La grande bellezza Rzymu znamy wszyscy: antyczna architektura, wyborna kuchnia, jedna z najpiękniejszych metropolii świata. Jednak poza turystycznymi szlakami, w podglebiu miasta kryje się Rzym nieoczywisty i niepokojący - szturmowany przez szczury, spustoszony korupcją i narkotykami, przestrzeń nieograniczonej wolności i zarazem głębokiego zepsucia.
To w tej scenerii w marcu 2016 roku zostaje brutalnie zamordowany młody rzymianin Luca Varani. Sprawcami są dwaj dwudziestokilkulatkowie z dobrych rodzin, którzy przez wiele godzin bezwzględnie torturowali swoją ofiarę. I właśnie natura tej zbrodni rodzi najbardziej niepokojące pytania. Czy to przypadek nieuzasadnionej przemocy? Czy zabójcy są zdeprawowani? Uzależnieni od kokainy? Czy naprawdę byli świadomi tego, co robią?
Nicola Lagioia śledzi tę historię od samego początku: przeprowadza wywiady, zbiera dokumenty i zeznania. Jego podróż tropem sprawców i ofiary oznacza również zejście w noc Rzymu. Z dziennikarskiego śledztwa wyłania się uniwersalny obraz naszych czasów: epoki zawiedzionych oczekiwań, dezorientacji seksualnej i nierówności społecznych. Lagioia, próbując odkryć istotę zła, zadaje również pytanie, jak cienka jest granica między byciem pokrzywdzonym a katem.
Wydawnictwo: Czarne
Data wydania: 2025-09-17
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN:
Liczba stron: 464
Tytuł oryginału: La citta dei vivi
Język oryginału: włoski
Tłumaczenie: Tomasz Kwiecień
Przeczytane:2026-02-18, Ocena: 5, Przeczytałam, 2026,
Nie jestem zwolenniczką gatunku true crime - wręcz budzi on we mnie niesmak, szczególnie gdy pomyślę, jak wielu ma czytelników. Gdyby nie fakt, że książka Ciao amore, ciao została wyróżniona jako jedna z Książek Roku ,,Gazety Wyborczej", zapewne nigdy bym po nią nie sięgnęła. Czy lektura zmieniła moje postrzeganie gatunku? Nie. Czy jednak warto było ją przeczytać? Raczej tak.
Książka ta to znacznie więcej niż relacja z przestępstwa. Przede wszystkim jest analizą moralnej, społecznej i psychologicznej kondycji współczesnego świata. Autor, opisując brutalną zbrodnię w sercu Rzymu, ukazuje społeczeństwo skoncentrowane na prestiżu, pozorach i władzy. Bardziej zainteresowane wyglądem i statusem niż prawdą czy współczuciem. Rzym staje się tu symbolem moralnej erozji - miastem, które dawno utraciło swoją duszę, choć wciąż karmi nas swoim pięknem.
Lagioia pokazuje, jak alienacja, rywalizacja i konsumpcjonizm niszczą więzi międzyludzkie, prowadząc do zagubienia, poczucia pustki i moralnego zobojętnienia. Zbrodnia nie jest tu tylko wydarzeniem. Staje się punktem wyjścia do refleksji na temat człowieczeństwa, granicy między byciem ofiarą a katem i trudności w odróżnianiu dobra od zła w świecie pełnym chaosu.
Autor nie moralizuje, lecz obnaża pustkę współczesności i ukrytą przemoc obecną w naszej codzienności. Można różnie oceniać jego tezy, a miejscami odczuwać znużenie ogromną szczegółowością lub bezsilność wobec poruszanych problemów. Ale nie można jej odmówić tego, że wywołuje emocje, zmusza do refleksji i nie pozwala przejść obok niej obojętnie. To nie jest tylko opowieść o zbrodni - to opowieść o nas samych.