Przed wiekami zniknięcie dziewiątki najpotężniejszych magów zwanych Ilustratorami rozdarło świat. Kataklizm nie tylko zmienił mapy, ale przede wszystkim naturę magii. Przestała być uporządkowana i przewidywalna, a w jej miejsce pojawił się chaos. Zaczęli rodzić się ludzie władający dziwnymi mocami, których opanowanie było bardzo trudne. Do tego stopnia, że magia stała się bardziej przekleństwem niż darem.
W mrocznym i brutalnym świecie czwórka bohaterów zostaje zmuszona do wędrówek pełnych tajemnic i koszmarów. Podróż nie tylko doprowadzi ich do odkrycia prawdy o naturze świata. Nade wszystko będą musieli zmierzyć się z samymi sobą - mocą chaosu, lękami i pragnieniami. Kluczowe będą wybory, których dokonają. Najgorsze demony to wszak te, które noszą w sobie, a tylko właściwe decyzje oddzielają ich od stania się potworami.
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2025-05-06
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 304
Jaką magiczna moc chcielibyście mieć? Pewnie właśnie wasza wyobraźnia oszalała i zobaczyliście siebie, jako wielkich czarodziei. A teraz wyobraźcie sobie, że wasza magia nie jest błogosławieństwem, a przekleństwem. Czymś, co spala was od środka, ale nie możecie się tego pozbyć. Trzeba nauczyć się z tym żyć i w liczyć, że uda się nie postradać zmysłów. Skąd u mnie takie pesymistyczne spojrzenie ma magię. Jest to wypadkową wkroczenia do świata z powieści „Czarna krew” Barbary Augustyn. Świata, w którym magia jest nieprzewidywalna, a na tych którzy są nią obdarzeni patrzy się z nieufnością.
Ta książka spodobała mi się już od pierwszej strony. Zacznijmy od tego, że ja w ogóle lubię mroczne i gęste powieści, a u Augustyn od początku widać, że bohaterowie nie będą hasać po kwiecistych łąkach, a wędrować przez surową okolicę, że to będzie przygoda z ciemnych nici utkana. I, co ciekawe, autorka kreuje nie tylko świat, ale też bohaterów. Bohaterów bardzo kompletnych, z całym bagażem doświadczeń, a także wewnętrznymi demonami, które odzywają się w trakcie przygody. Próżno tu szukać herosów. To są ludzie. Owszem, wyjątkowi, ale jednak ludzie, którzy mają swoje marzenia, a najważniejszym z nich to przeżyć.
W „Czarnej krwi” intryguje wszystko. Autorka – pomimo gęstej atmosfery – może poszczycić się wyjątkową lekkością pióra. Augustyn pisze plastycznie nie przesadzając z opisami. Nie brak tu akcji, ale nie takiej, jak z powieści sensacyjnej. Akcji budowanej spokojnie, metodycznie. Odpowiednio przygotowanej, aby czytelnik mógł odetchnąć miejscem wydarzeń, poczuć dylematy bohaterów, a także wziąć udział w przygodzie. Ta książka ma w sobie coś z klasycznego fantasy, ale pogłębione o jakiś psychologiczny pierwiastek. Bo to nie przygoda jest celem. Augustyn dba o szeroki kontekst, dzięki czemu tworzy naprawdę intrygujące fantasy.
Przeczytane:2025-01-01, Ocena: 6, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, 12 książek 2025, 26 książek 2025, 52 książki 2025,
„Czarna krew” to opowieść osadzona w świecie naznaczonym magicznym kataklizmem. Zniknięcie dziewięciu potężnych magów, Ilustratorów, doprowadziło do całkowitego rozpadu dotychczasowego porządku, zarówno politycznego, jak i magicznego. W miejsce uporządkowanej magii pojawił się chaos, który sprawił, że nowe moce zaczęły rodzić się w sposób nieprzewidywalny i trudny do okiełznania. Uporządkowana, przewidywalna i użytkowa kiedyś magia zamieniła się w coś dzikiego, kapryśnego i niebezpiecznego. Od tego momentu magia przestała być darem, stała się przekleństwem, nie tylko dla świata, ale i dla tych, którzy ją posiedli.
