Lubicie czytać książki dla dzieci? Ja bardzo lubię czytać z moimi dziećmi i poznawać świat ich oczami. Dzisiaj przychodzę z recenzją książki Piotra Kulpy pod tytułem "Ciepełko", które ma swoje wznowienie. Ciepełko to nazwa schroniska, którym kieruje para emerytów. Mieszkają tu różne zwierzęta między innymi rezolutna fretka Fryndzel. Mimo iż ma tu wszystko czego potrzebuje, na podstawie opowieści pary gołębi o powstaniu jeszcze lepszego miejsca dla zwierząt o nazwie "Lepsze jutro" postanawia wyruszyć do tego miejsca. Ale czy na pewno warto? Czy to miejsce będzie lepsze od Ciepełka? Jakie przygody czekają ją w tej drodze? Autor stworzył historię, która daje do myślenia. Momentami zabawną a momentami pouczającą. Na przykładzie zwierząt pokazuje nam jak łatwo można ulec pokusie i dać się zwieść pozorom. A przecież każdy czy to człowiek czy zwierzę marzy o tym ciepełku, bliskości i potrzebie bycia kochanym. Mamy tu też ukazane na przykładzie zwierząt jak trudne przeżycia odbijają się na późniejszym funkcjonowaniu danego zwierzęcia. Każde zwierzę ma swoją historię i właśnie ją chce nam przekazać. Niektóre wątki poruszone są bardzo trudne i na pewno wymagają przedyskutowania z dziećmi. Przynajmniej tak było w naszym przypadku. Napewno ta książka zmusza do refleksji i do rozmów.
Wydawnictwo: Tandem
Data wydania: 2025-03-05
Kategoria: Dla dzieci
Kategoria wiekowa: 6-8 lat
ISBN:
Liczba stron: 266
Dodał/a opinię:
zainspirowanawku
ętla wokół Smutów zaciska się. Kto jest temu winien, pytają. Odpowiedzi coraz bardziej ich od siebie oddalają i dezorientują. Magda traci...
Trzecia część cyklu o demonicznej wiosce zamieszkałej przez starców; dalsze losy rodziny mieszczuchów, którzy odważyli się rozpocząć...