tematykę wspomnień i na podstawie zachowań bohaterów pokazała, że jedni uwielbiają wspominać, przeglądać zdjęcia, myśleć o tym, co dobrego wydarzyło się w ich życiu a złe rzeczy kwitują łezką i żyją dalej. Są też tacy, którzy nie pielęgnują wspomnień o wydarzeniach i ludziach z przeszłości, los bowiem dał im tak mocno odczuć zło tamtych czasów, że woleli zapomnieć. Odciąć się. Żyć teraźniejszością.


Podsumowując - "Bo nadal cię kocham" to pełna wiary, nadziei i miłości historia otulona śnieżną pierzynką i rozgrzewającą serca. Nie brakuje w niej wyrzutów sumienia, apetytu na życie, dystansu do samego siebie, miłości do świata czy trudnych rozmów. To opowieść o depresji, żalu, przeznaczeniu, snach, marzeniach i rozgoryczeniu. Na naszych oczach rozgrywa się kilka intrygujących i poruszających wątków, gorąco Wam polecam!

Link do opinii

"Noc przyszła cicho, zagarniając pod swoją czarną pelerynę ostatnie siwe pasma zmierzchu"... i razem z taką właśnie nocą po raz kolejny przeniosłam się do niewielkiego miasteczka u podnóży Sudetów, gdzie czekali na mnie dobrze znani i lubiani bohaterowie. To oni sprawili, że kolejny tomik poświęcony Malowniczemu i zatytułowany "Bo nadal cię kocham" w przepiękny sposób wprowadza nas, czytelników, w atmosferę przedświątecznych przygotowań. Jednakże szykowanie się na Boże Narodzenie to nie tylko przygotowywanie potraw, ozdabianie domów, pakowanie prezentów i wyczekiwanie pierwszej gwiazdki, ale również pokora, godzenie się z tym, co nas spotkało, wybaczanie innym, ale także samemu sobie. Bo święta to magiczny czas cudów, wiary, nadziei i miłości.

Leontyna Majewska to prawdziwa dobra dusza Malowniczego. Mimo sędziwego już wieku nikt nie nazwałby jej staruszką. Wciąż młoda duchem, życzliwa ludziom i pielęgnująca przedwojenną tradycję z pasją prowadzi swój Kuferek, czyli sklepik z osobliwymi, wiekowymi sprzętami. Są wśród nich prawdziwe antyki, ale też zwyczajne przedmioty użytkowe z dawnych lat, które dawno powinny odejść na zasłużoną emeryturę. Leontyna od bardzo długiego już czasu ofiarowuje im nowe życie szukając odpowiednich nabywców. Jednakże tej jesieni bohaterkę ogarnia prawdziwa niemoc, sklepik stoi zaniedbany, wręcz opuszczony, a kobieta popada w obojętność i melancholię. A to wszystko za sprawą pewnego listu w błękitnej kopercie, który burzy spokój i zmusza do rozliczenia się z przeszłością. Niespodziewane odnalezienie Ewy - przyjaciółki z dziecinnych lat daje bohaterce siłę i odwagę do działania, tym bardziej, że zbliżają się święta - czas nadziei i pojednania. Czy młodzieńcze uczucie może przetrwać z górą siedemdziesiąt lat?...

Uwielbiam Malownicze, jego klimat, magię i niesamowitych bohaterów, którzy są wizytówką tego jedynego w swoim rodzaju miasteczka. Tym razem to Leontyna zaprasza nas do swojego tajemniczego świata, odkrywa kolejny fragment wojennej przeszłości, która przed laty była jej udziałem i nakłania do refleksji nad istotą życia. Wrażliwa i serdeczna, przez długie lata boryka się ze swoją samotnością, tęsknotą i wspomnieniami, chociaż otacza ją wielu życzliwych ludzi. Mimo, że jest to kobieta "starej daty", niepokorna i z charakterem, mogłaby być naszą babcią lub prababcią, to możemy w niej odnaleźć wiele własnych cech, a jej zmagania z przeszłością są dla nas wskazówką do tego, aby nigdy nie rezygnować z siebie i własnego szczęścia. Jeśli my się o nie nie zatroszczymy, to nikt za nas tego nie uczyni. W Malowniczem odwiedzamy też Madeleine, która nadal prowadzi swoją księgarnię. Jej rodzina to już nie tylko Michał, Ania, Marcysia i Franio, ale także mała, "charakterna" Zofia Marianna, która na swój niemowlęcy sposób potrafi podporządkować sobie wszystkich domowników.

Magdalena Kordel jest dla mnie prawdziwą czarodziejką. Jej powieści niosą radość, dobro i nadzieję, a stworzona na potrzeby powieści fikcyjna rzeczywistość bardzo szybko staje się dla nas miejscem idealnym i fascynującym, do którego chcemy wracać po wielokroć. Bardzo podoba mi się łączenie planów powieściowych różnych cykli poprzez ich bohaterów. Majka z Uroczyska, albo jej córka Marysia zawsze przewija się gdzieś w tle, a teraz dołączyli do Malowniczego również bohaterowie Miasteczka. W ten sposób wszyscy znani i lubiani stają się jedną wielką rodziną, a my możemy ich wszystkich odwiedzić w tym świątecznym czasie. Tak sobie myślę, że połączenie "Córki wiatrów" z Malowniczem i Miasteczkiem na przykład za sprawą przodków pomylonej Agaty to byłoby dopiero wyzwanie. Ale ten pomysł zostawiam już pod rozwagę mojej ulubionej autorce, która zapewne jeszcze nie raz nas zaskoczy.