W tej chaotycznej rzeczywistości śledzimy losy kilku bohaterów, z których najważniejszym jest Gardomir, postać określana mianem strzępka. Gardomir to człowiek zniszczony przez wpływ magii chaosu. Jego moce są niezwykłe, ale i przerażające, potrafi przejmować dusze innych (i żywych i zmarłych), które następnie żyją w jego głowie jako zbiorowa świadomość zwana Pszczołami. Pszczoły tworzą wewnętrzny chór, który nieustannie wpływa na jego myśli i decyzje. Ta zdolność czyni go jednocześnie silnym i podatnym na wewnętrzne rozdarcie. Gardomir nie tylko musi stawić czoła zewnętrznym zagrożeniom, ale też toczy nieustanną walkę z samym sobą i własnymi demonami. To właśnie jego los splata się z tajemniczym Panem na Zamku, który zmusza Gardomira do wypełnienia niebezpiecznego zadania.
Fabuła koncentruje się na wyprawie bohaterów przez niebezpieczne i mroczne krainy, które niegdyś należały do cywilizacji, a dziś są zdominowane przez zjawiska magiczne, potwory, upiory i szaleństwo. Bohaterowie, zmuszeni do wspólnej wędrówki, konfrontują się nie tylko z fizycznymi niebezpieczeństwami, ale również z własną przeszłością, lękami i moralnymi wyborami. Każda decyzja, jaką podejmują, ma swoje konsekwencje, i to nie tylko dla nich samych, ale i dla całego świata, który mimo swojego rozkładu, wciąż się zmienia. Autorka tworzy uniwersum silnie zakorzenione w mitologii słowiańskiej i ludowej wyobraźni, ale jednocześnie unika dosłowności. Nie mamy tu prostego odwzorowania znanych motywów. Zamiast tego pojawiają się postacie takie jak wiedźmy, szeptuchy, nieumarli, strzępki, upiorne istoty, będące echem dawnej magii i inne oryginalne byty, które wpisują się w klimat ludowej grozy i fantasmagorii. Świat przedstawiony jest bardzo plastyczny i brut@lny, ale i zaskakująco spójny w swojej logice. Prz.moc i śmi.rć są tu częścią codzienności, ale nie służą jedynie jako ozdoba fabularna. Pełnią funkcję narracyjną, pokazują, w jakim stopniu przetrwanie w tym świecie wymaga kompromisów moralnych i psychicznego hartu.
Na uwagę zasługuje też sposób przedstawienia kobiecych postaci. Autorka zadbała o ich wyrazistość, złożoność i siłę. Bohaterki takie jak Malwa czy Goryczka nie są tłem dla męskiej historii, są pełnoprawnymi uczestniczkami fabularnych wydarzeń. Każda z nich wnosi coś istotnego, nie tylko do akcji, ale również do przesłania książki. Dzięki nim historia nabiera większej równowagi. Fabuła powieści rozwija się etapami. Z początku intensywna, pełna tajemnic i szybkiej akcji, z czasem staje się bardziej refleksyjna. Autorka pozwala czytającemu na chwilowe zatrzymania, które służą lepszemu poznaniu bohaterów i ich motywacji. To jednak może też powodować wrażenie pewnego fabularnego chaosu. W niektórych momentach trudno uchwycić, kto dokładnie prowadzi dialog lub jaka postać dominuje w danym wątku. Mimo to historia pozostaje czytelna i angażująca, szczególnie dzięki nastrojowi grozy, niepokoju i niepewności.
Zakończenie powieści nie przynosi jednoznacznej odpowiedzi na wszystkie pytania. Finał stanowi raczej otwarte podsumowanie drogi, jaką przeszli bohaterowie, zarówno w sensie fizycznym, jak i emocjonalnym. Czy osiągnęli cel? Czy pokonali demony? A może to właśnie one okazały się silniejsze? Tego musimy dowiedzieć się sami i być może przeanalizować to również w kontekście własnych przemyśleń. „Czarna krew” nie jest klasyczną opowieścią fantasy z prostym podziałem na dobro i zło. To raczej przypowieść o ludziach zagubionych w świecie, który stracił fundamenty, o jednostkach walczących z siłami zewnętrznymi, ale przede wszystkim z własną naturą. Mimo baśniowego sztafażu, historia ta dotyka spraw bardzo uniwersalnych: potrzeby przynależności, walki z lękiem, moralnych dylematów, a także konsekwencji podejmowanych decyzji.
„Czarna krew” to wielowarstwowa opowieść fantasy z elementami słowiańskiego folkloru, magii, grozy i egzystencjalnej refleksji. To powieść, w której podróż staje się nie tylko fizycznym przemieszczaniem się po mapie świata, ale także symboliczną wędrówką przez krainy ludzkiego wnętrza, nieprzewidywalnego jak sama magia chaosu, która przenika każdą stronę tej opowieści. To historia, która zaprasza do wejścia w nowy, niepokojący, oryginalny świat i zmusza, by razem z bohaterami przejść przez jego cienie. Zapraszam i ja, warto ❤️