Czerwona Królowa

Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2015-02-18
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-7515-332-3
Liczba stron: 440
Tytuł oryginału: Red Queen
Język oryginału: Angielski
Tłumaczenie: Adriana Sokołowska-Ostapko

Tom 1 cyklu Czerwona królowa

Ocena: 4.76 (46 głosów)

Mieszkańcy Norty dzielą się, ze względu na kolor krwi, na Srebrnych – arystokratów o nadprzyrodzonych umiejętnościach, i Czerwonych– zwykłych ludzi wykorzystywanych jako tania siła robocza i przymusowo wysyłanych na wojnę, która toczy się od prawie stu lat. Właśnie taki los czeka wkrótce siedemnastoletnią Mare Barrow. Wydaje się, że dziewczyna ma jedynie złodziejski talent, ale gdy trafia na królewski dwór jako służąca, odkrywa w sobie moc, która dla Srebrnych stanowi ogromne niebezpieczeństwo. Tymczasem w wyniszczonym kraju robi się coraz bardziej niespokojnie. Na sile przybierają ataki tajemniczej Szkarłatnej Gwardii walczącej o wyzwolenie Czerwonych…

Kup książkę Czerwona Królowa

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Czerwona Królowa

Recenzja znajduje się również na stronie www.zksiazkadolozka.blogspot.com

Krew, mutanci i mordercy. Świat, którego nie chcesz oglądać, a który przyciąga do siebie jak magnes. 
„Powstaniemy. Czerwoni niczym świt.” – krzyczą Czerwoni niewolnicy. Jednak Srebrni mają przewagę, mają umiejętności, które z łatwością temperują ich uczucie zwycięstwa. Co się stanie, jeśli do idealnego życia królewskiej rodziny wkradnie się dziewuszka z błyskawicami? Czerwona, z mocami Srebrnych? Silniejsza niż jedni i drudzy?
„Wyciąga rękę i wsuwa ją między kraty. Gdy jego palce zaciskają się na gołej skórze mojego nadgarstka, czuję jedynie odrazę. Trzyma mnie mocno, jakbym była ostatnią deską ratunku. Coś w nim pękło i moim oczom ukazuje się zrozpaczone dziecko, żałosna, bezradna istota, która nie chce wypuścić z rąk swojej ulubionej zabawki.”Powieść, która zrobiła rewolucję w moim umyśle. Rozkochała mnie w sobie, wzburzyła krew, wciągnęła do swojego świata. Kiedy się do niego przedostałam – przepadłam jak kamień w wodę. Musiałam czytać, bo to było silniejsze ode mnie, ważniejsze od jakichkolwiek obowiązków. Młodzieżowa fantastyka, która naprawdę wciąga. 
Unikalni bohaterowie, którzy wzbudzali tylko dwa, jakże przeciwne uczucia. Miłość lub nienawiść. Jednak te dwa uczucia oddzielała bardzo krótka linia. „Każdy może zdradzić każdego” – ta myśl rozbrzmiewała w głowach naszych bohaterów. Tak się właśnie działo. Każdy z nich ma jakiś cel, mniej lub bardziej szlachetny, często po prostu egoistyczny. I wszyscy są gotowi, by poświęcić cały naród niewinnych, aby go zrealizować. Cel uświęca środki.
Dałam się zmanipulować. Wielu bohaterów zamydliło mi oczy swoimi występkami, przez co im bardziej zagłębiałam się w treść, tym bardziej czułam się przez nich zdradzana. To tylko potwierdza fakt, jak bardzo weszłam w ten krwawy, pełen intryg, zdrad i gier świat. 
Na próżno szukać tu rozbudowanych romansów, bo to nie one grają pierwsze skrzypce. Nie odczuwamy również tego, że akcja osadzona jest w 302 roku Naszej Ery, bo nie wpływa to na zachowanie jednostek czy przebieg akcji.
Czytelnik zagłębia się w bezlitosną rzeczywistość arystokracji, w ich codzienne walki o panowanie. Poznajemy zwyczaje związane z balami czy walkami. A elastyczne opisy pozwalają na to, abyśmy mogli poczuć się częścią tej wyjątkowej społeczności.
W książce znajduje się wiele opisów, dialogów czy przemyśleń bohaterki, dzięki której poznajemy wydarzenia – ale wszystko jest idealnie wyważone. Nie mamy wrażenia przesytu informacji, akcja mimo wszystko jest dynamiczna, mknie wręcz z prędkością światła. 
Cała historia wywołuje mnóstwo uczuć, pochłania wiele energii. Cytując słowa Królowej Elary: Jest potęga i siła! Choć ona używała tego w innym znaczeniu.
Bohaterowie mają swoje indywidualne cechy, nikt nie jest jednoznacznie dobry ani jednoznacznie zły. Każdy z nich jest oszustem. Nie znajdziemy w nich zbędnego patosu czy bezsilności, bowiem jest to historia o potworach. Ludziach i nieludziach. Ale jak się dobrze przyjrzeć – każdy z nich ma jakieś uczucia, ukryte pod maską obojętności. Być może ta wnikliwość, to usilne szukanie w nich pierwiastka dobra, omamiło mnie. Być może dlatego poniosłam porażkę w chłodnej i zdrowej ocenie sytuacji. A być może to wina autorki, która zręcznie manewruje swoimi charakterami i czytelnikami?
Dodatkowy ukłon należy się pisarce za pomysłowość. Dystopijny świat, który wykreowała, wrzyna się w umysł, pozostaje na długo w pamięci. Te ruiny, zniszczenia, napromieniowana ziemia, magiczne nazwy miast i wiosek – one zasługują na prawdziwe uznanie. 
Nie mogę również nie wspomnieć o okładkach wszystkich części serii. Są idealnie dopasowane, całość prezentuje się bajecznie i zarazem przerażająco. 
Mogę zachwycać się tą książką do woli, ponieważ jest cholernie dobra. Powiem tak: najlepszą rekomendacją tej książki jest fakt, że moja wybredna co do literatury współlokatorka wręcz połknęła ten cykl. A ja prędko zamierzam przeczytać całą serię, ponieważ nie mogę wyjść myślami z tego światka, w którym toczy się nierówna wojna. W ciągu najbliższych dni spodziewajcie się więc recenzji pozostałych dwóch tomów. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - redgirl_books
redgirl_books
Przeczytane:2017-05-21, Ocena: 5, Przeczytałem,
''Taka jest nasza natura - powiedział Julian. - Niszczymy. To cecha charakterystyczna rodzaju ludzkiego. Niezależnie od koloru krwi, zawsze upadamy.'' W świecie Mare Molly Barrow, są Srebrni i Czerwoni. Silniejsi i słabsi. Panowie i Słudzy. Srebrni żyją w luksusie, podczas gdy Czerwoni każdego dnia muszą walczyć o życie wśród pogardy i niesprawiedliwości. Różni ich krew, która sprawia, że Srebrni są silniejsi i obdarzeni magicznymi zdolnościami, a Czerwoni zwyczajni. Jednak wkrótce ma nastąpić przełom. Uciemiężeni Czerwoni powstają, aby walczyć o równe prawa, wolność i szacunek. ''Nazywamy się Szkarłatną Gwiazdą i walczymy o wolność i równość wszystkich ludzi. (...) Nie widzicie nas, choć jesteśmy wszędzie. I powstaniemy. Czerwoni niczym świt.'' Mare Molly Barrow ma siedemnaście lat i jest Czerwoną. Nie posiada żadnych umiejętności oprócz okradania ludzi, dzięki czemu może może pomóc rodzinie w utrzymaniu. Dziewczyna mieszka w niewielkiej wiosce, w której ciągle brakuje pracy. Jeśli nie znajdziesz jej do osiemnastego roku, zostaniesz wysłana na wojnę. Mare zdaje sobie z tego sprawę i pogodziła się ze swoim losem. Jednak kiedy dowiaduje się, że trafi tam również jej najlepszy przyjaciel, nie zamierza czekać bezczynnie. Próbując zebrać potrzebne pieniądze na przemycenie go w bezpieczne miejsce, spotyka Srebrnego, którego nie udaje się jej okraść. Zafascynowany jej opowieścią, chłopak postanawia znaleźć jej pracę. Dzięki jego pomocy, dziewczyna trafia na dwór króla Tyberiasza i dostaje posadę służącej. Podczas jednej z uroczystości dzieje się z Mare coś niezwykłego. Król i Królowa, aby zachować twarz i nie wywołać na dworze zamieszek, proponują jej układ na który dziewczyna, tak czy siak musi przystać, aby zachować życie. Mare ma zostać Srebrną Księżniczką i poślubić ich młodszego syna - Mavena. Dziewczyna otrzymuje nową tożsamość i nowe imię. ''Panna Mareena Tytaniusz, córka wielmożnych Nory Nolle Tytaniusz i Ethana Tytaniusza, generała Żelaznego Legionu. Spadkobierczyni Domu Tytaniuszy. Mareena Tytaniusz. Tytaniusz.'' Od tej pory życie dziewczyny zależy od kłamstw. Jeden fałszywy krok, a ona sama straci życie. Jednak prawdziwa walka dopiero przed nią. Stawka jest o wiele wyższa. Czy młoda dziewczyna odnajdzie się w świecie Srebrnych, których nienawidzi? Czy zdoła wytrwać w kłamstwie? Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? ''Czerwona Królowa'' to debiut Victorii Aveyard. Chociaż zauważyłam trochę podobieństw do innych książek, które miałam okazję przeczytać w tym roku, uważam, że jest udany. Początek nie był zbyt ciekawy, ale to, co wydarzyło się później, było fantastyczne. Autorka stworzyła dynamiczną powieść w której nie zabraknie krwi. To historia o walce, o nadziejach i o tym jak człowiek, człowiekowi potrafi zgotować trudne życie. Byłam przerażona tym, jak Srebrni traktowali Czerwonych. Niektóre ich zachowania były tak nieludzkie, że miałam wrażenie, że słabsi od nich są dla nich jak zabawki do zaspokajania swoich potrzeb. Nie zabraknie w tej książce intryg, tajemnic, ani ludzi o dwojakich charakterach. Autorka pokazała, że to co może być oczywiste, wcale takie nie jest, a wrogiem może okazać się twój przyjaciel. Na początku książki autorka pokazuje nam, że Srebrni są ci ''źli''. Jednak z czasem okazało się, że wśród nich są dobrzy ludzie, którzy tak jak Czerwoni pragną zmian. Nie ukrywam, polubiłam postać jednego z książąt i samej Mare, której charakter poznajemy poprzez jej działania. Zauważyłam, że jest nie tylko odważna i dobra. O swoich bliskich walczy jak lwica, a ich dobro przekłada ponad własne. Były takie momenty, kiedy mnie denerwowała, bo wroga miała tuż pod nosem, a ona tego nie widziała. Myślałam, że wyjdę z siebie, wejdę w książkę i nią telepnę. Podsumowując, ta powieść wcale mnie nie zawiodła pomimo tego, że ma parę podobieństw do innych. Czytało mi się ją przyjemnie i szybko, a dynamiczna i napięta akcja sprawiała, że nie mogłam się od niej oderwać. Nie sądziłam, że książka o tak skrajnych opiniach mi się spodoba. Już rok temu miałam na nią oko, ale jakoś tak zawsze wychodziło, że ostatecznie nie byłam do niej przekonana. Jednak zawsze gdzieś tam, miałam ją w tyle głowy. Widocznie moja intuicja krzyczała ''musisz ją mieć''. Bardzo się cieszę, że miałam okazję ją przeczytać .Było warto, a ja czym prędzej biorę się za drugą część.
Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2017-05-19, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki - 2017,