Jeśli szukacie klimatycznej świątecznej opowieści pełnej ciepła, dystansu i humoru, z której można wynieść coś dla siebie, to powieść Magdaleny Kordel "Bo nadal cię kocham" musicie przeczytać.

Link do opinii

Już od 15 lat Magdalena Kordel czaruje czytelników kreowanymi przez siebie urokliwymi historiami. Pod koniec listopada ubiegłego roku autorka wraz z Wydawnictwem Znak oddała w ręce czytelników szóstą odsłonę cyklu Malownicze.

Powieść ta nosi wymowny tytuł „Bo nadal Cię kocham”, jak już wcześniej wspomniałam po raz kolejny zaglądamy do Malowniczego, gdzie życie biegnie dosyć sielsko i leniwie. Magdalena świeżo upieczona mama Zofii Marianny próbuje na nowo i z różnym skutkiem ogarnąć macierzyńską rzeczywistość. Sympatyczna Leontyna prowadzi swój uroczy sklepik z rzeczami z duszą, codzienność płynie więc utartym torem. Jest tak do czasu, gdy starsza pani otrzymuje tajemniczy list w niebieskiej kopercie, który staje się początkiem niechcianego powrotu do przeszłości zwłaszcza, że list ten jest jednym z wielu, jakie nagle zaczyna otrzymywać Leontyna.

Autorka w obyczajową narrację misternie wplotła historię wojennej miłości, której dzieje jak się okazuje są ogromnie skomplikowane i nieoczywiste, chociaż początkowo czytelnik uważa zupełnie inaczej.

Ta barwna i wielowątkowa opowieść tchnie różnorodnymi refleksjami na temat wielu aspektów ludzkiego życia. Ukazana została w niej ogromna waga międzyludzkich relacji, bez których nie sposób żyć, chodzi tutaj o relacje na równi rodzinne, przyjacielskie i damsko-męskie.

Opisany w powieści powrót do przeszłości jest trudny i bolesny niemniej jednak jego konsekwencje zaskakują bohaterów w bardzo pozytywny sposób. Życie pisze bowiem tak zaskakujące scenariusze, że czasem trzeba się „zgubić”, by (niekiedy po wielu latach) na nowo się odnaleźć.

Książka wciąga od pierwszych stron i śmiało można ją czytać bez znajomości wcześniejszych tomów, co również jest jej niewątpliwym atutem. Jeśli chcecie przeczytać intrygującą historię z tajemnicą w tle, taką która w niezwykle porywający sposób pokazuje meandry ludzkiego losu, a także tchnie w czytelnika wewnętrzne ciepło i nadzieję to koniecznie zajrzyjcie na karty najnowszej powieści Magdaleny Kordel.

Polecam.

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2021/01/przeszosc-jest-jak-lampa-umieszczona-u.html
* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

Link do opinii

W trakcie czytania tej pozycji dopiero zrozumiałam, że jest to któraś część serii i byłam nieco zawiedziona gdy sprawdziłam , że to 6. Wychodzę z założenia, że jak czytać to od razu całość, jednak klimat świąt wpasował mi się idealnie i mimo to jak zaczęłam tak też skończyłam tę jedną książkę i powiem szczerze, że nie zachwyciła mnie. Większość książki to kompletne nudy bez składu i ładu, bez akcji. Niestety dobry pomysł to nie wszystko.

Jeden moment , który bardzo mi się spodobał, to konfrontacja na samym końcu, nie zdradzę jednak szczegółów, bo możliwe że komuś "zaspojeruje".

Może ta książka dobra jest, gdy się ją czyta jako 6 część całości, jako osobna książka o tematyce świątecznej wypada bardzo słabo.

Link do opinii

Lektura tej książki to jak spotkanie z dawno nie widzianymi przyjaciółmi, przynosi wiele radości, spokoju i daje wiarę na przyszłość. I jak każda książka Magdaleny Kordel zaskakuje, bo choć to książka świąteczna, to porusza również inne kwestie, które być może na pierwszy rzut oka nie wydają w żaden sposób ze świętami związane. Oto powraca widmo wojny i trauma, która zostaje z jej uczestnikami na długie lata. Czy takie połączenie może dać dobrą, lekką lekturę idealną na ten nadchodzący czas? 

Leontyna zaniedbuje Kuferek, wystawa nie zmieniła się już od dłuższego czasu, zaczyna być opryskliwa dla klientów i unika listonosza. A to wszystko przez listy, które przychodzą i próbują zburzyć jej równowagę. Listy, które każą jej wrócić do przeszłości i zmierzyć się z tym, o czym próbuje od dawna zapomnieć. Pojawiają się też inne znaki: pewne zdjęcie i szuflada skrywająca niezwykłe tajemnice. Co musi się wydarzyć, żeby odważyć się na rozliczenie z przeszłością? I czy zbliżające się coraz bardziej święta pomogą w tej decyzji? 

