Czekałam na ciebie

Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2019-07-31
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7686-809-7
Liczba stron: 328

Tom 1 cyklu Czekałam na ciebie

Ocena: 5 (6 głosów)

Pełen zaskakujących sytuacji oraz sercowych wzlotów i upadków pierwszy tom powieściowego cyklu.

Życie Pauliny staje na głowie, gdy pewnego dnia wpada z impetem na mężczyznę, który w przeszłości był niedoścignionym obiektem jej westchnień...

Czy dawne uczucie odżyje w dorosłej już kobiecie?

Paulina prowadzi spokojne życie: ma czułych rodziców, wspaniałych przyjaciół, satysfakcjonującą pracę. Jest zatwardziałą singielką i dotychczas żaden mężczyzna nie poruszył jej serca do głębi. Paulina wierzy jednak, że gdzieś tam czeka jej własne szczęśliwe zakończenie. Wierzy nawet wtedy, gdy jej najlepsza przyjaciółka Malwina zostaje nieoczekiwanie porzucona przez narzeczonego, a koleżanka z pracy popłakuje ukradkiem nad klawiaturą z powodu problemów małżeńskich. Nieoczekiwanie na progu redakcji i uporządkowanego życia Pauliny staje ON – Igor Gradecki, który w czasach szkolnych był jej wielką skrywaną miłością. Wtedy najfajniejszy chłopak w szkole, dziś przystojny interesujący mężczyzna, wywróci życie Pauliny do góry nogami.

Tagi: obyczajowe

Kup książkę Czekałam na ciebie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Czekałam na ciebie

Miłość bywa różna, tak samo jak związki. Niektórzy spotykają się szybko, inni na wielką miłość czekają długo, czasami latami. Niektórzy biorą sprawy w swoje ręce, inni czekają na ruch drugiej osoby. Niektórzy zadowalają się tym co mają, inni szukają ideału. Każde podejście jest inne, każde na swój sposób prawdziwe. 


Paulina czeka na swojego księcia z bajki. Jest samowystarczalną kobietą, która posiada wspaniałą rodzinę, przyjaciół i pracę. Do pełni szczęścia brakuje jej drugiej połówki, ale kobieta nie odda serca łatwo. Kilka związków, w których przez chwilę trwała uświadomiły jej, że nie ma mężczyzn idealnych, a jej serce jeszcze ani razu nie zabiło mocniej. W pracy szykują się zmiany, pojawia się nowy dyrektor naczelny, który wywrze duże wrażenie na Paulinie. Jej dawna i niespełniona miłość. 


Oto książka dla osób o romantycznej duszy. Historia miłości, która pokazuje, że może być idealnie. Autorka stworzyła ciekawe postaci. Paulina jest pewną siebie, samowystarczalną kobietą o dobrym sercu. On to prawie ideał. Przystojny, szarmancki, kochający, ale nie do końca szczery. Między nimi iskrzy już przy pierwszym spotkaniu. Ale w sumie czy ono jest pierwsze? 


Relacje między Pauliną a Igorem rozgrywają się bardzo klasycznie, to uczucie coraz bardziej dojrzewa. I choć bohaterka się przed nim broni, to oboje w pewnej chwili rozumieją, że nie są w stanie walczyć z tym, co ich dotyka. Ale jednocześnie to jest piękna książka pokazująca miłość niekoniecznie fizyczną. Ta książka tworzy trochę równowagę między wszystkimi książkami, które pokazują najpierw erotyzm, sceny łóżkowe, a dopiero potem odkrywanie w sobie uczuć. Tutaj bohaterka jest dziewicą choć ma już dwadzieścia osiem lat! Czy to w jakiś sposób ją dyskredytuje? 


Oprócz relacji Paulina-Igor, która zajmuje zaszczytne miejsce w tej historii, autorce udało się pokazać kilka wątków drugoplanowych, które z jednej strony tworzą różnorodność, a z drugiej zwracają uwagę na niektóre sytuacje i problemy. Narzeczony najbliższej przyjaciółki Pauliny odchodzi od niej z dnia na dzień bez słowa wyjaśnienia. Kryje się za tym drugie dno, które bohaterki odkryją, ale czy jego postępowanie jest słuszne. Z kolei koleżanka z pracy ma ciężkie przeprawy z mężem, który staje się domowym tyranem. 


