Śnieg może ukryć ślady. Ale nie prawdę.
Londyn, 17 grudnia – dokładnie tydzień do świąt Bożego Narodzenia. Aleksy wybiera się na spotkanie z Emmą, którą poznał przez aplikację randkową. Gdy jednak dociera do Parku Króla Jerzego, zdaje sobie sprawę, że jego plany legły w gruzach. Dziewczyna już na niego czeka, ale… martwa.
Dla londyńskiej policji Aleksy natychmiast staje się głównym podejrzanym i trafia do aresztu. Zdesperowany mężczyzna prosi o pomoc swojego brata Roberta, prywatnego detektywa. Na własną rękę wszczynają śledztwo, w które angażuje się również dawny znajomy Roberta – mrukliwy malkontent Ed. Sprawa okazuje się jednak dużo bardziej skomplikowana niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.
Wraz z szalejącą zamiecią w mieście pojawiają się kolejne ofiary – czas ucieka, śniegu przybywa, a święta zmieniają się w pogoń za mordercą. Czy uda się go schwytać, nim rozbłyśnie pierwsza gwiazdka?
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2025-12-02
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 370
Język oryginału: polski
Wyobraźcie sobie, że został nam tydzień do świąt. Temat każdemu znany, tym bardziej teraz gdy jesteśmy na świeżo po świętach .. wiemy co działo się w sklepach, na ulicach czy drogach, każdy zabiegany czy to po prezenty czy spieszy się by ugotować pyszne potrawy .. A może ktoś jest daleko i chce zdążyć do domu? Właśnie w takiej sytuacji poznajemy Aleksego, który wybiera się na pierwsze spotkanie z Emmą z dziewczyną, którą poznał przez internet, i to właśnie tydzień przed Wigilią postanowili się poznać. Pogoda zdecydowanie nie zachęca do spaceru, ale mimo wszystko mężczyzna się nie poddaje. Na miejscu musi się jej trochę naszukać, ale gdy już ją odnajduje jest w szoku ... Znalazł kobietę... Martwą... I stał się też głównym podejrzanym o jej morderstwo .. Dzwoni do swojego brata po pomoc, bo przecież nie chce spędzić życia w więzieniu za coś czego nie zrobił ..
Na odsiecz przychodzi mu brat z żoną i dwójką dzieci, oraz dawny przyjaciel brata ...
Tylko czy zdołają rozwikłać zagadkę, gdy sprawca nie zostawił śladów? Tym bardziej, że każdego dnia przybywa im trupów... A pytania wciąż rosną...
Zdecydowanie mogę polecić tą historię, fanom kryminałów którzy chcieli przeczytać świąteczną książkę. Doczekaliście się ? Jestem pod wrażeniem też stylu jakim pisze Autorka, jest lekki, przyjemny i gładki, książkę czyta się błyskawicznie, co jest zasługą dobrych dialogów, często z dodatkiem humoru czy ironii, a ja to uwielbiam. Dzięki temu, czytelnik nie jest zarzucony ciężarem historii ..
W książce spotkamy wiele różnorodnych postaci. Tych żywiołowych, rodzinnych, i tych bardziej samotnych mruków. Zagadka też jest poprowadzona w sposób, bardzo ciekawy, Autorka nie raz i nie dwa zmieniła trop i wodziła za nos, a zakończenie? Zaskakujące, przemyślane i naprawdę bardzo dobrze napisane.
Bardzo przyjemnie spędziłam czas z tą historią. ??
Przeczytane:2026-02-06, Ocena: 3, Przeczytałam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, 12 książek 2026,
Widząc niepokojącą sytuację, nie raz zastanawiamy się co zrobić. Czy interweniować, czy jednak przejść obok. Gdy jednak sprawa jest na tyle poważna, że wymaga interwencji służb, bez wahania wykonujemy do nich telefon. Tak też wydarzyło się w przypadku Aleksa, głównego bohatera powieści "Christmas Crime, czyli zagadkowe święta w Londynie". Bohater, odkrywając miejsce zbrodni i wzywając służby, jednocześnie stał się podejrzanym. Niedługo myśląc, o pomoc w wyjaśnieniu sprawy poprosił swojego brata Roberta, z którym to w dalszej części historii będzie pracował nad rozwiązaniem zagadki i oczyszczeniem się z zarzutów.
"Christmas Crime, czyli zagadkowe święta w Londynie" to niestandardowa powieść osadzona w zimowej scenerii. Otoczona grudniową aurą i przygotowaniami do świąt, mogłaby się wydawać ciekawym tłem na romans. Nic bardziej mylnego. Jak już sam tytuł wskazuje, mamy tu do czynienia z kryminałem i serią morderstw. Są one podobne do siebie, natomiast ofiary nie miały ze sobą zbyt wiele wspólnego. Grupa rodzinnych detektywów jednak się tym nie zraża i powoli odkrywa kolejne fakty. Czy uda im się rozwiązać zagadkę i oczyścić Aleksa z zarzutów? Przekonajcie się sami.
Magdalena Wirska stworzyła nietuzinkową historię na ten świąteczno-noworoczny czas. W swoim debiucie akcję umieszcza za granicą, natomiast dość mocno nawiązuje do Polski. Pojawia się kilka Polaków, akcentów świątecznych oraz nawiązania do jednego z polskich miast. Jest to ciekawy zabieg, lecz niestety mam wrażenie, że nieco odbiera klimat samego Londynu. Fabuła sama w sobie jest interesująca, ale nie wciągająca. Przyznam szczerze, choć samo śledztwo mnie interesowało i chciałam dowiedzieć się rozwiązania, tak czytanie jej, zajęło mi ogrom czasu. Odkładałam ją i brałam z powrotem, by po kilku stronach bez problemu zająć się czymś innym. Zabrakło mi "tego czegoś", co wciągnie mnie w lekturę bez dna. Wątków pobocznych pojawiło się dużo, zdarzyły się mylące tropy, nieco zamieszania... Ogólnie mówiąc, historia do przeczytania, do odłożenia i do zapomnienia. Nie jest zła, ale nie jest też dobra. Jeśli miałabym ją ocenić w skali 1-10, to myślę, że zasługuje na ocenę 5.