Ten świat jest równie piękny, co niebezpieczny. Ludzi, którzy popełniają błędy, po prostu się eliminuje.

Mare Molly Barow żyje w Nowe Erze, w miejscu gdzie przeszłość łączy się z przyszłością. W świecie, gdzie obowiązuje hierarchia społeczna. Kolor krwi płynący w żyłach społeczeństwa odgrywa tu znaczącą rolę. Tu muszę nadmienić, że bardzo podobał mi się pomysł z kolorami krwi. Czerwonokrwiści są biednymi sługami, natomiast Srebrnokrwiści bogatymi panami obdarzonymi magicznymi mocami. Mare zbliża się do 18-tych urodzin. Wiąże się to ze strachem, że jeśli nie będzie miała pracy, będzie musiała iść do wojska. Pełnoletność to niemal pewna śmierć, bo tylko nieliczni wracają z frontu. Pewnego dnia Mare zostaje przyłapana na gorącym uczynku na kradzieży. Ale unika kary i dostaje nieoczekiwaną propozycję pracy służącej na królewskim dworze. Z Czerwonej bezrobotnej, staje się Czerwoną pracującą. Wkrótce okazuje się, że dziewczyna nie jest taka zwyczajna jak myślała, jest kimś, posiada moc, a w jej żyłach płynie czerwona krew. W międzyczasie ludność zaczyna się buntować. Co wydarzy się, gdy dotąd zamknięty dla Mare świat, nagle staje otworem? Czy w świecie bogactwa i intryg jest miejsce na jakiekolwiek zmiany i miłość? 

Stwarzanie nadziei, gdy w rzeczywistości jej nie ma, to okrucieństwo. Fałszywa wiara wywołuje rozczarowanie, ból i wściekłość, przez co niełatwe sprawy stają się jeszcze trudniejsze.

Bohaterowie zostali wyraźnie zarysowani, są różni, pełnokrwiści. Mare polubiłam od samego początku, która jest silna, potrafi radzić sobie w trudnych sytuacjach. Wie jaką ma do odegrania rolę, sama podejmując się działania. Choć ma i swoje słabości, zmuszona jest kraść i niejednokrotnie jest zbyt naiwna. Książę Maven także zdobył moje uznanie, który jest delikatny i czarujący. Cal również nie odstaje od tej dwójki, jest starszy od Mavena, pewny siebie, ślepo wierzy w ideę podziału. Natomiast bohaterowie drugoplanowi rzeczywiście odgrywają tu drugorzędną rolę. Byłabym za tym, aby autorka troszkę lepiej skupiła się na nich. Mam nadzieję, że drugi tom w tym elemencie mnie bardziej usatysfakcjonuje. 

Prawda się nie liczy. Liczy się tylko to, w co wierzą ludzie.

W książce jest tyle zapadających w pamięć trafnych, życiowych fragmentów, że można by przytaczać je bez końca. Skłaniają one czytelnika do refleksji, przemyśleń. Takim przykładem jest pokazanie przez autorkę, że nie można ufać wszystkim. Nigdy tak do końca nie wiemy, kto jest naszym przyjacielem, a kto nie, kto jest dobry, a kto zły. Ten wątek przewija się przez książkę wielokrotnie. Druga sprawa to intrygi, których tu nie brak, a i przecież w prawdziwym życiu często mamy z nimi do czynienia. Manipulacje, gra pozorów, kłamstwa, tajemnice, zdrady, polityczne gierki - nikomu nie można wierzyć. Autorka wprowadzając ten element, niejednokrotnie mnie zaskakiwała. Gdy już myślałam, że coś wiem, momentalnie moje wyobrażenia rozmywały się. I już wszystko wyglądało zupełnie inaczej. 

Każdy może zdradzić każdego.

Wątek miłosny pojawia się, ale nie jest tu najważniejszy, nie przysłania fabuły, choć liczę, że autorka w kolejnych tomach rozwinie go w jakiś interesujący sposób.

Lekki styl i język sprawia, że czyta się przyjemnie, a przy tym lektura w niezwykły sposób działa na wyobraźnię czytelnika. Akcja mknie w szybkim tempie, ani na chwilę nie zwalniając, trzymając w ciągłej niepewności, prowadząc nas do zakończenia, które rozbudza ciekawość na więcej. 

Wizja dystopijnej przyszłości, jaką w Czerwonej Królowej przedstawiła autorka podobała mi się. Ten świat jest okrutny, szokujący, pełen rozkazów, zakazów i bolesnych kar. Nie chciałabym się w nim znaleźć. Emocje jakie towarzyszyły mi podczas lektury, trudno mi je opisać. Jest ich bardzo wiele. Przede mną drugi tom, jestem ciekawa, jak potoczą się dalsze losy bohaterów i czym nowym zaskoczy mnie autorka.

