Lepsze jest wrogiem dobrego – mówi przysłowie. Czy to prawda?
Urocza choć nieco pechowa fretka o imieniu Fryndzel porzuca skromne i przytulne schronisko dla zwierząt „Ciepełko” i wyrusza na podbój świata. Nowoczesne, skomputeryzowane schronisko „Lepsze Jutro” kusi go i przyciąga. Zmiany niosą ze sobą, jak zawsze, emocje i przygody. Bywa, że utknie się wpół drogi. Co wtedy? Cóż wart byłby świat bez serdecznych przyjaciół? Bez miłości, która porusza serca? Gdzie szukać tego, co najlepsze?
Każdy z nas ma w sobie „Ciepełko”, trzeba tylko odnaleźć do niego drogę.
Wydawnictwo: Tandem
Data wydania: 2025-03-05
Kategoria: Dla dzieci
Kategoria wiekowa: 6-8 lat
ISBN:
Liczba stron: 266
Lubicie czytać książki dla dzieci? Ja bardzo lubię czytać z moimi dziećmi i poznawać świat ich oczami. Dzisiaj przychodzę z recenzją książki Piotra Kulpy pod tytułem "Ciepełko", które ma swoje wznowienie. Ciepełko to nazwa schroniska, którym kieruje para emerytów. Mieszkają tu różne zwierzęta między innymi rezolutna fretka Fryndzel. Mimo iż ma tu wszystko czego potrzebuje, na podstawie opowieści pary gołębi o powstaniu jeszcze lepszego miejsca dla zwierząt o nazwie "Lepsze jutro" postanawia wyruszyć do tego miejsca. Ale czy na pewno warto? Czy to miejsce będzie lepsze od Ciepełka? Jakie przygody czekają ją w tej drodze? Autor stworzył historię, która daje do myślenia. Momentami zabawną a momentami pouczającą. Na przykładzie zwierząt pokazuje nam jak łatwo można ulec pokusie i dać się zwieść pozorom. A przecież każdy czy to człowiek czy zwierzę marzy o tym ciepełku, bliskości i potrzebie bycia kochanym. Mamy tu też ukazane na przykładzie zwierząt jak trudne przeżycia odbijają się na późniejszym funkcjonowaniu danego zwierzęcia. Każde zwierzę ma swoją historię i właśnie ją chce nam przekazać. Niektóre wątki poruszone są bardzo trudne i na pewno wymagają przedyskutowania z dziećmi. Przynajmniej tak było w naszym przypadku. Napewno ta książka zmusza do refleksji i do rozmów.
ętla wokół Smutów zaciska się. Kto jest temu winien, pytają. Odpowiedzi coraz bardziej ich od siebie oddalają i dezorientują. Magda traci...
Zbiór dziewięciu opowiadań Piotra Kulpy składający się na cykl "Teoria rzeczy": Pan Daibeu Bismarck Czarny las Szansa Mistrz Poezja Sleep Wiedźma Renowator scenari...
Przeczytane:2026-01-03, Ocena: 5, Przeczytałam,
Tytułowe „Ciepełko” z powieści dla dzieci Piotra Kulpy to schronisko dla zwierząt. Mieszkają tu porzucone ptaki, psy, kotka, żółw i fretka o imieniu Fryndzel. Każde z nich jest po przejściach, ale w Ciepełku znaleźli swoje miejsce. Małżeństwo, które prowadzi przytulisko stara się dać zwierzętom miłość, której nie zaznały u poprzednich właścicieli. To ludzie z misją i z entuzjazmem tę misję realizują. Jednak w takiej gromadzie nie uniknie się konfliktów. Do wzburzonego Fryndzla dochodzą słuchy o nowoczesnym schronisku Lepsze Jutro. Może tam będzie mu lepiej? Fretka, zrazem z okaleczonym psem Tytanem, ucieka ku lepszej przyszłości. Jednak, czy nie mówi się, że lesze jest wrogiem dobrego?
Mamy tu książkę, w której świat ludzi i zwierząt się przenika. Ludzi bardzo zaangażowanych w opiekę nad zwierzętami w potrzebie i istotki, które zostały skrzywdzone, które ciągną za sobą pewne historie. Losy podopiecznych przytuliska są wzruszające. Kulpa genialnie podkreślił, że zwierzę to nie zabawka, że trzeba się przygotować na jego przyjęcie. Nie tylko zachwycać się jego urodą, ale wziąć na siebie ciężar opieki i mieć świadomość niedogodności z jakimi wiąże się posiadanie pupila.
Wróćmy do akcji „Ciepełka”. Trafiamy do grupy, która tworzy fantastyczną wspólnotę. Niektórzy z jej członków bywają rozgoryczeni – trudno im się dziwić – ale czują, że są w miejscu, gdzie są bezpieczni. Dlaczego więc Fryndzel ucieka? Kulpa zręcznie tworzy sytuacje, która jest zapalnikiem do ucieczki. Zresztą trzeba tu autorowi przyznać, że zna się na pisaniu powieści przygodowej. Ja tu gadu, gadu o odpowiedzialności, przyjaźni i akceptacji, ale nie można zapomnieć, że „Ciepełko” to też przygody. Czasami zabawne, czasami niebezpieczne. A na pewno zwierzęta z Ciepełka zachwycą was odwagą.
Schronisko może nie jest oczywistym tłem dla powieści dla dzieci, jednak Piotr Kulpa pokazał, że tak – teoretycznie – smutne miejsce można rozświetlić. Bo to nie rzeczy tworzą wspólnotę, a żywe istoty. To jej kolejni członkowie nadają jej charakter i budują wzajemne więzi. „Ciepłeko” wzrusza, zachwyca i porywa w wir przygody. Książka raczej dla nieco starszych dzieci (9+), bo jest dość obszerna, a w moim wydaniu (wyd. Tandem, 2025) nie ma ilustracji. Wierzę, że to będzie wspaniała lektura.