Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 2012-02-22
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 152
"Umarł. To się zdarza każdemu." ( Joe Alex, "Cichym ścigałam go lotem", wydawnictwo Elipsa, 2005, s. 65 )
Autorem tej powieści był Maciej Słomczyński ( 1920 - 1998 ), ukrywający się pod psedonimem Joe Alex a także pod pseudonimem Józef Aleks i Kazimierz Kwaśniewski. Maciej Słomczyński znany był również nie tylko z powieści kryminalnych ale również z powieści młodzieżowych, przygodowych i historycznych. Jego powieści kryminalne przetłumaczono na kilkanaście języków. Zadebiutował wierszami w łódzkim piśmie "Tydzień". Przetłumaczył wszystkie dzieła Williama Shakespeare'a.
"Cichym ścigałam go lotem" należy do cyklu o Joe Alex'ie i jest to czwarty tom z cyklu. Tym razem również mamy do czynienia z zagadką kryminalną i dochodzeniem w sprawie tajemniczego zabójstwa. Niezawodny Joe Alex wraz z inspektorem Parkerem rozpoczyna żmudne dochodzenie w sprawie morderstwa, do którego doszło na terenie niewielkiej posiadłości profesora Gordona Bedforda. W kręgu osób podejrzanych znajdują się między innymi pokojówka, asystent profesora oraz brat profesora, lecz żadne z nich nie przyznaje się do winy.
Podobnie jak w drugim tomie z cyklu o Joe Alex'ie tak i w tym tomie znany detektyw Joe Alex wraz z inspektorem Parkerem z uwagą prowadzą sprawę dotyczącą zabójstwa cenionego profesora. Nie obędzie się bez wnikliwej obserwacji i analizy postępowania mordercy a choć nie jest to powieść pełna wartkiej akcji to samo postępowanie i dochodzenie do prawdy wydaje się być interesujące.
Zaletą tej powieści jest również prosty i przejrzysty język, gdzie nie ma miejsca na zbędne dialogi i opisy miejsc ( lub postaci ). Styl powieści przypomina typowe powieści kryminalne, gdzie występuje morderca, kilka ofiar i różne motywy zbrodni. Niemniej jednak fabuła powieści ( podobnie jak w poprzednim tomie ) potrafi zmylić czytelnika i skłonić go do zastanowienia się. Wydawałoby się, że wiadomo, kto stoi za zabójstwem profesora. Nic bardziej mylnego. Niby tropy wiodące do oprawcy prowadzą we właściwą stronę, lecz tylko Joe Alex wie kim tak naprawdę jest oprawca.
Sylwetki osób zostały nakreślone w charakterystyczny sposób co nie stanowi wady powieści. Przerażona pokojówka, niespokojny asystent profesora i brat profesora. Każda z tych osób mogła być na miejscu oprawcy. I tutaj dochodzi do interesujących i zaskakujących wniosków.
Sama fabuła powieści nie jest zbyt oryginalna, lecz poprowadzona w umiejętny i przystępny sposób. Powieść nie jest zbyt obszerna co również zalicza się do jej zalet. Stanowi dobrą pozycję na jeden długi wieczór.
Uważam, że ta powieść również zasługuje na uwagę. Polecam osobom zainteresowanym twórczością Macieja Słomczyńskiego oraz osobom zainteresowanym dobrymi i ciekawymi powieściami kryminalnymi.
Cała opinia na stronie: https://moichksiazekswiat.pl/cichym-scigalam-go-lotem
Joe Alex odwiedza na wsi swojego dawnego przyjaciela Iana Drummonda, słynnego chemika. Na prośbę Bena Parkera ma tam nie tylko spędzać przyjemne chwile...
Pierwsze śledztwo Joe Alexa Autor poczytnych kryminałów i detektyw amator, Joe Alex, angażuje się w sprawę anonimowych gróźb wysyłanych do swego przyjaciela...
Przeczytane:2026-03-15,
🖌 „𝓒𝓲𝓬𝓱𝔂𝓶 ś𝓬𝓲𝓰𝓪ł𝓪𝓶 𝓰𝓸 𝓵𝓸𝓽𝓮𝓶” 𝓙𝓸𝓮 𝓐𝓵𝓮𝔁 🖌
▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪
„Cichym ścigałam go lotem” to czwarty tom z serii o Joe Alexie. Kolejny raz czytelnik ma okazję zmierzyć się z fascynującą zagadką kryminalną i śledzić przebieg dochodzenia w sprawie tajemniczego morderstwa. 🦋
🖌 Niezawodny Joe Alex, wspólnie z inspektorem Parkerem, rozpoczyna trudne i pełne napięcia śledztwo dotyczące zabójstwa, do którego doszło na terenie niewielkiej posiadłości profesora Gordona Bedforda. Z każdą kolejną stroną atmosfera staje się coraz bardziej intrygująca, a liczba pytań rośnie. W kręgu podejrzanych znajduje się kilka osób z najbliższego otoczenia ofiary, między innymi pokojówka, asystent profesora oraz jego brat. Każda z tych postaci wydaje się coś ukrywać, jednak żadna nie przyznaje się do winy. To sprawia, że rozwiązanie zagadki staje się jeszcze bardziej nieoczywiste, a czytelnik do samego końca próbuje odgadnąć, kto tak naprawdę stoi za zbrodnią.🖌
„Cichym ścigałam go lotem” to kryminał, który mimo swojej niewielkiej objętości potrafi całkowicie pochłonąć czytelnika. Książka idealnie sprawdzi się na jeden wolny wieczór, jednak emocje i wrażenia po lekturze pozostaną na długo. Brak tu drastycznych opisów, krwawej akcji, a za to mamy zawiłą zagadkę, mnóstwo tropów do rozwiązania i akcje, która sprawia, że ciężko oderwać się od lektury.
Bardzo polubiłam głównego bohatera i jego błyskotliwe poczucie humoru. Mimo iż czasami jego zachowanie czy zadawane pytania potrafiły mnie zirytować, nie da się odmówić mu niezwykłej inteligencji. Pełna niebywałego humoru, nietuzinkowych postaci i wartkiej akcji. A to wszystko za sprawą dwójki świetnych bohaterów Joe Alexa i inspektora Parkera. Znajdziecie w niej wszystko czego można oczekiwać od książki z gatunku cosy crime! Idealna na leniwy wieczór ✨