Okładka książki - Bogowie otchłani

Bogowie otchłani



Tom 1 cyklu Puste przymierze
Ocena: 6 (3 głosów)

 Świat nie upadł w jednej chwili — najpierw pękło niebo, przeciążone zdradą, potem ziemia ugięła się pod krokami boga, który przyszedł upomnieć się o długi.

Hakara nie chciała zostać wojowniczką ani bohaterką. Była siostrą. Chciała przeżyć. Uciec. Uratować młodszą siostrę, zanim przemienią je w coś nieludzkiego. Ale świat nie zna litości. A bóg, któremu ludzkość sprzedała duszę w zamian za ocalenie, nie zapomina swoich wierzycieli.

Kiedy siostry zostają rozdzielone, rozpoczyna się opowieść o zdradzie i wierności. O ciele, które przestaje być ludzkie, i magii, która powstaje z bólu. O wojnie, która musi się rozpocząć w ciszy i samotności, zanim przemówi krzykiem.

Bo gdy twoje serce bije w rytm wojennego bębna - jedynym wyjściem jest bunt. Nawet jeśli przyjdzie ci stawić czoła bogu. 

Andrea Stewart powraca z opowieścią o świecie złamanym przez boskie układy i ludziach, którzy nauczyli się z tych zgliszcz czerpać moc. 

Informacje dodatkowe o Bogowie otchłani:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 2026-02-27
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788383751122
Liczba stron: 656

więcej

Kup książkę Bogowie otchłani

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Bogowie otchłani - opinie o książce

Avatar użytkownika - Book_matula
Book_matula
Przeczytane:2026-05-19, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Przeczytane 2026,

? UWAGA, książkowe książkoholiki. :D Napisać, żebyście szykowali kocyki, zapas snacksów i melisę na uspokojenie, bo Fabryka Słów właśnie zrzuciła absolutną bombę to nic nie napisać. Dzisiejsza recenzja dotyczyć będzie książki ,,Bogowie otchłani" od Andrei Stewart (tak, tej od megaserii Córka Kościanego Cesarza). Jeśli Wasz FYP na TikToku pęka w szwach od mrocznego fantasy, morally grey bohaterów i plot twistów, które niszczą psychikę, trafiliście pod właściwy adres. Ta cegiełka ma ponad 650 stron, ale wchodzi jak woda. Gwarantuję Wam, że na koniec będziecie zbierać szczękę z podłogi. Nie wiem, jak to robi wydawnictwo, ale zawsze mają fantastyczną rękę do wydania fantastycznych książek. Poniżej lekki spojler, więc nie chcecie znać, o czym jest to zapraszam na inne recenzje, lecz uwierzcie, to, co czeka na was w środku, to taki bęben emocjonalny, że głowa mała.

 

 

 

? O co tu właściwie biega? Hm... Wyobraźcie sobie świat po totalnym resecie. Gleba zniszczona, klimatyczny rollercoaster, ogólnie postapo w sensie dosłownym, jak i przenośnym. Ludzkość, żeby nie wykitować, podpisuje pakt z bogiem o imieniu Kluehnn. Układ brzmi prosto: ludzie dają mu magiczne kamienie, bóg odpala tzw. Odnowę i naprawia świat. Brzmi jak deal życia? No, nie do końca. Ta cała ,,Odnowa" to potężna, czarna ściana energii, która przetacza się przez krainę. Masz kasę? Uciekasz. Jesteś biedny? Zostajesz pochłonięty i brutalnie zmutowany w nieludzką formę. Gratulacje, właśnie zostałeś wiecznym dłużnikiem toksycznego bóstwa. Spooky co?

 

Ekipa, z którą ruszamy w ten całonocny maraton Autorka serwuje nam, aż pięć różnych perspektyw (zero nudy!), ale sercem tej dramy są dwie osierocone siostry, czyli Hakara totalna badasówna, która nie chciała być żadną bohaterką. Chciała po prostu przeżyć, uciec przed czarną ścianą i chronić młodszą siostrę. Determinacja? Level hard. Rasha, jej młodsza siostra, urocza, lojalna, ale totalnie zagubiona w tym brutalnym świecie. Do tego mamy jeszcze m.in. Mullayne'a, który robi nam tu klimacik rodem z Indiany Jonesa, plądrując podziemia w poszukiwaniu starożytnych sekretów. Nikt tu nie jest kryształowo czysty każdy ma swoje za uszami i tonę traum do przepracowania.

 

 

 

? Emocjonalny rollercoaster (bez grubych spoilerów!) Akcja rusza z kopyta już na dzień dobry. Podczas ucieczki przed niszczycielską falą dochodzi do tragedii, ponieważ siostry zostają rozdzielone. Hakara myśli, że straciła Rashę na zawsze. Lata mijają, Hakara klepie biedę, aż nagle... boom! Odkrywa... No, takich perełek nie opowiem :p, ale musicie wiedzieć, że w tym świecie to albo wyrok śmierci, albo bilet wstępu do rebelii. Szybko zgłaszają się do niej buntownicy z propozycją nie do odrzucenia. Mówiąc ,,Twoja siostra żyje. Pomożemy ci ją odzyskać, ale musisz iść z nami na wojnę z bogiem". I tu wjeżdża plot twist stulecia: obie siostry, po latach rozłąki i zmian, zmierzają ku krwawemu spotkaniu... po przeciwnych stronach barykady! ?