Przecież wspólne życie w partnerstwie i miłości powinno polegać między innymi na wspieraniu się w ciężkich chwilach. Nie sztuką jest iść we dwoje, kiedy świeci słońce. Sztuką jest brnąć razem pod wiatr. *


Być może nie jest to książka, która zadowoli każdego. Jednak osoby które lubią romantyczne historie, ciekawe relacje między bohaterami, ich wzajemne pogłębianie się, ale również negatywne zawirowania, powinny sięgnąć po ten tytuł. "Czekałam na ciebie" pokazuje, że wartości jakimi się kierujemy są ważne i w pewnym momencie wracają do nas w bardzo pozytywny sposób. 


Autorka stworzyła ciekawą, wbrew pozorom ciepłą i pozytywną historię, która kończy się niezwykle nagle i w jednej chwili stawia wszystkie wcześniejsze chwile na ostrzu noża. Kto wie, w którą stronę potoczy się dalej ta historia? Myślę, że nie tylko ja czekam na drugi tom z niezwykłą niecierpliwością. 


"Czekałam na ciebie" to piękna historia o wyczekiwaniu na swojego księcia. Na pewno spodoba się osobom o romantycznej duszy, które nie czekają na erotyczne doznania. Zakończenie, z jakim autorka zostawia czytelnika jest niezwykle zaskakujące i zmusza do oczekiwania na kontynuację. Ze swojej strony polecam, sama jestem zachwycona tą historią.

*cytat z książki

Link do opinii
Avatar użytkownika - red_sonia
red_sonia
Przeczytane:2019-07-25, Ocena: 4, Przeczytałam,

Paulina jest zatwardziałą singielką i dotychczas żaden mężczyzna nie poruszył jej serca do głębi. Paulina wierzy jednak, że gdzieś tam czeka jej własne szczęśliwe zakończenie. Wierzy nawet wtedy, gdy jej najlepsza przyjaciółka Malwina zostaje nieoczekiwanie porzucona przez narzeczonego, a koleżanka z pracy popłakuje ukradkiem nad klawiaturą z powodu problemów małżeńskich. Nieoczekiwanie na progu redakcji i uporządkowanego życia Pauliny staje ON – Igor Gradecki, który w czasach szkolnych był jej wielką skrywaną miłością. Wtedy najfajniejszy chłopak w szkole, dziś przystojny interesujący mężczyzna, wywróci życie Pauliny do góry nogami.


Poza głównym wątkiem, jakim jest niewątpliwie widmo romansu między Pauliną i Igorem, autorka zadbała, by o jej książce pomyśleć dłużej, by to nie była historia na jeden raz. Oczywiście miłość rośnie wokół nas, ale „Czekałam na ciebie” to — jak dla mnie — przede wszystkim niesamowicie ciepłe relacje rodzicielskie oraz obraz przyjaźni po przysłowiową, grobową deskę. Główna bohaterka ma prawdziwy DOM, swój rodzinny, do którego może przyjechać, tam zawsze czeka na nią ciepła kawa i chętne do wysłuchania dobre dusze. To miła odmiana po często goszczących u mnie toksycznych relacjach na linii matka — córka. Dwie przyjaciółki Malwina i Paula są dla siebie jak siostry, niejeden życiowy zakręt pokonały ramię w ramię i choć autorka wytacza coraz cięższe działa, to one wspólnie pokonają każdą przeszkodę!