To była trochę zaskakująca lektura, inna niż sobie założyłam. Pozwoliła mi ona spojrzeć na pewne kwestie jeszcze raz, z trochę innej strony. Puste miejsce przy stole wigilijnym nabrało dla mnie nowego, podwójnego znaczenia. A przygotowania do świąt, cała ta bieganina i wieczny rozgardiasz w wydaniu bohaterów pokazały, co tak naprawdę liczy się w tych dniach, o czym bardzo często zapominamy. 

Dobrze zabrać się za lekturę tego tomu po poznaniu "Tajemnic bzów", bo wiele wątków łączy się, co nie powinno dziwić, kiedy Leontyna staje się główną bohaterką tej świątecznej powieści. Odsuwanie od siebie przeszłości, zamykanie za sobą drzwi sprawia, że Zośka się zmienia, oddala od innych i otoczona strachem chce przeczekać licząc, ze wszystko potoczy się samo i jakby poza nią. Tajemnicze listy, które przychodzą stają się zapalnikiem z opóźnionym zapłonem. W końcu doprowadzi do wybuchu. 

Byłam zaskoczona, bo ta książka, to połączenie świątecznych klimatów, tych pozytywnych, rodzinnych, ciepłych i radosnych, o których większość z nas marzy, z wojną i traumą jaką zostawiła w ludziach, którzy żyli w jej cieniu. Wydawać by się mogło, że te dwa tematy trudno połączyć, że nie ma dwóch bardziej odległych od siebie kwestii, które wywołują zupełnie inne uczucia. A jednak. Autorce się udało i to ze świetnym skutkiem. 

 

Po trudnych latach Leontyna odzyskała też cząstkę przeszłości. Choć niektórym może wydać się to ckliwe, to wątek odzyskanej znajomości nie tylko daje nadzieję, ale też odrobinę szalonego charakteru, który również sporo wnosi w tę historię. Zresztą w tej książce znaleźć można również kilka innych elementów, które z pewnością ubawią czytelnika, a które roznosi wraz z pocztą listonosz Krzysztof. 

Powrót do Malowniczego to spotkanie z jej bohaterami, szczególnie rodziną Madaleine, a jednocześnie z bohaterami serii o Miasteczku. W ten sposób po raz pierwszy Magdal i Klementyna, Michał i Kuba stają ramię w ramię i razem szukają zgubionej starszej pani, która stara się odnaleźć swoją przeszłość, a która odkrywa jednocześnie jak wspaniała ma rodzinę, co z tego że przyszywaną. 

"Bo nadal cię kocham" to książka, z której tchnie Duch Świąt, miłość, radość i nadzieja, a przede wszystkim wspólni czas dla wszystkich, którzy o sobie myślą. Samotność jest najgorszym przekleństwem człowieka, a wspólny czas, choćby przepełniał go harmider, daje nadzieję na przyszłość. Dlatego książki Magdaleny Kordel są idealnym lekarstwem na ten trudny czas. Ta nowa doskonale pasuje do kolekcji i jest jak kolejna dawka leku na całe zło. I pokazuje, jak normalnie może być. 

 

"- Lubię święta - mruknęła Magda. - A wiesz dlaczego? (...) Bo wtedy miłość jest taka... Taka skondensowana i widoczna i wszyscy się do wszystkich garną. I to wszystko ma taki głęboki sens, i bałagan w kuchni, i kiczowate ozdoby, i poplamiony przez dawne barszcze obrus... I to puste miejsce, bo patrząc na nie, można czuć ogromną wdzięczność za to, że tyle nas przy tym stole nadal siedzi... (...)"*

 

*Fragment

Link do opinii

Czy może być coś piekniejszego w listopadzie niż perspektywa zimowej wyprawy do Malowniczego. Klimatycznej miejscowości, której mieszkańców całkiem dobrze już znamy. Tym razem głóną bohaterką staje się Leontyna, która niespodziewanie zaczyna otrzymywać dość dużą ilość listów, zamyka się w sobie i zaniedbuje swój ukochany, uroczy sklep z mającymi duszę przedmiotami. Kto pospieszy jej z pomocą? Czy Święta Bożego Narodzenia staną się okazją do kolejnego cudu  Malowniczym?

Link do opinii
Inne książki autora
Córka wiatrów
Magdalena Kordel0
Okładka ksiązki - Córka wiatrów

Nowa seria autorki bestsellerowego Anioła do wynajęcia. Życie Konstancji już raz legło w gruzach. Dzięki własnej sile i determinacji stanęła na nogach...

W blasku słońca
Magdalena Kordel0
Okładka ksiązki - W blasku słońca

Pozwól, by Twoje serce zabiło mocniej. W drodze między Paryżem, Warszawą, Wenecją i Positano wiele może się wydarzyć. Czasem trzeba wybrać boczne...

Zobacz wszystkie książki tego autora