 

?, Jeśli chcecie wiedzieć, dlaczego to absolutny BANGER i musisz to przeczytać? Zero cringe'u. To nie jest słodkie romansidło, gdzie wszystko kończy się dobrze dzięki ,,siłę przyjaźni". To mięsiste, mroczne high fantasy z gęstym klimatem. Romans? Jest, ale jako idealna przyprawa, a nie główne danie. Według mnie Vibe Styl autorki jest tak płynny, że przy scenach akcji dosłownie zapominasz oddychać, a samo wydanie zrobiło na mnie wizualne arcydzieło, które genialnie wygląda na półce. Jeśli szukacie książki, która wciągnie Was na całą noc, zmiażdży emocjonalnie i zostawi z syndromem ,,potrzebuję drugiego tomu na wczoraj" Jednym słowem brać w ciemno. Leć do księgarni i daj się porwać otchłani! ?

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Uleczkaa38
Uleczkaa38
Przeczytane:2026-02-27, Ocena: 6, Przeczytałam,

  Świat, który kawałek po kawałku umiera, by rodzić się na nowo... - piękna wizja, prawda? Tyleż tylko, że ów przemiana wymaga ceny, bardzo wysokiej ceny... O tym, czym ona jest, przekona nas lektura porywającej powieści fantasy pt. ,,Bogowie otchłani", jaka to ukazała się właśnie w naszym kraju nakładem Wydawnictwa Fabryka Słów. To książka, która zaskakuje swoim początkiem, a z każdą kolejną stroną jest tylko jeszcze bardziej nieprzewidywalnie. Zapraszam was do poznania recenzji tej pozycji.

 

 To przerażający, umierający, głodujący świat, w którym to ludzie żyją z dnia na dzień. Hakara i jej młodsza siostra Rasha dbają o siebie nawzajem, ciesząc każdą, choćby najmniejszą chwilą szczęścia, jak daje np. udany połów w morskich głębinach. Oto jednak do ich królestwa nadciąga dobrze znana i przerażająca przemiana pod postacią mroku, z której ma wyłonić się nowy, lepszy świat, ale już nie koniecznie z tą samą liczbą ludzi... Hakara z siostrą próbują uciec przed nieznanym, ale los sprawia, że zostają rozdzielone. Od tej chwili ich życiowe ścieżki podążą w zupełnie różnych kierunkach, dając walkę, przygodę, spotkania z bogami i szansę na miłość...

 

 Ach, czegóż my tu nie mamy! Fascynujący, dopracowany w najdrobniejszych detalach i przede wszystkim nieustannie zaskakujący świat ludzi i bogów - jest! Cała gama barwnych, charakternych, zmieniających się na naszych oczach bohaterów - również! Wreszcie perfekcyjne łączenie literackiego fantasy z literacką grozą, całkiem zgrabnie podaną komedią oraz subtelną porcją romansu - też to mamy! Najważniejszy wydaje się tu jednak sam pomysł na tę opowieść - pomysł Andrei Stewart, która już na kilkunastu początkowych stronach potrafi zaintrygować nas tak bardzo, że nie możemy doczekać się nie tylko ciągu dalszego tej relacji, ale przede wszystkim odpowiedzi na pytania - czym jest rzeczywistość tej książki.

 

 Autorka podzieliła swoją opowieść na rozdziały poświęcone kilkorgu głównym bohaterom - z tym wyjątkiem, że losy Hakary i Rashy są przedstawiane przez nie same, zaś perypetie pozostałych poznajemy z pozycji pobocznego obserwatora wydarzeń. Początkiem wszystkiego jest nadciągają przemiana tej części świata, w której żyją siostry, by potem miał nastąpić dramatyczny zwrot akcji, a tym samym wynikające z niego konsekwencje dla Hikary i Rashy, które musza stawić czoła innemu i w jakiejś mierze też nowemu życiu w pojedynkę, co nie będzie łatwym dla żadnej z nich. Jednakże spotkają one na swej drodze ludzi, ale też i bogów, którzy pomogą pokonać im wiele niebezpieczeństw, którzy dadzą nadzieję i którzy otworzą im oczy na to, że można żyć inaczej... Podróże do niezwykłych miejsc, bitwy, dotykanie nieznanego, czy też odkrywanie tego, czym może być miłość - wszystko to wypełnia sobą ponad 650 stron tej opowieści.

 

 To historia ,,mocno fantasy". I nie mam tu na myśli krwawych scen, choć tych też nie brakuje, ale właśnie ten fantastyczny aspekt, który objawia się obecnością potwornych bogów, magią zaklętą w kopalnianych artefaktach, czy też niszczeniem całych światów. To wszystko jest z jednej strony klasyczne pod tym względem dla tego literackiego gatunku, ale z drugiej podane w naprawdę ciekawy, zaskakujący i odważny sposób, by wspomnieć chociażby o relacjach pomiędzy bogami, gdzie czasami jest przyjaźń i miłość, ale znacznie częściej potworna nienawiść. I to się chłonie, odkrywa, poznaje z wielkim zaangażowaniem, które trwa do samego końca.