Link do opinii
Avatar użytkownika - krolowa14112002
krolowa14112002
Przeczytane:2017-01-30, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Dobra książka, nie mogłam się odniej oderwać. Bohaterowie są świetnie wykreowani zwłaszcza Mare. Ma wiele cech charakteru, które mnie urzekły, pomimo trudnego życia i sytuacji nie poddaje się, ale moim zdaniem jest zbyt naiwna jeśli chodzi o Mavena, przez co tak łatwo udaje się mu ją oszukać. Pomimo tego, że Maven okazał się zły mama nadzieje, że może jednak będą razem, zdecydowanie bardziej wole go niż jego przyrodniego brata Cala. Jeśli chodzi o moc Mare Barrow to wybrałam jej jakąś inna, błyskawica średnio mi się podoba, ale to wizja Victori Aveyard, a nie moja. Troche też żałuje, że książka ma trochę taką mało orginalną tematykę, czyli trójkąt miłosny i jakaś wyjątkow osoba, która musi walczyć ze złym żadem lub władcą, pomimo tego, że książka nie jest jakas super orginalna, pomysłowa to fajnie mi się ją czytało.
Link do opinii
Porywająca powieść o dziewczynie, która wychowuje się w ubogiej części miasta. Wszystko za sprawą czerwonego koloru krwi. "Wybrańcami" są tylko arystokracja, szlachetne domy i rodzina królewska - oni wszyscy posiadają srebrną krew, a przy tym nadprzyrodzone zdolności. Dysproporcja pomiędzy komfortem życia między Czerwonymi (traktowanymi jak niewolnicy) a Srebrnymi (nadludźmi) jest niewyobrażalna. Główna bohaterka Mare, która jawi się jako jedno wielkie rozczarowanie w rodzinie, nagle staje przed życiową szansą służby w letnim pałacu królewskim. Tam wydarza się coś jeszcze bardziej niespodziewanego, co ujawnia niezwykłe moce dziewczyny... Z początku wszystko wydaje się snem - Mare zostaje księżniczką, ma poślubić młodszego następcę tronu, jednakże musi podporządkować się ostrym regułom i nie zdradzać się ze swoim prawdziwym kolorem krwi... Wkrótce wśród Czerwonych wybucha bunt. Czy Mare zdoła pomóc pobratymcom? Czy ocali swoją rodzinę? Czy będzie mogła komukolwiek zaufać w pałacu? Gwarantuję wam, że nie spoczniecie, póki nie dotrwacie do ostatniej strony książki. Akcja jest wartka, trzyma w napięciu. To wyjątkowo udany debiut literacki. Wkrótce zabiorę się za czytanie drugiej części.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Hell-and-Heaven
Hell-and-Heaven
Przeczytane:2016-03-19, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki- konkurs, Mam,
"Od setek lat Srebrni stąpali po ziemi niczym żywi bogowie, a Czerwoni uwijali się u ich stóp jak insekty. Dopóki nie zjawiłaś się ty. Jeżeli tego nie można nazwać zmianą, to sam już nie wiem, co można nią nazwać" Srebrni i Czerwoni. Władcy i słudzy. Czas już na rewolucję! Książka bardzo mi się podobała, mimo że na poczwatku podchodziłam do niej sceptycznie, myślałam że będzie to kolejna książka na podoba ,,Igrzysk śmierci" czy ,,Niezgodnej", na szczęście się myliłam. Pierwszy raz spotkałam się z takim pomysłem i jak najbardziej mi się podobał. Autorka zagwarantowała nam tak dużo akcji, nie da się nudzić przy tej książce!! Głowna bohaterka jest silną osobą, która potrafi sobie poradzić w trudnych sytuacjach. Z wielką przyjemnością śledziłam tą historię jej oczami. "Powstańmy! Czerwoni niczym świt"
Link do opinii
Avatar użytkownika - ola2998
ola2998
Przeczytane:2016-05-24, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, Wyzwanie - fantastyka 2016,
Jestem pewna, że każdy słyszał o tej książce. Jej fenomen obiegł nas jeszcze na długo przed jej premierą. O "Czerwonej królowej" słyszałam same "ochy" i "achy" z nielicznymi wyjątkami, dlatego poprzeczka została ustawiona naprawdę wysoko. Bałam się, że rzeczywistość nie dorówna oczekiwaniom. Nie raz i nie dwa zawiodłam się na pozycjach przez innych niesamowicie chwalonych. Sięgając po "Czerwoną królową", wierzyłam, że nie rozczaruję się po raz kolejny, zaufałam opinii większości i ostro się nakręciłam. I jak wyszło? Czy to faktycznie tak wspaniała pozycja? Nowa Era. Norta. Społeczeństwo dzieli się na dwie grupy: Srebrnych - najbogatszych mieszkańców, obdarzonych niezwykłymi mocami oraz Czerwonych - ludzi pracy ciemiężonych przez system. Mare Molly Borrow jest bezrobotna, nie ma żadnych perspektyw na przyszłość, a jej jedynym zajęciem jest kradzież. Niedługo osiągnie pełnoletność, ale nie jest to powód do radości. Wie, że z tą chwilą wstąpi do wojska i zostanie wysłana na wojnę, tak jak jej bracia. Jednak los szykuje dla niej niespodziankę.W jednej chwili jest zwykłą Czerwoną, a w następnej znajduje się w zamku otoczona ludźmi, których nienawidzi. Tyle że to dopiero początek jej przygód. Nie wiem, co jest takiego wyjątkowego w tej historii. Jest ona dosyć schematyczna i czułam, że wiele elementów już gdzieś się powtórzyło. Nie zmienia to jednak faktu, że Victoria Aveyard przedstawia to wszystko w ciekawy sposób. Mimo to nie doświadczyłam tego przymusu czytania, gorączkowego przewracania kartek, by dowiedzieć się, co będzie dalej. Co prawda akcja pędzi nieprzerwanie, ale dla mnie wciąż było jej za mało. Brakło mi również dreszczyku emocji i elementów zaskoczenia, bo według mnie książka jest bardzo przewidywalna, szczególnie końcówka i ciężko było mnie czymś zaszokować. Mamy tu całą paletę bohaterów, dobrze zarysowanych i intrygujących. Każdy z nich coś skrywa, posiada własną historię i nie jesteśmy w stanie do końca ich rozszyfrować. Nie ma tu typowo czarnych albo białych postaci, to zasługuje na duży plus. Choć jeśli mam być szczera, na początku zachowanie Mare trochę mnie irytowało, na szczęście później ta niechęć osłabła. Mare to silna osobowość, niezależna, która nie do sobie w kaszę dmuchać i nie boi się podejmować decyzji. Nie podobał mi się jednak wątek miłosny, a dokładnie to przeskakiwanie Mare od jednego chłopaka do drugiego, była z lekka niestała pod tym względem. Z pewnością odnajdziemy tu wiele intryg, zdrad, konfliktów, polityki i tajemnic. Jednak nie mogę powiedzieć, że jest to powieść brutalna czy krwawa, bo jak dla mnie jest ona na taką jedynie stylizowana. Być może winę ponosi czytanie książek, które są okrutne w dosadniejszym tego słowa znaczeniu. Miejscami denerwowało mnie powtarzanie pewnych zwrotów czy informacji aż do upadłego, no bo w końcu, ile można?! Zupełnie jakbym nie była tego świadoma i autorka musiała mi to uprzytamniać co jakiś czas. Inaczej wyobrażałam sobie tę książkę, sądziłam, że zwali mnie z nóg tak jak innych, jednak tak się nie stało. "Czerwona królowa" jest naprawdę świetnym debiutem, miło spędziłam z nią czas i nie żałuję ani jednej minuty na nią poświęconej, ale według mnie nie jest to aż tak imponująca pozycja. Z pewnością wyróżnia się na tle innych, mimo to jest również niedopracowana pod kilkoma względami. Ja mogę jedynie powiedzieć, że spodziewałam się czegoś lepszego.
Link do opinii

Już niedługo Walentynki. Jedni będą chodzili za rękę ze swoimi drugimi połówkami, inni spędzą je na narzekaniu na wszechobecny miłosny nastrój, a jeszcze inni będą mieli to centralnie w nosku. Ja zamierzam zaciągnąć mojego P. na ,,Deadpoola", bo doczekać się nie mogę tego filmu, a akurat 12 lutego ma premierę. A jak już jesteśmy przy kolorze czerwonym, który z tej okazji jest nieunikniony, słów kilka o pewnej książce. O ,,Czerwonej królowej" nasłuchałam się, że ho ho i jeszcze trochę. Wszyscy się nią zachwycali, nazywali lepszą powieścią od ,,Igrzysk śmierci" i ,,Niezgodnej" razem wziętych. Ochy i achy napływały ze wszystkich stron. Jakoś w tej atmosferze ogólnej fascynacji nie byłam w stanie jej przeczytać. Teraz temperatura trochę spadła - chociaż nie do końca, bo niedługo premiera drugiej części - i mogę na spokojnie po nią sięgnąć.

Victoria Aveyard jest pisarzem, którzy dzieli swój czas między jej rodzinnym miastem East Longmeadow, Massachusetts i Los Angeles. Po ukończeniu BFA ze scenariuszy w University of Southern California, postanowiła spróbować swoich sił w pisaniu powieści. Jej debiut ,,Czerwona Królowa" wyszła rok po ukończeniu studiów - rok bezrobotny i nieco przerażający. Obecnie pracuje nad kolejną częścią serii o Mare oraz jest zaangażowana w inne projekty literackie i filmowe. Osiągnięcia, z których jest najbardziej dumna to przejażdżka na koniu w górach Montana i nawigacja z Londynu do Edynburga bez GPS.

,,- Mare Molly Barrow, urodzona siedemnastego listopada 302 roku Nowej Ery, córka Daniela i Ruth Barrowów - recytuje z pamięci Tyberiasz, streszczając moje życie. - Nie masz zawodu i w dniu następnych urodzin masz wstąpić do wojska. Chodzisz do szkoły nieregularnie, osiągasz słabe wyniki i masz na swoim koncie wykroczenia, za które w większości miast trafiłabyś do więzienia. Kradzieże, przemyt, stawianie oporu podczas aresztowania to zaledwie początek listy. Ogólnie rzecz biorąc, jesteś biedna, nieokrzesana, niemoralna, mało inteligentna, zgorzkniała, uparta i przynosisz hańbę swojej wiosce i królestwu. [...]
- A mimo to jest w tobie coś więcej. - Król wstaje, ja zaś przyglądam się z bliska jego koronie. Jej końce są nieprzeciętnie ostre. Jak sztylety. - Coś, czego nie mogę pojąć. Jesteś jednocześnie Czerwoną i Srebrną. Ta osobliwość pociąga za sobą potworne konsekwencje, których nie jesteś w stanie zrozumieć. Co zatem mam z tobą począć?"

Zacznijmy od fabuły - jest genialnie poprowadzona, chociaż momentami za bardzo skłania się ku bajkowym motywom - dziewczyna z ludu wyniesiona na sam dwór królewski. Moim zdaniem raczej usadziliby ją w jakiś pałacyku na końcu świata, gdyby działo się to w bardziej realnych warunkach albo trafiłaby na szafot. Cała historia trafienia Mare w okolice króla jest według mnie trochę naciągana pod właściwą akcję. Szkoda, można było to poprowadzić trochę zręczniej, ale nie czepiam się aż tak bardzo, poprawność zachowana. Co do samej głównej bohaterki to niezmiernie mnie irytowała. Niby twarda laska z wioski, ale dręczą ją iście dziewczyńskie i księżniczkowe rozważania. Na przykład miała trzech chłopaków wokół siebie i nie mogła się zdecydować na żadnego z nich, a więc trzyma wszystkie sroki za ogon, a wszyscy wiemy, jak to się zazwyczaj kończy... A już sama jej relacja z Calem niemal żywcem wyjęta przez większość czasu z Bravo. Pod koniec nieco bardziej zaczęłam w to wierzyć i mam nadzieję, że autorka to obroni w ,,Szklanym mieczu". A dlaczego zmieniłam zdanie? Bo w końcu został poświęcony czas na zgłębienie jego postaci. To jest niestety problem - niemal wszyscy oprócz Mare są traktowani po łebkach, jeśli chodzi o głębie postaci i charakter. Opisy oraz dialogi są jednak niezwykle żywe, dobrze skonstruowane. Klimatem książka przypomina mi ,,Igrzyska śmierci". Na koniec czeka na was niezły zwrot akcji, ale o co dokładnie chodzi wam nie powiem, bo byłby taki spoiler, że poniektórzy by mnie zlinczowali. Na koniec chciałam zwrócić uwagę na różnicę pomiędzy Czerwonymi i Srebrnymi. Jest bardzo mocno nakreślona, trochę przekoloryzowana i przesadzona. Dziwi mnie też bezwiedne posłuszeństwo tych pierwszych. Dlatego też cieszy, że autorka porusza ten problem w treści i mam nadzieję nieco urzeczywistni ten świat. I to nie jest tak, że ,,Czerwona królowa" mi się nie podobała. Przeciwnie - przeczytałam ją w jeden dzień i jestem strasznie ciekawa, co będzie dalej. Jednak nie mogę zamykać oczu na pewne niedoróbki. Powieść doskonale pokazuje, jak bardzo zmienia się ludzka psychika po wieloletnim zmuszaniu do posłuszeństwa. ,,Czerwona królowa" ma w sobie wszystko to, czego szukacie - miłość, intrygę i historię nie z tej ziemi. Śmiałam się, cierpiałam i przeżywałam razem z bohaterami, a zwroty akcji przyprawiły mnie o szybsze bicie serca. To nie jest kolejna powieść dla nastolatek.

Polecam wszystkim tym, którzy kochają dystopie oraz fantasy ogólnie. Raczej nie będziecie mogli się oderwać, więc polecam zaopatrzenie się w koc i herbatę.

,,Uważacie się za władców świata, ale wasz czas jako królów i bogów dobiega końca. Dopóki nie uznacie nas za ludzi , za równych sobie, walka będzie się toczyć u waszych progów. Nie na polach bitewnych, ale w waszych miastach. Na waszych ulicach. W waszych domach. Nie widzicie nas, choć jesteśmy wszędzie. - W jej głosie pobrzmiewa moc i pewność. - I powstaniemy. Czerwoni niczym świt."

Link do opinii
Avatar użytkownika - roxiXDCool
roxiXDCool
Przeczytane:2016-01-05, Ocena: 6, Przeczytałam, Czytam regularnie w 2016 roku,
Pierwsza część niesamowitych książek o krwi różnych kolorów. Z tytułu wynika, że główna bohaterka powinna zostać królową( przynajmniej ja tak to odczytałam). Dlatego było to dla mnie trochę zaskakujące, że tak się nie stało. No cóż jeszcze jest szansa... niedługo 2 część.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Karmelek3
Karmelek3
Przeczytane:2016-03-02, Ocena: 6, Przeczytałam,
Reasumując nie dajcie się zwieść autorce! Wyprowadzi Was na kompletne manowce! Będziecie oszołomieni i zachwyceni jednocześnie biegiem wydarzeń bo tak naprawdę ciągle coś się dzieje i nie jesteśmy w stanie tego zatrzymać. A pisarka wdraża nas w życie bohaterów i zatraca.. czy pozytywnie, czy też negatywnie to już zależy od Waszego nastawienia. Po mnie jak widać bardziej zatracona pozytywnie, chociaż chwilami mam taką pustkę w głowie, że nie wiem, jak mam Wam ją polecić. Szybko uzyskała sławę i chociażby ze względu na sprawdzenie powieści czy faktycznie zasługuje na tak wysoki rozgłos przeczytajcie. Ja tak zrobiłam i nie żałuję, co więcej jak wspomniałam na początku recenzji, Kiedyś będę musiała skompletować całą serię. Co jest oczywiste, że wybieram się na poszukiwanie drugiej części. ;) A więc kończąc polecam ją Wam z całego serca, jest to lektura dla wszystkich tak naprawdę, mocno kusi okładką, a po przeczytaniu całej zawartości będziecie jak zahipnotyzowani przynajmniej ja taka w dalszym ciągu jestem. Nie mogę otrząsnąć się z wrażenia, jakie wywarła na mnie autorka. POLECAM, POLECAM, POLECAM! Oficjalnie ogłaszam, że książka staje się moją PEREŁKĄ! ?
Link do opinii
Avatar użytkownika - paulina0944
paulina0944
Przeczytane:2016-02-11, Przeczytałam,
Bardzo bałam się ją zacząć, bo słyszałam wiele sprzecznych sobie opinii. Więc nie podchodziłam entuzjastycznie do tej książki. Ku mojej uldze historia wciągnęła mnie od pierwszej strony! "Dawno temu tata nazwał nas mrówkami, czerwonymi mrówkami prażącymi się w srebrnym słońcu. Niszczy nas potęga innych, przegrywamy walkę o nasze prawa, ponieważ nie jesteśmy nadzwyczajni." Victoria Aveyard to moim zdaniem debiutantka skazana na ogromny sukces. Na prawdę podczas czytania nie zauważyłam żadnych różnic jakie zazwyczaj są między debiutantem, a dłużej piszącym autorem. Już nie mogę się doczekać kiedy wyjdzie druga część tej wspaniałej książki. Ogólnie książkę można zaliczyć do wielu kategorii przede wszystkim fantasy i science fiction ze względu na nadprzyrodzone zdolności większości bohaterów. Co nie zmienia, że książka przestaje być mniej interesująca. "Prawdą jest to, co ja nazwę prawdą. Mógłbym podpalić cały ten świat i nazwać pożar deszczem." Mare Barrow to siedemnastoletnia dziewczyna z dość biednej rodziny. Podczas następnych urodzin dostałaby wezwana poboru do wojska. Świat, który stworzyła autorka rozgrywa się w IV w.n.e. i społeczeństwo jest podzielone ze względu na kolor krwi, czyli Czerwonych i Srebrnych. Srebrni czyli król i reszta bogatego społeczeństwa słyną z tego, że mają nadprzyrodzone zdolności, zaś Czerwoni to mieszczaństwo pracujące na dobro reszty. Mare ma trudno w tym społeczeństwie, bo nie ma możliwości uchronienia się od poboru do wojska, gdyż jedyną jej zdolnością jest okradanie możnowładców z portfeli. Jednak wielkim zbiegiem okoliczności natrafia na wpływową osobę, która może ją jednak uratować... Wydawać się może, że książka to wielka mieszanina "Rywalek", "Igrzysk śmierci" i "Niezgodnej" i w sumie to prawda, lecz to tworzy mieszankę wybuchową, które rozrywa serce na miliony kawałków  Gdy zaczęłam czytać nie mogłam się oderwać. Akcja zmieniała się co chwila, bohaterowie najpierw są dobrzy, a za chwilę źli i okropni.Tyle akcji, że można było się pogubić. Cała ta historia porusza wiele tematów, a mianowicie: niesprawiedliwe katalogowanie ludzi ze względu na kolor krwi,trzeba uważać komu się ufa, bo "każdy może zdradzić każdego", sposób rządzenia i pozbywania się problemów, więzi rodzinne, jaki mają wpływ na nasze decyzję, dlaczego i po co ludzie kłamią i wiele innych. Książka, mimo że nie należy do najkrótszych czyta się lekko i szybko. Opisy nie są nadzwyczajnie długie takie w sam raz. Dialogi są na wysokim poziomie. Jest dużo ciekawych cytatów, które zmuszają czytelnika do zastanowienia nad pewnymi problemami. Postacie są ciekawie wykreowane co dodaje atmosferze historii nieoczekiwanych zwrotów akcji i wielu zdrad... Nadprzyrodzone moce osób nie są jakieś wymyślne co ułatwia wyobrażenie sobie tego. Mnie książka trzymała od początku do końca w napięciu. Słyszałam, że książka jest przewidywalna i powiem, że robiłam taki test na początku i to prawda da się zgadnąć dalszy ciąg. Ja jednak postanowiłam, że nie będę sobie psuć historii i czytałam tylko to co na bieżąco i wtedy robiła się bardziej cudowna  "Ten świat jest równie piękny, co niebezpieczny. Ludzi, którzy popełniają błędy, po prostu się eliminuje." Książkę mogę polecić każdej osobie! Jest napisana lekko i ciekawie, wykreowany świat, mimo że jest pokazany w IV wieku pokazuje jaki jest teraz w niektórych państwach. Akcja dzieje się cały czas, a ostatnie 100 stron leci jak burza. Ta książka trafia na moją listę najlepszych książek jakie przeczytałam 
Link do opinii
Avatar użytkownika - StillChangeable
StillChangeable
Przeczytane:2016-02-05, Przeczytałam,

"Stworzenie nadziei, gdy w rzeczywistości jej nie ma, to okrucieństwo. Fałszywa wiara wywołuje rozczarowanie, ból i wściekłość, przez co niełatwe sprawy stają się jeszcze trudniejsze."

 

     Powyższy cytat to jeden z wielu trafnych fragmentów książki "Czerwona królowa" autorstwa Victorii Aveyard, która to historia porwała mnie bez reszty. Czytałam o niej swego czasu bardzo wiele opinii i stopniowo utwierdzałam się w przekonaniu, że powinnam w końcu po nią sięgnąć. Kiedy więc zdarzyła się ku temu okazja, nie wahałam się ani przez chwilę. Tym oto sposobem zostałam zabrana na kilka dni do świata, w którym wszystko może się wydarzyć i gdzie "każdy może zdradzić każdego". Fenomenalna, trzymająca w napięciu, młodzieżówka w stylu fantasy, która sprawiła, że pochłonęłam ją w mgnieniu oka i śmiało mogę dołączyć do swoich ulubionych książek. 

     Główną bohaterką, jak i również narratorką całej historii jest Mare Barrow - nastoletnia dziewczyna, której życie w wiosce Pale wkrótce zamienia się w przebywanie na dworze króla. Żyje ona bowiem w świecie, gdzie istnieje ewidentny podział na dwa rodzaje ludzi: Czerwonych - tych niżej urodzonych, z których wywodzi się Mare. Ich życie to pasmo udręki, jaką zrzucają na nich Srebrni - czyli tak zwana klasa wyższa, mająca nadprzyrodzone zdolności poprzez które ciągle udowadnia Czerwonym, gdzie jest ich miejsce. Jednak Mare okazuje się być wyjątkowa. Kiedy zyskuje posadę na dworze króla, tym samym uwalniając się z obowiązkowej służby wojskowej, której to termin zbliżał się nieubłaganie, okazuje się, że nie jest taką zwyczajną dziewczyną... Mimo że w jej żyłach płynie czerwona krew, posiada ona niezwykłą umiejętność - potrafi w mgnieniu oka wzniecić błyskawice, jakie są w stanie pokonać praktycznie każdego. Odkrywszy prawdę, król wraz ze swoją żoną, zmusza Mare do oszustwa - ma od tej pory udawać jedną ze Srebrnych. Jednak ona nie zamierza tak łatwo się poddać i pragnie pomóc tajnej organizacji Czerwonych - Szkarłatnej Gwardii - w walce z wrogiem... Czy jej się uda? Jak wiele Mare będzie musiała poświęcić, by jej podwójne działania nie wyszły na jaw? Komu dziewczyna może zaufać - swojemu przyszłemu narzeczonemu Mavenowi czy może jego bratu Calowi, z którym odnajduje pewnego rodzaju więź? I czy walka o lepszy świat przyniesie jakikolwiek efekt? Odpowiedzi na te, jak i wiele innych pytań znajdziecie oczywiście sięgając po książkę "Czerwona królowa".

     Zacznę od tego, że początkowo obawiałam się tej historii. Mimo że miałam na nią ochotę od dłuższego czasu, nadal nie byłam w stu procentach przekonana czy przypadnie mi do gustu, bo jednak nie za często sięgam po fantastykę. Postanowiłam zaryzykować i teraz, będąc już po przeczytaniu, nie żałuję ani jednej sekundy poświęconej na zagłębianie się w tę niezwykłą opowieść. Ta książka jest genialna, pełna emocji i chociaż opowiada o czymś całkowicie fantastycznym, to jest tak bardzo bliska prawdziwemu życiu. To nie tylko historia o dziewczynie potrafiącej wzniecać prawdziwą wręcz burzę dzięki swoim umiejętnościom. To przede wszystkim książka pokazująca, że w życiu czasami nie wiadomo komu możemy zaufać, bo osoby, jakie wydają nam się być tymi właściwymi, w najmniej odpowiednim momencie ukażą swoje prawdziwe oblicze. To również historia, jaka uświadamia wagę prawdziwej przyjaźni i poświęcenia dla bliskich. Ta książka pokazuje również, że tak naprawdę nigdy nie można się poddać - nawet jeśli sytuacja wydaje się bez wyjścia - zawsze powinno podjąć się jakiekolwiek ryzyko by naprawić to, co wydaje się być już nie do naprawienia. Wspaniała książka, dzięki której na chwilę oderwałam się od rzeczywistości, zapominając o wszelkich swoich ziemskich troskach. Z każdą kolejną stroną coraz bardziej wsiąkałam w tę opowieść, wraz z bohaterami przeżywając mnóstwo sytuacji. Lecz co najważniejsze - ta książka to wulkan emocji, które czytelnik czuje całym sobą. Wraz z historią opowiadaną przez Mare, przeżywałam zarówno gniew na niektóre sytuacje, momenty radości, jak również ogromnego wzruszenia, które sprawiało, że nawet kilka łez popłynęło z moich oczu. Polecam "Czerwoną królową" każdemu, kto ma ochotę na książkę w stylu fantasy, która oprócz świetnej fabuły, zawiera w sobie mnóstwo życiowych prawd, a co więcej - przez te wszystkie ponad czterysta stron, trzyma w ogromny napięciu.

     Jeśli chodzi o bohaterów, bardzo polubiłam kilku z nich. Oczywiście sama Mare jest postacią, do jakiej trzeba się przekonać - jedni będą w stanie obdarzyć ją sympatią, inni może niekoniecznie ze względu na niektóre jej działania. Jednak osobiście zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy. Bardzo polubiłam również jej przyjaciela - Kilorna, a wszelkie sceny właśnie z nim w roli głównej najbardziej potrafiły mnie rozczulić i wzruszyć. Nie mogłam natomiast od samego początku przekonać się do Mavena, podobnie jak do Cala - chociaż w jego przypadku było nieco inaczej i z kolejnymi rozdziałami coraz bardziej mnie do siebie przekonywał. Są również postaci, które niezmiernie mnie irytowały, jak sama królowa Elara czy też dziewczyna imieniem Evangeline. Tak czy siak, uważam, że Autorka świetnie wykreowała swoich bohaterów.

    Tak naprawdę nie mam się do czego przyczepić, a co więcej - dodam jeszcze kilka plusów o tej książce. Jak dobrze wiecie, zwracam uwagę na oprawę graficzną i od razu przyznam się Wam do tego, że  mam słabość do okładki "Czerwonej królowej". Jest ona po prostu przepiękna, wręcz idealnie pasuje do całej tej historii.  Co więcej, również styl Autorki jest niezwykle przyjemny w odbiorze, a jednocześnie nie jest całkowicie banalny i niektóre fragmenty na dłużej zapadną mi w pamięci (jak chociażby przytoczony na samym początku). 

    Stąd też, polecam przeczytanie tej książki, a sama natomiast mam to szczęście, że już teraz mogę zapoznać się z jej kontynuacją, czyli "Szklanym mieczem" i mam nadzieję, iż okaże się on równie wciągający jak pierwszy tom. Dlatego jeśli tylko lubicie fantastykę, a wahacie się czy sięgnięcie po "Czerwoną królową" będzie dobrym wyborem - ze swojej strony mogę powiedzieć Wam tylko tyle, że wybór należy do Was, ale moim zdaniem, nie pożałujecie. 

 

Link do opinii
,,Prawda się nie liczy. Liczy się tylko to, w co wierzą ludzie." Jak powszechnie wiadomo ,,Czerwona Królowa" nie ma zbyt wielu pochlebnych opinii. Niektórzy twierdzą, że jest słaba, ale ja uważam inaczej. To jedna z najlepszych książek, które przeczytałam w 2015. Wciągająca fabuła, szybka akcja, interesujący bohaterowie - to właśnie ,,Czerwona Królowa''. Nie mogę powiedzieć zbyt wiele o treści, ponieważ zaspoilerowałabym innym, którzy jeszcze nie przeczytali. Mogę powiedzieć jeszcze jedno - nie dajcie się zwieść pozorom. Nie każdy jest tak naprawdę tym, kim się wydaje! Polecam. ,,Powstaniemy. Czerwoni niczym świt."
Link do opinii
Avatar użytkownika - BoRoWiK
BoRoWiK
Przeczytane:2015-11-05, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie Initium - fantastyka,
Książka bardzo, ale to bardzo wciąga - czytający nie zauważa się kiedy kończy się kolejny rozdział, pozostaje niedosyt i sięga się po kolejny ;) Autorka dorzucając co raz to nowe fakty, wciąga czytelnika w historię Mare i Cala :) Srebrni i Czerwoni dwa różne światy, sztywna etykieta dworu i walka o przetrwanie i po mnie :) Jedyne do czego mogę się przyczepić to początkowe zachowanie Cala troszkę irytuje (to jego niezdecydowanie), ale później autorka rehabilituje się i nie ma na co narzekać :) Niestety następna część trylogii ukarze się dopiero w przyszłym roku :/ Polecam wszystkim fanom utopi i fantasy :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sheti
Sheti
Przeczytane:2015-02-19, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
,,Czerwona królowa" to debiut młodej autorki, Victorii Aveyard. Typowa dystopia skierowana dla młodzieży, gdzie społeczeństwo uległo podziałowi na Czerwonych i Srebrnych. Srebrni uważają się za lepszych, rządzą Czerwonymi, którym w udziale przypadła jedynie ciężka, chwilami wręcz niewolnicza praca. Bunt jest niemożliwy, bowiem Srebrni są niczym pół-bogowie - posiadają niewyobrażalne i niezwykle potężne umiejętności, dzięki którym czują się wyjątkowi. Dla siedemnastoletniej Mare Barrow życie wydaje się być czymś bezcelowym i ma się wrażenie, że to nigdy nie ulegnie zmianie. Ale ta dziewczyna jeszcze nie ma pojęcia o tym, jak ogromna moc w niej drzemie... Książka ta zainteresowała mnie już od pierwszej chwili, gdy o niej usłyszałam. Nieziemska okładka znakomicie przykuwa uwagę czytelnika i nie pozwala o sobie zapomnieć, a sama treść prezentuje się równie zachęcająco. Pomysł pani Aveyard doskonale wpasowuje się w moje gusta, ponieważ zawsze chętnie sięgam po powieści dystopiczne, ale wiadomo jak to jest - z debiutami różnie bywa, z wykonaniem również. Pomysł to jedno, ale zdolność przelania tego w umiejętny sposób na papier to drugie. Na szczęście autorka nie miała tutaj większych trudności i spisała się naprawdę dobrze. Nie tylko bardzo dobrze pokazała nam to, co kotłowało się w jej głowie, ale również jej styl nie pozostawia wiele do życzenia. ,,Zdaje się, że tak można po krótce opisać mój świat - na wszystko brakuje już sił." Główna bohaterka, Mare Barrow, początkowo nie zyskała mojej sympatii. Wydała mi się osobą bardzo zamkniętą w sobie, nierozważną, chwilami wręcz głupią i prymitywną. I wiecie co? W tym przypadku sprawdza się powiedzenie, żeby nie oceniać książki po okładce, a pozory mylą, bo już po krótkim czasie spędzonym z nią zmieniłam zdanie. Ta dziewczyna skrywa w sobie potężną moc, a jak przyjdzie co do czego to uaktywniają się w niej takie cechy jak inteligencja, spryt i przebiegłość. Coś czuję, że jeszcze nie raz zadziwi nas swoim zachowaniem i wróżę jej świetlaną przyszłość. Czerwona dziewczyna trafia do świata Srebrnych i zostaje jej ofiarowane nowe życie - lepsze, ale niezwykle ryzykowne i pełne niespodzianek, smutku oraz strachu. Życie wśród społeczeństwa, którego do tej pory nie znała okazuje się być nie lada doświadczeniem. Pojawiają się czarne charaktery, które najchętniej widziałyby ją martwą, ale Mare spotyka też na swojej drodze ludzi, na których może liczyć - jednak nikomu nie powinna w pełni ufać. Ten świat jest pełen intryg i spisków, zagrażających nie tylko jej, ale również jej rodzinie, przyjaciołom, a także całemu systemowi i społeczeństwu. Muszę przyznać, że książkowy świat został przedstawiony całkiem nieźle - być może chciałabym go zgłębić jeszcze bardziej, ale liczę na to, że uda mi się to w kolejnych tomach serii. W każdym bądź razie nie miałam najmniejszego problemu, aby na własne oczy zobaczyć to, co autorka nam zaserwowała. ,,Jedno kłamstwo stworzyło moje nowe życie, drugie kłamstwo może mi je odebrać." Początkowo w sumie nie spodziewałam się, że ta książka okaże się być tak bardzo dobra. Właściwie chciałam już zarzucić autorce powielanie schematów, trzymanie się stereotypów i byłam lekko zdezorientowana, gdyż widziałam nawiązania do wielu książek, które kiedyś czytałam - mimo tego, że każdą z nich wspominam wyjątkowo dobrze, to zawsze czuję pewien niesmak, gdy dochodzi do powielania czegokolwiek. Zwracam jednak honor, bowiem druga połowa książki naprawdę mnie urzekła. Akcja miała odpowiednie tempo, pani Victorii udało się stopniowo budować napięcie, a dodatkowo wprowadzić zaskakujące zwroty owej akcji oraz chwile pełne niedopowiedzeń i niepewności, która powoli zżerała mnie od środka. No i oczywiście ciekawość - jak to wszystko się skończy? Jak Mare sobie poradzi? Co się stanie z pozostałymi bohaterami? W końcu zdołałam się przekonać, że autorka nie stroni od rzucania im kłód pod nogi czy też idzie o wiele kroków dalej - po prostu ich uśmierca. ,,Czerwona królowa" to powieść pełna pasji, emocji, nadziei, ale i smutku oraz rozczarowań. Wszystko, co spotyka główną bohaterkę ma w sobie te elementy i nie da się ukryć, że nawet w czytelniku chwilami budzą się podobne odczucia. Victorii Aveyard udało się świetnie zadebiutować i stworzyć dystopiczną wizję świata, któremu z łatwością dajemy się porwać. Fabuła jest wyjątkowo wciągająca, a bohaterowie jak żywi - nic dziwnego, że ciężko choćby na chwilę oderwać się od czytania. Lektura tej pozycji mnie naprawdę mile zaskoczyła i nie poczułam ani odrobiny rozczarowania - fakt, początkowo targały mną sprzeczne odczucia, ale po zapoznaniu się z całością mogę śmiało stwierdzić, że to znakomita powieść zapowiadająca cudowną serię, która pociągnie za sobą rzesze czytelników. Panno Aveyard, prosimy o więcej!
Link do opinii
Avatar użytkownika - karola137
karola137
Przeczytane:2015-05-15, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki w 2015 roku,
Teraz, gdy w końcu skończyłam matury (hura!) mam czas i na czytanie, i na pisanie opinii, i na wszystkie moje ulubione zajęcia. Jaka ulga. A co do "Czerwonej królowej"... Jaaaaaaaaaak pani Victoria Aveyard mnie dobrze zna! Skąd wiedziała, za którym bratem będę od początku bez względu na wszystko? Z drugiej strony miałam miały zawód, bo od początku podejrzewałam tą osobę o zdradę, chociaż często myślałam również o innych, bo przecież każdy może zdradzić każdego, jak mawiał Julian. Taki przesympatyczny wujek! Poza tym wszystkim książka bardzo przypadła mi do gustu, szybko się czytało, akcja nie ciągnęła się, a za każdym razem, gdy już myślałam, że będzie na chwilę spokój BUM! I po spokoju. :) Niecierpliwie będę czekała na kolejne części. A tak z innej beczki, czy tylko ja uwielbiam tą okładkę? Taka prosta, symboliczna, ale za to trafia w sedno sprawy! Dobra robota.
Link do opinii
Avatar użytkownika - gemmabe
gemmabe
Przeczytane:2015-03-12, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Wybitnie genialna nie jest. A szkoda, bo po tych wszystkich reklamach spodziewałam się właśnie czegoś wyśmienitego. Połączenie Rywalek, Szklanego tronu i może Igrzysk Śmierci. Fabuła nieskomplikowana, brak jakiś większych wątków pobocznych, ledwo zauważalni bohaterowie dalszoplanowi. Ale bohaterowie pierwszoplanowi- pierwsza klasa. Meaven i Cal... Tacy różni. Tacy podobni. Autorka chce by czytelnik wyrobił sobie konkretną opinię o nich, by później wszystko to zburzyć. Za to brawa się należą. Na prawdę żałuję, że autorka nie pokusiła się o napisanie niektórych scen z perspektywy innych bohaterów. Nie koniecznie książąt, bo to mogłoby zepsuć efekt końcowy, ale Walsh, Fearly, nawet Evangeline... To bym poczytała. Końcówka nie zaskoczyła mnie tak bardzo jak powinna, ale to dlatego, że byłam podejrzliwa od samiutkiego początku. Dla kogoś nie szukającego drugiego dna we wszystkim, rozwiązanie akcji będzie idealnie zaskakujące. Gdyby nie reklamy sięgnęłabym po książkę z mniejszymi wymaganiami i pewnie przez to nie rozczarowałabym się tak jak to stało się teraz. Czy polecam? No polecam. Pewnie fanki Rywalek będą usatysfakcjonowane.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agusia97
agusia97
Przeczytane:2015-03-12, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Naprawdę świetna książka, rewelacyjnie się ją czyta a główna bohaterka od pierwszych stron wzbudza sympatię. "Czerwona królowa" przedstawia wizję świata podzielonego na ludzi według ich krwi. Koloru krwi. Zwykli, normalni obywatela państwa mają czerwoną krew. Lecz w żyłach ludzi posiadających różne specyficzne umiejętności płynie srebrna krew. Te zdolności pozwalają im zapanować nad różnymi siłami przyrody i dzięki temu to właśnie oni sprawują władze w kraju i to właśnie oni okropnie traktują Czerwonych. Głowna bohaterka, Mare jest jedną z Czerwonych, dzięki niezwykłemu szczęściu udaję jej się zdobyć posadę w pałacu, co ratuje ją od poboru do wojska, który najpewniej skończyłby się jej śmiercią. I tu zaczyna się bardzo skomplikowana historia Mare. Książka jest naprawdę wciągająca. Bardzo różni się od książek tego typu tym, że jest bardzo nieprzewidywalna. Z reguły bardzo łatwo jest się domyślić zakończenia antyutopii. W tym wypadku jest zupełnie inaczej, większość scen mających miejsce w tej książce, była dla mnie bardzo dużym zaskoczeniem. Akcja jest naprawdę bardzo dynamiczna, jak na książkę tego typu. W bardzo ciekawy sposób zostały też wykreowane charaktery bohaterów. Są one bardzo różne od siebie. Styl i język autorki jest w gruncie rzeczy prosty, ale dzięki temu książkę naprawdę dobrze się czyta.
Link do opinii

Wizje dystopicznej przyszłości pojawiają się w literaturze coraz częściej. Autorzy ścigają się w wymyślaniu oryginalnych fabuł, bądź bazują na sprawdzonych schematach, odpowiednio je modyfikując. Sięgając po książkę Victorii Aveyard nie byłam pewna, czy pisarka będzie w stanie mnie zaskoczyć, ale zaintrygowana opisem na okładce postanowiłam zaryzykować.

Główną bohaterką powieści „Czerwona Królowa” jest niespełna osiemnastoletnia Mare Molly Barrow, której życie i przyszłość wyznacza kolor krwi. Jego czerwona barwa sprawia, że miejsce nastolatki w hierarchii społecznej jest ściśle określone, a możliwości życiowych wyborów są bardzo ograniczone. Nie ukończyła terminu (nauki zawodu u mistrza), nie ma pracy, a to oznacza, że w dniu kolejnych urodzin dostanie powołanie do wojska i zostanie wysłana na wojnę. Pogodziła się z losem, a ostatnie miesiące w Palach gdzie mieszka wykorzystuje na pomoc rodzinie – kradnie i przemyca pożądane towary. Kiedy podczas kolejnego napadu zostaje przyłapana na gorącym uczynku nie przypuszcza, że to dopiero początek niespodzianek jakie szykuje jej los.

Ta niefortunna wpadka sprawia, że życie Mare odmienia się – nie dość, że unika kary, to nieoczekiwanie otrzymuje intratną propozycję pracę w charakterze służącej na królewskim dworze. Szybko jednak uświadamia sobie, że trafiła na niepewny grunt, nie mniej niebezpieczny niż działania wojenne na froncie. Tutaj gra pozorów nigdy nie ustaje, kłamstwa to chleb powszedni, a zaufanie jest towarem deficytowym, gdyż każdy może zdradzić każdego. Jeden nierozważny krok może mieć niewyobrażalne konsekwencje, a ujawniony przypadkowo „defekt” dziewczyny spowodował, że nie tylko znalazła się w śmiertelnym zagrożeniu, ale także musiała podjąć rzuconą przez królewską parę rękawicę.

Maere jest dziewczyną, która zostaje wyrwana ze znanego sobie środowiska i osadzona w roli, do której kompletnie nie jest przygotowana. Szybko jednak uczy się zasad i zależności panujących na dworze, a dokonane odkrycia sprawiają, że zaczyna wykorzystywać własne atuty i znajduje sprzymierzeńców.

Autorka wykreowała ciekawą rzeczywistość i oparła ją na solidnych fundamentach. Stworzyła monarchię i podzieliła społeczeństwo na dwie rasy - Czerwonych i Srebrnych, które różnią się kolorem kwi. To sprawia, że wszyscy Srebrni posiadają nadprzyrodzone moce. Niektórzy z nich obdarzeni są potężną siłą, inni potrafią panować nad żywiołami, uzdrawiać, a nawet przejmować kontroli nad umysłem. Dzięki tym zdolnościom z łatwością podporządkowali sobie Czerwonych, bez skrupułów ich wykorzystują, zastraszają i spychają na margines społeczny. Kraj uwikłany jest od wielu lat w  konflikt militarny, a wśród Czerwonej biedoty panuje głód. Taka sytuacja zmusza władcę do prowadzenia bezwzględnej i restrykcyjnej polityki.

Jestem pod wrażeniem kreacji postaci, które nie tylko wykazały się charakterem, ale także mamiły mnie, usypiając czujność, żeby na koniec wbić nóż w serce. Chyba pierwszy raz dałam się tak oszukać i podobnie jak główna bohaterka zlekceważyłam niebezpiecznego wroga, który za plecami Mare pociągał za sznurki. Dużym plusem powieści jest subtelnie budowany wątek miłosny, który co chwila iskrzy się, ale nie ma szans zapłonąć żywym ogniem.

Przemyślana konstrukcja fabuły sprawia, że lektura książki przypomina trochę gonitwę króliczka, który nieustannie się wymyka. Autorka sprytnie podsyca ciekawość czytelnika, odkrywając przed nim strzępki informacji i pobudzając do snucia teorii związanych z przebiegiem wydarzeń, które za moment jednym posunięciem burzy niczym domek z kart. Nie brakuje też tajemnic, bo choć wszyscy stoją po tej samej stronie barykady, nie każdy jest tu z tego samego powodu i wbrew pozorom nie walczy o to samo.

Victoria Aveyard usnuła niezwykłą i zaskakującą opowieść o świecie stojącym na skraju przepaści. Splotła losy osób, których drogi nigdy nie powinny się skrzyżować. Uwikłała zwykłą dziewczynę w sieć zależności, intryg i kłamstw i odmieniła jej życie. Obdarzyła bezcennym darem, odbierając jednocześnie coś bardzo ważnego. Ta książka to nie tylko powiew świeżości wśród powieści dystopicznych, ale przede wszystkim fascynująca mieszanka, pozwalająca wznieść się na wyżyny literackich doznań. Polecam!

Link do opinii

„Czerwona królowa” chodziła za mną już od zeszłego roku. Kiedy @aga_love_books zorganizowała z nią booktour, stwierdziłam, że to najlepsza okazja, żeby w końcu ją przeczytać.

Muszę przyznać, że podobała mi się znacznie bardziej, niż początkowo przypuszczałam. Nie porwała mnie od razu, ale z każdym kolejnym rozdziałem było coraz lepiej. Fabuła sama w sobie była bardzo przewidywalna, ale jakoś szczególnie mi to nie przeszkadzało. Ma w sobie coś takiego, co kusi czytelnika, nie pozwalając się od niej oderwać. Świat wykreowany przez Aveyard jest niezwykły, bez wątpienia pobudza naszą wyobraźnię, i wydaje nam się jednocześnie zaskakujący co bardzo znajomy. Ciężko to nawet wytłumaczyć, dopóki samemu się tego nie doświadczy. Bardzo fajnie, że autorka kreując bohaterów nie określiła ich jedynie jako albo czarne albo białe charaktery, bo tak naprawdę nigdy nie możemy być do końca pewni, komu możemy zaufać. Dzięki temu napięcie rośnie, wzmaga się nasza ciekawość i wręcz błagamy o więcej informacji. Po takim zakończeniu, jakie zaserwowała Aveyard, z pewnością sięgnę po kolejną część, żeby dowiedzieć się co będzie dalej. Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - ormofcl
ormofcl
Przeczytane:2019-05-19, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Książka niesamowita, jedna z moich ulubionych. Wciągająca, pełna interesujących zwrotów akcji. 

Link do opinii

I kolejny raz nastolatka będzie walczyć z opresyjnymi rządami i prowadzić rebelię...
Świat i społeczeństwo podzielone na uprzywilejowanych z mocami i zwykłych ludzi im podległych w powieści zarysowane był dość wątło i tylko silne więzi rodzinne wypadały przekonująco. Powodowało to, że przez cały czas lektury zastanawiałam się jedynie, czy młodszy brat następcy (i niespodziewany narzeczony Mare) zdradzi czy zginie bohaterską śmiercią. Trzeci element trójkąta romantycznego - ten bardziej kochany przez ojca i bardziej utalentowany następca tronu wypadał jakoś blado. No ale do czasu. Plusem powieści jest zakończenie i zapowiedź dużych zmian w kontynuacji.

Link do opinii
Avatar użytkownika - kochajksiazki
kochajksiazki
Przeczytane:2019-02-24, Ocena: 6, Przeczytałam,

Królestwo, niesprawiedliwa władza, rewolucja, fantasy, czarny charakter to elementy do stworzenia idealnej powieści. Jednak pani Aveyard dodała jeszcze elektryzujący składnik-Mare Barrow. W ten oto sposób powstała ,,Czerwona Królowa”, która zawładnęła sercami czytelników na całym świecie, w tym moim.
Bohaterowie są naprawdę świetnie stworzeni i dopracowani. Mare jako tytułowa czerwona królowa jest dziewczyną, która musi stawić czoła temu, kim jest. Tak naprawę to zwykła dziewczyna o ciętym języku, która została zmuszona to udawania kogoś innego. Jest bardzo łatwowierna, co dość często udowadnia. Wierzy w to, o co walczy do samego końca. Podoba mi się to, że możemy zobaczyć jej przemianę ze zwykłej złodziejki, przez „wielmożną pannę” aż do buntowniczki.
Dla mnie najbardziej barwną postacią jest Maven, może przez to, że uwielbiam czarne charaktery. On po prostu jest chłopakiem, który pragnie uznania, ponieważ jako młodszy z rodzeństwa odczuwa potrzebę bliskości i miłości. Może tłumacze jego zachowanie, ale on tak naprawdę czuje prawdziwe uczucie do Mare, bo przecież na początku był zupełnie inny. Albo jednak był potworem od zawsze. Choć ta psychopatyczna miłość jest dla mnie i tak plusem w książce. Reszta bohaterów również zasługuje na uznanie.
Co do wątku miłosnego, to miał naprawdę zawrotne tempo. Obiekt westchnień głównej bohaterki zmieniał się praktycznie co 3-4 rozdziały. Wątek Szkarłatnej Gwardii był naprawdę bardzo dobrze skonstruowany. Autorka ze szczegółami dopracowała całą działalność organizacji.

Książka ma w sobie coś bardzo urzekającego, jest innowacyjna. Czyta się ją z ogromną ciekawością i chęcia poznania dalszych losów bohaterów. Jeśli lubicie tematykę buntu i królestwa, a do tego jesteście fanami fantasy to „Czerwona Królowa” z pewnością trafi do waszych serc.

Link do opinii
Avatar użytkownika - MagdaMc
MagdaMc
Przeczytane:2019-02-14, Ocena: 3, Przeczytałem,
Inne książki autora
Królewska Klatka
Victoria Aveyard0
Okładka ksiązki - Królewska Klatka

Trzeci tom bestsellerowej serii „Czerwona Królowa”. Mare jest pilnie strzeżonym więźniem zdanym na łaskę i niełaskę Mavena. Dręczą ją...

Szklany miecz
Victoria Aveyard0
Okładka ksiązki - Szklany miecz

W kontynuacji bestsellerowej "Czerwonej Królowej" Mare Barrow musi zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę, stawić czoło bezlitosnemu...

Zobacz wszystkie książki tego autora