„Czekałam na ciebie” na pewno nie jest powieścią, przy której wieje nudą, ciężka choroba, przemoc domowa, które rozgrywają się gdzieś tam w tle, nie pozwalają tej książki zaliczyć do wakacyjnego czytadła. Równowagę zapewnia odpowiednia dawka humoru, dlatego to dość uniwersalna powieść i każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Zakończenie jest zaskakujące, bo nic nie wskazuje, że ta historia będzie miała taki finał. Jaki? Sami się przekonajcie :)

Link do opinii
Avatar użytkownika - karolinaosewska
karolinaosewska
Przeczytane:2019-09-05, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2019,

Pierwsza miłość pozostaje w nas na zawsze

Na szybsze serca bicie
Na dłoń mą w Twej dłoni
Na oczy, które patrzą czule
Na pocałunki na mej skroni
Na tego, który kocha skrycie
Na miłość czekam całe życie. ?

"Czekałam na Ciebie" Magdalena Krauze

Powieść "Czekałam na Ciebie" jest opowieścią o różnych obliczach miłości.
O tej, nieszczęśliwej, nieodwzajemnionej, młodzieńczej, pierwszej, która po wielu latach powraca, staje w naszych drzwiach, dostając od losu drugą szansę, szansę na spełnienie, o tej dojrzałej, na dobre i na złe, o tej która jest gotowa poświęcić własne szczęście dla dobra osoby kochanej, by oszczędzić jej bólu i cierpienia i o tej, która zapomniała, że to ona jest najważniejsza w życiu.

Autorka kreśli nam historię Pauliny, 28 letniej dziewczyny, która ma wszystko?, dobrą pracę, która jest jej pasją, cudowną rodzinę, wspaniałą przyjaciółkę, jest szczęśliwa. Czyżby? Jej serce tęskni za wielką, prawdziwą miłością, za księciem z bajki, czeka na miłość, ale jednocześnie boi się zaufać, boi się złamanego serca, boi się by nie spotkała już jej nigdy taka sytuacja jak w liceum, nie chce cierpieć przez nieodwzajemnioną, niezauważoną miłość.
Jedno spotkanie, przypadkowe zderzenie w drzwiach, wywróca życie Pauli do góry nogami. Oto życie sprawia jej wielkiego psikusa, stawia na jej drodze - JEGO. Jej pierwszą miłość z liceum. Tą, przez którą wylała tyle łez. Ona poznaje go od razu, on nie. Okazuje się, że właśnie on - Igor, ma zostać nowym naczelnym czasopisma w którym pracuje Paulina. Oto los daje drugą szansę dwójce naszych bohaterów na odnalezienie miłości, szczęścia, splata ich ścieżki życiowe. Czy ta historia miłosna ma szanse na szczęśliwe zakończenie?

Książka jest prawdziwą ucztą dla fanek komedii romantycznych, dla niepoprawnych romantyczek, dla fanek kina Bollywood, dla marzycielek. Ja jestem taką dziewczyną, więc nie ukrywam, że czytając "Czekałam na Ciebie" moje serce zabiło szybciej, śmiałam się razem z główną bohaterką i jej przyjaciółką, ale także współczułam im gdy dopadały je smutki.
Czy obraz przedstawiony w powieści jest przesłodzony i wyidealizowany? Może i jest, ale potrzeba takich opowieści by oderwać się od szarych kolorów otaczającego nas życia. Przecież gdy sięgamy po taką powieść czy po komedię romantyczną, oczekujemy wzruszeń, szybszego bicia serca, zatopienia w świat marzeń, w świat wyobraźni, w idealny świat, w którym są większe szanse na happy end.

Jedyne co nie spodobało mi się w tej historii, to fakt, że Igor nie poznał Pauliny, nie skojarzył jej nazwiska, a przecież na Boga przez trzy lata chodzili do jednej klasy, mijali się na korytarzach, on odpisywał od niej zadania...
Jest to bardzo smutne, i w złym świetle stawia bohatera w moich oczach, bo ludzie nie zmieniają się nie do poznania nawet po iluś tam latach, nawet jeśli zrzucają wagę, podejrzewam, że nie była to kuracja zmieniająca rysów twarzy. W złym świetle stawia to Igora, który jak typowy facet zwraca uwagę na Wygląd.
Na szczupłą, piękną kobietę zwrócił uwagę od razu, ale nie poznał w niej tej, którą obmawiał i wyśmiewał po kątach w liceum, spisywał prace domowe i nie raczył zwracać się do niej po imieniu, wołając na nią tak, jak nie wypada zwracać się do nikogo, traktując ja jak powietrze.
Nie wiem czy ja umiałabym przejść obok tego do porządku dziennego tak jak uczyniła to Paulina.
Tak, kochała go, za to, była gotowa mu wybaczyć wszystko, ale czy wszystko da się wybaczyć i zapomnieć ? Nawet jeśli się kogoś kocha?
Po latach Igor zdaje się być innym facetem, przeprasza Paulę za szczeniackie (ale czyżby?) zachowania wobec niej w liceum, gdy w końcu prawda wychodzi na jaw. Ale zakończenie powieści pokazuje, że nie był z Pauliną szczery i że nie jest tak idealny. Czekam na drugą część, zobaczymy jak to wszystko się potoczy.

"Czekałam na Ciebie" jest powieścią, w której jak w bajce, dobro zwycięża zło, przewinienia zostają wybaczone, rany zasklepione, a księżniczka odnajduje księcia. Ale czy będą żyli długo i szczęśliwie? Musimy poczekać na kontynuację. ?

Polecam powieść pani Magdaleny jako idealną odskocznię od problemów dnia codziennego, jak wyśmienita komedia romantyczna zapewnia całą paletę uczuć, i choć świat w niej jak i w komediach jest zbyt idealny, czasem trzeba nam uciec do takiej Utopii. Polecam !

Link do opinii
Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2019-08-21, Ocena: 4, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - LiteraturaZmyslo
LiteraturaZmyslo
Przeczytane:2019-08-18, Ocena: 6, Przeczytałam,

Już dawno nie czytałam tak ciepłej, pozytywnej i przyjaznej książki. Zaczytywałam się w „Czekałam na Ciebie” z prawdziwą przyjemnością. Lektura jest wyjątkowo lekka, historia niezwykle wartościowa a bohaterzy są z krwi i kości.
Paulina ma dwadzieścia osiem lat i spokojne, poukładane życie. Kobieta ma troskliwych rodziców, pracę, w której czuje się spełniona oraz wspaniałą przyjaciółkę. Niestety Paulina coraz częściej zauważa, że w jej życiu brakuje mężczyzny. Przyjaciela, kochanka, powiernika. Nie chodzi o to, że do teraz kobieta unikała związków… chodzi o to, że szukała osoby wartościowej i godnej tego, aby razem kroczyć przez życie. Los jednak lubi płatać figle. Na drodze Pauliny staje (dosłownie!) Igor. Mężczyzna, który w latach szkolnych był wielką, skrytą miłością kobiety. Igor niestety widział wtedy w Paulinie jedynie osobę, która ratowała go przed brakiem pracy domowej. Teraz, jako dorosły mężczyzna wywołuje w kobiecie równie mocne wrażenie. Paulina będzie musiała poradzić sobie z emocjami z przeszłości, ponieważ przystojny Igor zostaje jej nowym szefem. Jednak teraz wszystko wygląda inaczej… a przynajmniej Paulina wygląda, ponieważ Igor nie rozpoznaje w niej szkolnej koleżanki. Paulina wykorzystuje szansę, aby pokazać się Igorowi z zupełnie innej strony. Co się jednak stanie, kiedy Igor zacznie otwarcie z nią flirtować? Czy kobieta podejmie zmysłową grę i zapomni o jego aroganckim, szkolnym obliczu? Czy mężczyzna na pewno się zmienił?
„Czekałam na Ciebie” to lektura, która niesie nadzieję, że prawdziwa miłość jednak istnieje i warto na nią czekać. Książka niesie piękne przesłanie o tym, że nie warto zaspokajać chęć miłości czymś frywolnym i chwilowym. Autorka odkrywa przed czytelnikiem również inne oblicza miłości. Miłości, która cierpi w samotności, aby chronić ukochaną. Miłości, która jest delikatnie zaniedbana oraz takiej, która nie więdnie mimo upływu lat. Magdalena Krauze pisze lekko i błyskotliwie. Przez książkę dosłownie się płynie… Doprawdy urocza lektura. Serdecznie polecam!  

 

Więcej recenzji na www.facebook.com/LiteraturaZmyslow

Link do opinii
Avatar użytkownika - AgnieszkaKaniuk
AgnieszkaKaniuk
Przeczytane:2019-07-14, Ocena: 5, Przeczytałam, Recenzenckie , Posiadam,

Recenzja patronacka.

Moi drodzy, dziś nadszedł ten długo, oczekiwany przeze mnie moment, kiedy mogę podzielić się z Wami wrażeniami po lekturze książki Magdaleny Krauze „Czekałam na Ciebie”, którą blog Kocie czytanie ma przyjemność objąć patronatem medialnym.

Ci z Was, którzy są stałymi czytelnikami mojego bloga, wiedzą, że nie podejmuję się zbyt często patronowania książkom. Wynika to przede wszystkim z tego, że ja swoim blogowym patronatom stawiam naprawdę wysoką poprzeczkę. Wychodzę bowiem z założenia, że jeśli decyduję się na promowanie danego tytułu, to muszę być absolutnie przekonana, że historia, którą skrywają karty owej książki, jest tą, którą ja mogę swoim czytelnikom z czystym sumieniem polecić.

Na pewno teraz, wiele z Was zastanawia się, co w takim razie ma w sobie akurat ta książka, co zdecydowało o tym, że jednak dołączyła ona do grona moich blogowych patronatów?

Oczywiście odpowiem Wam na to pytanie, ale pozwólcie, że potrzymam Was jeszcze chwilę w niepewności, gdyż zanim opowiem Wam o samej powieści, nie byłabym sobą, gdybym nie pokusiła się o chwilę życiowych refleksji i przemyśleń, do których oczywiście skłoniła mnie ta historia.

Kochane kobietki, dziś chciałabym się zwrócić szczególnie do tych z Was, które jesteście singelkami. Ile razy zdarzyło Wam się słuchać zwierzeń waszych koleżanek, które są, bądź były w związkach, na temat tego, jak to, one wiele przeżyły i jak duże doświadczenie w tej dziedzinie życia mają. One się ekscytowały, a Wy czujecie się gorsze, Ja sama będąc romantyczką, ze smutkiem muszę stwierdzić, że w dzisiejszym świecie niestety romantyzm został zatracony. Młode dziewczyny, czując presję, coraz bardziej spieszą się do tego, aby z kimś być, często zapominając o tym, co tak naprawdę jest istotą prawdziwego uczucia, a co gorsza zatracając w tym siebie.

Dziś wspólnie z autorką i główną bohaterką jej debiutanckiej książki - Pauliną Jabłońską spróbujemy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy warto nie patrząc na poglądy innych, mieć swoje zasady i czekać na prawdziwe uczucie?

Paulina jest dwudziestoośmioletnią kobietą, której życia mogłaby pozazdrościć jej nie jedna z nas. Ma satysfakcjonującą pracę w wydawnictwie kobiecego pisma, kochającą rodzinę, która zawsze służy wsparciem, dobrym słowem i pocieszeniem. Dom rodzinny to dla niej bezpieczna przystań, w której może odnaleźć spokój i wytchnienie, kiedy tylko tego potrzebuje. Nieocenioną wartością są dla niej również przyjaciele, a szczególna więź łączy ją z Malwiną. Nasza bohaterka mimo swojego wieku nadal jest sama. Jednak cały czas w głębi duszy marzy o tym, by kochać i być kochaną. Nie zmienia to faktu, że ma w życiu swoje zasady, którymi się kieruje i konsekwentnie się ich trzyma.
Wie, że jej najbliżsi bardzo chcą, aby u jej boku pojawił się ktoś, kto da jej szczęście, ale ona sama mając na uwadze swój nieudany związek, jak również własne obserwacje, nie chce pochopnie wchodzić w żaden związek. Przez cały czas, w głębi serca wierzy, że gdzieś tam czeka na nią ten jedyny, który obdarzy ją prawdziwym szczerym uczuciem.

Jak widzicie, Paulina wie, czego chce i czuje, że to ona jest projektantką własnego życia. Nic bardziej mylnego. Oto nagle w los stawia na drodze kobiety kogoś, kto wywraca jej uporządkowany świat do góry nogami. Igor Gradecki, niespełniona miłość Pauliny z lat szkolnych. Chłopak, który wówczas był marzeniem każdej dziewczyny. Dawne wspomnienia wracają, ale tamte lata to już przeszłość i Paulina jest w pełni świadoma tego, że od tamtej pory wiele się zmieniło, a przede wszystkim oboje nie są już nastolatkami.

„Wtedy w szkole to chyba najbardziej kochałam Igora za to, co sobie na jego temat wymyśliłam. Chyba nie muszę Ci tłumaczyć, że nastolatka to istota o bardzo małym rozumku. Ale dzisiaj mam dwadzieścia osiem lat, a to znaczy, że jestem o co najmniej dziesięć lat mądrzejsza. Wiem, że nawet najbardziej niebieskie oczy nie gwarantują szczęścia”.
Dziewczyna ma jednak przewagę nad Igorem. Ona go pamięta, a On zupełnie jej nie kojarzy. Co więcej, Paulina chce, aby tak zostało, jak najdłużej. Jeśli jesteście ciekawi dlaczego, nie chce, aby mężczyzna skojarzył jej osobę, musicie sięgnąć po książkę, bo ja niczego Wam nie zdradzę. Tym samym podejmując taką decyzję, kobieta daje swojej młodzieńczej miłości białą, czystą kartkę, która będzie zapisywana się na nowo.

Czy Igor jest prawdziwy w tym, jak postrzega go dziś Paulina, może to tylko gra pozorów? Czy powiedzenie „Stara miłość nie rdzewieje”, znajdzie swoje potwierdzenie pomiędzy tą dwójką? O tym, musicie przekonać się już sami.


Moi drodzy w tym miejscu chciałabym zapewnić Was, że „Czekałam na ciebie” to powieść wielowątkowa i perypetie głównych bohaterów to dopiero jeden z wielu wątków, jakie w książce znajdziemy.

Kolejnym bardzo ważnym dla mnie jako psychologa problemem, o którym, nie mogłabym nie wspomnieć, a który zdecydowała się poruszyć autorka, jest problem przemocy psychicznej w małżeństwie. W ciszy i pokorze zmaga się z nim koleżanka z pracy Pauliny – Monika

Kobieta jest tłamszona przez swojego męża. Zdominowana przez niego, znosi wszelkie upokorzenia, będąc przekonaną, że dla dobra dzieci i tego, aby miały szczęśliwą rodzinę musi poświęcić własne szczęście. Mąż Grzegorz wykorzystuje potulność żony i mocno sobie poczyna jej kosztem.

„A ja zadałam sobie pytanie, czego Monika uczy te dzieci?Że szczęście można poświęcić, że życie wbrew sobie, wbrew własnym pragnieniom, to, coś dobrego? Siedząc tak nocą w mojej niewielkiej kuchni, obiecałam sobie nie godzić się na mniej, nie zaspokajać cudzych pragnień kosztem własnego szczęścia. Nawet jeśli to znaczy, że będę żyła z kotem”.

Moje drogie nigdy nie dawajcie przyzwolenia na podobne traktowanie. Pamiętajcie, musicie oczekiwać od waszych mężów, czy partnerów, szacunku i tego, aby traktowali Was na równi ze sobą
Bez tego nigdy nie stworzycie udanego związku. A wasze dzieci patrząc na to, co dzieje się w domu, przeniosą te błędne wzorce na swoje przyszłe dorosłe życie. Pamiętajcie szczęśliwa mama, równa się szczęśliwe dziecko.

Jeśli jesteście ciekawi, czy Monika wreszcie to zrozumie i znajdzie w sobie siłę, aby o siebie zawalczyć, odpowiedz, oczywiście czeka na Was w książce.