 

 Opowieść ta porusza również bardzo emocjonalne kwestie trudnych, rodzinnych relacji, które zostają wystawione na niezwykle wielką próbę, być może taką, której nie można pokonać cało i bez żadnych ran na sercu, duszy, ciele. Relacji siostrzanej, która z tej najpiękniejszej staje się nagle bardzo skomplikowaną, bolesną, dramatyczną. To też sprawia, że nie cieszymy się tu tylko fantastyczną akcją i przygodą, ale właśnie też tym bardziej bliskim nam wszystkim pierwiastkiem ludzkich uczuć, który nadaje tej historii prawdy, bardzo ludzkiej prawdy. I to jest dobre, czyniące tę powieść jeszcze lepszą, głębszą, bardziej intrygującą.

 

 Przez całą lekturę zadajemy sobie pytania, jak zakończy się ta relacja, dokąd zaprowadzi ona najważniejszych bohaterów i czym jeszcze okaże się świat tej opowieści, o którym można opowiadać bardzo wiele i zawsze pozostanie do dodania coś jeszcze. Jednocześnie ma ona tak wiele barwnych wątków i obliczy, że każdy z nas znajdzie w niej dla siebie coś szczególnie fascynującego - czy to świat skłóconych bogów, czy to rodzinne perypetie sióstr, czy też wreszcie walka ludzi i nieludzi o upragnioną wolność. Oczywiście jest i walka, są polityczne intrygi, jak i nie brak też humoru oraz romansu - od koloru, do wyboru. I tu też warto docenić znakomity przekład Jakuba Bartoszewicza, który ,,ujarzmił" te fabularne bogactwo i oddał je pięknie w naszym języku, jak i też klimatyczne ilustracje Pawła Zaręby, które w bardzo subtelny sposób ukazują nam świat tej książki.

 

 

 ,,Bogowie otchłani" Andrei Stewart, to rzecz bardzo klimatyczna, oparta na nieszablonowym pomyśle i podana w niezwykle efektowny sposób. To literackie fantasy, które intryguje, zaskakuje i cieszy swoją ofertą od pierwszej, do ostatniej strony lektury. I dlatego też gorąco polecam i zachęcam was do sięgnięcia po ten tytuł - tym bardziej, że zapowiada się ciąg dalszy.

Link do opinii

,,Bogowie otchłani' to pierwszy tom serii Puste przymierze. Jest to opowieść o Hakerze i jej siostrze, które zostały rozdzielone.

 

Hakera to dziewczyna, która potrafi na długo wstrzymać powietrze, dzięki czemu może dłużej nurkować i więcej wydobywać bożych kamieni. Wraz z młodszą siostrą uciekają przed czarną falą, która sprawia, że albo zostanie się przeistoczonym albo przetworzonym. Odnowie uległa jedna z sióstr, Rusha. Została przemieniona w monstrum i odtąd musi sobie radzić sama po drugiej stronie ściany cienia.

 

Czy siostry odnajdą się jeszcze? Jakie czekają je przygody?

 

Książka nie jest cienka, ale czyta się ją naprawdę szybko. Świat jaki stworzyła autorka wciąga bez reszty. Jest on bardzo złożony, ciekawy i oryginalny. Jest to brutalne dark fantasy, w którym bogowie nie są opiekuńczy i sprawiedliwi. Wręcz przeciwnie. Są bezlitośni i kierują się własnymi celami, nie do końca zrozumiałymi dla ludzi.

 

Zarówno Hakera jak i Rusha to dobrze wykreowane bohaterki, które zmagają się z moralnymi wyborami. Ale są tutaj również inne postacie, które wpływają na bieg wydarzeń.

 

Narracja tutaj prowadzona jest z perspektywy różnych bohaterów, dzięki czemu możemy poznać ich bardziej. Akcja książki natomiast jest zróżnicowana. Początek jest raczej wolniejszy. Budowane jest napięcie i klimat. Później akcja przyśpiesza i znajdziemy więcej zwrotów akcji. A sam finał sprawi, że będziecie chcieli od razu czytać tom 2.

 

Jeśli lubicie mroczne klimaty, w których nie brakuje intryg i złożonych bohaterów, którzy rozwijają się wraz z fabułą, to bardzo polecam ,,Bogowie otchłani".

 

 

Link do opinii
Inne książki autora
Wojna kości
Andrea Stewart0
Okładka ksiązki - Wojna kości

Lin Sukai odniosła pierwsze zwycięstwo jako cesarzowa. To jednak tylko wygrana bitwa a wojna dopiero nabiera rozpędu. Przyszłość Cesarstwa Feniksa jest...

Córka Kości
Andrea Stewart0
Okładka ksiązki - Córka Kości

Wyobraź sobie, że jesteś kilkuletnim dzieckiem, stoisz w tłumie innych kilkuletnich dzieci i czekasz na swoją kolej. Naokoło trwa wielkie święto. Święto...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy