Okładka książki - Cisza po życiu

Cisza po życiu

Wydawnictwo: Iskry
Data wydania: 2007
Kategoria: Literatura faktu
ISBN: 978-83-24-40033-1
Liczba stron: 264
Dodał/a książkę: szczepanik

Ocena: 0 (0 głosów)

„Cześć, giniemy!” – to ostatnie słowa wypowiedziane przez pilotów samolotu IŁ-62M „Tadeusz Kościuszko” Polskich Linii Lotniczych LOT, który 9 maja 1987 roku zderzył się z ziemią w Lesie Kabackim. Była to największa katastrofa w historii polskiego lotnictwa. Załoga i pasażerowie ponieśli śmierć na miejscu. Zginęły 183 osoby. „Tadeusz Kościuszko” wyleciał z warszawskiego Okęcia do Nowego Jorku. Na skutek kłopotów technicznych kapitanowie musieli jednak podjąć decyzję o awaryjnym lądowaniu. Ponad pół godziny trwały ich zmagania, by z powrotem sprowadzić maszynę na lotnisko w Warszawie – ponad trzydzieści minut pasażerowie przeżywali nadchodzącą śmierć. Książka jest zapisem tych wydarzeń, zawiera relacje rodzin oraz życiorysy osób, które zginęły w samolocie.

Kup książkę Cisza po życiu

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - mrowka
mrowka
Przeczytane:,
Zamykam książkę „Cisza po życiu” i po raz kolejny przebiegam wzrokiem listę stu osiemdziesięciu trzech nazwisk wypisanych na białym tle – w kształcie przypominającym sylwetkę samolotu. Biel skrzydeł wyraźnie odcina się od błękitu nieba. Barwy, którą zostały wypisane nazwiska stu osiemdziesięciu trzech ofiar katastrofy lotniczej sprzed dwudziestu lat. 9 maja 1987 roku, po trwających przez pół godziny próbach ocalenia, samolot Ił-62M „Tadeusz Kościuszko” rozbił się w Lesie Kabackim – na miejscu zginęli wszyscy pasażerowie i cała załoga. To ich nazwiska figurują teraz w książce-pomniku, a historię kilkudziesięciu osób Marek Sarjusz-Wolski zdecydował się przybliżyć w „Ciszy po życiu”. Książka została wznowiona po dwudziestu latach. Obok nazwisk tych, którzy zginęli, podany jest też ich wiek – śmierć w katastrofie poniosło i dwuletnie dziecko, i dziewięćdziesięciopięcioletnia staruszka.   Ludzie różnych narodowości i wyznań, z różnymi planami na przyszłość, marzeniami i troskami. Katastrofy nie przeżył nikt. A pięć kilometrów dalej czekały już na mający awaryjnie wylądować samolot wozy straży pożarnej. „One najpierw wjechały na pas, by przykryć pianą oczekiwaną maszynę, a potem, kiedy okazało się, że nie zdołała dolecieć, rozbiły ogrodzenie i na przełaj pognały w kierunku Lasu Kabackiego”. W przedmowie autor ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Cisza po życiu

Reklamy