W moim przypadku nie obyło się bez łez, podczas czytania. A wszystko za sprawą wątku ciężkiej choroby, w którym ja odnalazłam dużą część tego, z czym sama również musiałam się zmierzyć. Oczywiście nie będę teraz pisać, co mam na myśli, ale czytając, na pewno domyślicie się, o co chodzi.
Powiem tylko tyle, nigdy nie możemy z góry zakładać, że wiemy, co dla osób nam bliskich będzie najlepsze. Takim przeświadczeniem możemy ich bowiem mocno zranić. Pozwólmy im samodzielnie za siebie decydować.

Jak widzicie „Czekałam na ciebie” to książka, w której naprawdę dużo się dzieje i jestem pewna, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie.
Myślę, że odpowiedz na pytanie, dlaczego zgodziłam się rekomendować Wam tę książkę, jest już oczywista, ale niech tradycji stanie się zadość i podsumujmy sobie wszystko jeszcze raz.

„Czekałam na Ciebie” to wspaniały debiut literacki, który wciąga od pierwszej strony i tak już zostaje do samego końca. Historia, którą Magdalena Krauze oddała w ręce swoich czytelniczek, ujmuje swoją autentycznością. Ta historia mogłaby być historią każdej z nas. Wszystko to, o czym czytamy, wzbudza wiele emocji: smutek, wzruszenie, ale również nie zabraknie niepohamowanych salw śmiechu.

Nie można też pominąć bez słowa wspaniałej nad wyraz prawdziwej i wyrazistej kreacji bohaterów. Nie są oni w żaden sposób wyidealizowani. Jak każdy z nas mają swoje wady i zalety. Popełniają błędy. Cieszą się i płaczą. Jedni wzbudzają naszą sympatię, a innych mamy ochotę udusić. Nic dodać, nic ująć - samo życie.

To wszystko w połączeniu z lekkim i bardzo przystępny stylem pisania, którym posługuje się autorka, sprawia, że książkę czyta się w mgnieniu oka i żałuje się, że tak szybko się skończyła, a potem jeszcze bardzo długo nie można przestać o niej myśleć.

Zdecydowanie widać, że autorka włożyła w napisanie tej historii nie tylko całe serce, ale również ogrom pracy, co zaowocowało wspaniałą, pełną humoru, ale i cennych wartości książką, która pozwoli Wam się odprężyć i oderwać od trudów codziennego życia.

Gorąco zachęcam Was moi drodzy do tego, abyście Wy również przeczytali tę książkę.
Życzyłabym nam wszystkim, coraz więcej tak dobrych debiutów.

Pamiętajcie, swoją premierę książka będzie miała 31 lipca br., jednak już teraz można ją kupić w przedsprzedaży na stronie internetowej księgarni Empik.

Ja już nie mogę doczekać się kontynuacji, bo zakończenie tej części tak mnie, zaskoczyło, że jak najszybciej chcę wiedzieć, co będzie dalej.

Ze swej strony chciałabym serdecznie podziękować Autorce oraz wydawnictwu Jaguar za umożliwienie mi patronowania tak świetnej książce. 

https://kocieczytanie.blogspot.com/2019/07/patronat-czekaam-na-ciebie-magdalena.html

Link do opinii
Inne książki autora
Zaufaj mi jeszcze raz
Magdalena Krauze0
Okładka ksiązki - Zaufaj mi jeszcze raz

Po tym jak tajemnica Igora ujrzała światło dzienne, jego związek z Pauliną został wystawiony na ciężką próbę. Kobieta w poczuciu zdrady wyjeżdża...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Manhattan Babilon
Lech Majewski
Manhattan Babilon
Orangeboy. Masz u nas dług
Patrice Lawrence
Orangeboy. Masz u nas dług
Nigdy nie będziesz mną
Anna M. Brengos;
Nigdy nie będziesz mną
Mały manipulator
Bartosz Sztybor;
Mały manipulator
Westerplatte
Jacek Komuda
Westerplatte
Harem
Alex Vastatrix, Waldemar Bednaruk
Harem
Zabójstwo na cztery ręce
Karolina Morawiecka;
Zabójstwo na cztery ręce
Noc, kiedy umarła
Jenny Blackhurst
Noc, kiedy umarła
Pokaż wszystkie recenzje