Wydawnictwo: NieZwykłe Data wydania: 2025 (data przybliżona)
Kategoria: b.d ISBN:
9788368402124
Liczba stron: 515 Tytuł oryginału: Childish Język oryginału: Polski
więcej
Kup książkę Childish
Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki
Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.
Miałam olbrzymie oczekiwania co do tej książki i niestety troche się zawiodłam. Historia sama w sobie jest spoko. Chociaż troche mało się w niej dzieje. Jednak nie powiem żebym sie nudziła. Książkę
łyknęłam błyskawicznie. Jest w niej wszystko co powinno u bogatych siedemnastolatków - szkoła i kłopoty w niej, imprezy, rozterki miłosne i przyjaźnie. Ale są też trudniejsze tematy jak np.
przemoc domowa, czy życiowe wybory. Całość jest naprawdę dobrze poprowadzona i chce się więcej. Do tego oczywiście Zaddy. Kocham go jeszcze bardziej... No i pozostali bohaterowie
Students. Brakło tylko Aleksandra.
Jednak sporym problemem są tu obecni bohaterowie. Camellia jest po prostu nijaka. Ambitna dziewczyna, która nie chce się wybijać na rodzicach, ze złamanym w dzieciństwie sercem, nie potrafi w pełni
nikomu zauać i jej przyjaźnie są dosyć płytkie. Ja rozumiem, że ma dopiero 17 lat, ale jak dla mnie jest często zbyt dziecinna, do tego egoistyczna, co nijak ma się do tego, co sama o sobie myśli. Olivier za
to, to chłopak, który teoretycznie ma poukładane, jest na progu wielkiej kariery, ale robi masę głupot. I nie czułam zbytnio chemii, emocji miedzy nimi. Najciekawszą postacią jak dla mnie jest Max.
Czekam na rozwinięcie wątku jego i Bena
To co mnie troszkę drażniło, to dużo moralizatorskich kwestii. l ja wiem, że książka jest skierowania do czytelników połowę młodszych ode mnie, ale co za dużo to niezdrowo.
Ogólnie czy mi się podobało? Tak. Czy siegne po kolejne części? Oczywiście. Całościowa ocena to 7/10, ale głównie przez sentyment i ponowne spotkanie z Rozpustnikami z kamienicy ?
Przeczytane:2025-04-10, Ocena: 4, Przeczytałam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, Mam,
Miałam olbrzymie oczekiwania co do tej książki i niestety troche się zawiodłam. Historia sama w sobie jest spoko. Chociaż troche mało się w niej dzieje. Jednak nie powiem żebym sie nudziła. Książkę
łyknęłam błyskawicznie. Jest w niej wszystko co powinno u bogatych siedemnastolatków - szkoła i kłopoty w niej, imprezy, rozterki miłosne i przyjaźnie. Ale są też trudniejsze tematy jak np.
przemoc domowa, czy życiowe wybory. Całość jest naprawdę dobrze poprowadzona i chce się więcej. Do tego oczywiście Zaddy. Kocham go jeszcze bardziej... No i pozostali bohaterowie
Students. Brakło tylko Aleksandra.
Jednak sporym problemem są tu obecni bohaterowie. Camellia jest po prostu nijaka. Ambitna dziewczyna, która nie chce się wybijać na rodzicach, ze złamanym w dzieciństwie sercem, nie potrafi w pełni
nikomu zauać i jej przyjaźnie są dosyć płytkie. Ja rozumiem, że ma dopiero 17 lat, ale jak dla mnie jest często zbyt dziecinna, do tego egoistyczna, co nijak ma się do tego, co sama o sobie myśli. Olivier za
to, to chłopak, który teoretycznie ma poukładane, jest na progu wielkiej kariery, ale robi masę głupot. I nie czułam zbytnio chemii, emocji miedzy nimi. Najciekawszą postacią jak dla mnie jest Max.
Czekam na rozwinięcie wątku jego i Bena
To co mnie troszkę drażniło, to dużo moralizatorskich kwestii. l ja wiem, że książka jest skierowania do czytelników połowę młodszych ode mnie, ale co za dużo to niezdrowo.
Ogólnie czy mi się podobało? Tak. Czy siegne po kolejne części? Oczywiście. Całościowa ocena to 7/10, ale głównie przez sentyment i ponowne spotkanie z Rozpustnikami z kamienicy ?