Brudne wojny

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2014-02-19
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN: 978-83-7924-127-9
Liczba stron: 500

Ocena: 5.5 (2 głosów)

Komandos zadał pytanie jednej z dziewczynek, a ta powiedziała mu, że mężczyzna nazywa się Osama bin Laden. Wtedy SEAL wrócił do starszej kobiety. – A teraz przestań już pierdolić – powiedział, i po raz kolejny zapytał ją, kim był mężczyzna w sypialni. Płacząc, kobieta potwierdziła, że to Osama bin Laden. (…) – Mamy go – powiedział cicho Obama. – Mamy go. Ogłaszane w blasku fleszy sukcesy George’a W. Busha i Baracka Obamy miały swoją cenę. Bardzo wysoką. O tym nigdy nie miałeś się dowiedzieć: - Kill list – spis osób przeznaczonych do natychmiastowej likwidacji - Drony – bezduszne maszyny do masakrowania ludności cywilnej - Joint Special Operations Command – tajne szwadrony śmierci, z nieograniczonym budżetem, poza czyjąkolwiek kontrolą - SERE – program brutalnych tortur dla więźniów w Guantánamo i w… Polsce? Walka z międzynarodowym terroryzmem to tylko pretekst, aby móc rozpętać dowolny konflikt w dowolnym miejscu na kuli ziemskiej. Ta wojna nie ma końca. Nigdy nie miała go mieć.

Kup książkę Brudne wojny

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Brudne wojny

Avatar użytkownika - bambi12
bambi12
Przeczytane:2014-04-15, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

W "Brudnych wojnach" Jeremy Scahill, autor bestsellera New York Timesa "Blackwater. Powstanie najpotężniejszej armii najemnej świata", zabiera nas w środek amerykańskich nowych tajnych wojen. Żołnierze działają w tych walkach na całym świecie i na terenie Stanów Zjednoczonych z rozkazu Białego Domu, aby zrobić wszystko co konieczne, aby dopaść, schwytać lub zabić osoby wskazane przez prezydenta jako wróg.

Świat jest polem walki. Afganistan, Irak, Jemen, Pakistan, Somalia. Scahill odkrywa głębię amerykańskiej, globalnej maszyny do zabijania. Opisuje tajne wojny prowadzone w cieniu, poza zasięgiem prasy. Opowiada mrożącą krew w żyłach historię amerykańskiego obywatela, który został "oznaczony" do likwidacji przez własny rząd.

Ukazuje scenę światowej destabilizacji. Demaskuje wojowników cienia, ukazuje ludzką twarz ofiar: nalotów nocnych, tajnych więzień, ataków rakietowych i dron. Ludzi oznaczonych jako "podejrzani bojownicy". Scahill zadaje wiele trudnych i niewygodnych pytań. Odsłania prawdziwą naturę brudnych wojen, które rząd USA stara się utrzymać w ukryciu... 

Publikacja dokładna. Chronologiczna narracja. Wszelkie uwagi na temat faktów są zamieszczone zazwyczaj w formie cytatów ekspertów i zainteresowanych stron. Przepełniona empatią i szacunkiem dla ofiar i sprawców. Autor poszukuje prawdy i analizuje sytuacje. To całkowicie bezstronny raport z pola bitwy. Książka niezmiernie poruszająca i wstrząsająca. Publikacja, która powinna stać się lekturą obowiązkową dla każdego. Sprawia, że wiele zagadnień staje się bardziej zrozumiałymi - chociaż, oczywiście, w żaden sposób uzasadnionymi... Skłoniła mnie do głębszych refleksji.

Na podstawie książki w 2013 został zrealizowany film dokumentalny wyprodukowany i z narracją Scahilla.

Jeremy Scahill (rocznik 1974) amerykański dziennikarz śledczy. Urodził się w Chicago. Rzucił collage i pracował na Bliskim Wschodzie w schroniskach dla bezdomnych. Później zatrudniono go w radiu Pacifica. W 2000 roku został producentem w serialu "The Awful Truth". Korespondent magazynu “The Nation”. Autor "Blackwater. Powstanie najpotężniejszej armii najemnej świata", za którego otrzymał nagrodę George Polk Book Award.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ROptymista
ROptymista
Przeczytane:2016-06-01, Ocena: 5, Przeczytałem,
Sięgając po tę książkę, trzeba liczyć się z ciężarem wiedzy, jaki osiądzie na naszych barkach wraz z jej przeczytaniem. To także mocne zachwianie naszego światopoglądu i znaczenia wartości zarówno moralnych i etycznych we współczesnym świecie. "Brudne wojny" poruszają wiele wątków, a polskie wydanie podobno i tak zostało okrojone; można sobie zatem wyobrazić natłok informacji płynący z tej lektury. Nie mniej jednak jest to zgromadzenie historii, w które ciężko uwierzyć, zatrważających swoją brutalnością i samym faktem istnienia. Wstrząsnęło sumieniem Amerykanów, wstrząśnie i każdego, kto tylko sięgnie po najnowszą pozycję Jeremy'ego Scahilla. Więcej: http://recenzjeoptymisty.blogspot.com/2016/05/brudne-wojny.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - pajeja88
pajeja88
Przeczytane:2015-03-28, Przeczytałam,

Kiedy książka wzbudza kontrowersje ma zapewnione dobre miejsce w rankingach sprzedażowych. Jednak kiedy niszczy obraz świata idealnego i odsłania przed nami skrzętnie skrywane tajemnice władzy jest murowanym bestsellerem.

Nie jest to zwykła powieść więc nie przygotuje dla was konkretnego podsumowania co w niej znajdziecie. „Brudne Wojny” są raczej reportażem czy wynikiem dziennikarskiego śledztwa którego treść została skonstruowana tak by była jak najłatwiejsza w odbiorze. Sam początek jest trochę męczący, ciężko odnaleźć się w opisywanych wydarzeniach i nadążyć za lawiną nazwiska i stanowisk osobie która nie ma pojęcia o polityce wewnętrznej USA. Mi było zdecydowanie łatwiej, tematyka ta interesowała mnie od zawsze a studiowanie bezpieczeństwa narodowego też zrobiło swoje. Widziałam jednak jak męczył się mój brat dla którego większość osób była zupełnie nieznana… Na szczęście autor i wydawca postanowili ułatwić nam życie i wszystko jest odpowiednio oznaczone odnośnikami wyjaśniającymi nam co, kto, z kim i dlaczego.

Pamiętacie filmy akcji opowiadające o listach osób do likwidacji, tajnych akcjach szpiegowskich i nocnych inwazjach sił specjalnych na konkretne cele? O licencjach na zabijanie tajnych agentów i stosowanej regule mniejszego zła? Co jeżeli to nie tylko filmy? Gdzieś tam w głębi serca każdy z nas podejrzewał, że takie scenariusze nie wzięły się znikąd, jednak wiedzieć a podejrzewać to zdecydowana różnica. Skandal jaki wybuchł w Stach Zjednoczonych dobił się echem na całym świecie, a ci którzy o książce nie słyszeli zapoznali się z filmem na jego podstawie.

Przerażające jest to ile rzeczy dzieje się bez naszej świadomości i naszej zgody, niby dla NASZEGO dobra. Zastanawia tylko ile w tym wszystkim jest prawdziwego dobra a ile zwykłej zbrodni okrytej płaszczem wyższych celów? Czy ambicja grupy ludzi od lat zmierzających do jednego i szukających ku temu okazji może być podszyta wyższymi celami i dążeniem do lepszego jutra, czy jest to nadal zwykła ambicja?

Po 11 września cały świat uległ zmianie. Zmieniliśmy się nie tylko my ale też polityka wielkich państw. Zmieniły się też, a może przede wszystkim, reguły gry. Od tej pory w imię walki z terroryzmem można mordować, torturować i obalać rządy innych państw. Często bez powodu i dowodu, z imię czegoś czego nawet nie rozumiemy. „Brudne Wojny” przedstawiają nam właśnie te reguły, ukazują jak światem rządzi się tak naprawdę i jak my, zwykli szarzy obywatele mało o tym wiemy.

Link do opinii